piątek, 28 września 2012

MATRIX - Biolagne Sunsorials Sun Repair Treatment

Cześć KObiety!!

Do recenzji tej maski zbieram się dość długo bo aż .. uwaga.. od LIPCA ;( Ale dopiero dziś, spokojnie dziarnę Wam kilka, no może kilkanaście zdań, cóż ja takiego o niej myślę.
Żeby nie przedłużać, to zaczynamy :

MATRIX BIOLAGNE SUNSORIALS SUN REPAIR TREATMENT




OD PRODUCENTA:

Biolagne Sun Repair Treatment - maska ochronna Maska nawilżająca i odżywiająca włosy po ekspozycji słonecznej, kąpieli w wodzie morskiej i chlorowanej. Pomaga chronić włosy przed szkodliwym działaniem słońca i wody. Bogaty w antyoksydanty ekstrakt z nasion słonecznika oraz filtry UV chronią włosy przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych. Sposób użycia: Nałożyć na wilgotne włosy. Delikatnie wmasować. Pozostawić na 1-3 minuty. Dokładnie spłukać.




Maskę tą zabrałam ze sobą specjalnie na wakacje do Bułgarii. A że kosmetyk przeznaczony jest szczególnie dla włosów po ekspozycjach słoneczno-morskich, więc idealnej okazji na testy to już nie będzie, przynajmniej w tym roku ;)

MOJA OPINIA:

Maseczka mieści się w plastikowym słoiczku o pojemności 150 ml. Zakręcana jest wieczkiem, w marę wygodne to zamykanie lub otwieranie. Po odkręceniu, w nos wlatuje zapach- zapach intensywny, ale taki boski,że czasami otwieram je tylko po to, by móc sobie powąchać  hihi. W zapachu wyczuwam nutkę kokosa, ananasa, no jest fenomenalna!!! Oczywiście po nałożeniu , zapach zostaje na włosach.
 Kocham ta maskę , bo jest naprawdę świetna.
 Jak na moich włosach sprawdziła się w 100% mam  nie co zniszczone włosy a ona sobie z tym doskonale  poradziła,odzyskują zdrowy wygląd,są nawilżone,  i  mięciutkie. Rozczesują się łatwo, nie plączą. Są delikatne, miłe w dotyku i po myciu ślicznie pachną.
Maska ma dość gęstą, budyniowatą konsystencję w kolorze ciemno żółtym i ( czego nie widać na zdjęciach) posiada malusie drobinki połyskujące. Tak pięknię się mienią jakby ktoś nasypał do środka pełno drobniuśkiego brokatu .
Używam jej na dwa sposoby- 1. tak jak zaleca producent, czyli na wilgotne włosy nakładam i zostawiam na 5 min, potem spłukuję. Albo nr.2 - delikatnie skraplam włosy wodą, nakładam odżywkę na jakieś 3-4 godz i dopiero potem biorę się za porządnę mycie ;))
Włosy są naprawdę świetne, błyszczą wspaniale, pachną pięknie, nie kołtunią się, no jak dla mnie bomba ;))

Cena za 150 ml. to koszt  ok 36-38zł

Jedynym minusem, na który sobie pozwolę to ta mała pojemność. 150 ml, na moje kłaczki, wystarczyło zaledwie na 5 aplikacji ;(( więc cóż to jest?? ŻEBY TAK CHOCIAŻ Z 500 ML, OO TO JUŻ BY BYŁO IDEALNIE;))

Z tego co się orientuję z tej samej serii można jeszcze dostać szampon,mgiełkę i olejek ochronny. No to zaraz muszę sobie zapisać na chciej listę,żeby było na za rok na holidejka ;)

A czy Wy miałyście już styczność z tą lub inną maską tej firmy??Może coś polecicie, bo ta już dnem świeci i trzeba byłoby coś nabyć ;)))

Pozdrawiam,

                           MAGDA

6 komentarzy:

  1. Świetne recenzje :>
    Obserwujemy? Ja już się dodałam :>
    http://fashionznaczymoda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. JA również wolę większe opakowania ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty mi też robisz zawsze ochotę ;D jak czytam i zaglądam tutaj :)
    jak piszesz, że jest fenomenalna tzn. że jest boska ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. co do recenzji - lepiej późno niż później :D

    kurcze... przez Ciebie zaczęłam się zastanawiać nad kupnem nowej maski do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja olej rycynowy wykorzystam jeszcze na rzesy bo slyszalam ze dziala :)
      zapraszam ponownie i do obserwacji
      dzieki

      Usuń
  5. no cena dosyć wysoka jak na taką pojemność, no ale widać warto :)

    OdpowiedzUsuń