środa, 7 grudnia 2016

Victoria Vynn Khaki Path

Kochani jak po Mikołajkach?? Byłyście grzeczne, prezenty trafione w gusta??  Kto nie dostał niech się nie smuci, niedługo mamy gwiazdkę, więc tego dnia na pewno wszystkie dostaniemy piękne podarunki.
Na dzisiaj mam dla Was post z serii manicure hybrydowy z lakierem od Victoria Vynn. Lakier, który Wam dzisiaj przedstawię jest dość specyficzny jeśli chodzi o jego odcień.



 Dzisiejszy kolor to nr. 125 czyli Khaki Path. Jak dla mnie jest to dość dziwaczny odcień no i nie bardzo wpasował się w mój gust. Typowy Khai  czyli zgniła zieleń  do tego z malutkimi mieniącymi się drobinkami.


 Pigmentacja lakieru ponownie zaskakująco dobra, spokojnie wystarcza dwie warstwy by zakryć całkowicie płytkę. Pędzelek precyzyjny, wygodny, łatwo się nim operuje.








 Tym razem zrobiłam małe fiku miku i użyłam bazę z innej marki. Chciałam sprawdzić czy lakiery VV mają równie dobrą przyczepność przy innych bazach.


To jest mój trzeci lakier od Victoria Vynn i powiem Wam, że jak dla mnie są one rewelacyjne! Seria Gel Polish System zachwyca kolorem, połyskiem, trwałością i do tego maja aż 108 kolorów. Chyba życia mi nie starczy i budżetu by móc je wszystkie sprawdzić ;) Specjalnie opracowana żelowo-lakierowa konsystencja zapewnia doskonałą aplikację i jeszcze lepsze i mega szybkie usunięcie. Na pochwałę zasługuje też baza i top, bazy można spokojnie używać pod inne lakiery. Nie zauważyłam nic co by mogło popsuć jakość produktów Victoria Vynn. Jedyne co wynikło z testowania to mega zachwyt i "chcica na więcej" !




Pozdrawiam



niedziela, 4 grudnia 2016

Ręcznie robione mydełko cynamonowe od Mydlane Rewolucje.

Kosmetyki własnej roboty zawsze mnie ciekawiły. Zawsze byłam pełna podziwu dla osób wytwarzające te wspaniałości. Do tego nie tylko talent trzeba mieć ale również szeroką wiedzę i przede wszystkim pasję, bowiem w każdym kosmetyku stworzonym przez czyjeś dłonie kryje się ciężka praca oraz chęć zadowolenia odbiorcy.
Dzisiaj przychodzę do Was z mydełkiem robionym ręcznie właśnie przez Mydlane Rewolucje.


 Mydełko, które posiadam to istna rozpusta cynamonowa. Po wyjęciu z folii czułam wielką siłę cynamonu. Po przystawieniu do nosa pierwsze skojarzenie- to guma cynamonowa. Ostry, dość drażniący ale przyjemny zapach. Wiadomo nie każdy cynamon lubi, jednak tutaj jest on mega intensywny, przez co cała łazienka przepięknie pachnie.


 Mydełko ma bardzo prosty skład, oraz proste przeznaczenie. Owa kosteczka służy Nam do szybszego pozbycia się cellulitu, poprawienia krążenia krwi, właśnie dzięki cynamonowi. Można stosować je na ciało oraz na delikatną i suchą skórę twarzy.


Mydełko jest dwukolorowe a na wierzchu posiada dwie ucięte laski cynamonu???? W każdym razie podczas używania mydełko ściera się a te malusie "kuleczki" jeszcze mocno siedzą. To one chyba nadają tak intensywnego aromatu, który godzinami jeszcze czuć w łazience buszującą ich woń.


 Po kontakcie z wodą kosmetyk świetnie się pieni, jest delikatny i kremowy. Przyjemnie się go używa i co najważniejsze mydełko nie wysusza skóry. Używałam go do tylko i wyłącznie do ciała, gdyż jego silny charakter nie bardzo mi pasuje by potem cynamon czuć na swojej twarzy. Tak też kilka razy w tygodniu robię sobie masaż z zużyciem właśnie tej cynamonowej kosteczki.


Podczas ciąży moja skóry bardzo się zmieniła z suchej skóry przeszła na mega suchą. Tak też staram się dobierać kosmetyki ułatwiające mi pozbyć się tego dyskomfortu. Nie wspomnę kiedy to kosmetyk powoduje jeszcze gorsze przesuszenie to wtedy tylko smalec albo olej idzie w ruch ! Na szczęście dzięki temu mydełku uniknęłam wszelkich problemów z przesuszeniem skóry. Partie ciała, gdzie był cellulit niestety nadaj jest, wiadomo, że samym mydełkiem nie usuniemy go z naszej skóry, ale też nie spodziewałam się tego. Jednak faktycznie kosmetyk rozgrzewa i poprawia krążenie, czuć podczas masowania delikatne mrowienie i to całkiem przyjemne. Skóra po dokładnym spłukaniu jest bardzo delikatna, miękka i przeokropnie pachnąca cynamonem ( w dobrym tego słowa znaczeniu )


Jestem pozytywnie zaskoczona, że cynamon może tak fajnie podziałać na naszą skórę. Mydełka są średnich gabarytów, bardzo wydajne i przede wszystkim o naturalnym składzie. Plusem jest jego uniwersalność. Jednak cynamon nie dla mojej cery, za intensywny zapach i prawdopodobnie zniechęciłabym się do niego. Jest to idealna propozycja na zimę, rozgrzewające działanie oraz jego zapach cynamonu pomalutku wprowadza już Nas w nastrój świąt Bożego Narodzenia  ;)
Po więcej informacji i po więcej mydełek zapraszam na stronę Mydlanych Rewolucji klik



Pozdrawiam


środa, 30 listopada 2016

MakeAR nr. 578 oraz top No Wipe

Ponownie od jakiegoś czasu gości na moich pazurach kolejny odcień lakierów hybrydowych marki  Makear . Tym razem postanowiłam na delikatny tony w połączeniu ze stemplami.
Kolor 578 to typowy beż, nudziak o pastelowym wykończeniu. Piękny, czysty kolor, który nadaje paznokciom naturalnego wyglądu. Nie jest krzykliwy a jednocześnie urokliwy. Dla lubiący coś więcej można zawsze pobawić się stemplami lub innymi dodatkami, by dodać im większej pikanterii, choć solo też wygląda świetnie.




Konsystencja lakieru bardzo dobra, nie spływa, nie kurczy się na jeszcze nie utwardzonym paznokciu. Pędzelek wygodny, świetna pigmentacja, nie pozostawia smug, nie odpryskuje, nie wywołuje alergii. Dodatkowy plus na realny kolor na nakrętce. Jest identyczny jak na paznokciu!








Dodatkowo chciałam Wam też przybliżyć top z serii No Wipe. Najprościej mówiąc jest to top bez przemywania. Wystarczy nałożyć warstwę na pazurki, siup pod lampę i gotowe!! Bardzo  dobra opcja dla osób nie lubiących za długo siedzieć przy tworzeniu manicure. Sama byłam zaskoczona, kiedy wyjęłam dłoń spod lampy i delikatnie macnęłam pazury a tam suchutko!!!! Lakier nawierzchniowy nadaje mocny połysk, który znika dopiero po ściągnięciu hybryd. Zdecydowanie przerzucam się na wersję No Wipe, która dla mnie jest  nie lada odkryciem. Cena za buteleczkę to tylko 35zł, ale za to jaka wygoda ;)

Lakiery hybrydowe jak i inne akcesoria możecie kupić tu http://makear.pl/

A Wy co sądzicie o marce i jakości produktów MakeAR??



Pozdrawiam



sobota, 26 listopada 2016

Olej kokosowy- zastosowanie i zalety.

Olej kokosowy już z dawien dawna bardzo mnie ciekawił. Dużo czytałam o nim na blogach , z czasem coraz częściej zaczęłam go spotykać w sklepach. Mało tego gdzie nie spojrzałam, babki chętnie kupują owy produkt. Dlaczego? Sama postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze.


Olej kokosowy jest produktem w 100% naturalnym. Uzyskuje się go ze świeżego miąższu orzechów kokosu. Najbardziej wartościowy jest olej tłoczony na zimno. Ma przyjemny zapach i delikatny posmak kokosowy. W temperaturze do 26 stopni jego konsystencja jest stała i ma białą barwę, w wyższej temperaturze staje się płynny i przezroczysty. Jest droższy od oleju kokosowego rafinowanego, ale też ma więcej cennych właściwości.
Nascyone kwasy tłuszczowe stanowią aż 90% zawartości oleju. Dzięki średnio łańcuchowej budowie nie są one odkładane w postaci tłuszczu, lecz przekształcane w energię, która przyspiesza metabolizm. Reszta składników to zdrowe kwasy tłuszczowe jedno i wielonienasycone, wiatminy E, B, C, minerały (wapń, żelazo, magnez, fosfor, sód, cynk) oraz kwas laurowy.
Olej można stosować w kuchni jako zamiennik masła lub bazę do wypieku ciast, tortów czy deserów.. Olej kokosowy może być spożywany przez wegetarian, jest produktem bezglutenowym i hipoalergicznym.


Co ważne olej ten poleca się również osobom chorym na Alzheimera, potrzebny jest również w leczeniu chorób serca oraz dla cukrzyków. NO i szczęściem w nieszczęściu stał się fakt, iż wykryto u mnie cukrzycę ciążową, to wiadomo dieta murowana. Także olej kokosowy był dla mnie zbawieniem w przyrządzaniu posiłków.
Wszelkie oleje odstawiłam na bok a w kuchni postawiłam słoik kokosowego produktu, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Dodawałam go do sałatek, do smażenia omletu ( choć smażonych rzeczy nie bardzo mi wolno) i powiem Wam, że smak całkowicie jest inny. Omleciki jak i pierś są delikatniejsze i bardziej soczyste. Czasem zdarzy mi się również zjeść malusią łyżeczkę na czczo. Nie jest to ambrozja w smaku, bo lekko przypomina smalec konsystencją, ale dla właściwości odżywczych człowiek w stanie jest się poświęcić.


Olej kokosowy stosować można również jako kosmetyk pielęgnacyjny. Pierwsze do czego go użyłam to do rosnącego brzuszka. Mimo profesjonalnych kosmetyków dla kobiet w ciąży, raz dziennie smarowałam brzusio właśnie kokosowym olejem, wcześniej rozcierając go w dłoni , żeby się rozpuścił. Skóra bardziej nawilżona i mega mięciutka no i zero rozstępów, ale tu akurat trudno stwierdzić czy to zasługa oleju czy wcześniejszych kosmetyków a może genów ;)


 Kolejne stosowanie to odrobina kokosowego miąższu na paznokcie jako odżywka. Wieczorne wcieranie daje mięciutkie skórki, które potem łatwo się wycina oraz zdrowe pazury. Zmora suchych piet też właśnie się skończyła, dwa razy w tygodniu smarowałam stopy i nakładałam na nie skarpetki i tak zostawały aż do rana. Polecam wypróbować, stópki jak nowe.
Zastosowanie w kosmetyce ma mega szerokie, więc sporo jeszcze przede mną. Na pewno wypróbuję sposób na odparzenia na pupci mojego synusia, który już niebawem się pojawi jak również lub jako naturalną oliwkę.



 Poniżej przedstawię Wam jeszcze kilka zastosowań tego cennego oleju, częśc z nich naprawdę jest zaskakująca:

 Wersja do kuchni jako:
-  dodatek do kawy
-  dodatek do smoothie,
-  olej do sałatek
- do smarowania tostów, kanapek zamiast masła,
-  natłuszczania blachy do pieczenia,

Wersja kosmetyczna jako:
- filtr przeciwsłoneczny,
- demakijaż,
- olejek do kąpieli,
- olejowanie włosów,
- balsam do ciała,
- naturalny balsam do ust lub peeling, wystarczy dodać do niego cukier,
- odżywka do rzęs,
- na suchą skórę głowy,
- łagodzi poparzenia słoneczne

Oraz inne jako:
- na ukąszenia komarów,
- na bóle gardła
- do nabłyszczania skórzanych butów i obić,
- do czyszczenia metalowych powierzchni,
- odżywka do kociej lub psiej sierści, do smarowania poduszek na łapkach
- przyspiesza gojenie ran



No i cóż więcej mogę Wam napisać. Jak sami widzicie niby prosty w składzie i taki niepozorny olej kokosowy a ma tyle właściwości, że praktycznie ten jeden produkt, mógłby Nam wystarczyć, do większości zadań , które wykonujemy w domu. Plusem też jest fakt, że przy używaniu go w kuchni, nie zmienia smaku smażonych na nim potraw i nie przypala ich. Wręcz przeciwnie wydobywa z nich ich prawdziwy aromat, dzięki czemu zwykłe naleśniki stają się prawdziwą ucztą dla podniebienia.

Cena: ok. 30zł/ 900 ml
Dostępność: https://zdrowystragan.pl


Znacie olej kokosowy, znacie może jeszcze inne jego zastosowanie??



Pozdrawiam,