środa, 30 lipca 2014

Olay Body - kremowy żel pod prysznic!

Kochani od razu mówię, że nie będzie mnie przez 3 dni  a to dlatego , że mam wolne i wyjeżdżam w swoje rodzinne strony. Odpocznę choć trochę, bo o opalaniu mogę zapomnieć. Jak zwykle pogoda ma się zepsuć ;(
Dzisiaj mam dla Was recenzję pewnego kosmetyku, który zachwycił mnie bardzo mocno i zasmucił też z lekka.

Olay Body Body Wash plus Cream Ribbons


                                                                               Skład:

Pierwszy żel pod prysznic z dodatkiem kremowych wstążek z olejkiem migdałowym. Producent zapewnia wyraźną poprawę nawilżenia i wyglądu skory już po 5 dniach stosowania. 
Balsam ma kremową konsystencję, dobrze sie pieni i posiada dość intensywny, perfumeryjny zapach. 




Zacznę od tego , że ten kosmetyk dorwałam w UK w sklepie, gdzie wszystko kosztuje funta!! Co jak co, ale nie zastanawiałam się i wzięłam od razu kilka sztuk. Nie wiem jak Wy , ale w PL go nie widziałam, a szkoda, bo jest naprawdę rewelacyjny.
Olay Body posiada fajną, w różowym odcieniu buteleczkę, przez którą widać całą konsystencję kosmetyku.


Konsystencja żelu jest podobna do musu. Lekka, delikatna, kremowa i dwóch odcieniach . Jasny róż miesza się na przemian z bielą, przez co tworzy się śliczna tęcza, jakby mix bitej smietany z musem truskawkowym. Zapach zaliczam do zapachów perfumowanych. Piękny, luksusowy bardzo kobiecy i pozostawia ciało na długo pachnące.  Jest bardzo wydajny,wystarczy jego odrobina  a ciało zaczyna pięścić mega wielka aksamitna piana.



Cóż mogę Wam o nim powiedzieć??? Jest to żel, jeden z najlepszych jakie miałam. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że spełnia swoje funkcje w 100%!  Poza wizualnym i do tego słodkim wygladem jego działanie oceniam na celujące!! Bardzo dobrze się pieni, fantastycznie pachnie, dosknale oczyszcza ciało przy tym nawilżając je.  Działanie ekstraktu z migdałów powoduje rozkosz na maxa ;) Skóra po kąpieli jest głaciutka, miękka, pachnąca i bardzo przyjemna w dotyku.



Za to cacko zapłaciłam funta czyli jest to koszt ok. 5.50 zł. Jak dla mnie za taką cenę jest to rewelacyjny kosmetyk. Muszę się tylko porozglądać aby może gdzieś stacjonarnie je dostanę??? Chociaż wątpię, bo nigdzie ich nie widziałam. Tak czy siak, jestem zadowolona, że mogłam chociaż je wypróbować na własnej skórze. POLECAM!!!

Lubicie takie fikuśne kosmetyki???

Pozdrawiam,


MAGDA

21 komentarzy:

  1. Ciekawie wygląda. W Polsce chyba go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na to że świetny żel, w Polsce nie spotkałam się z nim:(, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny,nie widziałam go w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś balsam tej firmy (też za funta :D) i nie dawał rady ;) Dobrze, że żel im się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż.. Przyznaję się, że jak do tej pory nie miałam okazji wypróbować żadnego kosmetyku firmy Olay :D Co prawda w kolejce czeka krem CC, ale na razie nie zanosi się, żebym miała go używać (aktualnie korzystam z zapasów kremów BB :D). Nie orientowałam się nawet aż tak bardzo, że Olay ma w ofercie kosmetyki do kąpieli i do mycia. Bardziej kojarzyły mi się z tą marką różnorakie kremy do twarzy i klasyfikowałam je już jako te "droższe". Nie wiem, czy w Polsce uda mi się dostać coś w typie żelu, który prezentujesz, ale moja kosmetyczna ciekawość bierze w tym momencie górę nad rozumem, i przy okazji to sprawdzę :))) Taki żel akurat by mi się przydał, teraz jestem wierna olejkowi do kąpieli Nivea, ale lubię odmiany, a tutaj mamy żel, zupełnie inna konsystencja, zapach, skład... Warto spróbować:) Przekonuje mnie to, że napisałaś o nawilżaniu. Używam olejków ze względu właśnie na to, że nie wysuszają. Niedawno na urlopie przekonałam się że chociażby zwykły płyn do kąpieli z Ziaji bardzo przesusza skórę, więc jestem na to uczulona :/ :( Ok, pozdrawiam. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno też bym się na niego skusiła :) Nigdzie go nie widziałam w skepie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak fajnie wygląda!
    Z Olay jeszcze nie miałam do czynienia, ale tym produktem mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiedziałam, że olay ma taki kosmetyk, pewnie u nas jest niedostępny

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas pewnie nie go nie, a chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że u nas go nie ma, bo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena bardzo fajna , ciekawe kiedy pojawi się w Polsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie,ale bardzo lubię NOWOŚCI i miło by było,jakby pojawił się w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiedziałam, że Olay w swojej ofercie ma takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam te kremowe żele pod prysznic marki Olay! Obecnie używam z dodatkiem lotosu i ekstraktem z jedwabiu - piękny zapach, który pozostaje na skórze, no i jakie nawilżenie!
    Niestety również nie widziałam go w PL;/ a wielka szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz go widzę ! Ale ta konsystencja mnie zaciekawiła !! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiedziałam, ze Olay ma równiez takie kosmetyki, konsystencja wygląda bardzo ciekawie i chętnie bym go wyprbowała!

    OdpowiedzUsuń
  17. u nas ich nie ma ale moze sie pojawią ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo przytulilabym go do siebie <3 szkoda ze jak zwykle w pl nie ma takich rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda bardzo zachęcająco ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda ciekawie. Skoro odpowiednio się pieni i ładnie ciekawie trzeba nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń