poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Szampon borowinowy i 7 ziół od BingoSpa


Witajcie Kochani,


Nie wiem jak Wy ale dziwnie się czuję z myślą, że dziś Prima Aprilis i Lany poniedziałek ;(( W taką pogodę za oknem prędzej pasuje mi drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia hehe. Pierwszy dyngus, gdzie chyba nigdzie nie będzie ludzików goniących z wiadrami, ewentualnie atak śnieżkowy ;))

Dzisiaj natomiast mam dla Was krótką recenzję pewnego szamponu.

BingoSpa - Szampon Borowinowy i 7 ziół







 Od producenta:

 Opis produktu
Szampon borowinowy BingoSpa zawiera starannie dobrana kompozycja siedmiu naturalnych ekstraktów ziołowych:
  • z rozmarynu,
  • szałwii,
  • nasturcji,
  • łopianu,
  • cytryny,
  • sosn,
  • rukwii,
które wzmacniają cebulki włosowe, działają tonizująco. Szampon BingoSpa pomaga włosom odzyskać sprężystość, elastyczność i puszystość oraz powoduje, że mniej się przetłuszczają. Włosy są optymalnie nawilżone i odżywione na całej długości. Odzyskują witalność i sprężystość, są pełne blasku, miękkie i delikatne w dotyku.






 
Moja opinia:

Jeszcze nie miałam okazji testować szamponów z Bingo Spa, więc bardzo się ucieszyłam i byłam ciekawa jak sprawdzi się i czy bedzie godny polecenia.

Otóż szampon posiada opakowanie takie samo jak w większości kosmetyków BSPA. Plastykowa butelka z białą etykietą informującą, która strasznie się brudzi podczas kontaktu z wodą.

Minusem dla tego kosmetyku jest fakt posiadania beznadziejnej zakrętki aluminiowej  , którą za każdym razem trzeba odkręcać. Zamiast tego wygodniejszy byłby dozownik, ale jeśli ktoś posiada swój, pasujący, oczywiście można zrobić podmiankę.

Szampon posiada dziwnie ciągnącą się konsystencję. Jest to mój pierwszy kosmetyk z tak dziwaczną, galaretowatą formą ;) Dlatego w tej sytuacji naprawdę idealnym rozwiązaniem jest pompka. Kolor dziwnie, przezroczyście czerwony, przypominający mi napar z herbatki owocowej.

Zapach powiedziałabym, że miły, świeży , gdzieniegdzie można i wyczuć aromat borowiny. Niestety po umyciu nie wyczuwam już go na włosach. Więc jak widać nie tylko chwile są ulotne.

Pierwsze co zauważyłam, to świetne nabłyszczenie. Szampon sprawia, że włosy lśnią i dodaje im blasku. Są delikatne i mięciutkie w dotyku. Nie puszą się i nie elektryzują.   Włosy stały się łatwe w rozczesywaniu, nie plączą się i zauważyłam tez zjawisko, które bardzo nie zaintrygowało. Otóż moi drodzy, szampon ten przyczynił się do mniejszego i rzadszego przetłuszczania się nie tylko włosów ale również i skalpu. Jest to dla mnie plus i to duży, ponieważ nie muszę już dodatkowo stosować preparatów niwelujących ten defekt.
Mimo posiadania w składzie SLS, szampon zawiera wiele bogatych składników a w tym ekstrakty ziołowe, których jest całkiem sporo w tym 200mg ekstraktu z samej borowiny.


Ogółem jest do dobry i w miarę wydajny szampon, fajny ale nie idealny. Ale sprawdziłam i wiem, że należy do grupy kosmetyków neutralnych. Nie robiących szkody ani też znacznej rewelacji. Czyli jednym słowem jest OK.

 

Cena: 10zł / 300ml

Dostępność: tu 

 

                                                   http://www.bingosklep.com/index.php

 

A teraz idę może komuś zmajstruję psikusa, bo jakoś jeszcze nie miałam okazji ;))

 

Buziaczki,

 

                            MAGDA  

22 komentarze:

  1. ja byłam dziś z dzieckiem na sankach...po raz pierwszy w Wielkanoc ;))
    co do szamponu - wydaje się być całkiem przyzwoity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra co wyczynia się w tym roku z pogodą ;)

      Usuń
  2. Ta pogoda to samo w sobie Pirma Aprilis.
    Całkiem dobrze oceniłaś ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie się świetnie sprawdza jako solidny oczyszczacz raz na tydzień :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba 'świat' robi nam jeden wielki żart - pogodę. ;) U mnie śnieg pada mocniej niż na Boże Narodzenie! ;) Ja nie miałam okazji próbować szamponu z BingoSpa - nic jeszcze z tej firmy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostanio o nim czytałam dość dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy:)
    u mnie 20 cm śniegu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie troszkę mniej, ale też sporo ;(

      Usuń
  7. Pogoda faktycznie idealna na grudniowe święta. Nawet Kevina puścili w telewizji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no włąśnie też się zdziwiłam, w końcu zima, snieg, święta no i Kevin musowo ;)

      Usuń
  8. U mnie ten szampon bardzo przetłuszczał włosy i sprawiał, że po umyciu były sztywne i strasznie się plątały. Za to muszę przyznać, że blask to miały niesamowity ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że włosy lśnią przepięknie ;)

      Usuń
  9. Być może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten szampon, a podobną konsystencję spotkałam wcześniej w żelach do higieny intymnej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HEHE dobre, nawet nie skojarzyłam ;)

      Usuń
  11. Nie miałam tego szamponu, jednak spotkałam się z różnymi recenzjami na jego temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęciłaś mnie tą recenzji do wypróbowania tego szamponu :)
    z czystej ciekawości jak go spotkam to go zakupię!
    pozdrowionka :* i milutkiego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Donciu wzjamnie Ci zyczę milusiego wieczorka ;)

      Usuń
  13. Nie miałam i nie mam ochoty go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń