Niedziela, dzień wolny, czas by odpocząć. Jednak chyba nie dla mnie taka opcja. Zawsze coś znajdzie się do roboty, nawet jak mam wolne, oszaleje!
Ale żeby Was nie zanudzać, mam dla Was recenzję mydła ALEPPO.
Jest to moja pierwsza przygoda z mydłem Aleppo i sama nie wiedziałam jak do niego podejść, Czy stosować na twarz, czy może na ciało?? Po mocnym zastanowieniu kosmetyk poszedł i tu i tam ;)
Wyglądem przypomina z lekka zwykłe, szare mydło w mniejszej wersji i i brudnym, żółto beżowym kolorze. Kostka posiada delikatnie zaokraglone boki i wytłoczony " napis" na środku, który nie mam pojęcia co oznacza. Zauważyłam też, że "grawer" prawie wcale nie znika podczas używania. Korzystam z niego codziennie od miesiąca i nadal go widać.
Mydło jest bez konkretnego zapachu, pachnie jakos tak nijako, ale tylko wtedy kiedy jest suche, bo w połączeniu z wodą i umyciu nim twarz wyczuwam uwaga.... serwatkę!!! Wiem, że ja to zawsze mam dziwne zapachowe skojarzenia, no ale niestety Aleppo pachnie mi mlecznymi wyrobami. Zwłaszcza kiedy po spłukaniu wodą skóra schnie, wtedy najbardziej ulatnia się jego specyficzny zapach " twarożku od babci ". Na szczęście przyzwyczaiłam się.
Aleppo pieni się dośc dobrze, tworząc gęstą, kremową pianę. Co do oczyszczania twarzy - bardzo dobrze niweluje wszystko co skóra zgromadziła przez cały dzień. Mój makijaż po całym dniu znika w sekundzie, nawet maskara idzie w zapomnienie. Przeważnie po demakijażu i umyciu twarzy musiałam jeszcze używać dodatkowo wacika nasączonego micelkiem, który też pokazywał resztki " czegoś". Tutaj takiego zjawiska nie ma. Kosmetyk jest bardzo delikatny, nie podrażnia skóry i nie powoduje żadnych uczuleń.
Wiadomo błotko z Morza Martwego zawiera mnóstwo mineralów, które doskonale wpływają na stan skóry całego ciała.
Dzięki Aleppo 12% moja skóra została dotleniona, jest gładka i bardziej sprężysta. Zauważyłam też, wyrazne zmniejszenie porów i nawilżoną skórę. Nie wysusza mnie tak mocno jak bywa to po innych mydełkach. Wspomnę tylko, że wydajność ma powalającą. Czyżby to wieczne mydło?? Kto wie??
Mydła od Najel używałam również do mycia całego ciała. Spisał się dobrze, choć porównując na twarzy bardziej odczułam różnicę przed i po jak i działanie kosmetyku. Wiem, że można też stosować go na włosy, jednak ja sobie chyba darują tę opcję i zostawię " moją serwatkę" tylko do mycia mojej buzki :D
Jestem bardzo zadowolona z efektów , teraz wiem Wasz zachwyt tym produktem. Kto nie korzystał to migusiem niech robi zakupki i też cieszy się doskonałą skórą.
Cena: 13.90 zł / 100 g
Do kupienia: klik
Lubicie mydełka Aleppo??
Pozdrawiam
MAGDA
Ale żeby Was nie zanudzać, mam dla Was recenzję mydła ALEPPO.
Mydło ALEPpo 12% Z BŁOTEM Z MORZA MARTWEGO
Syryjskie mydło Aleppo jest wytwarzane na bazie oliwy z oliwek z dodatkiem oleju laurowego, dlatego nie powoduje alergii, a używane regularnie łagodzi wysuszenia skóry i pozostawia ją dobrze nawilżoną. Nie jest perfumowane, naturalnie pachnie olejem laurowym i oliwa z oliwek.
Idealne dla skóry wrażliwej i alergicznej.
Właściwości:
Idealne dla skóry wrażliwej i alergicznej.
Właściwości:
- posiada właściwości antyseptyczne, zabliźniające i nawilżające, które odnawiają film hydrolipidowy.
- nawilża skórę
- jest przeznaczone dla skór suchych, dotkniętych takimi chorobami jak łuszczyca, trądzik, swędzenia, egzema
- hipoalergiczne,
- w100% ulega biodegradacji,
- nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, perfum ani innych substancji drażniących
Błoto z Morza Martwego jest bogate w minerały w związku z tym jest szczególnie polecane do wszelkiej pielęgnacji skóry tłustej, mieszanej, a także suchej. Leczy rany, ożywia cebulki włosów oraz eliminuje łojotokowe zapalenie skóry i łupież. Błoto działa przeciwzmarszczkowo oraz opóźnia proces starzenia skóry.
Mydła z Alep są naturalne, wyprodukowane bez barwników, sztucznych dodatków zapachowych, bez oleju palmowego i konserwantów.
Mydła z Alep są naturalne, wyprodukowane bez barwników, sztucznych dodatków zapachowych, bez oleju palmowego i konserwantów.
Jest to moja pierwsza przygoda z mydłem Aleppo i sama nie wiedziałam jak do niego podejść, Czy stosować na twarz, czy może na ciało?? Po mocnym zastanowieniu kosmetyk poszedł i tu i tam ;)
Wyglądem przypomina z lekka zwykłe, szare mydło w mniejszej wersji i i brudnym, żółto beżowym kolorze. Kostka posiada delikatnie zaokraglone boki i wytłoczony " napis" na środku, który nie mam pojęcia co oznacza. Zauważyłam też, że "grawer" prawie wcale nie znika podczas używania. Korzystam z niego codziennie od miesiąca i nadal go widać.
Mydło jest bez konkretnego zapachu, pachnie jakos tak nijako, ale tylko wtedy kiedy jest suche, bo w połączeniu z wodą i umyciu nim twarz wyczuwam uwaga.... serwatkę!!! Wiem, że ja to zawsze mam dziwne zapachowe skojarzenia, no ale niestety Aleppo pachnie mi mlecznymi wyrobami. Zwłaszcza kiedy po spłukaniu wodą skóra schnie, wtedy najbardziej ulatnia się jego specyficzny zapach " twarożku od babci ". Na szczęście przyzwyczaiłam się.
Aleppo pieni się dośc dobrze, tworząc gęstą, kremową pianę. Co do oczyszczania twarzy - bardzo dobrze niweluje wszystko co skóra zgromadziła przez cały dzień. Mój makijaż po całym dniu znika w sekundzie, nawet maskara idzie w zapomnienie. Przeważnie po demakijażu i umyciu twarzy musiałam jeszcze używać dodatkowo wacika nasączonego micelkiem, który też pokazywał resztki " czegoś". Tutaj takiego zjawiska nie ma. Kosmetyk jest bardzo delikatny, nie podrażnia skóry i nie powoduje żadnych uczuleń.
Wiadomo błotko z Morza Martwego zawiera mnóstwo mineralów, które doskonale wpływają na stan skóry całego ciała.
Dzięki Aleppo 12% moja skóra została dotleniona, jest gładka i bardziej sprężysta. Zauważyłam też, wyrazne zmniejszenie porów i nawilżoną skórę. Nie wysusza mnie tak mocno jak bywa to po innych mydełkach. Wspomnę tylko, że wydajność ma powalającą. Czyżby to wieczne mydło?? Kto wie??
Mydła od Najel używałam również do mycia całego ciała. Spisał się dobrze, choć porównując na twarzy bardziej odczułam różnicę przed i po jak i działanie kosmetyku. Wiem, że można też stosować go na włosy, jednak ja sobie chyba darują tę opcję i zostawię " moją serwatkę" tylko do mycia mojej buzki :D
Jestem bardzo zadowolona z efektów , teraz wiem Wasz zachwyt tym produktem. Kto nie korzystał to migusiem niech robi zakupki i też cieszy się doskonałą skórą.
Cena: 13.90 zł / 100 g
Do kupienia: klik
Lubicie mydełka Aleppo??
Pozdrawiam
MAGDA



