wtorek, 11 marca 2014

Gliss Kur i jego cudowna moc ;)

Kochani, wiem, że ostatnio mnie coraz mniej na blogosferce, ale niestety praca, praca i jezcze raz praca. Niedługo mam nadzieję, że już sie uspokoi i będe mogła do Was powrócić w normalnej mej częśtotliwości ;)

Tymczasem dzisiaj przedstawiam Wam moje nowe odkrycie, które  pokochały moje włosy;)

Gliss Kur Hair Repair, Serum - eliksir do włosów z drogocennymi pielęgnującymi olejkami



Od producenta/ skład :

Produkt przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji włosów wymagających intensywnego odżywienia. Eliksir zapewnia optymalne wygładzenie struktur włosa. Po zastosowaniu produktu włosy stają się lśniące oraz elastyczne bez efektu obciążenia.
Preparat zawiera olejek argonowym który głęboko i skutecznie nawilża włosy. Posiada on także silne działanie o charakterze regenerując, chroni przed silnym działaniem promieni słonecznych czy też wiatru.
Produkt nadaje się do każdego rodzaju włosów, a w szczególności do włosów suchych i zniszczonych, wymagających szczególnej pielęgnacji.
Jest wydajny - wystarczy jedno lub dwa rozpylenia, aby zapewnić włosom niezbędną ochronę. Składniki Eliksiru Gliss Kur są wchłaniane przez włosy bez pozostawiania na nich zbędnych resztek. Codzienne stosowanie preparatu wyraźnie poprawia kondycję włosów.
Eliksir może być stosowany w różny sposób:
- przed myciem włosów - dzięki czemu nie będą się plątały w trakcie mycia, szczególnie ważne dla osób o zniszczonych włosach,
- po myciu włosów - stosowany na wilgotne włosy bez spłukiwania odżywia je i wygładza oraz zapobiega ich plątaniu się,
- przed wyjściem - chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi oraz ułatwia ułożenie fryzury. 





Scharzkopf jak dla mnie to jedna z kosmicznych marek kosmetycznych na rynku. Mają bardzo dużo kosmetyków o bardzo różnych działaniu i niektóre wpadają wręcz w skrajność. Jak farby do włosów paliły moje włosy i robiły się po niej sztywne jak druty, tak zarzekłąm się, że więcej nie sięgnę po nić z tej marki. Do czasu kiedy nie skusiłam się na expresowe odzywki w sprayu do włosów. Miłość od pierwszego wejrzenia aż do dzisiaj. To też i niedawno znowu pokusiłam się o ich kolejny produkt z myślą, że może znowu będzie tak pięknie??


Zaczne od opakowania, które jest średniej wielkości i o dziwo bez żadnej zakrętki. Na początku mocno się zdziwiłam czy tak ma być, ale fakt, tak a nie inaczej ;) Eliksir posiada dozownik, który po naciśnięciu daję nam odpowiednią dawkę płynu ;)
Konsystencja jest średnia, prawie taka sama jak jedwab w płynie tyle że, w żóltym kolorze i cudnie, pięknym  zapachu. Mało tego zapach ten utrzymuje się bardzo, bardzo długo a włosach, a ja lubię takie cudaki z takim efektem ;)



Eliksiru używałam na końcówki jak i na całej długości włosów. Mimo iż posiada olejek w sobie, nie wyczułam by przetłuszczał mi włosy. Wręcz przeciwnie, bardzo namiętnie je nawilżał i odżywiał.  Zauważyłam poprawę w kondycji włosa. Są teraz mocniejszę i gęstsze. Po każdym umyciu i dokładnym rozczesaniu wcieram odrobinę serum i widzę mega błyszczące włosy i mega wygładzone!!! W dotyku są mięciutkie i bardzo delikatne.
Nie zauważyłam by obciążał mi włosy, czy powodował jakiekolwiek zmiany na moją nie korzyść, chociaż wiem, że dobrym składem nie grzeszy. Jednak ma coś w sobie co działa bardzo pozytywnie na moje kłaczki. Jest to moja druga buteleczka, jest mega wydajna i  starcza na bardzo długo!!

Cena: ok. 22 zł / 75 ml.

Lubicie kosmetyki Schwarzkopf?? Macie swoje ulubione??


Pozdrawiam,


MAGDA

11 komentarzy:

  1. ja uwielbiam mgiełki glisskur, towarzyszą mi nieprzerwanie od kilku lat, ten eliksir też muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  2. już wczesniej kusił mnie ten eliksir, teraz chyba się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety nie mogę używać szamponów i odżywek drogeryjnych bo bardzo podrażniają skórę mojej głowy ale ten eliksir będę musiała wypróbować.Mam okropne włosy i już nie wiem co z nimi robić :(

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam troche nieprzyjemne doświadczenia z tą firmą ale teraz powaznie się zastanowie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę go spróbować na moich spuszonych kłakach...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam dużo dobrego o tym produkcie, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować na sobie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Twojego opisu wygląda na bardzo ciekawy kosmetyk, muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam z nim bezpośredniej styczności,ale wąchałam go na półce sklepowej - bardzo wyczuwalny w jego składzie jest alkohol...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego olejku nie miałam ale używam z Syossa a czeka już na swoją kolej Loreal.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie stosowałam, ale kocham Gliss Kur Liquid Silk Gloss - odżywke w sprayu

    OdpowiedzUsuń