środa, 24 maja 2017

7th Heaven / Montagne Jeunesse, Hot Chocolate Masque

Pierwszy raz z maseczkami Montagne Jeunesse spotkałam się kilka lat temu będąc w Anglii. Tam skuszona pięknymi opakowaniami postanowiłam je wypróbować. Po użyciu byłam zachwycona!
Jakże  Inne od reszty masek i żałowałam, że nie były dostępne w Polsce. Czas minął i marzenia się spełniły! Owe maseczki możemy dostać bez problemu ...
\

Dzisiejsza propozycja to Hot Chocolate, czyli czekoladowa maseczka do twarzy. Piękne, kolorowe opakowanie przedstawiającą twarz kobiety "umazanej" w odpowiedniej dla danego rodzaju maski. Taka mała zapowiedz co będziemy mieli na swojej buzi ;)


Jednak najfajniejszy moment jest po rozerwaniu opakowania. Kolor maski, ciemna, gładka czekoladowa masa o nieziemskim zapachu czekolady! Jest to nie tylko zapach czekolady ale również mamy tam obecność pomarańczy. Jedno z piękniejszych połączeń i tak smakowitych, że musiałam dziobnąć językiem i spróbować. Gdyby nie to, że maska jest rozgrzewająca i i piekło w język, to można było śmiało pomylić ją z jakimś pysznym kremem czekoladowo-pomarańczowym.


Jak już wspomniałam maseczka jest rozgrzewająca. Podczas nakładania czuć ciepło a w okolicach nosa grzała dość mocno. Jednak podczas "leżakowania" ciepło znikało. Po 15 minutach od nałożenia i spłukaniu letnią wodą, twarz jest dalej pachnąca czekoladą. Zero podrażnień, czego się bałam, skóra jest gładka, delikatna i fajnie napięta.


Składniki aktywne:
Glinka śródziemnomorska głęboko wnika w pory i oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. 
Ciemna czekolada i olejek pomarańczowy sprawiają, że skóra pozostaje miękka i delikatna.
Kakao, wanilia i witamina E uspokajają skórę, relaksują ją nadając zdrowy i promienny wygląd.

Maski 7thHeaven są fajną odmianą dla mojej cery, która przez ostatnie miesiące była katowana tylko glinkami.
Uwielbiam te maseczki. Ich różnorodność, prawdziwe i tak realne zapachy i świetne konsystencje no i całkiem dobre działanie. Do tego przyjemna cena a kupić możemy je w TESCO, HEBE,  osiedlowych drogeriach za niecałe 6-8 zł za sztukę.



Pozdrawiam,


15 komentarzy:

  1. Zapowiadają się bardzo ciekawie, a zapach...juz je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tesco?? Nie wiedziałam! Zajrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam ich nigdzie. A słyszałam i czytałam wiele dobrego o ich działaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę takie maseczki, ale chyba warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromny plus za zapach :) Jeszcze ich nie miałam... ale kuszą mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę wypróbować też innych maseczek niż tylko z glinką

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmm przed chwilą ślinka mi ciekła na widok malin na innym blogu, a teraz czekolada z pomarańczami... A każdy, kto mnie zna wie, że uwielbiam czekoladę :) Maseczka wygląda, jak prawdziwy deser. To musi być ciekawe doświadczenie mieć na twarzy coś o zapachu czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle razy już je widziałam, ale jeszcze nigdy sama nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu spróbować te maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. te maseczki bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ruszam w poszukiwaniu ich :) Czytając, aż dostałam ślinotoku :D Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam tych maseczek :) Ale wiem, że jest mnóstwo wersji do wyboru :)

    OdpowiedzUsuń