Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt Denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt Denko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 czerwca 2014

Wiosenne denko 2014!

Wiosenne denko 2014!
Kochani mamy już wakacje, a od niedawna już lato pełną gębą. Więc przydałoby się podsumować wiosenne denko, które nagminnie męczyłam przez trzy miesiące ;)) Troszkę tego jest, że po części sama zapomniałam co zużyłam. Ale na odświeżenie pamięci mam pości dla Was i dla siebie też ;)

Wiosenne denko 2014



Pielęgnacji włosów



1. Barwa Skrzyp polny szmapon do włosów wypadających - dobry szampon za niewielką cenę. Dobrze oczyszcza, dobrze radzi sobie z olejami, odżywia włosy i nawet radzi sobie z łupieżem.
2. DeBa szampon nadający połysk -  maskara!!! Nic warty szampon, wielka butelka a starczyła mi dosłownie na kilka użyć!! Słabo się pieni, słabo zmywa oleje, plącze włosy, jestem nim zniesmaczona!!
3. Barwa Siarkowa Moc przeciwłojotokowy szampon do włosów - dobry szampon na problemy skórne głowy. Niweluje częste przetłuszczanie się głowy, jest delikatny i fajnie pachnie.
4. Eveline Arganowy szampon 8w1 -  całkiem dobry szampon, dobrze oczyszcza i odżywia włosy, niestety mała buteleczka starcza na góra 4 użycia!
5.  CHI Pearl Complex Farouk do włosów i skóry - odżywka z kompleksem z perły i białej trufli. Brat blizniak jedwabiu do włosów, ten bardziej pachnący i w składzie posiada min. 22 aminokwasy, substancje nawilżające, witamine B, proteiny i polisacharydy z perły i białej trufli. Idealny na końcówki, nie wysusza ich, wręcz je odżywia i regeneruje. Nie skleja i nie obciąża włosów.
6. Jantar odżywka do włosów -  tej odzywki chyba nie muszę przedstawiać, polecam ją na wszelkie problemy z włosami ;)
7. Seboradin Forte ampułki   - drogie i średnio dobre ampułki. Miały na celu zaprzestać wypadanie włosów, lecz nic takiego nie zauważyłam.

Pielęgnacja twarzy


1. La Roche - Posay woda termalna - dobra woda zdrowia doda, tutaj też można użyć tego powiedzonka. Niezawodna, pobudzająca z rana i przydatna w torebce podczas upałów. Po sprykaniu woda twarz czuję natychmiastową ulgę w każdym słowa tego znaczeniu. Wieczorem przed spaniem na oczyszczoną twarz, lubię sobie spryskać buziaka i iść spaćku ;) Zero worków pod oczami na drugi dzień ;)
2. Vichy woda termalna- to samo mogę rzec co wyżej, jednak z Vichy jestem od lat w zaufaniu ;)
3. BeBeauty płyn micelarny -  znany, lubiany chyba przez większość micelek, który jest dobry, tani i skuteczny i z BIEDRONKI ;)
4. Soraya Świat Natury regenerujący olejek do twarzy -  zaskakująco dobry olejek o różnych zastosowaniach. Niby do twarzy, gdzie spisuje się fantastycznie, ale zdał egzamin również na włosach i paznokciach!!! Jest tak dobry, że podkradał mi go facet, aż w końcu całkowicie go sobie przywłaszczył.
5. Vichy Aqualia Thermal nawilżający krem do twarzy -  najlepszy krem nawilżający do twarzy jaki miałam. Więcej nie muszę mówić!
6. Synesis 21 eliksir pod oczy - kolejna buteleczka i chyba nie ostatnia. Lubię ten eliksir, pięknie nawilża skórę wokół oczu. Używam go tylko na noc , gdyż na dzień niestety się nie nadaje a to przez swoją oleistą konsystencję. Cena troszkę wysoka, ale na promocji nie ma co się zastanawiać.
7. Eveline rozświetlające serum przeciwzmarszczkowe - totalna porażka. Nic nie działa, nawilża słabo, mało wydajny i problem z wydostaniem kosmetyku z dna buteleczki.
8. Montagne Jeunesse Very Berry/ Blemish Mud - maseczki , które uwielbiam. Mega owocowe, mega pachnące i świetnie działające!!


Pielęgnacja ciała - nawilżanie


1.  Olay Body - mus do ciała a raczej pianka, która pachnie podobnie do kosmetyków Nivea. Posiada małe drobinki rozświetlające skórę, cudownie nawilża, regeneruje i odżywia ciało, ale też lubi się z lekka lepić. Dlatego po użyciu rada taka - by chodzić przez jakiś czas w minimalnym odzieniu :D
2.  Forever Young Cellurase - balsam anty - cellulitowy, który miał za zadanie zabijać pomarańczową skórkę. Jednak każdy wie, że bez diety, sportu żaden kosmetyk nie zdziała takich cudów.Wodnisty i nieprzyjemnie pachnący balsam. Więc tyle na jego temat.
3. Tołpa Dermo Body Nova regenerujące mleczko do ciała - nawilża, odżywia i klei się jak nic. Zapachem przypomina perfumy Euphoria CK ;) Mega wydajny i troszkę drogawy jak dla mnie. Używałam go do stóp - rewelacja!!!
4. Superdrug Cranberry & Pomegranate masło do ciała - ukochane masełko prosto z Anglii!!! Gęstę, różowiutkie, pachnące, nawilżające, moje ukochane!!!
5. Fennel Mango Tango  - uwielbiam masła Fennel, mają inne zapachy, takie do zjedzenia i przy tym wspaniale działające na ciało!!! Minusem jest tu z lekka wysoka cena, ale warto czekać na promo ;)


Pielęgnacja ciała - oczyszczanie


1. Original Source Orange Oil and Ginger płyn do kąpieli - dziwny zapach, piwa korzennego, ale za to fajnie się pieni i jest całkiem wydajny.
2. Original Source Lemon and Tea tree -  tutaj natomiast, sztuczny z lekka gorzki zapach cytryny, powoduje, że kąpiel staje się karą. Do tego dziwna konsystencja, na początku jest ok, potem z czasem użytkowania jakby się "zważył". Jeden z gorszych egzemplarzy od reszty swoich kolegów.
3.  Vintage Body oil - olejek do kąpieli  - totalny niewypał! Wodnisty, z olejkiem chyba nie ma nic wspólnego! Mało wydajny, brak nawilżania!
4. Joanna Fruit Fantasy Soczysta malina peeling -  soczyście malinowy to fakt, zdzierak jak dla mnie w sam raz. Nie za ostry nie za delikatny, cudowny i pozostawia piękny zapaszek na skórze!!
5. Superdrug Cranberry and Pomegranate  - żel po prysznic, kupiony w UK, rozkosznie pachnący granatem i żurawiną, miodzio!!! Świetnie oczyszcza, pieni się na maxa i jest mega wydajny!!!! Szkoda, że niedostępne w Polsce ;(
6. Go Cranberry solny peeling do ciała z masłem Shea i solą z Bochni -  jeden z lepszych peelingów, jakie miałam. Często i z miłą chęcią po niego sięgałam. Nawilża i natłuszcza ciało przy tym dając miękką i gładką skórę. Uważać trzeba tylko jak się ma gdzieś małe ranki, piecze okropniście ;)


Inne


1. Rexona Girl Radiant - antyperspirant, któremu jestem wierna, Rexona jak zawsze niezawodna i ostatnio w przystępnych cenach.
2. Rexona Women Sexy - wersja angielska , kupiona w UK. Pięknie pachnie, perfumowany antyperspirant, który działa nawet do 48 godz. Jeden z najlepszych jakie miałam!!! Nie ma mowy o żadnym pocie!
3.Celestin krem do stóp - fajny, ziołowy zapach. Fantastycznie nawilża i regeneruje stópki.
4. Wibo zmywacz do paznokci w płatkach - fajna opcja dla leniwych i nie lubiących " smrodu" zwykłego zmywacza. Dobrze zmywa lakier i ma fajne, ekonomiczne opakowanie .
5. Lolita Lempicka Lolita - całą wiosnę pryskałam się tym zapachem, że aż mi się znudził. Dość intensywny, kwiatowy zapach idealny na wiosnę.

Uf dobrnęłam do końca. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam ;)
 Miałyście coś z mojego denka??

Pozdrawiam,

Magda

czwartek, 6 marca 2014

Zimowe denko!

Zimowe denko!

Choć zima kalendarzowa nadal trwa, to ja już postanowiłam zakończyć zimowe denko. Nazbierało się z trzech miesięcy troszkę pustych opakowań, część z nich były ok częś totalną katastrofą.
Tak więc zaparszam na lekturę ;))

Zimowe denko


Ciałko



1. Celestin Balsam do ciała argan & zioła - jeden z lepszych balsamów jakie miałam. Piękny zapach, wspaniale nawilża i posiada drobinki, które jednocześnie peelingują, wnikają w skórę i zostawiają ją mega odzywioną. Jestem na TAK.
2. Mariella Rossi Sweet Home - żel pod prysznic - najpiękniejszy zapach na świecie. Kremowa konsystencja, mega, mega wydajny, pieknie oczyszcza ciało, do tego relaksuje się przy nim za każdym razem.
3. Mariella Rossi Orient -  piękny, orientalny zapach, również jak poprzednik utrzymuje się na skórze, oczyszcza ciało przy tym wspaniale się pieniąć i mega wydajny!!
4. BingoSpa kolagen do ciała - przyjemny zapach, konsystencja lekko wodnista, pozostawia delikatną białą taflę podczas "masażu", która po czasie znika. Nawilża dobrze choć nie idealnie.
5.Greckie Skarby - Witaminowo - owocowy peeling do ciała z aloesem - piękny, grecki, egzotyczny zapach. Żelowa konsystencja, miliony, malutkich drobinek, które koją, masują skórę, pozostawiając ją pachnącą, nawilżoną i mega gładką.
6. Soraya żel pod prysznic - świeży zapach, ładne się pieni. Taki średniaczek, są o wiele lepsze koleżanki od niej/niego ;)
7. The Secret Soap Store Miętowa Sól do kąpieli - nie lubię miętowych kosmetyków, ta sól była średniakiem, o małej pojemności, działaniu równie średnim. Więcej po nią nie sięgnę!
8. BingoSpa serum kolagenowe z olejkiem arganowym - dziwny zapach, opakowanie wypełnione po brzegi, średnio nawilża, mało wydajny. W ostateczności używałam go do stóp.



Włoski


1. GlissKur Ultimate Oil Elixire szampon regenerujący - fajna złota i dość gęsta konsystencja szamponu, sprawia, że wystarczy jego odrobinka, pięknie się pieni, dobrze zmywa oleje i nadaje blask włosom. Razem z odżywką w sprayu daje jeszcze lepsze efekty.
2. Green Pharmacy balsam do włosów farbowanych  - bubel jakich mało, nic nie robi, dosłownie NIC!
3. DeBa - szampon nadający objętość  - szampon o średnim działaniu. Przyjemnie pachnie, również średnio się pieni. Kupiłam go na promocji i więcej tego nie zrobię.
4. Lavera różana maska do włosów - intensywny różano - cytrynowy zapach. Na długo pozostaje na włosach, ładnie nawilża końcówki, nadaje włosom blasku i łatwo się rozczesują.
5. Woda brzozowa - jest ze mną od lat. Zapobiega wypadaniu włosom i łupieżu.
6. Matrix Biolage  - jedna z lepszych odżywek w sprayu jakie miałam. Cudownie odżywia, nadaje blasku i pięknie pachną. Do tego codzienne rozczesywanie włosów to coś wspaniałego ;)


Twarz


1. Be Beauty płyn micelarny - o tym Panu chyba nie muszę wspominać nikomu. Tani, dobry i skuteczny!!
2. Fitomed płyn lawendowy do cery zmęczonej - kolejne opakowanie, delikatny lawendowy zapach, używam go codziennie wieczorem po pracy. Odświeża cerę, koi ją i sprawia, że odprężam się przy jej zapachu.
3. Bourjois żel do mycia twarzy - cudowny żel, pięknie pachnie, mega wydajny. Konsystencja delikatna, ładnie się pieni i fantastycznie oczyszcza twarz.
4. Avene - żel do mycia twarzy - dziwnie ale jakoś mi nie podszedł. Strasznie wysuszał mi skórę i musiałam po nich nakładać tone kremu nawilżającego.
5. Tołpa provio 35+ - serum do twarzy. Świetne, wygodne opakowanie z pipetką, doskonałe nawilżanie, cera do stała blasku i  zdrowego wyglądu.
6. Cell - X Moisturizer Krem na Dzień z Komórek Macierzystych Jabłek 10% stężenie PhytoCellTec Malus Domestica), Matrixyl Synthe 6 i Kwasem Hialuronowym. - po tym kremie spodziewałam się lepszych efektów. Powodował lekkie wysuszanie skóry, przez co nie nadawał się pod makijaż. Dziwny zapach, za rzadka konsytensja, ogólnie jestem zniesmaczona tym kremem.
7. Clinique Liquid Facial Soap Mild- żel do mycia twarzy - wystarczy kropla żelu a pieni się niesamowicie mocno. Dziwny zapach, ale dobrze oczyszcza, nie wysusza i nie podrażnia skóry. Szkoda, że taki drogi, bo z chęcia kupiłabym większe opakowanie.
8. Bioderma Hydrabio serum - świetne serum, fantastycznie nawilża. Używałam go tylko i wyłącznie na noc. Mam zamiar kupić kolejne opakowanie.
9. Yoskine diamentowe serum do szyi i dekoltu - mam zamiar kupić większe opakowanie, bo świetnie działał na moje " zmarszczki" na dekolcie. Pieknie je "wyprostował" powodując, że teraz mam dekolt dwudziestolatki :)
10.  Tołpa Provivo 35+ krem pod oczy - dobry a nawet bardzo dobry kosmetyk, który rozświetla, nawilża i redukuje worki pod oczami. Stosowane razem z serum, daje naprawdę dobre efekty.
11. Avon Planet Spa - żel pod oczy z kawiorem - o dziwo całkiem dobry żel, ładnie rozświetlał skórę pod oczami, niwelował opuchliznę z rana.
12. Eveline Kwas Hialuronowy - strasznie wysuszał mi skórę w miejscach, gdzie go używałam, więc oddałam go mamie.


Inne



1. Rexona women Happy antyperspirant - zaraz po Dove a nawet na tym samycm miejscu, są to nr.1 antyperspiranty, których używam od lat. Tą serię akurat zakupiłam w UK, pięknie pachna, jak perfumy z wyższej półki, przy tym nie ma mowy o jakimkolwiek poceniu się. Idealny!!
2. The Secret Soap Store - krem do stóp - mega gęsty, tłusty krem, doskonale nawilża moje suche stópki. Uwielbiam go!!
3. The Secret Soap Store - krem do rąk z Passiflorą - tak samo jak wyżej, jeden z lepszych kremóww, który po użyciu  daje mi mega intensywne nawilżenie dłoni. Wada - troszkę wysoka cena jak na krem.
4. Mariza algi morskie krem do rąk - średniaczek w porównaniu do TSSS, za to ma wspaniały, lekko morski zapach ;)
5. Garnier krem do rąk - dobry krem, choć dość długo się wchłania, jestem zadowolona z efektów.
6. The Secret Soap Store - olejek arganowy - cudny eliksir o szerokim zastosowaniu. Używałam go dosłownie do wszystkiego ale najczęściej na twarz, szyję i dekolt. Skóra nawilżona, odżywiona, pełna blasku i zdrowego wyglądu!
7. Lavera migdałowy krem do rąk - bardzo dobry krem, pieknie pachnie, choć z migdałami nie ma nic wspólnego. Nawilża, lekko natłuszcza, rączki są super mięciutkie.


I to by było na tyle, jeśli chodzi o zużycia kosmetyków zimową porą ;) Jak widać najwięcej ubyło mi kremów do rąk, bo ich najczęściej używam. Od dziś zaczynam denko wiosenne, bo o zimie już ZAPOMINAM!!! ;))

A jak jest u Was z denkowaniem???

Pozdrawiam,


MAGDA

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Jesienne denko

Jesienne denko

Zima już z nami, jesień za nami, więc czas chyba na podsumowanie denka. Nie robię co miesięcznych zużyć, natomiast postanowiłam je podzielić na pory roku ;)
Także teraz przedstawię Wam moje jesienne zużycia :)


                                                                             TWARZ



1. Go Cranberry Odżywczo Wygładzający Krem pod oczy / Intensywnie nawilżające serum przeciwzmarszczkowe na noc - jest to seria żurawinowych kosmetyków o przyjemnym składzie i o całkiem dobrym działaniu. Miłe zaskoczenie i na pewno do nich powrócę. Recenzją na blogu klik

2. Collagen+ COLOSTRUM - serum kolagenowe z Colostrum w żelu - świetne serum, które doskonale sprawdziło się na moim dekolcie. Skóra jest mega odżywiona i wygładzona. Gdyby nie wysoka cena, na pewno bym się skusiła. Recenzja  kklik

3. Fitomed Płyn lawendowy do twarzy - używałam go codziennie rano na przebudzenie. Piękny lawendowy zapach, wydajny , skład naturalny. Jestem na Tak!  Do przeczytania tu

4. Lambre - przeciwzmarszczkowy krem na noc z ekstraktem z kawioru - krem przeznaczony do skóry dojrzałej, ale ja go używałam do skóry szyi dekoltu. Świetnie nawilżał, napinał i odżywił dane okolice.  klik

5. Declare - oczyszczający tonik do twarzy- dobrze oczyszcza przy tym nawilża skórę, jednak jak dla mnie za wysoka cena . klik

6.. BingoSpa - peeling błotny do twarzy, kwas glikolowy i mlekowy, kwasy owocowe-  peeling, który średnio się sprawdził. Dziwny zapach, prawie jakby wcale go nie było. Złuszcza też na 4+. Nie jestem znawczynią peelingów, w każdym razie nie podrażnił mnie a skóra po nim była miękka i delikatna. Recenzja klik

6. Vichy Aqualia Thermal - intensywnie nawliżający krem do twarzy - jeden z moich kremów nr.1. Tutaj akurat w wersji próbkowej.Nie mniej jednak Kocham te mega nawilżanie, tą cudowną konsystencję i zapach boski !! Zawszę lubię do niego wracać.


                                                                                 WŁOSY



1. SESA  olejek do włosów - jest to olejek o którym chyba nie muszę dużo pisać. Dobry, wydajny, wzmacnia włosy, odżywia je i nawilża. Niestety nie zauważyłam zmniejszenia wypadania włosów, a szkoda, bo wierzyłam, że dzięki Sesie to się zmieni. Ale kupię go ponownie, bo po nim włosy błyszczą jak gwiazdy na niebie!!

2. Matrix Biolagne  odżywka do włosów farbowanych - jedna z moich ulubionych odżywek do włosów, do której wracam często i gęsto. Jest to moje kolejne opakowanie. Idealnie odżywia i nadaje włosom intensywniejszego koloru przy tym pomaga w rozczesywaniu.

3. Mythos  szampon do włosów farbowanych czerwone wino - wasabi - szampon dobrze usuwa oleje, oczyszcza włosy i ich nie przetłuszcza ani nie obciąża. Recenzja klik

4. Hegron szampon uniwerslany do każdego rodzaju włosów - do połowy opakowania szampon był całkiem ok, jednak przy końcowym zużyciu powodował upierz i przesuszenie końcówek.

5. Avon  śródziemnomorska odżywcza maseczka do włosów z oliwką - po tej masce spodziewałam się rewelacji a tu zawód. Nic, czego nie miałam wcześniej. Nie polecam.



                                                                         CIAŁO:




1. Givenchy Play - żel pod prysznic, balsam do ciała - dołączone do perfum, delikatne , kwiatowe z nutką owoców cytrusowych. Fajne, małe miniaturki, które można zabrać ze sobą w podróż.

2. BingoSpa - energizujące algi pod prysznic z zieloną herbata, żel pod prysznic - żel który pachnie jak guma balonowa o fajnym przyjemnym, zielonym kolorze. Pieni się całkiem dobrze, pozostawia skórę czystą i pachnącą.

3. Mariella Rossi, shower magic orient - żel kupiony w Biedronce. Piękne opakowanie, duża pojemność, wystarczy jedna pompka ,mega wydajny, kremowa konsystencja, obłędny, intensywny zapach!! Mamy do wyboru kilka wariantów zapachowych, mam prawie wszystkie ;) Uwielbiam je i kosztują tylko ok 10 zł.

4. Lirene Intensywny żel - krem antycellulitowy - żel, który dostałam, użyłam go bo musiałam. Nie zauważyłam żadnych popraw jeśli chodzi o stan skóry. Skórka pomarańczowa jak była tak i jest, niestety.

5. Vichy Nutriextra krem do ciała - dostałam kolejne opakowanie do zakupów gratis. Jako, że krem ten ma zdolność do rolowania się używałam go do stóp i sprawdził się zadowalająco!! klik

6. Eubiona roll on z wiesiołkiem i jojoba - antyperspirant, który śmierdzi, nie niweluje potliwości,podrażnia, zdecydowanie wolę inne kosmetyki tego typu. Recka klik

7. Orientana balsam do ciała w kostce, lawenda, ylang ylang  - cudowny wynalazek, który pachnie intensywnie, nawilża i natłuszcza skórę do granic możliwości i do tego sama natura w nim jest. Mam zamiar spróbować pozostałych wersji. Do przeczytania na blogu klik


Tak się prezentuje moje jesnienne denko. Nie jest tego za dużo, ale zawsze coś.
Używałyście już kosmetyków z mojego denka?? Macie podobne zdanie o nich/?


Pozdrawiam

                            MAGDA

poniedziałek, 2 września 2013

Wakacyjne denko!!!

Wakacyjne denko!!!
                         


Lato a z nim wakacje mamy już za sobą co  widać już za oknem. Zamiast pięknego i ciepłego słoneczka mamy deszcz, wiatr i zimno!!!!  Czas schować letnie ciuszki a wyjąć z szafy te grubsze i cieplejsze, ale zanim to zrobię, pokażę Wam co udało mi się zużyć podczas okresu wakacyjnego.


                                        Pielęgnacja twarzy:


 1.Bourjois płyn micelarny - jeden z najlepszych jakie do tej pory miałam. Doskonale zmywa makijaż mega wydajny, tani i łatwo dostępny.
2.Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym - średniak o dziwnym zapachu. Recenzja-klik
3.Clinique Dramatically Different Moisturizing Lotion - za drogi krem jak na średnie rezultaty. Poza nawilżaniem na 4+ nic nie wskurał. Pojemność 125 ml. męcząca.Spodziewałam się czegoś lepszego! 
 4.Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit Facial Wash - Grejpfrutowy Żel do mycia twarzy-  ładnie pachnący, dobrze zmywający, lecz wysusza skórę i jest nie dostępny w Polsce ;( Czytamy klik
5.  Yves Rocher, Hydra Specific, Mousse Eau Démaquillante (Pianka do demakijażu twarzy) - cudowna pianka, rewelacyjnie oczyszcza, pozostawia mięciutką i pachnącą skórę. Niestety już wycofana  ;( klik
6. Cetaphil emulsja do mycia twarzy - miałam próbkę, która nijak się sprawdziła, więc niezbyt wiem co powiedzieć na jej temat.
7. Revitacell Stem Cells Eye Zone Regenerating Concentrate - krem po oczy, który towarzyszył mi całe lato. Nawilżał, odżywiał skórę lecz za drogi jak na moją kieszeń. klik
8.  Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy i na powieki. - używał go mój partner lecz z niewiadomych przyczyn zrezygnował z niego ;(klik




                                       Pielęgnacja włosów:


 1. Latte Serical - maska do włosów o cudnym zapachu latte. Świetna budyniowa konsystencja, włosy po niej mięciutkie, lśniące i pachnące. Niedługo recenzja na blogu.
2. Joanna Naturia - szampon dla mężczyzn- jednak u mnie sprawdził się do zmywania olei. Wielka butla 500ml. idealnie zmywała tłustą warstwę z włosa.
3.Facelle - płyn do higieny intymnej - również używałam do mycia głowy, jednak nie jest tak cudny, jak miał być. Plątał mi kudły  ;(
4. BingoSpa - Szampon Borowinowy i 7 ziół - średniak o fajnym i ciekawym zapachu, do poczytania o nim tu
5. Farmona - Jantar/ Seboravit - odżywki do włosów, o których chyba nie muszę już nic pisać ;)
6. MATRIX BIOLAGNE SUNSORIALS SUN REPAIR TREATMENT  - maska do włosów, idealna na letni okres, słoneczne kąpiele i pluskanie w słonym morzu. Fajnie odżywia, nadaje blasku i przy tym pięknie błyszczą włosy. link
 



                                         Kolorówka:


 1. Virtual - baza pod cienie - bubel jakich mało. Wyschła mi na wiór, że nożem można ją było skrobać. Nigdy więcej!
2. SUMPTUOUS BOLD VOLUME LIFTING MASCARA BLACK 2.8 g - dostałam ją od bratowej, więc używałam, choć spektakularnych efektów nie widziałam, ale to dlatego,że moje rzęsy są miniaturkowe ;)
3.Oriflame - pomadka ochronna - ech , słabo nawilżała, popekane usta i skórki nie znikały, smak jakby przeterminowany. Ble
4.  LANDBIS Golden Wild Leopard Liquid Eyeliner - dostałam wyschnięty, więc nie miałam okazji zmajstrować krechy na oczku ;( recenzja klik
5. Essence - eyeliner - fajny, wygodny eyeliner w pisaku, stabilny, ładne i czarne krechy malował. Polecam!!



                                         Pod prysznic:


 1. Palmolive Ayurituel joyous z morwą indyjską i kwiatem lotosu - żel pod prysznic - cudownie pachnący, mega wydajny, pieniący się do granic możliwości. Uwielbiam! klik
2. Joanna Naturia - żel pod prysznic gjejpfrutowy - świeży zapach,całkiem dobrze się pienił. Miałm mini wersję, która idealnie przydała się w podróży.
3. JLO Love at first Glow - żel pod prysznic Jennifer Lopez - egzotyczny aromat, bardzo wydajny i do tego różowy kolor z małymi drobinkami. Kupiony w UK ;)



                                    Pielęgnacja ciała:


1. Oriflame by Demi Moore - masło do ciała - hmhm, zapach dziwny, przypominający mi coś, ale sama nie wiem co, w każdym razie gdzieś już go czułam. Całkiem dobrze poradził sobie z moją suchą skóra. Wydajność średnia, ale nie wiem czy do niego wrócę, wolę inne masełka.
2. Iwostin -  emulsja po opalaniu - oj na upały przydała się jak nic. Cudownie chłodzi skórę po oparzeniach, nawilża ją i koi. Ma dziwny zapach ale idzie przeżyć. Polecam.
3.Bath & Body Works Honey SweetHeart - iście słodki i landrynkowy zapach, pięknie różowy kolor. Idealna mini wersja do torebki. Więcej tu
4.Efektima Push Up-Cure - Intensywne Serum Modelujące Biust - jak sprawdziło się serum możecie przeczytać tu
5.Kuracja antycellulitowa PHARMACARE CELLU-CURE firmy EFEKTIMA - żaden kosmetyk nie zniweluje cellulitu bez odpowiedniej diety i ćwiczeń, tak było i w tym przypadku niestety. Recenzja klik
6. Johnson's and Johnson's - balsam do ciała. Nawilżacz doskonały, delikatny zapach, troszkę za rzadka konsystencja, uwielbiam jak resztę ich kosmetyków.



                                            Do kąpieli:



 1. Palmolive Ayurituel joyous z morwą indyjską i kwiatem lotosu - tak samo jak w przypadku żelu pod prysznic, to samo uwielbienie ;) Wanna pełna piany a łazienka cudownego zapachu. klik
2. Bingo Spa Regenerujący eliksir do kąpieli z jedwabiem - przyjemne mleczko, kojące zmysły, duża pojemność, niska cena. Recenzja tu


                                              Inne:

                                                                                         
1. Cleanic - patyczki do demakijażu - idealnie sprawdzają się przy robieniu i zmywaniu niedociągnięć w makijażu.
2. Dove Minimising - jeden wielu antyperspirantów Dove, które kocham ponad wszystko!
3. Rexona  Aloe Vera - dobra, choć nie tak jak wyżej wymienione. Kupiłam ze względu na promocję i w maxi formacie.
4. Sensique - zmywacz do paznokci - poza opakowaniem z dozownikiem, które umila zmywanie lakieru, nic szczególnego nie zauważyła, Zmywacz jak każdy inny.

                                                           Koniec.....


Ufff. myślałam,że nigdy nie skończę ;) Tak więc przedstawia się mmoje Wakacyjne Denko, do części z nich na pewno powrócę, do pozostałej raczej już nie, ewentualnie wspomnę gdzieś tam kiedyś przy okazji ;)

A teraz uciekam z pieskiem póki deszcz nie pada ;)

Buziaczki

                           MAGDA                                                                               

czwartek, 2 maja 2013

Marcowo-kwietniowe denko

Marcowo-kwietniowe denko
Witajcie,

Dawno nie robiłam na blogu Projektu Denko, więc postanowiłam dzisiaj pokazać, co udało mi się wykończyć w ostatnich miesiącach.

Dużo tego nie ma zważywszy ,że to wszytsko jest bodajże zbierane od końcówki lutego ;)





                                              TWARZ


 1. VICHY PURETTE THERMALE - mleczko do demakijażu - osobiście nie przepadam za taką formą demakijażu. Zamaist mleczek wolę micelki, chusteczki czy nawet zwykłą wodę. Działanie ma bez zarzutu, dobrze oczyszcza, odświeża i nie podrażnia. Recenzja klik
2. Lirene - ujędrniający biokrem pod oczy- fajny, delikatny krem, ładnie nawilżał skórę wokół oczu, czyniąc ją delikatną i miekką. Jednak nie powrócę do niego, bo szukam czegoś treściwszego. czytamy klik
3.ORGANIC SILICA SILOR+B - regenerujący krem na noc zawierający krzem organiczny - NIE, NIE NIE i jeszcze raz NIE!!!! Dostałam po nim okropnej wysypki, że aż przykro było na mnie paczeć ;( Recenzja klik
4.SILVER TOUCH  Ag123 - antybakteryjny tonik na bazie srebra - świetnie pobudzał skórę, używałam go jako mgiełki jak i toniku.Super. ReCENZJA klik
5.SORAYA Art & Diamonds - wygładzające serum na szyję i dekolt - dostałam go jako gratis przy zakupie kremu w Rossmanie. Bardzo mocno i silnie nawilżał mi skórę szyi i dekoltu, ale nie wiem czy bym go sama z siebie zakupiła. Poza porządnym nawilżeniem nic nie zauważyłam.
6.SHISEIDO - Bio-Performance, Super Eye Contour Cream - próbka 2ml o dziwo starczyła mi na 2 tygodnie stosowania  codziennie wieczorem. Rano nie bardzo się on nadawał, ponieważ długo się wchłaniał i jest strasznie tusty. Za to noc dla mnie super!!! Rano skóra wokół oczu, pięknie odżywiona, zero ściągnięcia, ale za cenę 270 zł nigdy bym się nie skusiła.Myslę ,że spokojnie można kupić coś o wiele lepszego i tańszego.
7. OLAY - chusteczki do demakijażu - świetne, grube, z wytłoczonym wzorkiem, dokładnie oczyszczały, o pięknym zapachu. Jak najbardziej na TAK. Niestety kupiłam je w UK i nie wiem czy w Polsce są dostępne ;(


                                    MASECZKI


 8.tanDe - nawilżająca maseczka do twarzy i szyi z kwasem hialuronowym - mocno nasączona płynem, który wspaniale nawilżał i sprawiał,że cera stała się aksamitna. Cudny zapach, możliwość użycia do 2-óch razy. Czytamy klik
9.tianDe - kremowa maska no noc "WINOGRONA" - miała mi zredukować zmarszczki, ale tego nie zrobiła. Jednak stosowanie jej na noc, zastępowało mi krem. Recenzja tu
10.EVELINE - pro-regenerująca, błyskawiczna maseczka żelowa - nic specjalnego, żadnych efektów, jak to po próbkach. Jedyny plus to brak konieczności zmywania jej ;)
11.COLWAY - maska kolagenowa z nanozłotem - luksusowa maseczka, która daje extremalne nawilżenie i bardzo bogata w znakomity skład. Niedługo recenzja na blogu.


 CIAŁO


12. JOHNSON'S - relaksujący balsam do ciała - fenoemnalny zapch, świetnie działanie, ach cudny. Recenzja klik
2. ORIGINAL SOURCE - Watermint & Lemon Grass - jeden z kolejnych żeli pod prysznic OS, który świetnie pachnie, żeśko i odprężająco.Średnio się pieni, ale lubię go!!
13. PALMOLIVE Ayurituel joyous - płyn do kąpieli z morwy indyjskiej i kwiatu lotosu - seria która zapachem wypełnia całą łazienkę na bardzo długie godziny. Receznja klik
14. VICHY NUTRIEXTRA - krem/balsam do skóry suchej- fajny nawilżacz, który niestety się roluje  , ale poradził sobie z moją suchą skóra, więc plusika ma ;) Recenzja klik
15. BEBEAUTY - borówkowy peeling do ciała- i tu się sprawdza powiedzenie, że tańsze nie musi być gorsze. Uwielbiam go za prawdziwy i smaczny zapach borówek, za konsystencję, i za aksamitna skórę po użyciu tego cacka.
16. Bielenda - masło do ciała Bawełna - wspaniałe masło, dzięki któremu porzuciłam wszelkie balsamy. Gęsta forma, która mi się bardzo podoba od tych rzadkich i spływających kremów. Piękny i delikatny zapach i skóra jak u niemowlaczka. Recenzja klik

WŁOSY


17.HEGRON - odżywka z wyciągiem ze słonecznika -dobra, wydajna, tania   klik
18. TRESEMME - szampon do włosów farbowanych - świetnie radził sobie z olejami, włosy po nim były lśniące, zdrowe i miłe w dotyku.
19. RADICAL - mgiełka d włosów wypadających i zniszczonych - dużo osób ją zachwalało, mi niestety nie pomogła. Nic a nc, a szkoda, bo miałam nadzieję ...
20.CREMA al LATTE - , hicior na wizażu jak i na blogach,maska do włosów o fantastycznym zapachu , ale ciiiii, niedlugo recenzja
21.FARMONA - Jantar - odżywka do włosów - tego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Regularne stosowanie wynagrodziło mnie w mnóstwo baby hairków, zmniejszyła się ilość wypadających włosów i tyle mi wystarczy. klik
22.FARMONA - Seboravit - odżywka do włosów przetłuszczających się - podobnie jak Jantar, wspaniała w działaniu, tyle że, eliminuje przetłuszczanie się skalpu. Czytaj
23. BIOVAX - jedwab w płynie - wygodne dozowanie, przyjemny zapach, ładnie nabłyszczał włosy przy tym ich nie przetłuszczając
24.GREEN PHARMACY -balsam do włosów przeciw wypadaniu/olejek łopianowy - hmhm i tu nie wiem co napisać. Wypadania nie powstrzymał, za to ładnie włosy po nim błyszczały i świetnie się rozczesywały.
25. SEBORADIN - kuracja przeciw wypadaniu włosów - 14 ampułek stosowanych codziennie powstrzymało wypadanie ale na jakiś czas. Ale wiem, że wrócę do nich jeszcze na pewno ;)


KOLORÓWKA 
 

26.RIMMEL MATCH PERFECTION - podkład, który całkiem dobrze krył, nie wysuszał i dobrze dopasowywał się do skóry. Jednak zamieniłam wszelkie podkłady w płynie na kosmetyki mineralne i nie mam zamiary tego zmieniać ;)
27.DIORSHOW BLACKOUT - maskara- kolejny mój tusz od Pana Diora, którego Kocham i chyba kochać będe, zawsze lubię do niego wracać. czytamy klik
28.ESSENCE  eyeliner pen - świetny w pisaku eyeliner, który bardzo precyzyjnie maluje kreseczki, krechy i kółeczka też.
29.CARMEX - miętowy balsam, który uwielbiam, zwłaszcza latem. Kiedy spiekota na dworze, zawsze sięgałam po "miętuska", mazałam nim usta i po chwili chłodek gasił me pragnienie ;) klik
30.ORIFLAME - błyszczyk o smaku i zapachu toffi. Bardzo wydajny, wręcz myślałam, że wieczny. Ładnie nadawał efektu większych ust.

 RÓŻNE


31. DOVE Minimising - antyperspirant- uwielbiam wszYstkie antyperspiranty od DOVE. Żaden jeszcze mnie nie zawiódł. Pięknie pachną, nie podrażniają i działają bardzo długo.
32.CIEN - krem do rąk z woskiem pszczelim i gliceryna - kremu używałam kilka razy, jak dla mnie za rzadki i słabo nawilżał, więc oddałam Tatuśkowi
33.LISTERINE Stay White - zęby bez Listerine do dla mnie zęby nie umyte. Nie wiem, odkąd używam tego płynu moje ząbki są zdrowsze i bielsze. Uwielbiam go i nie zamienię na nic innego!!
34.HEGRON - różany krem glicerynowy - bardzo wydajny, o przyjemnym zapachu krem, recenzja kilk
35.miss sporty - róż do policzków - kupiłam go bo wcześniej zobaczyłam go u koleżanki na policzkach i tak pieknie wyglądał.Niestety u mnie bark tak wspaniałego efektu, zero zachwytu, matowy, kolor jakiś taki nijaki.
36. Bell Glam - lakier do paznokci nr.520 - długotrwały, nie odpryskuje, jednak ten kolor potrzebuje 3 warstw do spektakularnego wyglądu.
37. BingoSpa - krem na cellulit i rozstępy - próbka, która zwalczyła mój celulitis do zera ( haha żart ) wiadomo, że po takiej ilości nic nie zauważymy. Jedynie zapach- piękny, świeży, grejpfrutowy.


Ufff, w końcu, myślałam, że mniej tego ;)  Tak Kochani prezentuje się mój mały, już wykorzystany arsenał kosmetyczny.

A teraz lecę piec ciasto ( na świętą noc ;(

Pozdrawiam
                                   MAGDA

wtorek, 1 stycznia 2013

Listopadowo-grudniowe denko.

Listopadowo-grudniowe denko.
Cześc Kochani,

Jak Wam minął Sylwester? Zaliczacie go do udanych?? No i witam w Nowym 2013 Roku. Mam nadzieję,że będzie on moim Rokiem bo sama urodziłam się 13-tego ;) Kto wie co przyniesie ;)

Ale nie zanudzając. Dzisiaj przychodzę z denkiem ale dwumiesięcznym. Listopad i grudzień zostawili po sobie troszkę, więc pokaże i ocenię czy warto inwestować w niektóre kosmetyki, czy też nie.

A więc do dzieła:


1. Pielęgnacja twarzy:


 - Vichy Normadern- micelek, który zawsze jest ze mną już od dobrych kilku lat. Wydajny, nie podrażnia, dobrze oczyszcza. Nie zawiera parabenów. Uwielbiam micelki z VICHY. Recenzja .klik


- Superdrug Hot Cloth Cleanser -  fajny angielski czyścik twarzy, niska cena, słaby dostĘp. Szkoda, bo naprawdę godny polecenia.Megaaa wydajny. Czytamy KLIK


- Vichy Purete Thermale 3 w 1 mleczko do demakijażu- nie przepadam za mleczkami, dostałam go gratis. Całkiem ok, ale wolę micelki, toniki. Recenzja KLIK

- BioDermic - krem perłowy do szyi i dekoltu - MÓJ pierwszy krem do tych obszarów ciała i teraz już nie widzę opcji by to zaniedbać. Mięciutka i głąciutka skóra.  KLIK

- Safira Hydro ŻEL nawilżający z Aloesem - poza tym ,że pozostawiał delikatnie lepką warstwę to jestem na tak. KLik

- Nivea Make Up Starter- krem zaliczam do bubli nad bublami. Fatalny krem, który szkodził mojej cerze. Wysuszał ją, powodował uczucie ściągnięcia i zły komfort. Najn , najn i jeszcze raz najn!!


 2. Pielęgnacja ciała :



 - Superdug Cranberry &Pomegranate - balsam do ciała- cudny zapach, świeżutkie owoce, wyczuwalny prawdziwy granat. Pięknie nawilża skórę, pozostawiając ją gładką, miękką i pachnącą. klik

- Escada S - perfumowany balsam do ciała - tu też popadłąm w zachwyt, mocno pachnie, identycznie jak perfumy. Nie wysusza skóry, co myślałam,że tak będzie. No i pachnę długi , długi czas ;)  Recenzja klik

- Outspoken by Fergie Avon- balsam do ciała- ciężki zapach, który może przytłaczać, więc używałam go do rąk. 

- Gulabari Dabur - różany balsam z olejkami- prawdziwy zapach róży, może się podobać lub też nie.Ładnie nawilża choć denerwowała mnie jego rzadka konsystencja ;(    KLIK


3. Pielęgnacja włosów:


 - Ducray Anaphase - szampon zwalczający wypadanie włosów- hmhm myślę,że pomógł mi w jakimś stopniu. Włosy nie sypią się tak jak wcześniej, mimo tego ,że starczyło mi go na 4 myć a różnicę widać- cud kosmetyk??

 - Alterra Granat i Avokado - olejek, który używałam na włosy i do ciała. Z czasem znudził mi się i zmieszałam go z Amlą na same końcówki. Czy go kupię ponownie?? NIE WIEM.


 4. Pozostałe:


- Dove Minimising- antyperspirant, który całkiem dobrze sprawdza się w działaniu. Rzeczywiście zmniejsza uczucie odrastających włosków, pięknie pachnie. I co ważne - brak pocenia się w moim przypadku.

- Ziaja Kozie Mleko- krem do rąk- na początku byłam zachwycona, a z czasem jakoś zaczynał mnie zawodzić. Nie wiem czy to moje dłonie bardziej się wysuszyły, czy krem przestał działać. Ale spróbowałam i wiem, że są lepsze .

- Lacoste Pour Femme- wspaniałe perfumki o wspaniałym zapachu. Delikatne, specyficzne, inne. Na lato idealne. Na pewno wrócę jeszcze do nich. klik

- Dabur- wegetariańska pasta do zębów- dziwny kolor, smak jeszcze bardziej, piekąca, szczypiącą ale za to dobrze działająca. Jestem na TAK ;) klik

No i tak się prezentuje moje denko. Część kocham, część lubię a część nienawidzę.

A Wy macie już za sobą projekt D?? ;))

Buziaczki,

                              MAGDA

środa, 31 października 2012

Wrześniowo - pazdziernikowe denko

Wrześniowo - pazdziernikowe denko
Cześć dziewczynki,

Korzystając z ostatniego dnia pażdziernikowego,postanowiłam zrobić denko z ostatnich dwóch miesięcy.
Przyznam,że trochę mnie zaczęło już przeszkadzać te zbiorowisko, bo nie miałam już miejsca,żeby je trzymać. Tak więc piszę co zużyłam i baj baj  ;))

Tak się prezentuje całość:





1.FITOMED - Szampon + odżywka  do włosów koloryzowanych odcienie ciemne- szampon jak najbardziej na Tak, a odżywka niezbyt- poczytać możecie o nich tu



2. STAPIZ - Sleek Line- maska do włosów z  jedwabiem. Świetna maska do włosów zniszczonych i suchych. Doskonale regeneruje je i nadaję włosom piękny blask. Zapach powalający i utrzymuje się na włosach długo.Włosy są zdrowsze i lepiej się rozczesują. Litrowe opakowanie za bardzo niską cenę ok 17 zł





3. FARMONA- Seboravit- odżywka do włosów przetłuszczających się - fajna odżywka podobna do Jantara, ale gorszy zapach, kupiłam w celu zapobieganiu wypadaniu włosów - recenzja wkrótce.




4. APART - Figa i Irys - żel pod prysznic  taki sobie żeli, recenzja KLIK





5. ORIGINAL SOURCE -Chocolate and Mint - płyn do kąpieli - świetny zapach do zjedzenia wręcz.Nie wysusza skóry, fajna gęsta konsystencja i niska cena KLIK

 



6. INVEX REMEDIES - żel na bazie krzemu organicznego - wszystko byłoby ok, gdyby nie nagminne rolowanie się żelu -  KLIK







7. DOVE - Silk Glow - balsam z rozświetlającymi drobinkami.Idealny na lato, podkreśla opalenizne a przy tym ładnie nawilża skórę



 8.DOVE - Silk and Sleek - szampon do włosów niesfornych- bubel jakich mało.Plącze włosy i nic poza tym nie robi. Do tej pory myślałam że wszystkie kosmetki DOVE są niezawodne- a tu taki psikus.






9. BABYDREAM - emulsja na rozstępy- kupiłam bo niestety zadobyłam się kilku paseczków.Czy zdziałał coś?? Hmm ciężko powiedzieć- te co są to i były no ale nowych brak, więc też dobrze.



10. OLAY - mus do ciała, który robi cuda z moją skórą.Fenomenalny, pięknie pachnie, baaardzo wydajny,KOCHAM GO!!Niedługo recenzja ;)





11.SORAYA - chłodzący żel po opalaniu- resztki i wspomnienia lata.Fajnie chłodzi miejsca  po nadmiarze słoneczka ;)



12. CHARMINE ROSE- Odmładzający krem z witaminami C i E -używała go moja mam i bardzo chwali sobie. Opakowanie ma 200 ml za 70 zł. Doskonale regeneruje i nawilża. Skórą bardziej zrobiła się elastyczna.



13. DOVE antyperspirant- jeden z moich ulubieńców, pisałam o nim tuu 







14. FINE DREAMING - krem do rąk zniszczonych. Kupiłam go za namową Pani kosmetyczki, która tak go zachwalała pod niebiosa, że chyba przechwaliła. Krem- masakra, klei się, słabo wchłania. Trzebą użyć większej ilości by w miarę nawilżał dłonie. Nie podoba mi się on wogóle ;(



15. BIODERMIC - serum liftingujące z ekstraktem z kawioru - mój ulubieniec, który mi się skończył i strasznie ubolewam. Do poczytania odsyłam TU




16. BIAŁY JELEŃ - mydło w płynie - konsystencja troszkę glutkowata, ale mydełko rewelacja, hipoalergiczne, nie uczula, dobrze czysci brudzik KLIK




17. GOLDEN ROSE - brązer o numerze 15. Jest to kolor brzoskwiniowy, posiada delikatne drobinki, których nie widać na twarzy. Wydajny jak cholera, męczyłam go chyba z pół roku aby nie lepiej ;)




18. Wibo -  tusz do rzęs - nie wiem jak się spisał - bo mi wysechł ;((
19. Chit Chat - eyeliner - kupiony za funciora w UK - fajny, intensywna czerń, wodoodporny, szkoda,że niedostępny w Polszy ;(



20. ZIAJA - KOZIE MLEKO krem  do cery suchej, odsyłam TUTAJ


21. VERSACE -BRIGHT CRYSTAL - perfumki z wymianki, miały byc oryginałki ale po mojemu raczej chyba nie są,



Łoch no i to tyle jeśli chodzi o mój projekt denko. Mam nadzieję,że następnym razem będzie tego mniej ;)

Buziaczki

MAGDA
Copyright © 2016 My women's world , Blogger