Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IL SALONE MILANO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IL SALONE MILANO. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 września 2019

Seria DETOX od IL SALONE MILANO

Seria DETOX od IL SALONE MILANO


IL Salone Milano,to już kolejna przygoda z asortymentem tej marki. Tym razem wersja DETOX  dedykowane są dla wszystkich rodzai włosów. Ich formuła została wzbogacona węglem drzewnym, którego zadaniem jest wchłanianie nieczystości oraz ochrona włókna włosa. Specjalna mieszanka składników aktywnych tej serii pomaga skórze i włosom odnaleść równowagę. Jak owa seria wpłynęła na moje włosy i czy cokolwiek coś dała? O tym poniżej w poście.


Jako fanka odżywek w sprayu, nie mogło być inaczej by sięgnąć po nią jako pierwszą. Specjalna formuła sprayu działa jak tarcza,chroni Nasze włosy przed  nieczystościami i zanieczyszczeniami. Jednocześnie odżywia i przywraca włosom uczucie miękkości. Odżywka jest koloru mlecznego o bardzo przyjemnym, świeżym jak nie rześkim i bardzo niespotykanym zapachu. Spryskuję nią całe włosy a czasem tylko same końce. Używam jej zarówno w celu pielęgnacyjnym jak też wspomagacza w rozczesywaniu "nocnego" kołtuna. Wystarczy kilka pryśnięć a włosy nie dość, że cudownie pachną i to bardzo długo, to jeszcze są mięciutkie  i błyszczące. Uważajcie tylko z ilością, gdyż przesadzenie może grozić delikatnym obciążeniem "grzywy". Także z umiarem Kochani ;)


Szampon ku mojemu zdziwieniu okazał się koloru czarnego o metalicznym wykończeniu. Z lekka się zastanawiałam czy aby on nie przyciemniał naturalnych włosów, co bardzo by mi pasowało , no ale niestety, to tylko moje fantazje. Szampon nie "farbuje", nie brudzi, za to bardzo ładnie się pieni, bardzo dobrze oczyszcza nie przesuszając ich. Włosy delikatnie odbijają się u nasady i mam odczucie jakby były lżejsze, co jest miłym doznaniem przy długich włosach.
Jeśli chodzi o balsam to jego kolor nie odbiega od poprzednika, jedynie konsystencja się zmienia i zapach również zostaje ten sam. Samo działanie kosmetyku jak dla mnie jest... hm ciężkie do sprecyzowania. Po jego użyciu włosy są jeszcze bardziej intensywnie pachnące, co jest na plus. Delikatnie wygładza włosy ... i chyba to by było na tyle. Jego ogromne opakowanie , chyba do końca roku go nie zużyję!



Jak dla mnie seria DETOX, na pewno będzie kojarzyła się z bardzo intensywnym, rześkim zapachem, który fenomenalnie odświeża skórę głowy. W okresie upałów fajna sprawa, bo czuć powiew nie tylko spiekoty ale również bukiet ziołowo-miętowy z odrobiną zaperfumowania. Coś wspaniałego!
Z całej trójki chyba najbardziej efektowny okazał się szampon. Po nim najbardziej widziałam różnicę w kondycji włosa. Świetny oczyszczacz, włosy po nim są sypkie i  lepiej się układają a do tego  mega wielkie opakowanie, które starczy na dość sporą ilość aplikacji.  Odżywka w sprayu również ma swoje plusy. Nie obciąża, nie przetłuszcza i delikatnie nawilża końcówki. Kosmetyki nie obciążają, nie podrażniają skóry, nie przesuszają końcówek ani nie pozbawiają włosów połysku. W rezultacie włosy po kosmetykach DETOX od IL SALONE MILANO są mięciutkie,wygładzone i zregenerowane. Jak dla mnie chyba jedna z lepszych serii całego asortymentu marki.



Pozdrawiam,


środa, 24 kwietnia 2019

IL Salone MILANO -maska do włosów suchych i zniszczonych

IL Salone MILANO -maska do włosów suchych i zniszczonych


Przyznam się Wam bez bicia, że jeśli chodzi o maseczkowanie włosów to u mnie jest to  "ciężka sprawa. Jestem leń nad lenie i sięgam po nie tylko w awaryjnych sytuacjach albo już jak mi się zachce. Być może spowodowane jest to tym, że nie narzekam na stan swoich włosów i tak naprawdę nie mam potrzeby nakładać na nie dodatkowych wspomagaczy. Oczywiście mam w swoich zbiorach maski, maseczki, odzywki czy inne olejki do włosów ale tak jak wspomniałam, sięgam po nie w momentach  odpowiedniego zapotrzebowania. Tak dziś pokażę Wam maskę do włosów suchych i zniszczonych marki, która ostatnio króluje na blogach.


Maska do włosów Con Cheratina jest silnie regenerująca przeznaczona do pielęgnacji włosów suchych  i bardzo zniszczonych. Zawiera ceramidy oraz proteiny mleka i zboża. Składniki te w widoczny sposób poprawiają stan uszkodzonego włókna włosa. Cenne proteiny zbożowe przywracają włosom utraconą miękkość oraz znacznie zwiększają ich objętość. W efekcie włosy stają się miękkie, aksamitne i zregenerowane. 


Sam kosmetyk ma bardzo gęstą i bardzo treściwą konsystencję. Zapach jego mocny, intensywny i przypominający wanilię z nutką zaperfumowania. Po rozprowadzeniu na włosy należy odczekać 5 minut po czym zmyć dokładnie letnią wodą. Osobiści u mnie maska na włosach pozostaje od 10-15 minut , w tym czasie relaksuję się w wannie a i efekt jest pokazniejszy. Jako, że produkt skłania się ku suchym włosom, to nakładałam ją od długości z naciskiem na końcówki. Po zimie prócz ich przycięcia dobrze jest je wspomóc właśnie takimi kosmetykami. Maska sprawiła, że moje włosy faktycznie zostały nawilżone, stały się bardziej"sypkie", nie puszą się i nie plączą. Przepięknie pachną a do tego są bardzo mięciutkie o aksamitnym połysku. Jedyna moja rada to nie przesadzać z ilością podczas nakładania bo może lekko obciążyć włosy. Jak dla mnie Kosmetyki IL Salone MILANO  są dobre jakościowo, których efekt końcowy powinien zadowolić nie jedną z Was. Są równie łatwo dostępne np. w Rossmanie, Carrefour, czy też on-line ;)




Pozdrawiam,



środa, 27 marca 2019

Olejek keratynowy do włosów IL Salone Milano

Olejek keratynowy do włosów IL Salone Milano



Moje włosy po ciąży w końcu wróciły do normalności, choć musiało minąć sporo czasu zanim zdecydowały, że koniec z buntem. Mnóstwo kosmetyków się przewinęło, jedne się sprawdziły, drugie kompletnie do niczego ( mimo swojej wysokiej i profesjonalnej ceny). Keratynę do włosów, oczywiście tę płynną używałam dobre kilka lat temu. Działanie i jej właściwości bardzo dobrze wspominam, choć na tamten moment moje włosy aż tak jej nie potrzebowały. Ostatnio znowu zaczęłam z nią przygodę tym razem jest ona w formie olejku marki, którą pewnie kojarzycie IL Salone Milano.


Olejek keratynowy IL Salone Milano należy do serii profesjonalnych kosmetyków, które można stosować w domowym zaciszu. Jest to kuracja odbudowująca do włosów bardzo zniszczonych i osłabionych. Wzbogacony o olej migdałowy, pomaga chronić przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych i zapobiega powstawaniu rozdwojonych końcówek. 
W zaleceniach producenta olejek można stosować na trzy sposoby. 1. Aby zmiękczyć długie włosy, trzeba zastosować przed szamponem, pozostawić na kilka minut, następnie spłukać. 2. Aby chronić włosy przed wysoką temperaturą, elektryzowaniem się, nadać im połysk bez obciążania. Wtedy rozprowadzamy olejek na całej długości i końcówkach, dopiero potem możemy przystąpić do suszenia czy prostowania. 3. Dla dodatkowego odżywienia, masować włosy od nasady do końcówek z kilkoma kroplami produktu. Owinąć włosy i pozostawić na całą noc. Także sposobów wiele na utrzymanie włosa w dobrej kondycji, kwestia wybrania tego idealnego i nie sprawiającego Wam kłopotu.


W moim przypadku były to opcje nr. 1 i 3. Suszarki i prostownicy nie używam, więc nie mam potrzeby zabezpieczać sobie wcześniej włosów. Jednak latem na pewno zabezpieczę przed słoneczkiem. Teraz zimową porą skłoniłam się to "keratynowania" na noc, kiedy to potrzebowałam a raczej moje włosy porządnej dawki regeneracji. Tak też wieczorkiem nakładałam po długości olejek, delikatnie masując zarówno skalp jak i same włosy. Wiązałam w koka, nie owijałam niczym, tylko  na poduszkę kładłam ręcznik i na nim spałam. Na szczęście kosmetyk nie brudzi ale podkładka na poduszkę to dla świętego spokoju, wolałam to niż kojec na głowie i to przez całą noc. Rano wiadomo pranko głowy a potem wspaniale mięciutkie, gładkie włosy i faktycznie się nie puszą. Kuracja nocna zalecana jest raz w tygodniu, więc czasem między odstępami używałam jeszcze profilaktycznie na końcówki. Efekt, włosy pięknie błyszczą, nie są obciążone ani przetłuszczone, wręcz wyglądają na zdrowe, wzmocnione i odżywione.


Olejek ma konsystencję jedwabiu do włosów. Jest przyjemny w użyciu, bardzo wydajny i do tego wspaniale pachnie. Opakowanie myślę, że też bez minusów. Dozownik aplikuje tyle ile trzeba, nie wylewa się i tłuści dookoła. Podsumowując moją kurację, myślę, że jest to dobry kosmetyk, wręcz wspaniały na pozimową regenerację włosów. Stosując olejek keratynowy IL Salone Milano mam wrażenie, jakby włosy się bardziej ożywiły, wróciły do życia, są sprężyste, nawilżone i fantastycznie się błyszczą. Kosmetyki IL Salone Milano znajdziecie między innymi w Carrefourze. 




Pozdrawiam,



środa, 27 stycznia 2016

Krem do włosów Il Salone Milano

Krem do włosów Il Salone Milano
Dzisiaj o kosmetyku do włosów marki, której do niedawna nie słyszałam ani nie widziałam, mowa o Il Salone Milano .

"IL SALONE MILANO to marka najczęściej wybierana przez najlepszych fryzjerów od niemal 40 lat. W latach 80-tych ubiegłego stulecia zachwycono się produktami IL SALONE MILANO w najlepszych salonach fryzjerskich we Włoszech i w krótkim czasie marka podbiła wiodące salony fryzjerskie na całym świecie. Obecnie ponad 300 tysięcy profesjonalistów nadal wybiera formuły IL SALONE MILANO oferując swoim klientom sprawdzoną jakość i doskonałe rezultaty. Od teraz Polki mogą cieszyć się jakością profesjonalnych produktów w zaciszu własnego domu."


Kosmetyk a raczej Mój fryzjer zamknięty w oto tej tubce sprawił, że sięgnęłam po niego chętnie z ciekawością jak sprawdzi się na moich włosach. Czy sprawi, że moje włosy będą piękne, błyszczące i wyglądały jak prosto od fryzjera?? Zapraszam do recenzji.


Skład kremu:


W mojej pielęgnacji włosów przeważnie goszczą  odżywki ewentualnie maski, z kremami do włosów rzadko mam do czynienia. Krem od Il Salone Milano, poza eleganckim wyglądem ma również powalający zapach. Bardzo niespotykany, perfumowany i fajnie, choć delikatnie utrzymuje się na włosach.  Konsystencja zwarta i podczas wydobywania z opakowania słychać pękające bąbelki powietrza. Łatwo się nakłada na włosy i krem nie spływa z nich.


Ja swoją kurację zawsze trzymałam ok.20 minut oczywiście na mokrych włosach, następnie spłukując ją dużą ilością ciepłej wody.  Po dokładnym wysuszeniu cóż mogę powiedzieć. Łatwość rozczesywania to na pewno, co bardzo cieszy moje długie włosy, w dotyku są bardzo mięciutkie i wygładzone. No i chyba to tyle co mogłam zauważyć gołym okiem. Mało?? Też jestem zdziwiona.


Tak zachwalany kosmetyk, takie fajne obietnice a na moich włosach jakoś szału nie zrobiły. Myślałam też, że może lekko nawilży mi końcówki, co też się nie udało:(  Niestety nie otrzymałam włosów z efektem " prosto od fryzjera". Krem jak dla mnie nie jest aż tak zjawiskowy, poza naprawdę ślicznym zapachem i łatwością rozczesywania i świetną wydajnością, nic nie zauważyłam Wiem, że w zestawie są też szampony i odżywki, więc może kiedy użyjemy całej trójki, wtedy uzyskamy lepszy efekt, który nas bardziej zadowoli.

Cena: 29.99 zł /250ml
Dostępność: Rossman



Pozdrawiam


Copyright © 2016 My women's world , Blogger