Siedzę i się roztapiam..... Przydałby się porządny wiatrak, wtedy może wena byłaby lepsza! Ale korzystam jeszcze z pogody, bo wiem, że nadchodzi jesień i zatęsknimy wszyscy za odrobiną spiekoty. By zapomnieć o otulającej mnie gorączce, chciałam Wam pokazać lakiery hybrydowe marki Clavier. Dzięki portalowi Ambasadorka Kosmetyczna miałam okazję albo szczęście dostać się do testowania produktów właśnie tej marki. Tak, też i zrobiłam i zapraszam Was teraz na moją opinię.
Pierwszy w użycie poszedł kolor nr. 043. Piękna, przygaszona śliwka, która idealnie wpasuje się w połączeniu z każdym innym odcieniem. Dla kontrastu dołożyłam jaśniejszy odcień oraz do tego folia transparentna i gotowe. Lakier Clavier ma bardzo dobrą pigmentację i konsystencję. Wystarczy dwie warstwy i mamy idealnie pokrytą płytkę paznokcia. Co do folii to tutaj miałam nie lada zabawę. Nie dość, że był to mój pierwszy raz z "nimi", to nie wiem czemu różowa odbiła się wzorowo a złota już niekoniecznie. Musiałam się troszkę napocić by cokolwiek było widać. W każdym razie efekt końcowy prezentuje się następująco.
Cóż mogę więcej napisać. Lakiery Clavier z moją płytką utrzymują się do 3 tygodni. Nie zauważyłam, by podczas czy aplikacji czy noszenia pojawiały się odpryski czy bąbelki powietrza pod warstwą lakieru. Do niczego się nie przyczepię bo naprawdę nie mam do czego . Produkty godne polecenia do wykonania manicure nie tylko w domu ale myślę, że i kosmetyczki spokojnie mogą sobie swoje salony zaopatrzyć w asortyment Clavier. No i ta cena.. Seria Pro za 9.99 a Luxure ( 10 ml!) za jedyne 14.99!!!! Spieszcie się Kochanie, bo promocja wiecznie trwać nie będzie!
Pozdrawiam,




















