środa, 3 kwietnia 2013

Kwas L- mlekowy 80% od CosmoSPA

Hej hoo,

Brrrr zima zima, Kochani a wiosny ni ma ;(( Ale pocieszam się troszkę faktem,że mam więcej czasu na doprowadzenie siebie do ładu ;)

Jednym z pomocników kosmetycznych jest właśnie mój drugi kwas AHA, który testuję od jakiegoś czasu i jestem zadowolona.


A mowa o :

Kwas L - mlekowy 80%  od CosmoSPA





Od producent:

Przeznaczony dla cery dojrzałej , tłustej, trądzikowej i mieszanej oraz dla osób u których występują plamy powierzchniowe, posłoneczne, potrądzikowe lub pojawiające się z wiekiem.Dodatkowym atutem kwasu jest to, iż wiąże wodę w wierzchnich warstwach naskórka dzięki czemu ładnie nawilża skórę.

Kwas mlekowy należy do grupy kwasów alfa-hydroksylowych (AHA), o działaniu złuszczającym, nawilżającym i przeciwstarzeniowym. W naturze kwas ten występuje w kwaśnym mleku, jogurtach, żurach i kiszonkach.
Kwas mlekowy występuje w dwóch formach optycznych L i D, z których tylko forma L-kwasu mlekowego posiada biologiczną aktywność i jest naturalnym składnikiem skóry i włosów. Jest on jedną z głównych składowych NMF- naturalnego czynnika nawilżającego, który odpowiada za odpowiednie nawodnienie naskórka. W kosmetyce wykorzystuje się głównie kwas L-mlekowy, który można otrzymać wyłącznie podczas naturalnego procesu fermentacji cukrów z udziałem bakterii mlekowych z rodzaju Lactobacillus.         
Właściwości i działanie kwasu L-mlekowego:
* wpływa na produkcję kolagenu skóry, powodując zwiększenie grubości i wzmocnienie skóry właściwej
* pomocny w przypadku przebarwień i niewielkich blizn potrądzikowych,
* odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu ognisk zapalnych, czyli wszelkiego rodzaju wyprysków i zaskórników, jest pomocny przy trądziku
* tylko forma kwasu L-mlekowego stymuluje produkcję ceramidów w skórze, dzięki czemu wpływa na uszczelnienie bariery lipidowej naskórka, zmniejsza utratę wody ze skóry (obniża TEWL - przez naskórkową utratę wody) i sprzyja lepszemu nawilżeniu skóry, która staje się bardziej elastyczna i miękka
* reguluje odnowę komórkową skóry, poprzez usunięcie zbędnych zrogowaciałych komórek, dzięki czemu poprawia się struktura i koloryt skóry * podnosi poziom glikozaminoglikanów, związków, które jak gąbka chłoną wodę i zapewniają odpowiednie nawodnienie głębszych warstw skóry
* spłyca drobne zmarszczki powierzchniowe i poprawia elastyczność i jędrność skóry, jest składnikiem przeciwstarzeniowym
* polecany także do pielęgnacji ciała i skóry włosów, pomocny w przypadku rogowacenia, łuszczenia i przesuszenia skóry
* zwiększa skuteczności działania innych preparatów kosmetycznych; skóra przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne zawarte w kremach   






Moja opinia:

Jak wcześniej nie miałam zielonego pojęcia o tego typu kosmetykach, a jeśli już zasłychnęłam, to myślałam , a gdzie tam, jakieś kwasy będę kłaść na gębę. A teraz odkryłam w nich cudowną moc.
Pierwszym moim kwasem był kwas glikolowy, który całkiem dobrze się przyjął, recenzja klik.   Teraz mam inny o dość mocniejszym stężeniu.

Kwas otrzymałam w szklanej, ciemnej buteleczce o poj. 30 ml. Czyli całkiem sporo i na pewno starczy na długo.
Buteleczka posiada wspaniałą pipetkę, która fajnie i przede wszystkim ostrożnie pozwala nam nabyć kwasu.

Kwasu używam w dawce 2:0.5 przy czym ( 2-woda/ 0,5- kwas)

Kwas przy aplikacji nie piekł mnie ani nie szczypał, za to zapach jakiś dziwny miał przypominający fermentujący kefir , czyli adekwatny do nazwy kosmetyku ;))

Po pierwszym zastosowaniu zauważyłam już ( tak tak, po pierwszym ), lepsze nawilżenie skóry. Po zmyciu wodą twarzy i wysuszeniu, przejechałam dłonią by sprawdzić czy nic się nie dzieje. A tu zaskoczenie, gładka skóra jak nigdy. No i uczucie nawilżenia zamiast ściągnięcia- o to mi chodziło!!
Po 3-tygodniowym stosowaniu kwasu na twarz, szyję i dekolt  zauważyłam sporą różnicę. Cera stałą się jednolita kolorem, blizny po starych wypryskach stały się mniej widoczne. Skóra jest nawilżona jak po dobrym kremie.
Jeśli chodzi o szyję, stała się bardziej elastyczna, a mój dekolt w końcu wypiękniał. Stosowanie kwasu L-mlekowego sprawiło, że moje początkujące zmarszczki zostały spłycone.
Używałam na przemian, osobno a czasem razem z maseczką. Nie ukrywam ,że się bałam, bo w końcu to kwas a nie jakiś żel, czy tonik. Ale na szczęście, poczytałam morze informacji i teraz mniej więcej wiem jak korzystać by nie zrobić sobie krzywdy.
Zostało mi ponad połowę buteleczki i tak dumam jakby tu zrobić by użyć go na włosy. Podobno kwas ten pomaga przyspieszyć porost włosów. Ale jaka receptura obowiązuję, to nie mam zielonego pojęcia. Muszę znowu zanurkować w wujka Googla ;)

Myślę, że jak go do końca zużyję, to będę piękna i młoda hyhy. Oby oby kochani, bo zaczynam czuć miłości do tych kwasów ;)

Cena: 17 zł
Dostępność: http://www.cosmospa.com.pl/



A może Wy macie jakieś przepisy, by ciekawie i efektownie zastosować kwas L-mlekowy??

Pozdrawiam

                              MAGDA

10 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt. Ja aktualnie stosuję krem-peeling z Pharmaceris z 5% kw. migdałowym. Zobaczymy czy poprawi stan mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałąm o tym kremie, że podobno przynosi efekt, ale nie miałam okazji go wypróbować ;) Daj znać jak na Tobie się sprawdzi ;)

      Usuń
  2. Osobiście jakoś obawiam się kwasów, pewnie zupełnie niepotrzebnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy nie brałam pod uwagę w pielęgnacji twarzy kwasów
    Z wielką ciekawością przeczytałam Twoją recenzję i jestem mile zaskoczona, że kwas tak dobrze się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy się nie spotkałam. Fakt sama nazwa kwas, nie zachęca do używania, tym bardziej na twarz ;) Jednak twoja opinia bardzo mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się mu przyjrzeć. Chwilowo stosuję kwas salicylowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz widzę ten kosmetyk, a twoje recenzja bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi jak produkt idealny dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie używałam takich specyfików

    OdpowiedzUsuń
  9. I co Kochana doszłaś już jak stosować to na włosy? ja nie wiem czy bym sie odważyła xD
    Trafiłam na Twojego bloga bo szukałam info o tym kosmetyku, bo w tej chwili poczłam chęć zastosowania go. Wracam do niego 2gi raz. O pierwszym lepiej nie mówić bo wypalił mi gębę az wstydziłąm się wyjść na dwór ;/
    Mam nadzieje że teraz będzie ok ;/

    OdpowiedzUsuń