Zbierałam się zbierałam aż w końcu zebrałam by napisać tego posta. Otóż jakiś czas temu naszło mnie żeby sprawdzić jak spisują się kosmetyki angielskiej marki No7. Jakby nie było opakowania mają zachęcające i sprawiające wrażenie, że będzie to dobry zakup.
Tak było i ze mną. Marka ta ciekawiła mnie strasznie, aż w końcu kupiłam mleczko oczyszczające do twarzy.
No7 Soft & Soothed Gentle Cleanser
Mleczko to przeznaczone jest cery suchej lub normalnej, ja mam akurat mieszaną ze skłonnością do przesuszania, więc wiedziałam, że mi nie zaszkodzi.
Mleczko ma również za zadanie dobrze oczyścić twarz z zanieczyszczeń, makijażu i innych całodniowych zabrudzeń pozostawiając ją miękką, czystą i głądką w dotyku.
Jak już wspomniałam, opakowania kosmetyków No7 mają bardzo przyciągajace. Wysokie, smukłe z wcięciem w talii buteleczki, które mienią się swym kolorem naprawdę aż wolają by je kupić. Sto pięćdziesiąt razy się im przyglądałam, macałam, aż w końcu kupiłam. Skusiłam się na mleczko do oczyszczania, chciałam mieć coś lepszego do usuwania makijażu no ale czy to był dobry traf??
Mleczko No7 samo w sobie jest bezzapachowe, kolor ma blado - różowy a jego konsystencja rzadka ale za to bardzo delikatna.
Zapomniałam też wspomnieć, że Soft & Soothed posiada dozownik, który na początku się zacinał, ale z czasem mechanizm póścił i jest już ok.
Samo działanie zaliczam do DOSKONAŁEGO!!!!!! Kliknięcie dwa - trzy razy dozownikiem, wystarcza nam na odpowiednią porcję mleczka by zmyć makijaż. No7 Soft & Soothed zmywa dosłownie wszystko!!!! Od ciemnego makijażu po kredki, tusze wodoodporne bez żadnych przeszkód. Wystarczy raz przeciagnąć wacikiem i z oka znika wszystko. Jestem zauroczona, bo niespodziewałam się takiego efektu!
Do tego mleczko jest hipoalergiczne, nie podrażnia oczu, nie szczypie i nie piecze, nawet jak coś się dostanie. Po zmyciu makijażu wystarczy potem delikatnie opłukać twarz letnią wodą i gotowe!!!! Koniec z wiecznym tarciem oczu, wypadaniem rzęs i czerwoną twarzą jak u apacza!!
Plusem jest też jego wydajność, 200 ml, używam go od 3-ech miesięcy a nawet połowy jeszcze nie ubyło i lepiej niech tak pozostanie, bo nie wiem kiedy teraz odwiedzę wyspy ;)
Kosmetyki No7 można kupić niestety znowu tylko w UK w drogeriach takich jak Boots. Cena mleczka to ok 7 funtów, ale często są promocje i jak ktoś mieszka na stałe w UK może nabyć kupony, które uprawniają do żniżki całkiem sympatycznej.
Swojego czasu można było je dostać na allegro, bądz ebayu, ale dawno tam nie wchodziłam, więc nie wiem, ale warto poszukać, bo mleczko miło mnie zaskoczyło.
Znacie tą markę?? Używacie ich kosmetyków??
Pozdrawiam,
MAGDA





