niedziela, 14 kwietnia 2013

Moje wiśniowe wspomnienia dzięki Eko-Bańce

Cześć Kochani,

Od jakiegoś czasu jestem fnką mydełek w różnej postaci. Od glicerynowych po naturalne, od zapachowych po te bardziej kolorowe ;)
W ostatnim czasie miałam przyjemność testować mydełko od http://www.eko-banka.pl/. Więc czas na recenzję :


Mydło wiśnia z migdałami i jogurtem




 Od producenta:

Glicerynowe mydło probiotyczne na wagę wiśnia z mleczkiem migdałowym i jogurtem wyrabiane ręcznie. Mydło wpływa kojąco na skórę i zapobiega jej wysuszeniu po kąpieli. Jest mydłem wyjątkowo łagodnym o zapachu owoców wiśni z wykorzystaniem biolizatu bakterii mlekowych, który działając jak balsam na skórę, nawilża ją i rewitalizuje. Obecne w nim witaminy z grupy B i lipidy z witaminą F oraz biopierwiastki odnawiają naskórek i pobudzają wytwarzanie kolagenu zapobiegając odwadnianiu skóry i zapewniając gładkość ciała. Mydło nadaje skórze piękną i owocową świeżość, a stosować go można dla każdego typu skóry.

Bakterie mlekowe zawarte w jogurcie są to bakterie posiadające zdolność do przeprowadzania procesu utleniania czyli tzw. fermentacji, wytwarzające kwas mlekowy jako jego główny produkt. Fermentacja jest od tysięcy lat głównym sposobem zabezpieczania żywności przed psuciem. Mikroorganizmy biorące udział w fermentacji powodują zmiany chemiczne i fizyczne w wyniku których powstający produkt może być znacznie dłużej przechowywany. Bakterie kwasu mlekowego obniżają pH środowiska przez co hamują wzrost drobnoustrojów psujących żywność i patogenów (czynników chorobotwórczych). Jogurt zawiera witaminy B2 i B12, proteiny mleczne i biopierwiastki (wapń, cynk, fosfor), głęboko nawilża skórę, odżywia i regeneruje, zapobiega utracie jej elastyczności. Rozjaśnia przebarwienia i złuszcza zrogowaciały naskórek.

Wiśnia (łac. Prunus Cerasus) to owoc, który jako pierwsi w Europie uprawiali Grecy, jednak to dzięki Rzymianom, wśród których owoce te były niezwykle popularne rozpowszechniły się na całym kontynencie. Owoce wiśni zawierają duże ilości kwasów owocowych, również pektyny (rodzaj błonnika). Wiśnie stabilizują pracę serca i chronią przed chorobami układu krążenia. Działają też korzystnie na skórę. Zawierają substancje, które zapobiegają powstawaniu nowotworów. Przemywanie powiek naparem z suszonych kwiatów wiśni pomaga np. przy zapaleniu spojówek. Wiśnie zawierają witaminy C, K, B1 i B2, a także potas, miedź i żelazo.

Mydło wiśnia z mleczkiem migdałowym i jogurtem nie zawiera:
  • surowców z roślin genetycznie modyfikowanych
  • polietylenoglikoli (PEG)
  • silikonów
  • konserwantów typu BHT (butylowany hydroksytoluen)
  • parabenów
  • surowców pochodzenia zwierzęcego





Moja opinia:


Jak prawie każdy rodzaj tego mydełka wygląda spektakularnie. Mocne i intensywne barwy, wszelkie motywy wypełniające kosmetyk, kolorowe dodatki to sprawia, że taki kosmetyk aż chce się mieć.
Tak i w tym przypadku mydełko to wywołało na mnie pozytywne wrażenie, nie tylko w działaniu ale również i w wyglądzie. Przywołało mi wspomnienia z dzieciństwa, a dlaczego??

Zapach - zacznę właśnie od niego. To on sprawił, że przeniosłam się w świat, kiedy to byłam małą dziewczynką i zawsze w lato jezdziłam do babci na wieś. Tam co roku razem z babcią zbierałyśmy wiśnie, które potem gotowałyśmy z dużą ilością cukru a następnie wekowałyśmy w słoiki. Oczywiście ja tylko podjadałam niż pomagałam, ale takie to są uroki bycia dzieckiem. Właśnie ten zapach gotowanych słodkich wiśni, przypomniało mi to mydełko. Pachnie tak obłędnie, że aż brak mi słów. Jak owocowe landrynki, jak świeże i dojrzałe wiśnie skąpane słońcem. Uwielbiam, kiedy moje ciało otula fala tak wspaniałego zapachu.

Samo w sobie mydełko jest dla mnie poręczne, przyznam ,że na początku, trochę denerwowały mnie jego ostre rogi, ale z czasem użytkownia kształt się zaokrąglił i jest ok.

Pdczas kontaktu z wodą kosmetyk fajnie się pieni, tworząc delikatną piankę, która świetnie oczyszcza moją skórę.
Mydełko świetnie pielęgnuje i odżywia skórę, po użyciu go nie czułam żadnego napięcia, ściągnięcia, żadnego dyskomfortu. I to jest to!!. 
W zamian otrzymałam miękką, delikatna w dotyku skórę.Skóra jest odświeżona a dzięki zawartym olejkom migdałowym dodatkowo nawilżona. Dobrze radzi sobie też ze zmywaniem makijażu, jest delikatne i nie podrażnia oczu.
 Mydełko się nie łamie i nie rozwarstwia, co myślałam, że tak będzie z powodu jego  podwójnej  formy.
Prawdziwie ekologiczne mydełko, bogate w witaminy a przede wszystkim naturalne w składzie. Żadnych parabenów, żadnych silikonów czy innych niechcianych "bajerów".

Z wielkim żalem żałuję,że pomału mi się kończy ta kostka "wiśniowych wspomnień" bo naprawdę jest godna polecenia. Dla wszystkich, dla każdego rodzaju skóry, jest przyjemna i przyjazna i nie robi szkody. A tego właśnie oczekajuemy od kosmetyków !!

Cena: 12.90 / 100g

Zapraszam Was Kochani do zapoznania się z bardzo ciekawym i bardzo eko asortymentem  http://www.eko-banka.pl/
oraz do polubienia Fanpega klik 

                               

 A tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i uciekam na niedzielny i rodzinny obiad ;)

Buziaczki

                              MAGDA
 

16 komentarzy:

  1. Mam takie mydełko, ale innej firmy i zauroczyło mnie na tyle,że po zwykłą kostkę już nie sięgnę :) Twoje prezentuje się równie "smakowicie", pewnie i tak tez pachnie ;) Z przyjemnością rozejrzę się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna sprawa z takimi mydełkami kolorowymi, pachnącymi i działającymi tak pozytywnie ;)

      Usuń
  2. Mydełko wygląda bardzo kusząco, pewnie pachnie też nieziemsko :) Ja używam z The Body Shop czasem i też je uwielbiam. Pozdrawiam xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się marzy mydełko z TBS ;)

      Usuń
  3. Mydełko wygląda niesamowicie. Ja jednak standardowo wybieram Dove. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto coś zmienić lub zamienić chociażby dla sprawdzenia ;)

      Usuń
  4. wyglada slicznie i z pewnoscia magicznie pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie skradło serce absolutnie wszystkich domowników, jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też maminka z tatinkiem podkradali mi hihi ;)

      Usuń
  6. już tyle się naczytałam o tym mydełku, że z chęcią bym sama przetestowałą ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, jak apetycznie wygląda! Uwielbiam takie mydełka :)

    OdpowiedzUsuń