czwartek, 24 kwietnia 2014

Mandarin Cranberry od YC !!!


Dzisiaj skorzystałam z pogody i zaczełam swój sezon na opalanie. Jeszcze nigdy w swoim życiu nie opalałam się w kwietniu, tak więc wybrałam się z motyką na księżyc. Wyszłam na balkon, klapnełam sie na leżak i myślałam, że zwątpię taki zimny przenikliwy wiatr mnie zastał. Jednak po chwili czułam ciepłe słoneczko i tak poleżałam godzinkę. Teraz dopiero wyłazi mi burak, spiekłam się na maxa!!! A jutro do pracy ;((

Żeby zapomnieć o boleściach i mojej głupocie przedstawiam Wam kolejną tartę od Yankee Candle  klik .


Mandarin Cranberry


Od producenta:

W pełni tętniące życiem, uczucie owocowych słodkości – słonecznych mandarynek i rześkiej, kruchej żurawiny.



Przy zamawianiu wosków pamiętam, że mocno się zastanawiałam nad tym, czy go brać czy nie. Nie wiem, coś mi w nim nie leżało, nie przemawiał do mnie. Jednak skusiłam się ale i tak zostawiłam go na koniec, bo po prostu nie ciągnęło mnie do niego. Dzisiaj przyszła jego pora, odpalam i pukam się w czoło po raz setny!!!! Dlaczego??



Mandarin Cranberry  możecie nabyć go tu http://www.goodies.pl/104-woski-zapachowe to zlepek soczystych owoców. Intensywne, kwaśne i zarazem słodkie mandarynki, dopiero potem idzie za nimi żurawinka, ale nie jest ona cierpka jak zapewnia producent. Jest wspaniały zapach, przedstawiający aromat prawie że prawdziwych owoców.  Myślałam że duet mandarynki z żurawiną w końcowym efekcie da chłodny zapach, jednak tutaj " soprajsik" sie okazał.Nie wyczuwam tutaj zero chemii, sztuczności i innych dodatków, zapach jest prawdziwy i realny. Dla mnie jest to mega egzotyczny, mega wakacyjny, dodający energii oraz pobudzający wosk!!!! Jednym słowem to jakbym miała miskę pokrojonych mandarynek a w niej moja zanurzona twarz ;)) Czemu ja go nie chciałam wziąć, ale ważne że jednak znalazł się w koszyku, bo warty jest nie jednego zakupu!!!!




Mandarin Cranberry to mój hicior, który znajdzie się w pierwszej trójce. Prawdziwie owocowy, intensywny, otulacjący całe pomieszczenie i mega wydajny. Jest on moim czarnym koniem wśród tart YC, miłe zaskoczenie a nawet rzeknę, że nowa miłość!!!!

Cena: 7 zł

Dostępność : http://www.goodies.pl


Na koniec chciałam Wam pochwalić się nowym nagłówkiem na blogu. Mam nadzieję, że Wam się podoba, bo mi bardzoo!!!! A taki piękny new look zawdzięczam mojej kochanej Lusi z bloga  Moje Eldorado   .  Lusiaczku jesteś wielka :***



Pozdrawiam,


MAGDA

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie ma co beczeć nad rozlanym mlekiem ;) Kefirek zaraz pójdzie na dekolcik ;))

      Usuń
  2. Takie wiosenne słoneczko bywa zdradliwe ... ;)
    Mimo że mam sporo wosków w swej kolekcji, tak tego nie znam, ale przy kolejnych zakupach wpadnie w me łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAA teraz to i ja wiem, w życiu bym się nie spodziewałą po dzisiejszej pogodzie, że tak mnie chwyci ;)) ech, no cóż, mam nauczkę ;)

      Usuń
  3. Cieszę się, że podoba się:)

    Fajny ten twój kominek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię, ale nie jest moim faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję i będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego nie miałam, będę musiała wrzucić go do koszyka przy następnym zamówieniu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten zapach mam i uwielbiam, jestem jednym z ładniejszych jakie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go, ale kusisz !

    OdpowiedzUsuń
  9. masz ładny nagłówek, wosk jest akurat na tą porę roku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zazwyczaj od razu opalam się na brązowo, bo mam ciemną karnację :) A ten zapach wosku bardzo lubię, miałam go niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam żuraiwnowy wosk bardzo lubię, ale z mandarynką i żurawiną jeszcze nie miałam styczności. Chętnie wypróbuję :)
    Pozdrawiam
    STYLONADA.PL

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jak na razie jeden wos YC, ale zachęcasz do zakupu nastepnego:)
    Ładny nagłówek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O proszę, ja też muszę wyjśc na balkon i złapać trochę słońca :D
    a ten wosk również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie ostatnio go nabyłam - jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbia ten zapach do tego stopnia, że kiedyś musiałam sobie kupić duży słoik :P W ogóle jestem świrem jeśli chodzi o świeczki Yankee :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze jest się odprężyć przy takim dodatku ; )) . Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form .

    OdpowiedzUsuń
  17. chciałabym sobie w końcu kupic te cuda tak zachwalane przez blogerki;)
    nagłówek świetny ;)

    OdpowiedzUsuń