wtorek, 23 lipca 2019

CICA BENEFIT kosmetyki dla skóry wrażliwej od AA




Cica Benefit to kompleksowa linia kosmetyków stworzona w celu regeneracji skóry wrażliwej, suchej i podrażnionej, której bariera ochronna została naruszona. Bogate receptury oparte na dobroczynnym działaniu wąkrotki azjatyckiej Centella Asiatica skutecznie wzmacniają strukturę naskórka, przywracając skórze wysoki poziom nawilżenia. Takie obietnice zapewnia Nam producent tejże linii a jak jest naprawdę?


Na początek skusiłam się na balsam do ciała i płyn micelarny. Jako, że lato w pełni, skóra jest trochę mniej wymagająca ale dalej "potrzebująca", postanowiłam, że popieszczę ją właśnie tą serią kosmetyków CICA BENEFIT. Tak też wybrałam sobie balsam do ciała odżywczo-kojący  oraz kojący płyn micelarny do demakijażu.


Balsam ma lekką,delikatnie żelową konsystencję, która na pierwszy rzut oka wydaje się być zwykłym balsamem. Dopiero podczas aplikacji można wyczuć, że jego formuła jest inna, bardziej wodnista no i bez zapachu.Wchłania się bardzo szybko, nie pozostawia tłustej ani lepkiej skóry i faktycznie przynosi ukojenie w formie poprawnego nawilżenia. Skóra jest przyjemna, mięciutka i aksamitna w dotyku Jak dla mnie balsam ten jest dobrym umilaczem ale tylko na okres wakacyjny. Jesienią i zimą raczej nie sprawdzi się na mojej skórze z przyczyn wiadomych... za bardzo mam wysuszoną w tym okresie skórę a ten kosmetyk jest lekiem dla naskórka mniej wymagającego. Dlatego lato, to dobry moment na sięganie po lżejsze produkty, takie jak balsam z serii CICA BENEFIT. 


Kolejny kosmetyk to kojący płyn micelarny do demakijażu. Nie jestem ekspertem od miceli, dla mnie zawsze było ważne by kosmetyk nie podrażniał oczu i zmył co ma zmyć. Tutaj plusem jest czas w jakim zostaje usunięty makijaż, nawet ten trwały i mocny. Jedno pociągnięcie nasączonym płatkiem, góra dwa i z powiek schodzi mój ulubiony eyeliner od Wibo, sterta bronzera czy pozostałości po rozświetlaczu.  Jedynie opór widzę przy zmyciu pomadki Maybelline Matte Stay Ink  ale na nią to jeszcze nie znalazłam kozaka. wracając do micela z serii CICA BENEFIT jest to dobry produkt do codziennego demakijażu. Fantastycznie i przede wszystkim skutecznie oczyszcza twarz, nie podrażniając jej i co ważne nie wysuszając. Plusem też jest to, że po użyciu moja twarz się nie lepi, tak jak jest to w przypadku innych płynów jak również brak łzawienia czy pieczenia. 


Podsumowując serię CICA BENEFIT myślę, że są to produkty dobrane dla osób, których cera jest kapryśna i wrażliwa. Podczas używania zarówno balsamu jak i płynu micelarnego miałam dziwne odczucie, że jest to bardzo delikatny kosmetyk i faktycznie kojący. Osobiście uważam , że jest to seria produktów na lato, zwłaszcza balsam, bo micel w każdej porze roku odnajdzie swoje zastosowanie. Jedno i drugie zdało egzamin na swój sposób, choć micel chyba bardziej. Takie są moja odczucia ;) A jak u Was, znacie serię CICA BENEFIT?



Pozdrawiam,



5 komentarzy:

  1. Lubię kosmetyki z AA, tych jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ta seria to nowość i chyba wcześniej jej nigdzie nie widziałam. Rzadko sięgam po kosmetyki AA :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę tę serię, dawno niczego nie miałam z AA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten balsam ale jeszcze go nie testowałam;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę musiała kupić, moja skóra jest bardzo wrażliwa

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My women's world , Blogger