piątek, 9 listopada 2012

Cześć dziewczyny,

Nie wiem jak Wy, ale ja padam ze zmęczenia. Mimo, że to dopiero początek weekendu, ja jestem skrajnie wyczerpana z sił a to dzięki mojemu chrześniakowi, który potrafi wykończyć człowieka.
Dlatego szybciutko napiszę pościka i kładę się spaćku, bo jutro powtórka z rozrywki ;))

Dziś przedstawiam Wam odżywkę do włosów przetłuszczających się:

Farmona Seboravit




OD PRODUCENTA:

Odżywka Seboravit o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznymW skład odżywki Seboravit wchodzą odpowiednio dobrane składniki o działaniu przeciwgrzybicznym i przeciwbakteryjnym, oraz dodatkowo prowitamina B5. Odżywka przeznaczona jest dla osób cierpiących na łupież i łojotok oraz świąd skóry głowy spowodowany łojotokiem. Poprawia kondycję skóry głowy, przywracając jej naturalny, kwaśny odczyn.Zapobiega elektryzowaniu włosów, nadaje im puszystość i połysk. 







Moja Opinia: 

Odżywkę tą kupiłam w aptece z myślą,że pomoże mi tak samo jak pomógł mi niezawodny  Jantar.
Odżywka Seboravit pierwsze co, to sprawiła ,że zgodnie z obietnicą producenta włosy o wiele mniej i rzadziej przetłuszczały się. Normalnie myję głowę co  drugi dzień a teraz nawet mogę  co trzeci , ale to już wtedy jak złapie mnie legat.
Poprawy jeśli chodzi o wypadanie to nie zauważyłam. Lecą tak samo jak  przed kuracją niestety. Włosy Rosną w tym samym tempie, przynajmniej tak mi się wydaje.
Co do odżywienia i pobudzenia cebulek, to też nic takiego nie zauważyłam. Szkoda, bo myślałam, że choć troszkę,polubię kolegę Jantara. W końcu nie potrzebnie spodziewałam się cudów, bo wyraznie piszę wskazanie Seboravitu - miał on na celu zmniejszyć  wydzielający się łój i tak też zrobił. Więc jakby nie było wykonał swoje zadanie.
Stosowałam go co drugi dzień, na skalp masując opuszkami palców przez ok. 6 minut. Zapach odżywki jest dla mnie dziwny i specyficzny ale do zaakceptowania.
Butelka  szklana, kształtem identyczna jak Jantar.

Cena ok. 9 zł
Dostępność : apteka

 Ponieważ u mnie nie jest dostępny Jantar tylko Seboravit , więc kupię go ponownie i zmieszam z Biostyminą, o której dowiedziałam się u Alinki na blogu. Mam nadzieję,że efekty będą zadowalające.

A teraz uciekam spaćku ;)

Buziaczki

                              MAGDA

9 komentarzy:

  1. Dotychczas używałam tylko jantara, bo na ten produkt u siebie nie trafiłam - muszę się jednak za nim rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja rowniez mam nadzieje, ze efekty przede wszystkim z biostymina :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jednak wolę zdecydowanie Jantar :) nie powiem, że Seboravit jest zły, ale to nie to samo co Jantarek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę Jantarka, ale Seboravit kupię tylko w celu zmieszania z Biostyminą ;)

      Usuń
  4. Ciekawe, chciałabym wypróbować coś z Seboravitu, dużo dobrego słyszałam również o ich szamponie z czarną rzodkwią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o szampnie nic nie słyszałam, ale dobrze,że wspomniałaś,że wogóle jest taki ;)

      Usuń
  5. Dużo czytałam,że jest niczego sobie więc może się na niego kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń