poniedziałek, 30 września 2013

Joanna Naturia - seria nie tylko do ciała


Kosmetyki Joanna zna każda z Nas.Jest to  Jest to szeroka gama produktów nie tylko do ciała, ale również do włosów.
Dziś na przegląd idzie seria Naturia. Do tej pory Naturia kojarzyła mi się z męskim szmaponem 2w1, którego używa mój W i jest nim zachwycony.
Od niedawna sama miałam możliwość wypróbowania kilku z nich. A więc zapraszam na recenzję.

                                                                Joanna Naturia




 Peeling myjący , wygładzający z wanilią


 Zapach jest bardzo mocno waniliowy, słodki, i pomimo że jest chemiczny to jednak przyjemny. Osobom wrażliwym na intensywne zapachy, może przeszkadzać. Peeling jest koloru beżowego zawierającego także małe czarne drobinki, które całkiem dobrze zdzierają starą skórę i oczyszcza ją. Aplikacja jest bardzo przyjemna , niestety po kąpieli , zapach jest raczej słabo wyczuwalny, a szkoda, bo lubię waniliowe klimaty, zwłaszcza jesienią.

 Cena: ok. 4 zł / 100ml

      Żel pod prysznic dla niej i dla niego z aloesem i limonką



 Prysznic z użyciem tego żelu jest czystą przyjemnością Dobrze myje, ładnie się pieni, nie wysusza skóry ale też jej nie nawilża, jest w miarę wydajny. Jego zapach zaliczałabym do tych bardziej świeżych, rześkich. Zdecydowanie limonka góruje, która przywołuje mnie o wspomnienia z wakacji. Niestety zapach, który jest główną zaletą produktu nie utrzymuje się na ciele - żel pachnie tylko pod prysznicem a po wytarciu ciała nie czuć już nic, no ale dobrze,że jeszcze są balsamy.

Cena: ok.5 zł / 300 ml

                   Żel do higieny intymnej z ekstraktem z kory dębu


 Płyn ładnie pachnie,zdecydowanie najładniej z całej serii, którą dostałam. Nawet dobrze się pieni, myje i odświeża, po prostu robi to co powinien. Nie podrażnia okolic intymnych, nie powoduje pieczenia. Ma dobrą, gęstą konsystencję. Jestem mile zaskoczona, bo przyzwyczajona jestem do swojego ukochanego Lactacydu i rzadko go zamieniam na inny model. Tańszy odpowiednik z całkiem dobrym działaniem.

Cena: ok. 5zł
                                Szampon z pokrzywą i zieloną herbatą


 Szampon niestety nie zachwycił mnie już jak reszta jego kolegów i koleżanek. Zapachem ma lekko egzotyczny z nutką leśnych klimatów, konsystencja wodnista, przez co kosmetyk szybko się zużywa, tym bardziej na moje długie włosy. Po użyciu szamponu jedyne co zauważyłam na plus to błyszczące i dobrze oczyszczone włosy. Niestety zauważyłam, że jednak szampon wysusza mi troszkę włosy, przez co końcówki robią się strasznie sztywne i suche w dotyku.Przyznam ze nie nadaje się do codziennego użytku gdyż może przesuszyć nieco włosy ale raz na tydzień żeby porządnie oczyścić jak najbardziej polecam.

Cena: 4 zł / 200 ml.

                    Odżywka do włosów z pokrzywą i zieloną herbatą



Odżywkę stosowałam bez spłukiwania jak i z. O wiele lepiej sprawdziła się opcja z użyciem wody. Bez spłukiwania, miałam wrażenie jakbym dobrze włosów nie umyła, zwłaszcza od nasady. Nie było to widoczne, ale niestety sama efekt ten odczuwałam. Jednak po spłukaniu, włosy w ogóle inaczej wyglądały. Miękkie, błyszczące, elegancko się rozczesują i pięknie pachną.

Cena: 4 zł / 200 ml.



                              Ten produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmą Joanna jednak fakt ten nie wpływa to na moją ocenę produktu.

                                                               http://www.joanna.pl/
                                                               Fan page Joanna klik


                                Używałyście serii Naturia? Macie swoich faworytów?

Pozdrawiam

                                MAGDA



niedziela, 29 września 2013

Box z pomocnikami od CLEANIC



Produkty CLEANIC chyba każda z Nas już zna. Dzisiaj przedstawię Wam ich wersję, którą spokojnie można zabrać w podróż, do torebki, na spacer i nie tylko ;)




Chusteczki odświeżające Pure & Glamour, Cleanic Clean & Chic



Chusteczki odświeżające mamy w dwóch wersjach, Pure & Glamour oraz Clean & Chic. Cudownie pachnące i mocno nasączone chusteczki, bardzo dobrze usuwają wszelkie zanieczyszczenia z rąk. Płyn, którym są nasączone, szybko się wchłania, nie pozostawiając żadnych śladów za to rączki pachną cudownie.

Cena - 2,99 zł / 1 opakowanie ( 15 szt. )

  Dezodorant w chusteczce DEO Fresh, DEO Soft  


 Zadaniem ich jest zachowanie czystości i uczucia świeżości przez cały aktywny dzień.Czy tak jest?? Otóż jest, jest, tak jak ma być. Idealnie sprawdził się w końcówce lata, kiedy to miałam wzmożony wysiłek, dzięki chrześniakowi ;) Wystarczy chwila, wręcz sekunda w łazience z jedną chusteczką a po chwili czuję się znowu świeża, pachnąca i dalej można ganiać za małolatem. Chusteczki te  świetnie sprawdzą się w podróży, zamiast antyperspirantu, który zajmuję więcej miejsca. Dezodorant w chusteczce DEO Fresh  występują w dwóch wersjach Fresh oraz Soft. Obydwa warianty pachną świeżo i przyjemnie. Jestem bardzo miło i pozytywnie zaskoczona, ktoś wpadł na bardzo dobry pomysł, żeby wymyślić " dezodorant" w chusteczkach. Skuteczne, szybkie i łatwe w użyciu -rewelacja!!!!

Cena - 3,99 zł / 1 opakowanie ( 12 szt. )
 

  Patyczki Cleanic Professional


Hmm patyczki jak patyczki, wygodne, łatwe w użyciu.  Potyczki się nie wyginają, watka jest dobrze zbita i się nie rozdziela i są miękkie. Służą mi do makijażu, a raczej do zatarcia niedoskonałości, które czasem zostają ;) Między końcówkach nie zauważyłam żadnej różnicy, obie jak dla mnie tak samo działają, jedynie w dotyku i wizualnie się różnią, jedna gładka, druga "karbowana".;)

Cena - 3,29 zł / 1 opakowanie ( 200 szt. )

 Odświeżające chusteczki do higieny intymnej Cleanic Intimate z ekstraktem z płatków róży


Jedne z wielu , które używam. Pachnące, świeże, delikatne i nie podrażniają. Zapach z ekstraktu z róży nie jest nachalny i intensywny, pozwala na cudownie odświeżenie, szczególnie podczas upałów i w "te ciężkie dni". Chusteczki nie powodują podrażnień są wygodne w użyciu. Są idealne do codziennego użycia w domu, w pracy i wyjątkowo praktyczne podczas podróży

Cena - 4,99 zł / 1 opakowanie ( 10 szt. )

 Chusteczki do demakijażu Rose Balanced Formuła



Praktyczne i wygodne w użyciu chusteczki szybko usuną makijaż i oczyszczą skórę. Nie podrażniają skóry ani oczu.Są mięciutkie, ładnie pachną. Chusteczki nie pozostawiają klejącej warstewki na twarzy i dają uczucie odświeżenia. Materiał nie rozrywa się, idealnie i gładko sunie po twarzy. Mimo, że nie używam za często tego rodzaju produktów, to myślę, że na wyjazdach, w pracy czy gdziekolwiek poza domem, sprawdzą się doskonale.


Cena - 4,39 zł / 1 opakowanie ( 10 szt. )


Płatki kosmetyczne Silk Effect



Płatki o dziwo nie bardzo przypadły mi do gustu. W dotyku są miękkie, aksamitne, lecz strasznie się rozdwajają. Przy wyciąganiu z opakowaniu nie raz miałam w ręku tylko część płatka, jego brzegi mogłyby być obszyte, wtedy byłoby idealnie.

  Cena - ok. 4,60 zł / 1 opakowanie ( 30 szt. )


Tak przedstawia się zawartość niezbędnika wakacyjnego z produktami CLEANIC. Jak dla mnie dezodorant w chusteczkach jest hitem, który zdobędzie wiele nowych zwolenników. Cała zawartość na pewno sprawdzi się w torebce, w podróży, na piaskownicy z dzieciaczkami, czy na spacerze z pieskiem. Produkty CLEANIC , dzięki ich małym rozmiarom i przyzwoitym działaniu są mile widziane zawsze i wszędzie!

Korzystacie z takich małych pomocników??

Pozdrawiam

                      MAGDA

czwartek, 26 września 2013

I love HEAN - lakier do paznokci nr. 831


Dzisiaj na ruszt idą pazury mojej bratowej. Moje niestety są w opłakanym stanie, muszę przeprowadzić jakąś intensywną kurację, żeby porosły ładnie i wyglądały jakoś.

Tymczasem Marta, zgodziła się, żeby jej paluszki były dzisiaj fotografowane, także recenzja też będzie jej autorstwa.

I love HEAN nr. 831



Od producenta:

MIŁOŚĆ od pierwszego wejrzenia..
Łatwo i równomiernie rozprowadza się na powierzchni paznokcia.
Nie pozostawia smug. Kryje kolorem już po pierwszej warstwie.
Optymalną trwałość uzyskamy nakładając drugą warstwę po 3 minutach od nałożenia pierwszej warstwy.
Nie zawiera szkodliwych związków: toluenu, formaldehydu i kamfory.
NOWOŚĆ Kolekcja Wiosna 2013 - lakier 830 GLOW in dark - nałóż 2 warstwy - absorbuje światło dzienne, efekt w ciemności.

Pojemność: 6 ml



Zacznę od tego, że lakier jest na paznokciach już od 3 dni i mam wrażenie ,że jeszcze kolejne 3 dni spokojnie zostanie. Skurczybyk jest tak trwały, że codzienne zmywanie, odkurzanie, wcale go nie rusza.



Mała buteleczka, wygodny pędzelek, malowanie paznokci, to czysta przyjemność. Nie zostawia smug, nie rozlewa się po skórkach i spokojnie można nim pomalować jedną warstwę.Ale oczywiści dla intensywności koloru nałożone są dwie. Ogromnym plusem jest jego szybkie schnięcie - rach ciach i można zająć się czymś innym.




Tutaj akurat mamy kolor nr.831 czyli czerwień wpadająca w malinę. Jest to stonowany kolor, bardzo ciepły, ale bardziej na wiosnę i lato ;)

Cena: 4.99 zł / 6 ml.
Dostępność: klik

Ogólnie rzecz biorąc jest to mały skurczybyk ( 6 ml.) ale za to nie daje  sobie w kaszę dmuchać. Nie do zdarcia choć nie wieczny, ale przebija inne lakiery te z górnych półek.

Jak widać bratowa pieje z zachwytu a ja razem z nią, bo już sama się nie mogę doczekać, kiedy to u mnie zagości na pazurkach. Nabrałyśmy ochoty na wszystkie kolory, a co Nam szkodzi, może kiedyś, kolekcja się uzbiera.

                                                            http://sklep.hean.pl/


Miałyście okazję testować lakiery HEAN?

Pozdrawiamy, tym razem,

                     MAGDA I MARTA

środa, 25 września 2013

Nawet nie byłam w sanatorium a już mi lepiej!!


Uzdrowisko kojarzy mi się z miejscem, gdzie wokół chodzą Panie ubranie na biało, pomagające chorym ludziom podbudować ich własne zdrowie. Zdrowe i regularne posiłki, dużo ruchu, świeżego powietrza i domek z ładnym tarasem i pięknymi widokami z okna.

Ale czy każde takie miejsce posiada też w swojej ofercie własne kosmetyki?? Mało tego kosmetyki, które również mają pomóc Nam zadbać o komfort Naszej skóry?

Jednym z takich magicznych miejsc jest Rymanów Zdrój! Rymanów Zdrój położony jest 4 km na południe od miasta w dolinie Taboru, wśród gór zwanych Wzgórzami Rymanowskimi, które od wschodu osiągają wysokość 668 m n.p.m. Uzdrowisko leży na pograniczu dwóch różniących się krajobrazowo mezoregionów karpackich: Beskidu Niskiego i Pogórza Bukowskiego, w dolinie rzeki Tabor i jej prawego dopływu – Czarnego Potoku, na wysokości od 360 do 390 m n.p.m.
Czyż nie brzmi to pięknie? Zawsze zapędzało mnie w miejsca mało znane, choć tym razem nie mogłam być tam osobiście, wpadła mi w ręce namiastka tego magicznego miejsca.

Powiem jeszcze tylko, że formuła tych kosmetyków jest oparta na składnikach naturalnych, z dodatkiem polskich ziół,a także na bazie wody mineralnej z Rymanowa Zdroju.




Balsam do ciała argan & zioła regenerująco - odżywczy na bazie wód mineralnych z Rymanowa Zdroju


 Regenerująco – odżywczy balsam do ciała na bazie wód mineralnych z Rymanowa Zdroju z olejkiem arganowym z EcoCertem z dodatkiem mieszaniny olejów roślinnych (macadamia, avocado z EcoCertem,  jojoba, oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów) i masła Shea z EcoCertem wzbogacony wyciągami z polskich ziół (rumianek – działanie kojące, łagodzące podrażnienia, nagietek- działanie przeciwzapalne, pokrzywa – działanie wzmacniające, wyciąg z siemienia lnianego- działanie osłaniające, zmiękczające skórę) i kompleksem  witamin A,E,F odpowiedzialnych za kompleksową regenerację skóry. Balsam o lekkiej konsystencji , doskonale się wchłania , pozostawia skórę aksamitnie delikatną.


Balsam jest w wygodnej i poręcznej butelce z dozownikiem. Łatwa i szybka aplikacja produktu. Kosmetyk ma typową konsystencję balsamu, zawierający małe, zielone drobinki. Zapach ma bardzo rześki, leciutko ziołowy i wręcz energetyzujący.
Balsam szybko się wchłania, nie pozostawia żadnych śladów, jego zielone granulki na początku aplikacji służą jak delikatny peeling, tym samym rozpuszczając się na skórze. Ciało wręcz natychmiastowo robi się gładkie, aksamitne, że chce się ciągle dotykać. Natychmiastowo łagodzi uczucie ściągnięcia i dyskomfort oraz regeneruje suchą i szorstką skórę, z którą się borykałam.Uczucie ulgi i komfortu można poczuć od pierwszego użycia. Dodatkowo jego specyficzny i tak bardzo " inny" zapach od reszty balsamów, które miałam, odpręża, łagodzi uczucie zmęczenia, czuję się po prostu bardzo rześko! 
Balsam zaliczam do kosmetyku o bardzo dobrej wydajności. Jedna pompka - jedna , cała noga, więc  opakowanie 250 ml, starczy na długi czas.

Balsam nie zawiera parabenów, PEG, SLES, silikonów, ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej, substancji z upraw modyfikowanych genetycznie!

Cena: 18.21 zł / 250 ml
Do kupienia: klik



Krem do stóp argan & zioła, Masujący na bazie wód mineralnych z Rymanowa Zdroju



 Masujący krem do stóp na bazie masła Shea z EcoCertem , olejku arganowego z EcoCertem i wód mineralnych Rymanowa Zdroju z dodatkiem polskich ziół (rumianek – działanie kojące, łagodzące podrażnienia, nagietek- działanie przeciwzapalne, pokrzywa – działanie wzmacniające, wyciąg z siemienia lnianego- działanie osłaniające, zmiękczające skórę i odżywcze, rozmaryn – działanie dezynfekujące) z dodatkiem kompleksu witamin A,E,F , który regeneruje skórę i uodparnia ją na działanie czynników zewnętrznych.. Krem mocno odżywiający , niosący ulgę dla zmęczonych stóp, polecany do masażu stóp.


Krem do stóp w porównaniu do balsamu ma całkowicie inną konsystencję. Tu stykamy się z mocno zbitym, gęstym i lekko tłustym kremem, który pachnie tak samo jak poprzednik. Nie pozostawia żadnej niekomfortowej warstwy.Moje "suchotne" stopy, czują ulgę już po pierwszym użyciu. Fakt jego aplikacja może wydawać się troszkę trudna ze względu na jego ścisłą formę, przypomina mi krem z The Secret Soap Story, ale wart jest uwagi i poświęcenia. Nawilża i natłuszcza stopy tak jak chciałam jednocześnie je, regenerując . Moje pięty, bo tam najbardziej potrzebowałam ratunku są mięciutkie i wygładzone.  O dziwo jest wydajnym kosmetykiem, wystarczy niewielka ilość na nóżkę, myślę, że to również dzięki jego tłustej i gęstej konsystencji. Idealnie nadaje się na chłodne, jesienno - zimowe dni.


Cena: 15.81 zł / 70 ml.
Do kupienia: klik


Kochani ciekawostką jest również fakt, że kosmetyki CELESTIN  produkowane są w Scandia Cosmetics, więc nie bez powodu miałam wrażenie,że są podobne to kremów TSSS, jednak te są tańsze i równie doskonale działające i do tego ten zapach ..... ;)

W fazie testowania mam jeszcze olejek, ale o nim w następnym poście. A Was zapraszam na odwiedzenie sklepu http://uzdrowisko-rymanow.com.pl/  może znajdziecie również coś dla swojej duszy i ciała.



Pozdrawiam

                      MAGDA

poniedziałek, 23 września 2013

BECKHAM Signature - perfumy dla Niej


Perfumy ach te perfumy, ja bez nich żyć nie mogę!!! Gdybym miała do wyboru jeden kosmetyk, który miałby mi towarzyszyć przez całe życie, byłyby to właśnie Perfumy!!!

Jestem uzależniona od nich jak od niczego innego. Kocham je za piękne, intensywne zapachy, fikuśne flakoniki, za całokształt. Na ich widok świecą mi się oczy i robią się wielkie niczym spodki.

Dzisiaj prezentuję Wam perfumy znanego małżeństwa jakim są Państwo BECKHAM. Ja mam wersję Victorii - damską rzecz jasna ale Pan Beckham wypuścił również wersję męską ;)

BECKHAM - Signature




 Nuty zapachowe:
nuta głowy: anyż, zielone jabłko
nuta serca: orchidea, wanilia, heliotrop
nuta bazy: paczula, bursztyn, piżmo.



 Butelka Signature jest prosta, prostokątna, z blaszką na środku, która ma wytłoczone nazwą perfum. Z tyłu fajnym elementem są kwiaty, które dodają elegancji i szykowności opakowaniu. Korek, łatwy w użyciu, zdejmuje się go lekko, dzięki funkcji magnesu, idealnie się zatyka i nie spada z butelki.




 Jestem człowiekiem, którym wodzą przejawy przepadziwości, nie tylko na tle jedzenia ale zarówno jak i perfum. Często i gęsto kupuję w ciemno. Zobaczę reklamę, przeczytam nuty zapachowe i koniec, muszę je mieć, nie "wąchawszy" wcześniej.
Tu było troszkę inaczej. W pewnej gazecie była próbka tych perfum, no i przy pierwszym spotkaniu z nimi znalazły się na liście najbliższych zakupów "perfumowanych".



Trafiła mi się promocja , kupując zestaw ( perfumy 75ml + balsam 75ml+ żel pod prysznic 75ml) zapłaciłam
bodajże  ok. 120zł -  jak dla mnie był to wtedy deal dnia ;)

Co do perfum - bałam się , że będą lekko odbiegać od zapachu " gazetowego", że okażą się inne. No i rzeczywiście były inne, ale w pozytywnym znaczeniu. Wiadomo próbki na pachnących stronach gazet nie oddają prawdziwego piękna zapachu, nuty nie do końca mogą się rozwinąć tak jak na skórze.

Po pierwszym psiknięciu się, myślałam, że są jednak nie dla mnie, za słodkie, za dziewczęce. Ale po chwili zapach się zmienił. Jego słodycz została, ale razem z nią pojawiła się kobiecość, odrobina luksusu . Zdecydowanie powiedziałabym, że są to perfumy dla kobiety z pazurem jak i kokietki, jednak w obydwu przypadkach kuszące i sexowne.

Połączenie wanilii, orchidei z piżmem i anyżem, które są najbardziej wyczuwalne dają dziką mieszankę, która otula swoim zapachem przez dość długie godziny.

Zapach jest zdecydowanie ciekawy, inny, idealny na jesienne wieczory, potajemne randki, romantyczne wieczory!

Lubicie kosmetyki duetu Beckham?? Podzielcie się swoimi wrażeniami.

Pozdrawiam

                         MAGDA

niedziela, 22 września 2013

Collagen+ COLOSTRUM serum kolagenowe z colostrum w żelu


Niedziela dzień wolny, przynajmniej tak powinno być, a ja pół dnia przy garach, jak nie zupa,to kotlety, grzyby, pranie..... no ale w końcu czas na kawę - dopiero ;(
Chwila odpoczynku, więc czas na recenzję mojego "drogiego" hiciora. Uwielbiam go bo ....


Collagen+ COLOSTRUM - serum kolagenowe z colostrum w żelu


Od producenta:

Doskonałe połączenie aktywnego kolagenu morskiego z colostrum, przeznaczone jest do pielęgnacji każdego rodzaju cery, a przede wszystkim zalecane jest do cery z niedoskonałościami kosmetycznymi. Zastosowanie wysokiej jakości kolagenu z dużą zawartością hydroxyproliny regeneruje i poprawia kondycje skóry, czyniąc ją bardziej jędrną, elastyczną i promienną. Dzięki dodatkowi colostrum bogatego w immunoglobuliny, o właściwościach przeciwzapalnych i antystarzeniowych, skóra w krótkim czasie odzyskuje doskonały wygląd. Regularne stosowanie serum redukuje stany zapalne, opóźnia starzenie się komórek, a także zwiększa naturalny system obronny skóry przed czynnikami zewnętrznymi. Pomaga w regeneracji tkanek, redukuje blizny i objawy trądziku.

DZIAŁANIE SERUM: 
UJĘDRNIA SKÓRĘ WYGŁADZA CERĘ REDUKUJE ZMARSZCZKI OPÓŹNIA EFEKTY STARZENIA ZMNIEJSZA PRZEBARWIENIA SKÓRY REDUKUJE BLIZNY WZBOGACA SKÓRĘ W WITAMINY UZUPEŁNIA W SKÓRZE MIKROELEMENTY 


Colostrum

Naturalny czynnik zwiększający odporność organizmu, poprzez zawartość immunoglobulin, a także stymulatora EGF. Colostrum jest wydzieliną gruczołów mlekowych ssaków, powstającą przed porodem i tuż po nim. Jest przekazywana każdemu nowo narodzonemu ssakowi wraz z pierwszym pokarmem i jest dla każdego noworodka tarczą ochronną, która chroni i stymuluje jego wzrost.

Do produkcji kosmetyków wykorzystuje się przede wszystkim bovine colostrum – siarę krowią, gdyż jej skład jest prawie identyczny z ludzkim. Jest całkowicie naturalna, a jednocześnie działa silniej niż jakiekolwiek substancje syntetyczne, co dla naszego organizmu i skóry jest zbawienne. Ze względu na wysoką zawartość czynników wzrostu i przeciwciał, szczególnie polecane jest dla skóry dojrzałej, w okresie obniżonej odporności. Zastosowany na skórę doskonale odżywia ją i pomaga w usuwaniu defektów kosmetycznych. Wzmacnia system immunologiczny skóry i przyspiesza regenerację tkanek, redukuje blizny i objawy trądziku. Działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i antywirusowo, zwalcza różnego rodzaju bakterie i drożdże, atakujące osłabioną skórę.

Colostrum zawiera wiele naturalnych czynników , mających na celu stymulowanie skóry do autoregeneracji.

Colostrum zwalcza symptomy procesu starzenia i pobudza organizm do naturalnej produkcji kolagenu.

SERUM NIE ZAWIERA:
PARABENÓW FTALANÓW OLEJÓW MINER./ WAZELINY/ PARAFINY LANOLINY SILIKONÓW DONORÓW FORMALDEHYDU



Serum kolagenowe znajduje się w plastikowej, podłużnej buteleczce. Dzięki pompce, łatwo i bez problemu aplikujemy kosmetyk. Siła nacisku na dozownik daje odpowiednią ilość serum. Żel jest rzadki,  lejący o  wodnistej konsystencji . Na początku miałam z tym problem , bo spływał mi po twarzy zanim zdążyłam go wmasować w skórę, ale na szczęście przyzwyczaiłam się. Poza tym kosmetyk ma delikatnie mleczną barwę o delikatnym i przyjemnym zapachu.





Pierwsze co musimy zrobić prze nałożeniem serum to dokładne oczyszczenie twarzy. Jest to ważne, inaczej odczuwalne jest uczucie pieczenia. Po nałożeniu, serum błyskawicznie się wchłania, delikatnie pozostawia uczucie lepkości, które po kilku minutach znika. Skóra pozostaje gładka, miękka,pachnąca.
Zalecane jest nakładani kremu po serum, jednak ja tego nie robiłam, ponieważ miałam dziwne uczucie, że mam za dużo na twarzy. Samo serum w zupełności mi wystarczało.

Mam już  29 lat, więc moja skóra potrzebuje intensywnej pielęgnacji a dzięki serum taką dostałam. Serum stosowałam rano i wieczorem na twarz, szyję i dekolt. Po dwu miesięcznym stosowaniu, jestem zadowolona z efektów. Moja twarz jest doskonale nawilżona bardziej sprężysta. Skóra stała się bardziej promienna, rozjaśniona i nie widać takiego zmęczenia, co często zdarza mi się mieć taki widok zwłaszcza z rana.
Czuję wyrazne napięcie skóry w okolicy szyi. Moje czoło, które "przytuliło" kilka zmarszczek
 stało się bardziej wygładzone i zmatowione.

Collagen + COLOSTRUM spełniło swe zadanie idealnie, jestem bardzo zadowolona. Tym bardziej, że używam go już około 2 miesiące a mam jeszcze połowę opakowania 100ml. Całkiem przyjemny skład, działanie i efekty!!! Fakt, że  kosmetyk jest dość drogi, nie każdą kieszeń stać na taki wydatek, lecz jak ktoś ma ochotę na pozbycie się nieszczęsnych zmarszczek i w zamian otrzymanie jędrnej i sprężystej skóry to Polecam!!!

Na szczęście firma pomyślała o mniejszych wersjach i tańszych, co jest całkiem dobrym wyjściem, jakby ktoś chciałby wypróbować przygodę z Collagenem + COLOSTRUM.


Cena: 129 zł / 30 ml
          239 zł / 100 ml

Dostępne: http://medacol.pl/


                                                                      http://www.medacol.pl/


Miałyście już przyjemność używać morskiego kolagenu??

Pozdrawiam

                               MAGDA

piątek, 20 września 2013

W akcji Goldenki w czerni



Ostatnio moją kosmetyczkę powiększyłam o 3 nowe lakiery, którymi zachęciła mnie Pani w sklepie. Szczerze, nie żałuję ,że je wzięłam, prezentują się fantastycznie.
Wczoraj wieczorem zachciało mi się pomalować nimi paznokietki, jak pomyślałam, tak i zrobiłam. Wiadomo, malowanie nocą nie należy do udanych, przynajmniej w moim przypadku.

Po niżej zobaczycie je w akcji i defekt, jaki zostaje przy malowaniu " po omacku " :D


 Jak widzicie palec wskazujący wygląda jakby malowało go małe dziecko, skórki niestety liznęły smak lakieru ;( Mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza.



Zacznę od czarnego Adosa nr.520 - maluję się nim całkiem wygodnie, wystarczą dwie warstwy by pokryły idealnie płytkę paznokcia. Kolor jest idealny. Głęboka czerń, która nie wymaga top coat-u, bo sam w sobie nadaje połysku.

Kolejny Golden Rose Jolly Jewels nr.103. Piękny złoty, mieniący się z drobinkami. Na początku myślałam, że będzie tandetnie wyglądał, ale na paznokciach wygląda mhmhmh elegancko. Zdecydowanie wystarczy jedna warstwa by oddała urok lakieru, dwie to już za bogato.Plusem jest też, że drobinki ideaLnie " przytulają" się do paznokcia. Nic nie odstaje i nie zahacza. Wspaniałe, zakochałam się w tej serii GR.

Następnym jest też Golden Rose Rich Color  nr.06   Konsystencja w sam raz - nie za rzadka, nie za gęsta. Pędzelek jest szeroki, co ułatwia i przyśpiesza aplikację. Posiada fajne, mieniące się drobinki, kolor żywy i bardzo szybko schnie.








Tak prezentuje się całość, co do trwałości, poza adosem, który lekko na brzegach się wyciera ( po całym dniu pracy)  nie mam zastrzeżeniem. No i nauczkę mam , żeby nie malować paznokci po nocach ;) Wolę pazurki bez dodatków na skórkach ;)


Wpadł Wam któryś lakier w oko??


Pozdrawiam

                                MAGDA



środa, 18 września 2013

Za oknem deszcz a u mnie odrobina Grecji ;)


Masła, masełka i tego typu kosmetyki wręcz uwielbiam. Ze zwykłych balsamów przeszłam właśnie na masła do ciała. Odkryłam ich skuteczność ich formę, w ogóle całokształtem bardziej mi pasują niż inne nawilżacze mojej suchej bardzo skóry.

Ostatnimi czasy  moje ciało miziałam masełkiem Mythos, także jak już się domyślacie, recenzja murowana .
Marka Mythos posiada w swoim asortymencie greckie kosmetyki takiej jak kremy do ciała, szampony, odżywki, mydełka naturalne o różnych zapachach i nie tylko . Choć za oknem mamy jesień, to chociaż w taki sposób dobrze jest się poczuć jak w słonecznej Grecji, właśnie dzięki kosmetykom Mythos.


MYTHOS - krem do ciała aloes + oliwki

Oliwkowe masło do ciała z aloesem - naturalne kosmetyki z linii Mythos bazują na odmianie oliwek zwanej oliwką europejską (olea europaea). Nawilża, stymuluje odbudowę i uelastycznia. Linia Mythos to w pełni naturalne delikatne produkty, wolne od parabenów, olejów mineralnych, silikonu, GMO (genetycznie modyfikowanych elementów), EDTA, BHT, barwników syntetycznych.




Skład dla zainteresowanych:


Masło zamknięte jest w bardzo wygodnym i schludnym opakowaniu, które jest zakręcane a w środku ma plastykową nakładkę, która chroni kosmetyk np. prze wylaniem się.
Konsystencja gęsta, zbita i bardzo treściwa. Kolor kosmetyki biały a zapach hmhmh delikatnie przypomina mi sklep zielarski lub aromaty jak wchodzi się do apteki. Ale czasem to dobrze mieć coś innego od reszty ;)


Aplikacja jest bardzo przyjemna, gdyż masełko łatwo i gładko sunie po ciele. Szybko się wchłania,lecz do tego momentu pozostawia białe smugi, myślę,że powodem jest jego mocno zbita konsystencja. Poza tym nie pozostawia żadnych tłustych tafli ani klejącego się ciała. Przede wszystkim kosmetyk idealnie nawilża moją skórę, fajnie ją odżywia i pozostawia miękką i delikatną w dotyku. Masło poradziło sobie z moim mocno przesuszonym ciałem. Czuję różnicę w dotyku i nie muszę się smarować już codziennie, bo szczerze miałam już dość tego rytuału;)
 
Warto podkreślić , że to masło jak i  inne produkty według producenta zawiera naturalne składniki,  nie zawiera wolnych parabenów, silikonów , barwników itp.  Moja wersja w składzie posiada takie składniki aktywne jak:  masło oliwki, masło shea, aloes, olejek migdałowy, lecytynę, morszczyn oraz cenną dla naszej skóry witaminę E.

Teraz w sklepie http://flax.com.pl/ zauważyłam,że ceny masełek zostały obniżone,  więc warto zaopatrzyć się na zimę przynajmniej w te wspaniałe kremy do ciała!!

Cena: 29 zł/ 200 ml
Dostępność: klik



                                                                      http://flax.com.pl/


Tez lubicie takie cudaki, czy wolicie standardowe balsamy do ciała???


                                                                     Pozdrawiam

                              MAGDA

wtorek, 17 września 2013

BingoSpa - maska do włosów z ekstraktem z drożdży - recenzja



Szaro, ponuro, zimno za oknem, aż nie chce się myśleć,że jeszcze nie tak dawno były wakacje, lato, słoneczko ;( Coraz częściej pogoda mnie dobija i nie mam ochoty dosłownie na nic!! Przespałabym cały dzień!

Dzisiaj zmusiłam się wręcz na podzieleniu się z Wami moją opinią na temat maski od BingoSpa.



BingoSpa - maska do włosów z ekstraktem z drożdży



 Od producenta:

 Maska do włosów BingoSpa z ekstraktem z drożdży piwnych zawierającym substancje aktywne takie jak:
  • witaminy, głównie z grupy B: tiamina (B1), ryboflawina(B2), kwas pantotenowy (B5) i pirydoksyna(B6)
  • proteiny, głównie te o niskiej masie cząsteczkowej,
  • peptydy i wolne aminokwasy ze szczególnym podkreśleniem kwasu glutaminowego, lizyny, alaniny, glicyny, metioniny i cystyny,
  • oligoelementy,
  • enzymy,
  • taniny,
Obecność polarnych aminokwasów takich jak kwas glutaminowy i lizyna sprawiają, że drożdże posiadają doskonałą zdolność odbudowy struktury włosa.
Kompleks witamin grupy B poprawia metabolizm i uczestniczy w mechanizmie oddychania komórkowego. W ramach tego kompleksu, na szczególna uwagę zasługuje pirydoksyna (B6), witamina o udowodnionym działaniu przeciwłojotokowym, przywracającą prawidłowe funkcjonowanie gruczołów łojowych skóry.

  Mocne i zdrowe włosy, bez łupieżu wymagają zdrowej skóry głowy.
Kompleks witamin obecnych w drożdżach reguluje proces keratynizacji skóry głowy, przeciwdziałając powstawaniu łupieżu.



 Maska BingoSpa jest w standardowym jak dla tej firmy opakowaniu. Czyli plastykowe , duże  ( 500ml)  pudełko, zakręcane, w środku nakładka zabezpieczająca kosmetyk przed wylaniem się.
Sama maska ma dość gęstą konsystencję, białego koloru o przyjemnym i mocnym zapachu. Troszkę się zdziwiłam , bo nastawiłam się na drożdżowy zapach a tu takie miłe zaskoczenie. Świetnie!



Od dłuższego czasu słyszałam  , że drożdże bardzo pozytywnie wpływają na strukturę i stan włosa. Do samych drożdży, picia ich nie mogłam się przekonać. Dlatego też postanowiłam zacząć od kosmetyków " drożdżowych" i tym sposobem mam u siebie maskę od BingoSpa.
 Moje włosy przez całe lato sypały się na lewo na prawo, że już popadałam w desperację. Nie pomagało nic, dosłownie nic. Myślałam nawet już o szybkim i krótkim cięciu, jednak postanowiłam jeszcze poczekać. Pięknego dnia otworzyłam maskę drożdżową BinoSpa nałożyłam i po zmyciu szok!

Maskę nakładałam metodą OMO.  Na początek, żeby nie nakładać jej na suche włosy, spryskiwałam je lekko odżywką dwufazową Joanna z olejkiem arganowym. Następnie wmasowałam odżywkę w skalp jak i po całości włosów i odczekałam tak ok 2-3 godz. Zmywałam całość szamponem i ponownie nakładałam kolejną porcję maski, zawijając głowę w ręcznik i siedziałam tak sobie relaksując się ok 20 min. w ciepłej wodzie, która parowała niczym lokomotywa.

Już przy spłukiwaniu wodą czułam różnicę w dotyku. Nie były poplątane i szorstkie. Po odczekaniu , aż wyschną ( nie używam suszarki), rozczesywanie szło jak po maśle. Żadnego kołtuna, żadnych krzyżówek włosowych , żadnego puszenia się -  no nic!!! Co najważniejsze - włosów mniej zostawało na grzebieniu!! Do tego w dotyku takie mięciutkie, delikatne i nawilżone. Kosmetyk nie obciąża włosów  i nie przyklepuje ich. Włosy po tej masce są długo świeże i pachnące i mega błyszczące.

Używam jej około miesiąca 2x w tygodniu i mogę śmiało stwierdzić, że zapobiega wypadaniu włosów. Jestem nią bardzo zachwycona, jest o milion dwieście razy lepsza niż opcja z 40 składnikami aktywnymi. Rzadko się zdarza maska, która daje efekty widoczne gołym okiem w tak krótkim czasie. Przynajmniej ja jeszcze takiej nie spotkałam, aż do teraz. Jest to mój nr. 1, jeśli chodzi o maseczki do włosów i nie mam zamiaru jej zmieniać ;)


Cena: 12 zł. / 500 ml.
Dostępność: klik




Miałyście już tą maseczkę? Lubicie w ogóle maski od BingoSpa??

Pozdrawiam

                              MAGDA



poniedziałek, 16 września 2013

Kto zgarnął wakacyjny niezbędnik od CLEANIC??



Kochani, dzisiaj od poniedziałku zaczynam post, myślę,że dla jednej z Was będzie ON szczęśliwym postem.

Otóż w piątek zakończyła się zabawa z marką CLEANIC. Zgłoszeń było niewiele, co troszkę mnie zasmuciło, bo nagroda bardzo fajna i bardzo przydatna dla każdej kobiety.
No ale trudno, więc po przeczytaniu zgłoszeń, które były bardzo ciekawe i rzekłabym wręcz inspirujące, musiałam wybrać jedną z Was.


Tak więc szczęśliwą osobą z Wakacyjnym Niezbędnikiem od Cleanic jest .....



                                                                 56manka


Kochana serdecznie Ci gratuluję i czekam na Twoje dane do piątku.


Pozostałym dziewczynom też pięknie dziękuję za udział w konkursie ;)


Pozdrawiam

                               MAGDA

czwartek, 12 września 2013

Tołpa dermo face provivo 35+ - krem pod oczy oraz serum do twarzy.

Nie wiem jak u Was pogoda ale u mnie leje za oknem , a tak spać mi się chce, że zaraz idę w komarka przyciąć bo nie wytrzymam. Jednak zanim to zrobię, podzielę się z Wami moją  recenzją. Ostatnio  moja bratowa miała możliwość testowania kosmetyków marki Tołpa z serii Dermo Face Provivo 35+.
Więc będzie to recenzja gościnna. Zapraszam.


Krem przywracający młodość skóry pod oczy 35+



małe wielkie składniki - krem pod oczy
torf tołpa®,  ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, ekstrakt z hibiskusa, ekstrakt z senesu wąskolistnego, skwalen


Krem zamknięty jest w małej tubce, która mieści w sobie 10 ml. produktu. Krem posiada zbyt rzadką konsystencję, która po wyciśnięciu z tubki na skórę spływa, więc od razu trzeba wcierać bo inaczej cieknąca " łza" po policzku w kolorze ecru murowana ;) Nie wiem czy tak ma być, czy może mi się taka wersja lejąca trafiła, bo zauważyłam, że z czasem użytkowania, krem zrobił się gęściejszy. Nie umiem wytłumaczyć tego zjawiska.
Kosmetyk szybko się wchłania, nie pozostawia żadnych śladów po sobie, jedynie delikatną mieniącą się poświatę. Dzięki temu skóra pod oczami wygląda na rozjaśnioną i  bardziej promienną. Nawilża całkiem porządnie, nie wysusza tych okolic, skóra jest miękka i sprężysta. Worków nie mam, więc się nie wypowiem na ten temat. Ogólnie krem spełnił swe zadanie. Jest łatwy i przyjemny, ale nie kupiłabym go ponownie, gdyż zauważyłam jedną wadę tego kremu !! Kosmetyk się roluje!!!! Nie chciałam w to uwierzyć, Tołpa i rolowanie?? Niestety a jednak ;( Po wchłonięciu  jak się palcem np.przetrze oko, czuć zrolowany krem. Szkoda, bo gdyby nie ten ubytek, krem naprawdę zapowiadał się fantastycznie!


Cena: 38.99 zł. / 10 ml.





Serum przywracające młodość skóry 35+


małe wielkie składniki - serum
torf tołpa®,  ekstrakt z tarczycy bajkalskiej - odmładza komórki skóry, regenerujący ekstrakt z hibiskusa, nawilżająco-rewitalizujący ekstrakt z senesu wąskolistnego - botaniczny odpowiednik kwasu hialuronowego


Tutaj mamy do czynienie z fikuśną buteleczką, przezroczystą, dzięki czemu widzimy ile jeszcze nam zostało kosmetyku. Opakowanie posiada gumową nasadkę z pipetką, poprzez którą nabieramy kosmetyk i dozujemy. No i tu też zaczynają się schody bo... Konsystencja jest mocno wodnista i trzeba biegusiem nakładać na twarz. Ja to robię troszkę inaczej. Dozuję sobie odpowiednią ilość kosmetyku, rozcieram w dłoniach i smaruję twarz, szyję i dekolt. Prosto, szybko i bez strachu. Wracając do serum, posiada ono mleczny, lekko budyniowy kolor i delikatny, przyjemny zapach.
Serum po nałożeniu na skórę niestety lepi się, trzeba dłuższy czas odczekać, by porządnie wchłonął i wtedy lepkość znika.
Efekty?? Zauważyłam je szczególnie na dekolcie , tam mam początkujące zmarszczki, które o dziwo się wygładziły, nie są tak mocno widoczne.Skóra na twarzy i szyi stała się sprężysta, jędrniejsza, jakby młodsza ;). Wydajność jego jest średnia, może dlatego ,że używam go nie tylko na twarz, ale również na szyję i dekolt, więc dawka aplikacje jest większa, tym bardziej, że mamy tylko 25 ml. ( niezbyt dużo prawda?).  Serum nie podrażniło mnie, żaden składnik nie uczulił, serum wręcz spełniło swoje zadanie.

                                                                Cena: 45.99 zł / 25 ml.



Podsumowując jestem zadowolona z duetu od Tołpy.  Jest to seria , która daje widoczne efekty, po systematycznym używaniu. Krem pod oczy mógłby się jeszcze nie rolować, a miałabym już swój ideał ;) Na pewno wiem, że wrócę do serum. Świetnie się spisał, wręcz na medal. Polecam!!!

Seria provivo 35+ posiada również  krem przywracający młodość skóry, LEKKI, DZIEŃ40 ml oraz  krem przywracający młodość skóry, BOGATY, DZIEŃ 40 ml

Także jak ktoś ma ochotę posiadać pełną wersję 35 + myślę, że warto się skusić.


Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl  w ramach współpracy z Klubem Kejt




Używacie kosmetyków Tołpa? Macie swoje ulubione??

                                                                      Pozdrawiam

                                MAGDA