W mojej pielęgnacji peelingowanie to niekoniecza czynność. Wiem, że wydaje się dziwna, ale jakoś tak mam, że zanimi nie przepadam. To też zależy od rodzaju peelingu jaki posiadam, jeśli jest fajny, zbity to ok, ale czasem zdarzało mi się posiadać lejące między palcami i ciężkie w aplikacji. Dlatego też w zakupie peelingów czy do ciała czy do twarzy jestem bardzo ostrożna.
W ostatnim czasie miałam możliwość testować peeling w dość dziwnej dla mnie strukturze wprost od http://ecospa.pl/
Może zacznę od tego czym są kwasy AHA. AHA czyli alfa-hydroksykasy, potocznie mówiąc są to kwasy owocowe. Ich głównym działaniem jest złuszczanie naszej skóry, przez co zaliczamy ich do łągodnych peelingów. Są rozpuszczalne w wodzie, dlatego też nie mają zdolności do przenikania przez warstwę sebum i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry. Z tego wynika fakt, iż kwasy AHA są bardziej polecane do skóry suchej, zgrubiałej, zniszczonej kąpielami słonecznymi jak również są pomocne w walce z trądzikiem.
Nie jestem kosmetologiem, ale jako tako starałam się Wam opisać czym są te zacne kwasy, bo do niedawna sama zbytnio nie wiedziałam.
Przy sporządzeniu odpowiedniej gramatury na szczęście do zestawu mamy dołączoną ulotkę z opisem, więc tu nie było problemu. Usiadłam, odmierzyłam to co trzeba i ile trzeba, wszystkie składniki wymieszałam i przelałam do buteleczki, na którą nakleiłam karteczkę z opisem i datą przydatności ( której nie widać ). W taki prosty sposób otrzymałam peeling wieloowocowy AHA w stężeniu 10%. Używałam go codziennie na noc, aplikując go na suchą oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Dlaczego na noc- a to dlatego, że po wchłonięciu w skórę świetnie ją nawilża. Owego peelingu nie ma potrzeby spłukiwać wodą, no chyba, że jest reakcja zaczerwienienia lub swędzenia, wtedy trzeba zaprzestać używania jego, wcześniej spłukując obficie wodą.
Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przesuszania się. Prócz nawilżenia, po 4 tygodniowym stosowaniu zauważyłam, widoczne zmniejszenie porów oraz jednolity bardziej ludzki ( nie ziemisty) kolor. Cera stałą się rozjaśniona, młodsza, bez starej, wycieńczonej życiem warstwy. która niezbyt wpływała na jej dalsze losy. Dodatkowo, substancje, które wniknęły głębiej odżywiły, dotleniły i napięły nawet okolice szyi. Dodam jeszcze, że peeling pachnie hydrolatem neroli, który uwielbiam ;)
Mój efekt końcowy - to zadowolona ja i moja skóra. Niespodziewałam się, że "konsystencja wody", działająca jak mój niezbyt lubiący peeling, zadziała tak pozytywnie. Nie dostałam żadnej niespodzianki, żadnego podrażnienia,więc tylko się cieszyć. Jeszcze tylko taka mała uwaga- w czasie i po stosowaniu kwasów należy unikać słońca i solarium, sięgajmy wtedy po kremy z filtrami UV ;)
Cena: 17.90 zł
Dostępność: http://ecospa.pl/
W ostatnim czasie miałam możliwość testować peeling w dość dziwnej dla mnie strukturze wprost od http://ecospa.pl/
Wieloowocowe AHA - Kompleks Multifruit
Od producenta:
Zestaw do przygotowania łagodnego peelingu wieloowocowymi kwasami AHA Multifruit Kompleks (porcja 50ml). Peeling działa delikatnie złuszcza skórę, wygładza i poprawia koloryt skóry, przyśpiesza odnowę naskórka. Peeling polecany jest do każdego typu cery, w szczególności do cery szarej, zwiotczałej, zanieczyszczonej, z zaskórnikami i trądzikiem młodzieńczym.
W pierwszym okresie stosowania mogą pojawić się na skórze niewielkie wypryski i niedoskonałości. Jest to efekt oczyszczania się skóry. Może też dojść do lekkiego przesuszenia skóry, które po ok. 2 tygodniach powinno ustąpić.
W skład zestawu wchodzą* :
- 30 ml Hydrolatu neroli eko.
- 10 ml Kwasy AHA
- 10 ml Żel hialuronowy HMW 1%
- 0,5 g Eco konserwantu w proszku
- 1 Butelka 50 ml z zakrętką
- 1 Średnia etykieta samoprzylepna
- 1 Pipeta 3 ml
Przy sporządzeniu odpowiedniej gramatury na szczęście do zestawu mamy dołączoną ulotkę z opisem, więc tu nie było problemu. Usiadłam, odmierzyłam to co trzeba i ile trzeba, wszystkie składniki wymieszałam i przelałam do buteleczki, na którą nakleiłam karteczkę z opisem i datą przydatności ( której nie widać ). W taki prosty sposób otrzymałam peeling wieloowocowy AHA w stężeniu 10%. Używałam go codziennie na noc, aplikując go na suchą oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Dlaczego na noc- a to dlatego, że po wchłonięciu w skórę świetnie ją nawilża. Owego peelingu nie ma potrzeby spłukiwać wodą, no chyba, że jest reakcja zaczerwienienia lub swędzenia, wtedy trzeba zaprzestać używania jego, wcześniej spłukując obficie wodą.
Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przesuszania się. Prócz nawilżenia, po 4 tygodniowym stosowaniu zauważyłam, widoczne zmniejszenie porów oraz jednolity bardziej ludzki ( nie ziemisty) kolor. Cera stałą się rozjaśniona, młodsza, bez starej, wycieńczonej życiem warstwy. która niezbyt wpływała na jej dalsze losy. Dodatkowo, substancje, które wniknęły głębiej odżywiły, dotleniły i napięły nawet okolice szyi. Dodam jeszcze, że peeling pachnie hydrolatem neroli, który uwielbiam ;)
Mój efekt końcowy - to zadowolona ja i moja skóra. Niespodziewałam się, że "konsystencja wody", działająca jak mój niezbyt lubiący peeling, zadziała tak pozytywnie. Nie dostałam żadnej niespodzianki, żadnego podrażnienia,więc tylko się cieszyć. Jeszcze tylko taka mała uwaga- w czasie i po stosowaniu kwasów należy unikać słońca i solarium, sięgajmy wtedy po kremy z filtrami UV ;)
Cena: 17.90 zł
Dostępność: http://ecospa.pl/
Znacie, używacie kwasów owocowych??
Pozdrawiam
MAGDA

