niedziela, 1 stycznia 2017

Smart Girls Get More- Pomadki LONG LASTING LOVE 05 i 08

Witajcie Kochani w tym Nowym 2017 Roku!!! Życzę Wam samych wspaniałości, optymizmu, życzliwości, miłości, zdróweczka i wszystkiego co najlepsze!!!
Dzisiaj mój pierwszy post w tym roku będzie dotyczył kolorówki a dokładnie pomadek.  Dawno u mnie ni było postu z tej serii sama nie wiem czemu. No przez ostatnie  osiem miesięcy rzadko sięgam po kosmetyki do makijażu, więc może to też tego przyczyna. Jednak nie da się żyć na samej wazelinie do ust, czasem trzeba wyjść do ludzi i pokazać się trochę z lepszej strony ;)



 Przedstawiam Wam dwie pomadki od Smart Girls Get More z serii Long Lasting Love. Od początku kiedy zaczęła tylko się malować, zawsze u mnie królowały brązy i beże. Nawet nie patrzyłam w stronę czerwieni, róży czy innych odcieni o nieee. Jednak jak to mówią wiek przychodzi, gusta się zmieniają tak też jest i ze mną.
 Oczywiście z brązów nie zrezygnowałam są dalej moim nr.1 jednak od pewnego czasu zaczęłam sięgać też po inne kolory.


Moje dwa nowe nabytki to odcień delikatnego różu czyli 08 Sweet Love oraz delikatnej czerwieni 05 Something More. Szminki posiadają kremową konsystencję o matowo - pastelowym wykończeniu. Same w sobie są miękkie, dzięki czemu łatwo aplikują się na ustach pozostawiając miłą taflę o waniliowym zapaszku.


 Jak dla mnie pomadki LONG LASTING LOVE 05 i 08 w opakowaniach mają intensywniejsze kolory niż na ustach. Bardziej przydzieliłabym je do pomadek nawilżających o delikatnych zabarwieniach. Dla mnie jest to plus, ponieważ gdyby kolory byłyby na ustach intensywniejsze prawdopodobnie nie odważyłabym się ich użyć. A tak spokojnie moje usta muśnięte są delikatnie kolorkiem, który aż tak bardzo nie rzuca się w oczy.


Kolejne plusy dla tych Pań to brak podkreślonych skórek, nawet delikatnie nawilżają, nie zbierają się w kącikach ust, proste, wygodne opakowanie. No ale znalazł się też minus - słaba trwałość. Bez jedzenia i picia i bez ciągłego gadania max 30-40 minut. Jednak nie spodziewam się efektów wow po pomadkach, które dla mnie są bardziej pomadkami ochronnymi o lekkim zabarwieniu niż typowymi pomadkami, które intensywnie tkwią na ustach zostawiając swoje odciski na obręczy szklanki ;)


Tu akurat kolory na dłoni muśnięte kilka razy, inaczej słabo uwydatniłoby ich odcień. W rzeczywistości są o wiele delikatniejsze.


Podsumowując. Pierwsze moje spotkanie z nimi było bardzo emocjonujące, bo nowe kolory w mojej kosmetyczce to wielkie wyzwanie i mega strach. Na szczęście są to pomadki hmhmhm dla początkujących bądz też dla tych mniej odważnych kobietek, które nie lubią mocno podkreślonych ust. W opakowaniu wyglądają groznie jednak na ustach krzywdy nie robią. Po prostu taka pomadka typowa na co dzień. Delikatna, pachnąca i za niecałe 10 zl ;)

A u Was jakie kolory pomadek  królują??


Pozdrawiam



40 komentarzy:

  1. Pomadka w odcieniu różu jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jesienią i zimą używam głownie wazeliny i pomadek ochronnych na usta :D rzadko
    coś kolorowego, no chyba że jest okazja jak święta czy sylwester :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    i w wolnej chwili zapraszam do siebie <3
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 2 pomadki tej firmy obie bardzo fajne nr 02 i 03 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie moje kolorki ❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kolor Sweet Love. Osobiście myślałam, że na ustach będzie ona troszkę bardziej widoczna :) Jednak formuła pomadki nie jest zła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. moje kolory,świetne są:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie raczej delikatne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli miałabym wybierać, to zdecydowałabym się na odcień 08.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, że ja tak samo, najpierw tylko brązy, odcienie caramel itp a teraz też różowe i właśnie takie bardziej pastelowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. 08- mój faworyt. Ja z kolei noszę karmele, nude i róże.

    OdpowiedzUsuń
  12. 08- mój faworyt. Ja z kolei noszę karmele, nude i róże.

    OdpowiedzUsuń
  13. ładne kolor, zawsze noszę intensywnie pomalowane usta więc to moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten różowy delikatniejszy śliczny:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne kolorki i jakie intensywne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie produkty tej marki, niestety, się nie sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy ich nie miałam,ale kolory są świetne! Bardzo lubię takie odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne są te kolory:) szczególnie ten 05. Cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolory bardzo mi się podobają! Jak najbardziej mojowe ;)
    Kochana, wszystkiego dobrego w Nowym Roku Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że nie pokazałaś jak wyglądają na ustach, ciekawe kolory :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Wonderful review!
    Happy New year!
    Would you like to follow each other? Follow me on Blog and Google+ and I'll follow you back!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz tak jak ja (albo ja tak jak Ty :D ) nudziaki górą,ale zaczynam spoglądać na inne kolory :)
    Z czerwieniami jest kiepsko,jeszcze się ich boję,ale róże i lekkie korale zaczynają mi się podobać!
    Z Twoich szminek miałam kiedyś jakąś...nie pamiętam jaki odcień,ale nie pokochałyśmy się za bardzo,była nietrwała i jakaś taka....nijaka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie ciągle cieliste róże ew. rózo-fiolety. Czerwienie są piękne, ale u kogoś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. o ten różowy jest bardzo ładny. Jeszcze takiego koloru nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolorki naprawdę wspaniale wyglądają! :-) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To moje ulubione kolory:) zakochałam sie

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie na skórze wyglądają dużo delikatniej, dobry wybór na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy ich nie miałam... ale lakiery spisują się całkiem ciekawie :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My women's world , Blogger