piątek, 11 kwietnia 2014

Sycylijskie klimaty w moim domu!!


Kochani ja korzystam jeszcze z chwilki wolnego i piszę nowego posta, bo niestety mam na 13 do pracy ;((, więc muszę się sprężać ;))
Dzisiaj na ruszt idzie znowu tarta Yankee Candle, którą możecie zakupić tu http://www.goodies.pl/104-woski-zapachowe, Na początku nie byłam przekonana do cytryny, bo nie bardzo lubię takie zapachy, no ale w życiu trzeba wszystkiego spróbować.


Sicilian Lemon


Od producenta:

 Sycylijska cytryna - dojrzała w słońcu, wygrzana w cieple, przesiąknięta rześkością i muśnięta słodyczą.



Sicilian Lemon to zapach typowo cytrusowy, rześki i mocno pobudzający do działania! Aromat  soczystej cytryny można użyć z rana jako pobudki. Świetnie otwiera oczy i umysł!!! Wiem, że to może dziwnie brzmi, ale jednak to prawda.  Ale ale, pachnie on tak tylko przed odpaleniem go w kominku, czyli na " sucho"!!! Otóż takiego zapaszku spodziewałam się podczas " seansu" jednak dostałam lekkie rozczarowanie!


Niestety nie wiem jak pachnie w rzeczywistości prawdziwa sycylisjka cytryna, ale ta od YC, pachnie jak dla mnie troszkę dzwinie. Zamiast kopa pełnego energii dostałam dawkę " przejedzonego, dusznego  klimatu". Nastawiłam sie na ostro - kwaśny, mega cytrusowy, a powiem Wam , że nic takiego nie dostałam. Za to mamy mega słodką, jak już wcześniej wspomniałam, z deka duszącą lemonkę. Zapach przypomina mi plasterki cytryny obtoczonej cukrem. W ostateczności nie jest zle, ale mogłoby być lepiej. Wolę zdecydowanie kwaskowate zapaszki, stawiające na nogi, niż dawka cukru pudru z domieszką owoców, które mają za zadanie pobudzać a nie usypiać.



Podsumowując, jest to tarta, do której raczej już nie wrócę. Jakby nie było, moje obawy, faktycznie okazały się nie bezpodstawne. Cytrynowe aromaty są specyficzne, albo czuję się w nich chemię, sztuczność, albo rzadko spotykany unikatowy eliksir, który wywołuje ślinotok i ma sie ochotę na więcej. Nie wiem czemu, ale ciężko jest spotkać prawdziwie " cytrynowe" zapachy. A może ja zle szukam???

Cena: 7zł

Dostępność: http://www.goodies.pl/

A jak jest u Was z tartami YC?? Macie swoje ulubione??

Pozdrawiam,


MAGDA

18 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś wosk o tym zapachu,ale do końca mi nie podszedł i odałam go,jako część nagrody w organizowanym przeze mnie konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odkryłam tarty stosunkowo niedawno :-) i dopiero testuję... Lubię świeże zapachy, ale cytryna od zawsze kojarzy mi się z zapachem "toalety" (żeby tak ładnie to nazwać :P)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze woskow nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam już kilka wosków z cytrynowymi nutami zapachowym9i, tego jeszcze nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kilka wosków, jednak nie mam jeszcze żadnego ulubionego ;) Myślę, że ten wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam, ale mi nie podszedł...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nigdy YC, ale w sumie dla mnie wszystkie zapachy z serii truskawkowe strasznie chemią dają :/

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja sama chętnie przekonam się o tym zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz chyba czytam nieprzychylną pinie o YC ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mdlące zapachy nie są dla mnie, a szczególnie na ciepłe dni. Wolałabym coś energetyzującego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie taki fajny, jakby się wydawał :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez raczej unikam cytrusowych zapachów

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze żadnych wosków ;<

    OdpowiedzUsuń
  14. Cytrusków jeszcze nie próbowałam:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam YC ;) dzisiaj pachnie u mnie truskawką..
    Ale cytrynkę mam, choć nie dokładnie tę wersję.

    OdpowiedzUsuń
  16. też nie wiem jak pachną cytryny z Sycylii ale twój opis tego zapachu skutecznie zniechęcił mnie do wypróbowania tej tarty...

    OdpowiedzUsuń