środa, 2 lipca 2014

Moje psikadełka do włosów!!


Dzisiaj troszkę inny wpis na blogasku. Bo chciałam Wam pokazać mój zbiór odżywek w sprayu. Nie wiem, ale od pierwszego użycia jednej, wiedziałam, że będzie to moje uzaleznienie, jak nie miłość do nich!!!
Nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich włosów bez użycia jednej z nich. Są rewelacyjne, fantastyczne i zaczynam na nie chorować, bo chce ich jak najwięcej!!!!


 Moje Ekspresowe odżywki do włosów




GlissKur Ultimate Volume  vs GlissKur Million Gloss


Zacznę od tego, że wielbię odżywki ekspresowe GlissKura. Miałam je dosłownie już wszytskie, a te są właśnie ostatnimi nabytkami. No bo jak inaczej ;) Uwielbiam ich dwufazowe, kremowe konsytencje i piękną woń!!  GlissKur Ultimate Volume to odżywka nadająca włosom objętość i regenerowanie ich.  Nie zawiera silikonów i zawiera kolagen morski, który ma za zadanie odbudować zniszczone i płaskie włosy. Ojętości nie zauważyłam, bo mam strasznie długie włosy i szczerze to nie spodziewałam się i nie nastawiałam się na ten efekt ( ale szampon z tej serii na prawdę działa). Za to pięknie odżywia końcówki, łatwo rozczesuje włosy. GlissKur Million Gloss czyli gagatek od połysku. Pachnie najpiękniej z całej serii, bardziej intensywniej i kobieco. Po spryskaniu włoski mają milion lśniących refleksów, które mienią się jak gwiazdy na niebie!! Idealna dla matowych włosów i pozbawionych blasku!!!!


GlissKurr Ultimate Repair vs GlissKur Ultimate Oil Elixir


Ultimate Repair polecana do włosów mocno zniszczonych i suchych włosów. Zawiera potrójny kompleks płynnej keratyny oraz regeneruje nawet mocne uszkodzenia. Natomiast Ultimate Oil Elixir wzmacnia strukturę włosa i redukuje łamiące się włosy. Obie odżywki stosuję zawsze zimą, są fantastyczne, bo dzięki swoim odżywczym olejkom i płynnej keratynie idealnie je nawilża, nie są suche, nie są sztywne, za to pięknie zregenerowane. Pachną słodko, waniliowo - budyniowo i cały dzień ta woń chodzi za mną.


Charles Worthington Protect Heat Defence Spray


Jest to spray ochronny przeciw wysokim temperaturom. Latem sprawdza się doskonale. Pachnie bardzo ładnie, przypomina perfumy wysokopółkowe i trzyma się na włosach długie godziny!! CH chroni przed gorącym powietrzem , promieniami UV, wilgotnym klimatem i chroni farbowane włosy. Fajnie wygładza włosy oraz zmniejsza ich łamliwość podczas prostowania!! Ja prostownicy używam od święta, ale za to latem, w upały jest niezawodna!!! Mało , że odżywia i nabłyszcza włoski, to lekko je stylizuje, gdzie u mnie jest wieczny z tym problem!!!! Mam też szampon z tej serii i jest boski!!!



Schwarzkopf Professional BC Bonacure Moisture Kick


Dwufazowa odżywka w formie lekkie emulsji. Używam jej tylko i wyłocznie na samą długość włosa -  dzięki proteinom mleka nawilża do granic możliwości!!! Wygładza je, nie obciąża, likwiduje puszenie i wyglądają na zdrowe!!! Jest to najwydajniejsza odżywka jaką mam, męczę ją i męczę i umęczyć nie mogę. Mimo, iż cena dośc wysoka bo ok. 35 zł, ale uwierzcie mi, WARTO!!!!



Cały mój zbiór, uwielbiam i nie zamienię go na inny,  ( chyba, że lepszy )!!!  Każda z osobna pozytywnie wpływa na stan moich włosów i wszystkie pomagają mi w łatwym rozczesywaniu z rana i wieczorem!!!Nie zauważyłam, żadnych wad, żadnych minusów, robią to co mają robić, spisują sie pozytywnie, więc czego chcieć więcej?? Moje włosy są szczęśliwe ja tym bardziej i o to chodzi ;) Żałuję, może jedynie faktu iż kosmetyki Charlesa Worthingtona nie są dostępne w PL ;( Wielka szkoda, bo mają szeroki i całkiem fajny asortyment!!!

Macie swoje ulubione odżyweczki do włosów??

Pozdrawiam,


Magda

41 komentarzy:

  1. Uwielbiam ekspresowe odżywki ! Zawsze używam właśnie Gliss Kura :) Próbowałam innych ale zawsze wracałam właśnie do nich :)
    Kusi mnie jeszcze ta CW...;> ale to pewnie droga sprawa ;) Dodaję do ulubionych bo świetnie to prowadzisz ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ;*
      Odżywka CW to koszt ok 30 -40 zł ;)

      Usuń
  2. Nie lubię odżywek Gliss Kura :( Zawsze robią mi puch na głowie i sklejają włosy, jedynie ta z czarną najklejką jako tako się sprawdziła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz jaki obrót sytuacji, masz kapryśne włoski :D Ja natomiast GK wielbię!!!!

      Usuń
  3. No normalnie post dla mnie. Ja dopiero rozpoczęłam przygodę z odżywkami Glis Kura. I miałam dylemat na jaką się zdecydować. A tu takie fajne recenzje w pigułce. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha to cieszę się, że pomogłam ;) Testuj i daj znać, którą wielbisz ;)

      Usuń
    2. Z tego co czytam łatwo nie będzie :) Ale spróbuję się określić :)

      Usuń
  4. O a ja nie mam ani jednej takiej:D jedynie jakiś spray termoochronny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci moja droga wypróbować ;)

      Usuń
  5. W sumie dla moich włosów takie odżywki nie są potrzebne :D
    Od dziecka nie miałam problemów z rozczesywaniem. Co prawda na mojej półce stoją dumnie z Gliss Kur'a Million Gloss (zapach <3) oraz Oil Elixir.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Milionek pachnie bosko, mogłabym go zamienić na perfumki :D

      Usuń
  6. Nie przepadam za psikadełkami, ale przyznam, że po Twojej notce mam ochotę to zmienić, może błędnie uważam, że obciążą włosy, może po prostu zraziłam się źle dobranymi do moich kosmyków produktami? Chcę przekonać się jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana myślę, że to kwestia zareagowania włosów na daną odzywkę bo natomiast u mnie tak było z DOVE, NIVEA, totalna porażka i wielki kołtun na głqwoie;)

      Usuń
  7. WOW! Masz spory zapas :) Ja mam tą czarna odżywkę Gliss Kura :) Dobrze się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze spróbować te z Gliss Kurra Narobiłas mi wielkiej ochoty na nie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam nic Gliss Kurra więc może czas się z nim w końcu zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te psikadełka Gliss Kurra również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja bym tego nie zużyłam przez lata całe xd

    OdpowiedzUsuń
  12. jedną taką mgiełką męczyłam ponad rok ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. seria Million rzeczywiście pachnie bosko :D jakby wypuścili takie perfumy to od razu by były moje :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Też używam odżywek z Gliss Kurra i bardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też uwielbiam i jestem wielką fantą tych odżywek b/s gliskur, są rewelacyjne i zawsze mam je w swoich zapasach. Moją ulubioną jest chyba czarna mimo nieciekawego zapachu, teraz kupię sobie niebieską bo jeszcze nie miałam, najsłabiej oceniam różową z jedwabiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Charles Worthington Protect Heat Defence Spray - wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Turkusowy Gliss Kur zrobił masakrę z moich włosów...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale masz tych psikadełek ;) Ja średnio przepadam za tego typu produktami, ale czasami się przydają, to fakt :) Właśnie mi się kończy mgiełka z Jantaru. Więc może się w którąś z tych 'uzbroję':D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow masz ich naprawdę dużo ;) Aż wstyd się przyznać, ale ja mam tylko 1 psikadełko, które zresztą Ci polecam, jako fance takich specyfików : JOANNA - Jedwab odżywka w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  20. No szkoda, że tego sprayu CW nie można dostac w Polsce bo bardzo mnie zaciekawił ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Mgiełki z Gliss Kur nie używałam, ale kuszą co raz bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bardzo lubię mgiełkę do włosów z RADICALA - bardzo dobrze nam się współpracuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten Million Gloss i naprawdę widziałam dobre efekty na głowie :D ale to bylo daaawno :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej, gdzie Ty to wszystko trzymasz! ;D Ja mam tą fioletową i zauważyłam dodatkową objętość! A zapach jest boooski :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ile dobroci dla włosków! miałam tylko tego czarnego Gliss Kura, bardzo go lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dawna ciekawi mnie ta Million Gloss, muszę się na nią skusić jak zdenkuję część odżywek w sprayu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Od pewnego czasu kusi mnie czarny Gliss Kur i chyba w końcu muszę go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie używałam tego typu odżywek, ale po Twoim poście mam ochotę pobiec po tego GlissKura.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten złoty Gliss Kur mam i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ulala, dużo tego :D Nie znam niczego ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Serio są takie fajne? Muszę sobie w takim razie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Również je uwielbiam miałam różne rodzaje, ale tych Twoich jeszcze nie używałam.
    :*

    OdpowiedzUsuń