Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Xfem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Xfem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 września 2017

Xfem matowy top coat oraz lakier nr.81

Xfem matowy top coat oraz lakier nr.81
Ponownie wchodzę z lakierami Xfem ale nie tylko. Dodatkowo postanowiłam użyć matowy top, który dla mnie jest totalną nowością. Cały czas oglądałam różne manicure z wykońćzeniem matowym i bardzo mi się podobało ale jakoś odwagi nie miałam by po niego sięgnąć. Nie wiem mat bardziej mi pasuje to chłodnych pór roku, dlatego dopiero od niedawna odważyłam się go użyć. Tak też dziś przedstawiam Wam matowy top coat od Xfem oraz lakier hybrydowy nr.81.


Lakier o numerze 81 to nic innego jak brokat w kolorze różowego złota. Przypomina trochę Pink Gold od Semilac, jednak tamten jest bardziej opalizujący. Tutaj jest on subtelniejszy i ma troszkę rzadsze drobinki i potrzebujemy trzech warstw do pełnego krycia. Na wzorniku pokazałam Wam jak wygląda przy dwóch a na pazurach są już trzy warstwy. Nr.81 możecie stosować jako uzupełnienie całego manicure bądz jak ktoś lubi solo. Mimo dużej zawartości brokatu lakier jest łatwy do usunięcia. Cena: 19 zł



Baza 2w1 od Xfem zarówno jako baza oraz top spisuję się porządnie. Przepięknie nabłyszcza paznokcie, zapobiega odpryskiwaniu i ścieraniu oraz wydłuża trwałość i przyczepność lakieru. Paznokcie trzymają się całe 2 tygodnie, po czym sama je zdejmuję. Nie wiem jak na dłuższą metę wytrzymują, ale ja nie mogłam doczekać się innych kolorów. Cena: 20 zł


Kolejny top to już dla mnie nowość. Zawsze ciekawa byłam matu no i w końcu go mam. Top o wykończeniu matowym daje specyficzny efekt, który nie każdemu musi się spodobać. Jego kolor jest mleczny, lekko mętny i używa się go jak standardowego topu i dopiero po przetarciu odłuszczaczem otrzymujemy matowy efekt. Przyznam, że tego rodzaju top potrafi całkowicie zmienić nie tylko manicure ale dany kolor, z którym łączymy.  Cena: 19 zł


Tutaj matem pokryłam kolory dwa pierwsze od prawej. Brokat jakoś mi nie leży w matowym wykończeniu. Wolę jak mają swoje pierwotne przeznaczenie, choć może kiedyś zmienię zdanie.


A tu moje wypociny, które tworzyłam na raty. Niestety przy dziecku nawet  lampa LED działa o 30 za długo.  Także palec po palcu w odstępie godzinnym a nawet dniowym ale udało się coś zmalować. Matem pokryta jest tylko czarna hybryda- tak dla wyjaśnienia.




Jestem bardzo zadowolona zarówno z lakieru jak i matowego topu. Jeśli jeszcze nie posiadacie go w swojej kolekcji proponuję się nim zainteresować. Mamy już jesień, chłodne wieczory ubieramy się cieplej a to jest dobra okazja na sweterkowy manicure z użyciem właśnie matowego topu bądz też wiele innych pomysłów. Marka Xfem posiada dobrej jakości lakiery hybrydowe w przystępnej cenie. Dodatkowo na stronie producenta znajdziecie wiele innych dodatków dla lakiero i hybrydomaniaczek.

Do kupienia: xfem.pl




Pozdrawiam 



wtorek, 12 września 2017

Lakiery hybrydowe Xfem

Lakiery hybrydowe Xfem
Niespełna dwa lata temu w swojej kosmetyczce miałam dosłownie jedną markę lakierów hybrydowych Semilac, od których cała zabawa się zaczęła. Dziś na rynku mamy coraz więcej firm, które wprowadzają hybrydy. Cieszę się, że jest w czym przebierać,część z nich jest taka samo dobra, cenowo również dostosowane do różnej kieszeni. Dziś mam dla Was markę lakierów hybrydowych Xfem. Znacie? Jeśli nie, zapraszam na post.


Lakiery XFEM to:
  • trwałość
  • intensywne zdolności kryjące
  • nowoczesna, starannie skomponowana receptura z wykorzystaniem najlepszych na rynku amerykańskich i francuskich baz lakierowych
  • zróżnicowany wachlarz barw wpisujący się w najnowsze trendy kolorystyczne
  • unikatowa konsystencja
  • gwarancja rzeczywistej ilości produktu


Buteleczki złudnie przypominają Semilac ale na szczęście logo marki oraz wzorniki na zakrętce pokazują ich wyjątkowość. Konsystencja ich jest troszkę rzadka a co za tym idzie?? Niestety lekkie prześwity, które są widoczne, przy niebieskiej hybrydzie,  przez co musimy nakładać 3 warstwy by ich uniknąć. Łatwe w operowaniu, wygodny pędzelek, nie zalewają skórek, nie spływają, nie kurczą się podczas utwardzania.


Po otwarciu buteleczek, kolory bardzo mi się spodobały, bardziej niż się spodziewałam. Wybrałam nr. 135 pomarańcz, którą o dziwo zawsze omijałam. Tym razem zakochałam się, bo nie jest to intensywna, ani neonowa, tylko delikatna i stonowana i taka " z klasą". Kolejny wybór padł na nr.90 czyli  przybrudzona i bardzo sympatyczna niebieskość 


Pierwszy poszedł w ruch nr.135. Rzadko u mnie bywa na paznokciach ten kolor i cieszę się, że się na niego zdecydowałam. Nie jest on intensywny, przez co fajnie można go łączyć z różnymi kolorami. No i odcień chyba dopasuje się do każdej pogody i pory roku ;) Dwie wartswy lakieru spokojnie uwydatniają jego pigmentację, która jest fantastyczna.


Nr. 90 to  kolor niebieski. Na stronie wyglądał jak mieszanka szarości z fioletem a okazał się niebieskim zaskoczeniem. Kolor ładny, intensywny ale tylko w buteleczce. Niestety nr. 90 troszkę kuleje. Potrzebujemy 3 warstw by nadać paznokciom konkretnego efektu bez  prześwitów.




Lakiery hybrydowe Xfem to koszt 19 zł za 5 ml. Ich jakość, pigmentacja, utwardzanie zdały egzamin. Są równie trwałe, manicure nosiłam całe 2-3 tygodnie bez żadnych uchybień. W kolejce czeka jeszcze jeden kolor, ale pokażę Wam go w osobnym poście. Warto zerknąć na stronę Xfem bo mają ciekawy asortyment i przystępne ceny. Sama osobiście zastanawiam się nad kolorami już w ciemniejszej i chłodniejszej tonacji a Xfem takowe posiadają, więc uciekam poszperać ;)



Pozdrawiam,



Copyright © 2016 My women's world , Blogger