Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bath Body Works. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bath Body Works. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 stycznia 2019

Bath & Body Works balsam do ciała Cucumber Melon

Bath & Body Works balsam do ciała Cucumber Melon



Uwielbiam kosmetyki Bath & Body Works. Od samego wyglądu po ich różnorodne i jak ciekawe zapachy. Wystarczy wejść do ich sklepu i człowiek może przepaść albo z zachwytu albo z pustego portfela! Minusem jest tylko okropnie słaba dostępność tych produktów. Jedyny sklep w Warszawie, chociaż żeby jeszcze on-line można było zamówić a tu niestety klops. Na szczęście mam swoje chody i dostałam kilka kosmetyków prosto zza oceanu. Jednym z nich jest balsam do ciała Cucumber Melon o którym dzisiaj słów, zdań kilka.


Kosmetyki Bath & Body Works mają piękną szatę graficzną, ciekawe opakowanie a przy tym wygodny dozownik. W środku mamy konsystencję budyniu, jedwabiście gładkiej o intensywnym i trwałym zapachu. Jest to nie byle jaki zapach bo połączenie melona z ogórkiem to ciekawa kombinacja, bardzo rześka a zarazem otulająca i ciepła. Jest to wariant bardziej na lato niż na zimę ale moja ciekawość była mocniejsza i zima mi w tym nie przeszkodziła. Zapach jest na tyle mocny, że czuć go długie godziny i stosując go rano nie ma potrzeby sięgania po perfumy. 


Sam balsam spisuje się dobrze, wchłania się dość szybko, nie pozostawia lepkiego filmu i nie podrażnia skóry, co myślałam że ze względu na dość silny zapach może to się przydarzyć. Skóra jest aksamitna, mięciutka, gładka nawilżona ale nie na tyle bym poczuła satysfakcję z tego tytułu. Jestem posiadaczką suchej skóry a zimą nawet bardzo. Niestety balsam od B&BW nie radzi sobie z moją pustynią na skórze. Dlatego używam go tylko i wyłącznie w celu ukojenia zmysłów wieczorem na wcześniej już nawilżoną skórę oliwką z kąpieli. Może wydawać się to dziwne żeby używać kosmetyku tylko dla zapachu ale jego funkcjonalność bardziej sprawdzi się  w okresie letnim niż teraz. 


Podsumowując balsam z Bath & Body Works ma coś w sobie co kusi by go mieć. Piękne opakowanie, fenomenalny zapach, konsystencja przyzwoita ale skóra lekko się buntuje, coś jej brakuje i mówi delikatnie NIE. Myślę, że wersja w kremie bądz masła do ciała będzie o wiele treściwsza i zadowalająca dla takich sucharów jak ja. Taki balsam jest odskocznią od klasycznych i drogeryjnych kosmetyków a i fajny pomysł na prezent w duecie z mgiełką czy żelem. No ale musimy wiedzieć, że niestety brakuje tu odżywiania, nawilżania, tego dogłębnego i porządnego! Gdyby nie fakt, że balsam dostałam w prezencie, osobiście nie zdecydowałabym się na jego zakup ze względu na dość wysoką cenę. No chyba, że w jakiejś fajnej promocji to i owszem ale tak to niestety nawet i cieszę się, że mam daleko do ich sklepu.



Pozdrawiam,



środa, 17 kwietnia 2013

Subtelna słodycz od Bath & Body Works

Subtelna słodycz od Bath & Body Works
Witam,

Jakiś czas temu otrzymałam dzięki uprzejmości Pani Dominice miniaturkę perfum Forever Red od Bath & Body Works. Bardzo się ucieszyłam z tej przesyłki, gdyż do stolicy mam daleko do sklepu stacjonarnego BBW, a tu taka niespodzianka ;)



Bath & Body Works - Forever Red


 Od producenta:

Forever Red Bath & Body Works to zapach dla współczesnej, pełnej pasji kobiety, która ma apetyt na życie. Skomponowali go Honorine Blanc i Harry Fremont. To zapach niezwykle kobiecy, jednocześnie luksusowy, zmysłowy i pełen namiętności. Gorąca czerwień symbolizuje ognisty temperament kobiety, która pachnie Forever Red. Zapach Forever Red zwiastuje radość, namiętność i silne emocje: płomienny granat zmieszany z rzadką francuską brzoskwinią (pêche de vigne), delikatnym czerwonym osmantusem, kwitnącą tylko w nocy aksamitką, by po chwili zniewolić nos za pomocą rumu, wanilii i dębu w połączeniu ze słodyczą pianek marshmallow.



Nuty głowy: granat, brzoskwinia i jabłko.
Nuty serca: czerwona piwonia, osmantus i aksamitka
Nuty bazy: rum, wanilia, dąb i pianka marshmallow.




Moja opinia:

Perfumy dostałam w pięknym, czerwonym pudełeczku ze wstążeczką, której brak na zdjęciu. Niestety chrześniak mój dorwał się i nie było bata by mu zabrać.
W środku znalazłam małą 7 ml. buteleczkę. Prosta,ognisto czerwona, szklana miniaturka skrywała w sobie zapach.
Na początku patrząc na opakowanie, myślałam,że będzie to zapach mocny, ciężki i bałam się ,że tak będzie. Nic mylnego. Po pierwszym przywitaniu się z zapachem, przepadłam. Tamtego dnia, a był to zimowy dzień, poczułam się jakbym była przynajmniej w połowie lata.
Słodkie, choć nie do końca, powiedziałabym że nawet smaczne perfumy.. Na pewno wyczuwalny jest granat, choć przyznam, że mój nos i czarną porzeczkę tam wyniuchał ;). Co do pianek marshmallow, to się nie wypowiem, bo nawet nie wiem czym one pachną ;))
Forever Red mają w sobie ponadzmysłową radość, która jednym psiknięciem otula całe ciało ;) Bardzo polubiłam się z Forever Red za jego sympatyczne, owocowe nuty, które nie rozwijają się ani w mdlące ani w duszące aromaty, po których głowa boli. Za to posiada kompozycje optymistyczne, radosne i pełne życia.
Doskonały zapach dla kobiet tajemniczych, zalotnych kusicielek jak również dla romantyczek.
Fantastyczna trwałość, utrzymuje się do wielu godzin, zarówno na ciele jak i na ubraniach.
Godny polecenia. Idealny na letnią, wieczorna randkę i nie tylko ;)

W skład kolekcji Forever Red  Bath & Body Works wchodzą:

- woda perfumowana Forever Red Bath & Body Works - 149zł / 70ml
- mgiełka ze złotymi drobinkami Forever Red Bath & Body Works - 79zł
- perfumowany balsam do ciała Forever Red Bath & Body Works - 65zł

Jednym zdaniem, jestem zadowolona, że mogłam dołączyć do grona osób, które mogły na własnej skórze sprawdzić jak pachnie Forever Red. A kto nie wie, niech żałuje.

Pozdrawiam,

                             MAGDA
Copyright © 2016 My women's world , Blogger