sobota, 12 października 2013

Marmurek po raz pierwszy...


Szał ciał na temat lakierów marmurkowych się zrobiło, że aż mnie naszło na nie. Jednak nie mogłam nigdzie ich u siebie znalezć, więc sobie je odpuściłam. Aż pewnego dnia szłam sobie a raczej wracałam ze szpitala z wynikami, przechodzę obok kiosku patrzę i nie dowierzam !!!! Co widzę na oknie wystawowym??? Marmurkowe LEMAXY!!!!!!!!!!

Nie zastanawiając się weszłam i kupiłam 3 sztuki, te co najbardziej przypadły mi do gustu ;)

Dziś przedstawiam jednego z nich ;)


Ten kolor wpadł mi pierwszy z całej kolekcji. Wygląda na szara mieszankę z odrobiną bieli z milionem małych, czarnych drobinek. Fajny, delikatny, powiedziałabym nawet, że mleczny kolor podchodzący pod stracciatellę.




Konsystencja lakieru jest dość rzadka, lecz nie stanowi to problemu z aplikacja. Nie rozlewa się na skórki i mega plusem jest jego szybkie schnięcie!!!! Zdziwiło mnie to bardzo, bo myślałam, że przez drobinki okres "suszenia" jeszcze bardziej się wydłuży. A tu taka niespodzianka!!!
Co do krycia - idealnie wygląda przy 3, mocniejszy i intensywniejszy efekt marmurka ale i przy 2 też jest nie najgorzej, choć już wygląda nie co delikatniej.
Po pomalowaniu bałam się , że ten drobny maczek, będzie mocno upierdliwy i że będzie odstawał. Miałam już wizję zahaczania o wszystko i jeden wielki nerw. No ale kolejny plus - nic takiego się nie wydarzyło!!! Drobinki są leciutko wyczuwalne ale bardziej w subtelny sposób i nie ma opcji by gdziekolwiek i o cokolwiek zaczepić.
Trwarłość też mają zadowalającą . Spokojne 4 dni, bez odprysków, żadnych starć, nic.







Tutaj macie porównanie Lemax - "stracciatella"  2 warstwy kontra 3 ;)




Jak widzicie obydwie wersje są przyjemne dla oka ale 3-cia wydobywa jakby więcej z siebie, z koloru i całkowitego wyglądu marmurka.



Buteleczki Lemax- ów mają kilka wersji, po okrągłe " baryłki" do podłużnych - kwadratowych a nawet widziałam buteleczki w kształcie gwiazdek ;)  Minusem też jest, że marmurki nie posiadają nazw, numerków nic, więc trzeba sobie chyba samemu je nazwać. Tak myślę, że może producent ominął ten fakt, gdyż w wydaniu jest ich tylko 5 sztuk. Czyżby się nie opłacało??

Cena: ok 4zł/ 12 ml.
Dostępne: allegro, osiedlowe drogerie, nawet kioski ;)

Podobają Wam się marmurkowe Lemaxy??

Pozdrawiam

MAGDA




25 komentarzy:

  1. muszę go wreszcie gdzieś poszukać! :) świetnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 warstwy straciatelli zdecydowanie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszedł ci pięknie, naprawdę to 1. raz? :) Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego u mnie on nie wygląda tak pięknie?! :( :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, świetny, uroczy :D
    Chętnie bym sobie kupiła takie cacko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny. Jak moje ukochane lody straciatella :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaa! Chcę je! Chcę! Marzę o tych Lemaxach od dawna, ale nigdzie ich dostać nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny:) Chciałabym taki, ale żółty lub różowy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda przepięknie, a ja jeszcze żadnego marmurka nie mam

    OdpowiedzUsuń
  10. jeden z moich ulubionych marmurków, wygląda ślicznie na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dlaczego u mnie ich nie ma ! grrr :p chociaz pociesze sie Twoimi zdjęciami... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie wygląda, tak niebanalnie, ale skromnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. kuszą, kuszą, ale jeszcze daję radę się im opierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lemaxy bardzo mnie przyciagają i skończy sie tak, że którys kupię. ;) a ten bardzo fajnie sie prezentuje. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny! Chyba się wreszcie skuszę na któryś odcień :)

    OdpowiedzUsuń