poniedziałek, 2 września 2013

Wakacyjne denko!!!

                         


Lato a z nim wakacje mamy już za sobą co  widać już za oknem. Zamiast pięknego i ciepłego słoneczka mamy deszcz, wiatr i zimno!!!!  Czas schować letnie ciuszki a wyjąć z szafy te grubsze i cieplejsze, ale zanim to zrobię, pokażę Wam co udało mi się zużyć podczas okresu wakacyjnego.


                                        Pielęgnacja twarzy:


 1.Bourjois płyn micelarny - jeden z najlepszych jakie do tej pory miałam. Doskonale zmywa makijaż mega wydajny, tani i łatwo dostępny.
2.Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym - średniak o dziwnym zapachu. Recenzja-klik
3.Clinique Dramatically Different Moisturizing Lotion - za drogi krem jak na średnie rezultaty. Poza nawilżaniem na 4+ nic nie wskurał. Pojemność 125 ml. męcząca.Spodziewałam się czegoś lepszego! 
 4.Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit Facial Wash - Grejpfrutowy Żel do mycia twarzy-  ładnie pachnący, dobrze zmywający, lecz wysusza skórę i jest nie dostępny w Polsce ;( Czytamy klik
5.  Yves Rocher, Hydra Specific, Mousse Eau Démaquillante (Pianka do demakijażu twarzy) - cudowna pianka, rewelacyjnie oczyszcza, pozostawia mięciutką i pachnącą skórę. Niestety już wycofana  ;( klik
6. Cetaphil emulsja do mycia twarzy - miałam próbkę, która nijak się sprawdziła, więc niezbyt wiem co powiedzieć na jej temat.
7. Revitacell Stem Cells Eye Zone Regenerating Concentrate - krem po oczy, który towarzyszył mi całe lato. Nawilżał, odżywiał skórę lecz za drogi jak na moją kieszeń. klik
8.  Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy i na powieki. - używał go mój partner lecz z niewiadomych przyczyn zrezygnował z niego ;(klik




                                       Pielęgnacja włosów:


 1. Latte Serical - maska do włosów o cudnym zapachu latte. Świetna budyniowa konsystencja, włosy po niej mięciutkie, lśniące i pachnące. Niedługo recenzja na blogu.
2. Joanna Naturia - szampon dla mężczyzn- jednak u mnie sprawdził się do zmywania olei. Wielka butla 500ml. idealnie zmywała tłustą warstwę z włosa.
3.Facelle - płyn do higieny intymnej - również używałam do mycia głowy, jednak nie jest tak cudny, jak miał być. Plątał mi kudły  ;(
4. BingoSpa - Szampon Borowinowy i 7 ziół - średniak o fajnym i ciekawym zapachu, do poczytania o nim tu
5. Farmona - Jantar/ Seboravit - odżywki do włosów, o których chyba nie muszę już nic pisać ;)
6. MATRIX BIOLAGNE SUNSORIALS SUN REPAIR TREATMENT  - maska do włosów, idealna na letni okres, słoneczne kąpiele i pluskanie w słonym morzu. Fajnie odżywia, nadaje blasku i przy tym pięknie błyszczą włosy. link
 



                                         Kolorówka:


 1. Virtual - baza pod cienie - bubel jakich mało. Wyschła mi na wiór, że nożem można ją było skrobać. Nigdy więcej!
2. SUMPTUOUS BOLD VOLUME LIFTING MASCARA BLACK 2.8 g - dostałam ją od bratowej, więc używałam, choć spektakularnych efektów nie widziałam, ale to dlatego,że moje rzęsy są miniaturkowe ;)
3.Oriflame - pomadka ochronna - ech , słabo nawilżała, popekane usta i skórki nie znikały, smak jakby przeterminowany. Ble
4.  LANDBIS Golden Wild Leopard Liquid Eyeliner - dostałam wyschnięty, więc nie miałam okazji zmajstrować krechy na oczku ;( recenzja klik
5. Essence - eyeliner - fajny, wygodny eyeliner w pisaku, stabilny, ładne i czarne krechy malował. Polecam!!



                                         Pod prysznic:


 1. Palmolive Ayurituel joyous z morwą indyjską i kwiatem lotosu - żel pod prysznic - cudownie pachnący, mega wydajny, pieniący się do granic możliwości. Uwielbiam! klik
2. Joanna Naturia - żel pod prysznic gjejpfrutowy - świeży zapach,całkiem dobrze się pienił. Miałm mini wersję, która idealnie przydała się w podróży.
3. JLO Love at first Glow - żel pod prysznic Jennifer Lopez - egzotyczny aromat, bardzo wydajny i do tego różowy kolor z małymi drobinkami. Kupiony w UK ;)



                                    Pielęgnacja ciała:


1. Oriflame by Demi Moore - masło do ciała - hmhm, zapach dziwny, przypominający mi coś, ale sama nie wiem co, w każdym razie gdzieś już go czułam. Całkiem dobrze poradził sobie z moją suchą skóra. Wydajność średnia, ale nie wiem czy do niego wrócę, wolę inne masełka.
2. Iwostin -  emulsja po opalaniu - oj na upały przydała się jak nic. Cudownie chłodzi skórę po oparzeniach, nawilża ją i koi. Ma dziwny zapach ale idzie przeżyć. Polecam.
3.Bath & Body Works Honey SweetHeart - iście słodki i landrynkowy zapach, pięknie różowy kolor. Idealna mini wersja do torebki. Więcej tu
4.Efektima Push Up-Cure - Intensywne Serum Modelujące Biust - jak sprawdziło się serum możecie przeczytać tu
5.Kuracja antycellulitowa PHARMACARE CELLU-CURE firmy EFEKTIMA - żaden kosmetyk nie zniweluje cellulitu bez odpowiedniej diety i ćwiczeń, tak było i w tym przypadku niestety. Recenzja klik
6. Johnson's and Johnson's - balsam do ciała. Nawilżacz doskonały, delikatny zapach, troszkę za rzadka konsystencja, uwielbiam jak resztę ich kosmetyków.



                                            Do kąpieli:



 1. Palmolive Ayurituel joyous z morwą indyjską i kwiatem lotosu - tak samo jak w przypadku żelu pod prysznic, to samo uwielbienie ;) Wanna pełna piany a łazienka cudownego zapachu. klik
2. Bingo Spa Regenerujący eliksir do kąpieli z jedwabiem - przyjemne mleczko, kojące zmysły, duża pojemność, niska cena. Recenzja tu


                                              Inne:

                                                                                         
1. Cleanic - patyczki do demakijażu - idealnie sprawdzają się przy robieniu i zmywaniu niedociągnięć w makijażu.
2. Dove Minimising - jeden wielu antyperspirantów Dove, które kocham ponad wszystko!
3. Rexona  Aloe Vera - dobra, choć nie tak jak wyżej wymienione. Kupiłam ze względu na promocję i w maxi formacie.
4. Sensique - zmywacz do paznokci - poza opakowaniem z dozownikiem, które umila zmywanie lakieru, nic szczególnego nie zauważyła, Zmywacz jak każdy inny.

                                                           Koniec.....


Ufff. myślałam,że nigdy nie skończę ;) Tak więc przedstawia się mmoje Wakacyjne Denko, do części z nich na pewno powrócę, do pozostałej raczej już nie, ewentualnie wspomnę gdzieś tam kiedyś przy okazji ;)

A teraz uciekam z pieskiem póki deszcz nie pada ;)

Buziaczki

                           MAGDA                                                                               

16 komentarzy:

  1. Ale spore denko, ja z tych produktów miałam tylko dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow co za ogromne denko:)
    mam ochotę na ta piankę do demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Seboravit- rzecz, którą muszę dorwać...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja akurat uwielbiam Facelle do włosów, świetnie się u mnie sprawdzał... chociaż przyznam, że już dawno go nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo duże denko, gratuluję tak konkretnych zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. sporo kolorówki, mi jakoś opornie idzie jej denkowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo tego. Cetaphil lubię, pomógł mi w ostrej alergii, świetnie nawilżył i ukoił mi buzię( w duecie ze sterydami, ale zawsze). A maskę Latte muszę koniecznie wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokaźne to denko.Przyznam że żadnego kosmetyku nie używałam ale ten żel Jennifer Lopez wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. spore denko , pojawiło się wiele znanych dobry kosmetyków ;) wiesz co dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite denko :) Parę kosmetyków chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore zużycie - kilka produktów sama używałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. spore to Twoje denko, gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. tez uwielbiam ten płyn micelarny, moim zdaniem lepszy od biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaszalałaś :) wielkie zużycie ;)

    OdpowiedzUsuń