poniedziałek, 2 marca 2015

Paris Amour czyli czym pachnę w pracy.

Jak przystało na perfumoholiczkę dzisiaj mam dla Was recenzję mgiełki, która towarzyszy mi w pracy, w ogóle noszę ją ze sobą w torebce cały czas.  Markę Bath & Body Works zapewne znacie, więc zapraszam na mgiełkowy post.

Bath& Body Works mgiełka Paris Amour


Paris Amour jak sama nazwa, nawiązuję do romantyzmu, spacerze z Ukochanym w świetle księżyca, wspaniałej kolacji przy świecach czyli mgiełka powinna pachnieć miłością, miłością i jeSzcze raz miłością.


Ogólnie jestem zwolenniczką zapachów mocnych, intensywnych i bardzo wyrazistych. Rzadko zadarza mi się, że te lżejsze zapaszki wpasowują się w moje upodobania. Tak było z Paris Amour. Na początku było ech taka sobie mgiełka, niezbyt uwodząca, dalece jej do mojego perfumowanego świata. Jednka coraz to kolejne sięgnięcię po nią psrawiło, że skradła moje serce.


 Więc jak pachnie spacer po Paryżu???  Jest to spacer bardzo słodki, bardzo dziewczęcy, gdzie po chwili zmienia się w tajemniczy i kobiecy. Niby delikatne nuty tulipanu, kwiatu jabłoni i różowego szampana a  obecność ich dość mocno wyczuwalna. Paris Amour to zapach elegancki, ciepły i otulający, idelany do pracy czy na spacer. Mgiełka nie ma trwałości jak perfumy - no wiadoma sprawa. Ma ona za zadanie Nas odświeżyć i nadać skórze ładnego zapchu.  Pachnie intensywnie przez około 3-4 godziny, potem już tylko namiastka jest wyczuwalna, ale słyszałam też, że zależy to też od wariantu zapachowego. Jedne mgiełki są lżejsze, inne mocniejsze, więc teraz poluję na te drugie!
 Mgiełki Bath & Body Works  mają bardzo szeroką gamę zapachową, jest ich tyle, że każdą chiałabym mieć, jednak ich dostępność jest opłakana! Tylko i wyłącznie zakupy w stolicy, ewentualnie na allegro, ale cenowo warto poczekać na promocje i wtedy nabyć 3 za 2 lub 2 z 1.

Cena: od 69 zł do 16 ( promocja) za 236ml


A jaki zapach w torebce, w pracy u Was gości??

Pozdrawiam

MAGDA

22 komentarze:

  1. mam żel anty o tym zapachy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może zamiast szukać mocnej mgiełki lepiej zapolować na perfumę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfum mam od groma i ciut ciut ;) A te mgiełki zawsze chciałam miec :)

      Usuń
    2. Ja nawet wolę mgiełki od perfum ;)

      Usuń
  3. Wolę perfumy niż mgiełki, ale zapach, sądząc po opisie, musi być piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam ale opis bardzo zachęcający- miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. z twego opisu brzmi świetne.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ach opis nęci nos mój bardzo:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mgiełki są ciekawe, ale mimo wszystko chyba pozostanę wierna perfumom :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapach pewnie jest piękny, ja stawiam głównie na trwałość i dlatego w tym okresie używam aliena

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam ale z postu wynika że jest super

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna mgiełka, nie miałam jeszcze niczego e tym stylu ale widać trzeba spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. W mojej torebce ostatnio gości Masaki Matsushima Mat Chocolat. Kusi nutami smakowitej gorzkiej czekolady i kakao. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko muszę mieć ten zapach ach ach xd

      Usuń
  12. zapach by mógł mi się spodobać, jak będę w naszej stolicy muszę w końcu zajechać do ich sklepu :) ale zawsze ten brak czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny i delikatny, takie zapachy lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się kusząco. Ja korzystam na co dzień z zapachu na wzór Moon Sparkle Escady.

    OdpowiedzUsuń
  15. Musi być ciekawy, mogłabym co chwilę się czymś psikać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ochotę wypróbować te mgiełki z Bath

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My women's world , Blogger