wtorek, 17 stycznia 2012

SLEEK OH SO SPECIAL

Cześć dziewczynki ;)

 Dziś na recenzje idzie paletka Sleek Oh So Special.

Zdjęcia robione z lampą i bez ale niestety też nie udało mi się uzyskąć porządanego efektu ;(








 Któregoś pięknego dnia oglądałam na YouTube jak jedna z dziwczyn robi cudne makijaże właśnie tą paletką i od tamtej pory wiedziałam,że muszę ją mieć!!! Kolory tak mnie zachwyciły, że postanowiłam ją kupić i to jak najszybciej. I oto Taaa Daam jest ;)))
Oh So Special posiada 12 cieni w tym 7 matowych i 5 perłowych. Kolorystycznie jak widzimy są odcienie cukierkowe (róże), odcienie brązu,złota,grafitu i czerni.Niestety ten ostatni kolor rozbłił mi się z lekka,tak to jest jak się ma dziurawe ręce ;)




                                                   Kolory cukierkowe

                                                     Brązy,złoto
                                                      Grafit i intensywna czerń
Jeszcze raz wybaczcie za jakość, ale niestety od kilku dni staram się je zrobić i coś mi one nie wychodzą ;(

Wracając do paletki- cienie są przede wszystkim mocno napigmentowane, delikatne i kremowe w dotyku. Przy aplikacji mogą się ciut obsypywać zwłaszcza te matowe. Przy nakładaniu na bazę - kolory są naprawdę powalające i wyraziste no i przyznam też, że dośc długo się utrzymują. Niestety bez bazy o takim efekcie możemy zapomnieć buuuu ;((
Dzięki tym 12 kolorkom możemy uzyskać przeróżne makijaże.Od delikatnych na codzień po mocniejsze na wieczór. Wystarczą chęci i troszkę fantazji a zdziałać można cuda ;))

Cienie mieszczą się w czarnym, zgrabnym opakowaniu, który mieści w sobie duże lusterko i dwustronny aplikator.

Myślę, że więcej o niej pisać nie trzeba, bo większość z Was pewnie już ma chociażby jedną paletkę Sleeka ;)

Nie wiem jak Wy ale ja jestem zachwycona- mała cena a tak wiele możliwości.
Podzielcie się swoimi opiniami Kochane ;)

Pozdrawiam,
Magda

1 komentarz:

  1. ja bym chciała sobie kupic monaco albo curaco:) albo acid bo tam sa świetne kolorki ale ta opaletka mi jak to się mówi tyłka nie urywa:))

    OdpowiedzUsuń