poniedziałek, 12 grudnia 2016

Moje weekendowe SPA z Efektimą

Mój weekend minął całkiem w błogim lenistwie. Nie dość, że pogoda nie dopisała, by wyjść gdziekolwiek postanowiłam, że będzie to dwa dni tylko dla mnie i mojej skóry. Domowe SPA to rytuał, który chyba każda z Nas uwielbia. Chwila ciszy, spokoju, pachnąca świeczka w oddali i pełno kąpielowych umilaczy.
Tym razem u mnie zagościł duet od Efektima czyli domowe PEDI- SPA  oraz MANI-SPA.


 Pierwszym z nich jest maska-skarpeta do stóp. Przyznam się bez bicia, że pierwszy raz używam tego rodzaju gadżetów. Tak więc maskę wystarczy wyjąć z opakowania, przeciąć wedle linii, którą mamy narysowaną na owej skarpetce, wsunąć stopy do środka, nakleić paski zabezpieczające, by produkt nie zsunął się ze stóp i pozostawić tak na 20-30 minut.


 W moim przypadku paski, które znalazłam w środku wcale mi nie pomogły i zrobiłam troszkę inne fiku miku. Otóż na owe masko-skarpetki włożyłam swoje cieniutkie bawełniane, które idealnie przylegały do stóp. Z takim podwójnym doładowaniem siedziałam sobie wygodnie w foteliku przez ok 30 minut, czytając romansidło.


Jeśli chodzi o sam produkt. Są to dwie foliowe masko-skarpety, które wypełnione są białym płynem, który ma za zadanie nawilżyć i zmiękczyć naskórek oraz dać relaks dla zmęczonych i obolałych stóp.
Po 30-sto minutowej przerwie, czas było zdjąć maseczki ze stóp. Dodam jeszcze tylko, że moje stopy nie są jakoś specjalnie wymagające, a jak już to okolice pięt, które ostatnio się pogorszyły. No i tutaj mega zaskoczenie, bo z szorstkich i twardych otrzymałam nowe piętusie, mięciutkie, głaciutkie i jakie przyjemne w dotyku. Na pewno widoczne a raczej wyczuwalne jest ich nawilżenie no i muszę powiedzieć, że taka maska jest fajnym przedstępem by zmiękczyć skórki, gdyby mogły zeszłyby same.


 Kolejny relaks to również maska ale do rąk czyli MANI-SPA. Podobnie jak u kolegi wyżej, też mamy dwie foliowe rękawice, jednak wypełnione już bezbarwnym płynem i pachnącym różami. Użycie ich jest takie samo jak w przypadku skarpetek, czas trzymania krótszy bo do 15 minut.


 Tutaj już nie było mowy o czytaniu książki, bo przewracanie stron to raczej graniczyło z cudem. Jak dla mnie troszkę zle przemyślana sprawa, lepiej sprawdziłaby się opcja z pięcioma palcami niż jednym. Dla mojej niezbyt wypasionej dłoni, owa rękawica była zbyt duża. Zsuwała mi się ciągle z dłoni i musiałam przez całe 15 minut trzymać w formie zaciśniętych pięści. Po zdjęciu producent zaleca resztki płynu wetrzeć w dłonie, no i tak też zrobiłam. Efekt końcowy nie jest już taki dobry jak przy skarpetkach. Moje dłonie są bardziej przesuszone niż stopy. Więc nawilżenie otrzymałam hmhmhm słabe i do tego ta lepka pozostałość po płynie.


 Podsumowując oba produkty, zdecydowanie wybrałabym ponownie PEDI-SPA, które u mnie sprawdziły się fantastycznie. Co do MANI-SPA, tutaj mam mieszane uczucie. Może dla mniej wymagających dłoni byłyby idealne, jednak ja potrzebuję mocniejszego kopnięcia i wygodniejszego użycia. W każdym razie cieszę się, że mogłam wypróbować ten duet, bo była to dla mnie totalna nowość!!!
Cena obu masek to koszt ok. 15 zł dostępne tu https://efektima.eu



Pozdrawiam


37 komentarzy:

  1. Mnie zaciekawiły te skarpetki Padi-spa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre to turbo doładowanie skarpetkowe :D Zdecydowanie nawilżenie stóp wypadło lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne są te skarpetki, chętnie bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przydałby mi się taki weekend spa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę, ale chętnie bym użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przekonałabym się jak u mnie by zadziałały te skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nice post and great blog,
    kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe, ale ja jakoś zaniedbuję pielęgnację stóp i dłoni (:(

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie wygląda :D

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o maskę do stóp, chętnie bym sobie taką zafundowała. Na dłoniach nie lubię mieć niczego, co ogranicza moje ruchy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz, ta maseczka na stopy dobrze brzmi. U mnie ostatnio średnio się mają i może by pomogło...

    OdpowiedzUsuń
  12. te skarpetki do stóp chętnie bym przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  13. Skarpetki do stóp już od dawna chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje stopy czeka właśnie taka "kuracja", ale z innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś coś podobnego, ale efekty był bardzo krótkotrwały.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta lepkość mnie nie zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta rękawica nie wydaje się być ciekawa, ale skarpetki czemu nie?:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wypróbowałaby skarpetki do stóp:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam do stóp, ale z innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Te skarpetki chętnie bym sama spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. PEDI-SPA z przyjemnością wypróbuję, moje stopy potrzebują porządnej dawki pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wersje do stóp będę musiała koniecznie wypróbować :) Tej do rąk nie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też przynajmniej raz w tygodniu urządzam sobie SPA w domu :) wydaje mi się, że te rękawiczki na łapki lepiej sprawdzałby się, gdyby każdy palec był osobno :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Och chętnie dołącze do takiego spa! Uwielbiam Efektimę :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Przydałaby mi się ta maska do rąk, bo moje dłonie w zimie to tragedia :/ może u mnie spisze się lepiej, a dziwny kształt to nie problem - włączę jeden z miliona filmów na mojej liście do obejrzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Domowe spa zawsze mile widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Skarpetki mnie zainteresowały ;) Ale do spa bym poszła się odprężyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj gdybym miała czas na takie domowe SPA :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mnie zainteresowały te skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię takich produktów, wolę już klasyczne pedicure, bo siedzenie 30 minut w kompletnym bezruchu jest dla mnie nie do przejścia.

    OdpowiedzUsuń