wtorek, 24 stycznia 2012

LUSH

Szampon w kostce - SEANIK




Firma Lush wymyśliła sprytną opcję na szampony w kostce.Kosteczka a raczej kółeczko koloru niebieskiego już po pierwszym użyciu przypadło mi jak i moim włosom do gustu .



 Pierwsze co można zauważyć a raczej poczuć to zapach. Jest tak intensywny, że czuć go w całym pokoju,mocno wyczuwalne są morskie zapachy,tak myślę, że to przez te wodorosty. Mimo iż jest schowany w pudełeczku pokój pachnie nieziemsko świeżo. No właśnie trzymam go w pokoju, bo w łazience niestety szamponik łapał wilgoć i robił sie kluchowaty no i przy tym  dużo się go marnowało. Dlatego moja rada- trzymajcie wszelkie ich szampony jak i mydełka w pomieszczeniach suchych z dala od wilgoci .
 

Seanic posiada bogaty skład, który mieści ogromną zawartość naturalnych składników:

Szampon ze zmiękczającą solą morską perfumowany jaśminem, mimozą i kwiatem pomarańczy.
Wiele z najbardziej odżywczych składników na ziemi pochodzi z głębin morza. Lush je wydobył żeby stworzyć szampon w kostce przypominający błękitny ocean z bogatym w proteiny, zmiękczającym irlandzkim mchem wodorostem, japońskimi wodorostami nori i solą morską żeby pozostawić włosy miękkie i odżywione. Dodatkowo olej cytrynowy zapewnia blask, a egzotyczny zapach mimozy i jaśminu przenosi Cię w tropikalną florę uprzyjemniając użytkowanie.

Skład: Sodium Lauryl Sulfate, Irish Moss Gel (Chondrus Crispus), Perfume, Nori Seaweed (Algae), Fine Sea Salt, Lemon Oil (Citrus Limonum), Mimosa Absolute (Mimosa Tenuiflora), Orange Blossom Absolute (Citrus Aurantium Dulcis), Jasmine Absolute (Jasminum Grandiflorum), Cocamide DEA, *Limonene, Colour 42045.
* Occurs Naturally in Essential Oils.

( skład zapożyczony z portalu wizaż.pl )
 Włosy po umyciu są zaskakująco czyste,czasem mam wrażenie , że aż za bardzo ;) Są miękkie w dotyku, błyszczące a przede wszystkim wyglądają na zdrowe. Włosy nie plączą się, są łatwe w rozczesywaniu i co dziwne a raczej super- nie muszę używać żadnej odżywki przy Seanicu,co przy normalnym szamponie jest nie do pomyślenia. A tu proszę jakaż niespodzianka ;)))
Zauważyłam też, że dzięki temu szaponikowi moje włosy wyglądają jakby było ich więcej.
Szampon mocno sie pieni, ala wodorosty pozostają na kostce- a tak bałam się, że będe je wyciągać z włosów-wystarczy raz, góra dwa pociągnąć kosteczką po włosach by móc je umyć. Wydajny i to bardzo, choć nie wierzę, że jedna taka kostka  może Nam zastąpić aż 3 butelki zwykłego szamponu. Ale jakby tak było wcale się nie pogniewam ;)) Narazie jestem na etapie początkowym-3 tygodnie- i jak widać zużycie znikome,oby tak dalej a moja głowa będzie śpiewać z radości ;))


 Szampon idealnie sprawdza się w podróży, mało miejsca zajmuje, nie jest ciężki wręcz przeciwnie sama wygoda. Zamiast przelewania zwykłego szamponu do małych buteleczek, wystarczy mały Lush-ek siup do torebki i po kłopocie ;)))
Szkoda tylko , że dostępnośc jest taka sobie- jedynie allegro.


Cena za sztukę to ok. 35 zł.


Ale nie ma jak to zakupy w firmowym ich sklepiku-obłędu można dostać z samego patrzenia i uwierzcie mi, ciężko jest tam wyjść z pustą ręką ;)))
Jeśli ktoś nie był a ma możliwość odwiedzenia takiego sklepu za granicą to czym prędzej moje drogie ;)))


A WY jakiego szamponiku z Lusha używałyście, który polecacie a którego nie?


Buziaki, 
Magda

1 komentarz: