Nie wiem jak u Was ale bronzer to jeden z moich ulubionych kosmetyków kolorowych. Mogę nie używać maskary ( szczerze to używam tylko od święta) w zamian za bronzer, czy choćby róż. Nie wyobrażam sobie wyjścia bez tych dwóch kosmetyków. Lubię tez je kupować na gromadę, takiego hopla mam niestety.
Ale ale do rzeczy....
Od producenta:
Rozświetlająco - brązujący puder prasowany w dwóch odcieniach. Dwie wersje kolorystyczne pozwalają na idealne dobranie odcienia pudru do kolorytu skóry. Zawiera niezwykle drobny brokat dzięki czemu perfekcyjnie akcentuje rozświetleniem wybrane partie, zaś kolorem modeluje rysy twarzy. Puder w swoim składzie zawiera doskonały emolient cechujący się bardzo dobrą przyczepnością do skóry, zapewnia także idealną smarność oraz trwałość pudru.
Opakowanie bronzera jesto plastykowe, przezroczyste pudełeczko z bardzo mocnym zamknięciem.
Konsystencja kosmetyku jest bardzo delikatna i aksamitna. Bronzer jest w odcieniu 141, czyli jak dla mnie jest to przypalany ,złoto brązowy z drobinkami rożswietlającymi, które mienią się ale na szczęszcie delikatnie.
Bronzer Rock Me Baby jest bardzo łatwy w aplikacji, fakt przy nabieraniu lubi się z lekka osybwać, więc trzeba uważać. Patrząc na opakowanie byłam pewna, że jest za ciemny i za pomarańczowy jak dla mojej karnacji, ale mylne wrażenie odniosłam. Otóż na skórze Rock Me Baby wygląda jak złoty piasek pustyni lekko przypalony. Nie jest to bronzer typowy do modelowania twarzy, gdyż ze względu na swoje złote drobinki, uważam , że nadaje się tylko i wyłącznie na rozświetlenie i np.musnięcie kości policzkowych ewentualnie na szyję i dekolt. Stawiam na typowo matowe bronzery jeśli chodzi o modelowanie twarzy ale ten pięknie się prezentuje zamiast np. różu i takie ma właśnie u mnie zastosowanie. Idealny na wiosnę, lato, bo zimową pora chyba już nie koniecznie. Puder nakładany na podkład jest dość trwały, wytrzymuje nawet cały dzień.
Co do samego produktu jestem zadowolona. Nie spodziewałąm się , że Virtual ,mnie tak zaskoczy. Używam go od ponad pół roku a ubytku wcale nie widać, czyżby wieczny bronzer??
Cena: ok.14 zł
Dostępność : drogerie,
Lubicie bronzery?? Macie swoje ulubione??
Pozdrawiam
MAGDA
Ale ale do rzeczy....
Virtual Rock Me Baby
rozświetlająco-brązujący puder prasowany 141
Od producenta:
Rozświetlająco - brązujący puder prasowany w dwóch odcieniach. Dwie wersje kolorystyczne pozwalają na idealne dobranie odcienia pudru do kolorytu skóry. Zawiera niezwykle drobny brokat dzięki czemu perfekcyjnie akcentuje rozświetleniem wybrane partie, zaś kolorem modeluje rysy twarzy. Puder w swoim składzie zawiera doskonały emolient cechujący się bardzo dobrą przyczepnością do skóry, zapewnia także idealną smarność oraz trwałość pudru.
Opakowanie bronzera jesto plastykowe, przezroczyste pudełeczko z bardzo mocnym zamknięciem.
Konsystencja kosmetyku jest bardzo delikatna i aksamitna. Bronzer jest w odcieniu 141, czyli jak dla mnie jest to przypalany ,złoto brązowy z drobinkami rożswietlającymi, które mienią się ale na szczęszcie delikatnie.
Bronzer Rock Me Baby jest bardzo łatwy w aplikacji, fakt przy nabieraniu lubi się z lekka osybwać, więc trzeba uważać. Patrząc na opakowanie byłam pewna, że jest za ciemny i za pomarańczowy jak dla mojej karnacji, ale mylne wrażenie odniosłam. Otóż na skórze Rock Me Baby wygląda jak złoty piasek pustyni lekko przypalony. Nie jest to bronzer typowy do modelowania twarzy, gdyż ze względu na swoje złote drobinki, uważam , że nadaje się tylko i wyłącznie na rozświetlenie i np.musnięcie kości policzkowych ewentualnie na szyję i dekolt. Stawiam na typowo matowe bronzery jeśli chodzi o modelowanie twarzy ale ten pięknie się prezentuje zamiast np. różu i takie ma właśnie u mnie zastosowanie. Idealny na wiosnę, lato, bo zimową pora chyba już nie koniecznie. Puder nakładany na podkład jest dość trwały, wytrzymuje nawet cały dzień.
Co do samego produktu jestem zadowolona. Nie spodziewałąm się , że Virtual ,mnie tak zaskoczy. Używam go od ponad pół roku a ubytku wcale nie widać, czyżby wieczny bronzer??
Cena: ok.14 zł
Dostępność : drogerie,
Lubicie bronzery?? Macie swoje ulubione??
Pozdrawiam
MAGDA







