środa, 15 lipca 2015

Bo do tanga trzeba dwojga - czyli idealny duet do pielęgnacji twarzy.

Glinki lubię, olejki też i to coraz bardziej. Nie wyobrażam sobie by w mojej łazience zabrakło choćby jednego z tych kosmetyków. Jedno i drugi świetnie działają , zarówno każde osobno jak i razem w duecie. Moja chwila relaksu o ile jest to chwila czasem dłuższa o dwie, ale to właśnie dzięki tej dwujeczce, czuję, że moja cera, moja skóra jest idealnie dopieszczona i dostaje to, co najważniejsze.

Ecospa żółta mikronizowana glinka oraz olejek z pestek granatu


Od producenta:

 Olej  z pestek granatu zimnotłoczony i nierafinowany.  Posiada działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Polecany do skóry dojrzałej jak i trądzikowej.
Pierwsze wzmianki o leczniczych zastosowaniach owoców granatowca właściwego pochodzą sprzed ponad 3 500 lat i co najmniej tak długo granat jest obecny w wielu kulturach jako symbol płodności i odradzania. Ponoć swoją urodę zawdzięczała mu po części Kleopatra, a według wielu biblistów to właśnie granat, a nie jabłko, był zakazanym rajskim owocem. Jeśli faktycznie tak było - można Ewę zrozumieć: wśród owoców nie ma on sobie równych pod względem odżywczych i leczniczych właściwości.
Przy zewnętrznej aplikacji olej z granatów stymuluje podziały keratynocytów i pogrubia naskórek, a także hamuje tworzenie nowych naczyń krwionośnych, co czyni go odpowiednim również dla osób z rosaceą.

Już w stężeniu 5% znacznie ogranicza powstawanie nowotworów skórnych.
Estrogeny i fitoestrogeny mają działanie ujędrniające i spłycają drobne zmarszczki.
Zastosowanie:

  • odmładzające, przeciwzmarszczkowe i wygładzające dojrzałą skórę
  • wzmacnianie ochrony przeciwsłonecznej 
  • jako antyoksydant 
  • wspomagająco w trądziku zwyczajnym i różowatym 
  • regenerowanie uszkodzonego naskórka 
  • pielęgnacja skóry suchej, łuszczycowej


Od producenta:

 Kosmetyczna francuska glinka żółta przeznaczona jest do pielęgnacji cery mieszanej, normalnej, dojrzałej i pozbawiona jędrności. 
Francuska glinka żółta to w 100 % naturalny produkt mineralny, po wydobyciu jest suszona na słońcu. Zawiera cenne mikroelementy i sole mineralne (między innymi wysokie stężenie żelaza co czyni z niej znakomity składnik preparatów regenerujących). 
Glinka żółta posiada właściwości regulujące, delikatnie oczyszczające i remineralizujce. Minimalizuje pory i matuje skórę, a ponadto ma działanie przeciwzapalne i detoksykujące.
Zastosowanie:

Może być stosowana jako składnik kremów, lotionów i żeli do ciała. Po połączeniu z wodą (lub hydrolatem) tworzy gotową maskę do twarzy i całego ciała, którą można wzbogacić innymi substancjami (np. honeyquat lub zimnotłoczonymi olejami roślinnymi).


Glinkę otrzymałam w plastykowym, bardzo wygodnym pojemniczku, w którym mamy drobno zmielony pyłek jasnego koloru. Po rozprowadzeniu z wodą wyczuwalny jest delikatny , przyjemny zapach. Po nałożeniu glinki na twarz, nie można doprowadzić by wyschła, więc spryskiwałam hydrolatem. Po zmyciu jej możemy zauważyć , że skóra w dotyku jest gładsza i delikatniejsza. Na szczęście nie zauważyłam by glinka spowodowała mi zmatowienie, gdyż, nie posiadam tłustej skóry i nie ma zbytnio co matowić ale zostawia ją nawilżoną i oczyszczoną.


Po randce mojej skóry z glinką koniecznie na deser jest użycie tylko i wyłącznie przeze mnie olejku. To sprawia, że stawiam kropkę nad i i mówię, że nie ma lepszego duetu, by sprawić konkretny i dosknały relaks dla naszej twarzy. Fenomenalna cera, uspokojona, ukojona, świetnie zregenerowana. Skóra nabrała świeżego i zdrowego blasku. Nie cieszą mnie już inne maseczki, choć nie ukrywam, że też je od czasu do czasu używam. Nie mniej jednak glinka + olejek to moje Must Have w pielęgnacji. Jeśli chcecie mieć fantastycznie zadbaną i zdrową skórę, to szczerze polecam taki duet.

Cena glinki: 7.90 zł / 100 gr.
Cena olejku:  26.90 / 30 ml.
Dostępność:  http://ecospa.pl/



Pozdrawiam,

MAGDA

16 komentarzy:

  1. Olej z wielką chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarówno glinki, jak i oleje, są stałymi elementami w pielęgnacji mojej twarzy :)
    Choć przyznam, że tych jeszcze nie miałam, ale cóż, kwestia czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie próbowałam glinek

    OdpowiedzUsuń
  4. Caly czas sobie powtarzam, ze wyprobuje glinki i nadal mi z nimi nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. chetnie bym wyprobowala, dotychczas uzywalam tylko glinki zielonej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam tej glinki, muszę to zmienić :) do tej pory miałam styczność tylko z białą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żółtej jeszcze nie miałam, ale też zawsze używam glinki w parze z olejem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię glineczki :) olejki mniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego olejku jeszcze nie miałam :) Ostatnio króluje u mnie arganowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam glinkę zieloną z EcoSpa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to jest możliwe, że ja tego oleju kompletnie nie znam? Musze koniecznie nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten olejek z pestek granatu całkiem nieźle się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olejek z pestek granatu od dawna planuję kupić i zawsze ostatecznie do koszyka mi wpada jakiś inny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe jak by u mnie się sprawdziła, fajnie, że oczyszcza, ja jednak lubię też jak i troszkę matowi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My women's world , Blogger