wtorek, 22 listopada 2022

Care O3, Safe & Soft, Barierowy krem do rąk

Care O3, Safe & Soft, Barierowy krem do rąk

 

Pielęgnacja dłoni zimą to u mnie podstawa! W tym okresie moje ręce najbardziej odczuwają niskie temperatury. Stają się przeokrutnie suche, że nie ma nawet opcji by każde umycie dłoni nie zakończyło się masażem z mocno natłuszczającym kremem. Inaczej dyskomfort murowany jak i wizualnie dłonie wyglądają brzydko. W ostatniej edycji pudełka Pure Beauty znalazłam bardzo ciekawy krem właśnie dedykowany skórze bardzo mocno wysuszonej. Dokładnie chodzi o barierowy krem do rak marki CARE03. 


"Ochronny krem do rąk z oliwą ozonowaną, olejkiem arganowym i woskiem pszczelim o działaniu antybakteryjnym. Wyjątkowa formuła stworzona specjalnie dla skóry rąk osłabionej intensywnymi zabiegami myjącymi i odkażającymi. Wyselekcjonowane składniki nawilżające działają łagodząco i kojąco na przesuszony, spierzchnięty naskórek zniszczony w wyniku częstej dezynfekcji. Unikalna kompozycja składników takich jak: olejek arganowy, masło shea, nasycona ozonem oliwa z oliwek oraz wosk pszczeli sprawią, że skóra odzyskuje zdrowy i piękny wygląd. Krem tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, przynosząc skórze ukojenie i pozostawiając warstwę ochronną."



Krem mamy w miękkiej tubce, która wcześniej zabezpieczona jest kartonikiem. Szata graficzna, prosta, czytelna, dobrze się prezentująca. Opakowanie mieści w sobie 100 gr produktu o białej konsystencji i bardzo lekkiej i kremowej. Krem bardzo szybko się wchłania pozostawiając aksamitną powłoczkę. Bardzo szybko nawilża i wygładza, zmiękcza przesuszony naskórek oraz zapewnia uczucie komfortu. Przy regularnym stosowaniu skóra zrobiła się bardziej miękka i elastyczna i ogólnie ich kondycja jest znacznie poprawiona. Oprócz tego, krem jest wydajny i starcza na bardzo długo. 


Kolejna nowość i kolejne pozytywne zaskoczenie. Świetny krem, który nie tylko sprawdzi się do codziennego użytku ale i pomoże osobom borykającym się z bardzo przesuszoną skórą. Macie gwarancję na szybkie ukojenie ale przede wszystkim bardzo fajnie zregenerowane dłonie. Zero uczucia ściągnięcia a dostaniecie wręcz przyjemne i mięciutkie rączki!


                                                         Pozdrawiam,





środa, 16 listopada 2022

Faktoria Perfum - kolejna dawka pięknych zapachów!

Faktoria Perfum - kolejna dawka pięknych zapachów!

 

Zauważyłam , że już świąteczne boom rozkręciło się na maxa! Nie pozostaje mi nic innego tylko też chyba zacząć rozglądać się już za prezentami świątecznymi. Dla Was mam też dziś małą polecajką jak macie np problem z dobraniem prezentu dla rodziny, przyjaciół czy kogoś bliskiego. Faktoria Perfum oferuje Wam nie tylko piękne zapachy ale również niską ceną i możliwość pojemności. Sama mam okazję używać już kolejny raz i kolejny raz jestem utwierdzona w ich doskonałej jakości.

Faktoria Perfum co jakiś czas rozszerza swój asortyment zapachowy dzięki czemu zamawiając możemy często skusić się na nowy zapach. Zarówno męskie jak i damskie to francuskie perfumy lane premium, które kuszą Nas znanymi zamiennikami oryginalnych perfum. Ty razem skusiłam się na 4 nowe zapachy, w tym dwa męskie i dwa damskie. 

030 Jo Malone London - Myrrh & Tonka

Głowa: lawenda

Serce: Mirra

Baza: Bób Tonka, wanilia, migdał

Zapach, który jest naprawdę niespotykanie inny. Nie ma w nim dosłownie nic co bym spotkała w innych perfumach. Na początku bardzo przydymiony z lekką nutą słodyczy, później jakby odczuwam w Nim wizytę drogich ciotek z ameryki, których to płaszcze pachną zawsze "inaczej". Zapach trafiony, idealny na jesień i zimę. Otulający, lekko orientalny i bardzo elegancki...bardzo! Uwielbiam!


271- Michael Kors Sexy Amber

Głowa: Ambra

Serce: Białe kwiaty

Podstawa: Drzewo sandałowe

Zapachy Michaela Korsa są mi dość dobrze znane i bardzo lubię projekcję tego Pana. Ma bardzo fajne i ciekawe mieszanki zapachowe i do tego bardzo intensywne. Sexy Amber to propozycja kwiatowo orientalna, lekko pikantna i pudrowa z lekkim ogonem. Szczerze spodziewałam się cieplejszego zapachu a tutaj mam zaskoczenie. Ambra wyczuwalna ale jakby gdzieś stała z tyłu, lekko zawstydzona. Zdecydowanie królują tu białe kwiaty które muskane są orientalnym akcentem. Ogólnie zapach fajny, ciekawy, ładnie się rozwija zarówno na skórze jak i ubraniach. Zdecydowanie jest zapachem lżejszym od jego sióstr...



361 Giorgio Armani Armani Code

Głowa: kardamon, zielone jabłko, zielona mandarnka

Serce: rum, gałka muszkatołowa, marchew

Podstawa: wanilia, mirt, fasola tonka

Armani Code wersja klasyczna od lat jest z Nami. Jedyny zapach, który nigdy nie nudzi się mi jak i mojemu partnerowi. Ma coś w sobie co przyciąga i jest przy tym nienachalny a wręcz delikatny i subtelny z odrobinką tajemniczości . Bardzo zmysłowa kompozycja, doprawiona szczyptą orientalnych przypraw! Wersja złota jest równie bogata, zmysłowa, ma w sobie coś wyjątkowego. Zapach zdecydowanie dla eleganckiego, odważnego Pana. Klasa sama w sobie. 



391 Giorgio Armani Stronger With You

Kolejny Armani tym razem nowość widziana często w reklamach więc postanowiłam poznać, cóż to takiego. Armani znany jest z charakterystycznych dla Niego zapachów. Tutaj ponowne LOVE. Ależ to pięknie pachnie, śmiało bym sama je używała. Słodkie ale wywarzone, nie duszące, uwodzicielskie, bardzo intrygujące i nie da się przejść obok nich obojętnie. Bardzo intensywne i mega sexy! Kolejne zamówienie zdecydowanie biorę o większej pojemności!!


Jeśli lubicie perfumy, jeśli lubicie poznawać nowe zapachy to polecam zacząć przygodę z Faktoria Perfum. Tam znajdziecie mnóstwo zapachów, dzięki którym znajdziecie swoich ulubieńców lub też sprawić miłą niespodziankę znajomym , rodzinie w formie prezentu. Zapachy są zadziwiająco intensywne i bardzo trwałe! Aktualnie na stronie sklepu trwa promocja, więc warto się skusić i pachnieć codziennie inaczej!


                                                         Pozdrawiam,




sobota, 12 listopada 2022

Stars from the stars, Gwiezdny żel do mycia ciała z drobinkami `Oriental Star

Stars from the stars, Gwiezdny żel do mycia ciała z drobinkami `Oriental Star

Czy Wy też lubicie nietypowe kosmetyki? Dokładnie chodzi mi o produkty z domieszką czegoś np.  suszonych owoców, kwiatów czy brokatu? Niby zwykły  żel pod prysznic ale "ten" dodatek czasem potrafi zmienić jego postać dzięki czemu jego użycie jest przyjemniejsze. Dziś chciałabym Wam właśnie pokazać jeden z nich. Na sam widok oczy mi się zaświeciły szerzej. Mowa o gwiezdnym żelu do mycia ciała z drobinkami Oriental Star od Stars from the Stars , który znalazł się w ostatniej edycji Pure Beauty.

"Gwiezdny żel do mycia ciała to uzupełnienie kosmicznej pielęgnacji. Jego nieziemska formuła, mieniąca się milionem gwiazd, przyprawi o zawrót głowy, a sensualny zapach przeniesie Cię w inny wymiar. Zawarte w żelu naturalne składniki delikatnie oczyszczą Twoją skórę, nie powodując podrażnień i wysuszenia. Zawiera rozświetlający kamień księżycowy, regenerujący migdał, odżywczy jaśmin."

Zacznę od zapachu, bo przyznam , że Orientalna zapowiedź producenta bardzo mnie zaciekawiła. Lubię te klimaty, są inne, bardziej magiczne, cięższe z dużą dawką tajemniczości i sexapilu. Otóż moi drodzy, jeśli znacie i uwielbiacie zapach Calvin Klein Euphoria to śmiałabym w tej chwili porównać zapach żelu właśnie do tych perfum ( NIE PERFUMY- PERFUM!!!!). Ależ miłe zaskoczenie, spodziewałam się kadzidłowej magii a tu mam luksusowe doznanie! Rewelacyjny zapach, bardzo elegancki, kobiecy, intensywny, cudowny!!! Jeśli znacie Euphorię to wiecie o czym mówię! 

Idźmy dalej! Konsystencja żelu - klasyczna, normalna z mocą złotego brokatu. Podczas kąpieli żel bardzo dobrze się pieni i równie dobrze się spłukuje. Czy drobinki otulają skórę po kąpieli? Niestety nie ale dla mnie to na plus. Kosmetyk bardzo dobrze myje, nie wysusza skóry i pozostawia skórę miękką i pachnącą. Plusem jest jego w 98% naturalny skład, który zawiera między innymi olejek migdałowy, ekstrakt z jaśminu oraz kamień księżycowy...brzmi normalnie fenomenalnie i taki właśnie jest ten żel. Od samego wyglądu zerka na Ciebie i nie zdołasz minąć go obojętnie. 


Podsumowując. Jest to dla mnie odkrycie roku! Gwiezdny żel pod prysznic Oriental Star łączy przyjemne z pożytecznym. Skutecznie i delikatnie myje skórę, która po kąpieli  czy prysznicu jest miękka, zadbana a w dodatku pięknie pachnąca. Ten żel do zdecydowanie idealny sposób na przyjemny zimowy wieczór! 


                                                              Pozdrawiam,




poniedziałek, 7 listopada 2022

Wspomnienie lata- czyli kosmetyki arbuzowe od Manu Natu

Wspomnienie lata- czyli kosmetyki arbuzowe od Manu Natu

 

Przyznaję się bez bicia , mam ogromną słabość do kosmetyków arbuzowych. Być może dlatego, że jest to owoc sezonowy, do tego tak smaczny, soczysty i słodki, że człowiek chciałby non stop widzieć go u siebie. Namiastką tego uzależnienia są kosmetyki właśnie o arbuzowym wariancie. Dziś chciałam pokazać Wam dwa kosmetyki właśnie arbuzowe, które od dawna mnie kusiły no i czas sprawił, że w końcu je złapałam. Testowanie już za mną, więc w dalszej części wpisu moja recenzja. Czy faktycznie arbuzowe kosmetyki potrafią ukoić ten brak jak również przywrócić wspomnienia.


Naturalny arbuzowy żel pod prysznic 300ml

Żel ma gęstą konsystencję, pieni się ładnie , bardzo łatwo się go spłukuje i nie wysusza skóry. Przede wszystkim dobrze myje i pozostawia skórę miękką, odżywioną i pachnącą. No właśnie ale jak pachnie? Pachnie inaczej niż się spodziewałam. Wyczuwam arbuza ale nie do końca dojrzałego, mniej soczystego ale z domieszką nut miodowych....Nie wiem ale wyczuwam akcenty miodu. Spodziewałam się bomby arbuzowej a tu niespodzianka i mam stonowany klimat letnich owocowych doznań. Sam w sobie żel ma wygodne opakowanie z pompką, która nie zacina się i aplikuje porządną dawkę kosmetyku.



Naturalny arbuzowy balsam do ciała 300ml

Arbuzowy balsam do ciała polecany jest dla osób, których skóra wymaga nawilżenia. Czyli idealnie trafiony dla mnie. Konsystencja typowa dla balsamu o białym kolorze. Idealnie rozprowadza się na skórze , bardzo szybko się wchłania i pozostawia niesamowite uczucie aksamitnej gładkości. Balsam intensywnie odżywia i zmiękcza, regeneruje suchą skórę i głęboko ją nawilża! W swoim składzie zawiera składniki, które natłuszczają skórę, uelastyczniają ją i zapobiegają utracie wilgoci z naskórka.    Po aplikacji skóra staje się odprężona, zrelaksowana i gładka. Arbuzowy balsam jak i w poprzedniku ma delikatny aromat tego soczystego owocu, który o dziwo dość długo pozostaje na skórze.


Bardzo lubię arbuza jako owoc za jego smak i zapach jak też uwielbiam jego obecność w kosmetykach. Dzięki temu w okresie jesienno ziomowym choć trochę mogę zapomnieć o ponurej i deszczowej pogodzie a cieszyć się smakiem i zapachem lata chociażby właśnie w takiej formie. Co do działania kosmetyków Manu Natu nie mam żadnych zastrzeżeń. Robią co mają robić, skóra na tym zyskuje, jedynie ubolewam nad zbytnio słabym zapachem arbuza. Za to kolejnym plusem jest też szata graficzna owego duetu. Kolorowa, arbuzowa nie ma opcji by jej nie zauważyć, no i opakowania przeznaczone są w 100% do recyklingu. Pamiętajcie, że asortyment Manu Natu to wegańskie kosmetyki naturalne, które powstały z miłości do naturalnej pielęgnacji oraz środowiska!

                                                 

                                                       Pozdrawiam,



Copyright © 2016 My women's world , Blogger