poniedziałek, 3 listopada 2014

Odkażam się na jesień z Bath & Body Works

Do zakupu żeli antybakteryjnych Bath & Body Works czaiłam się już dłuższy czas. Do Warszawy mam za daleko, za ocean jeszcze bardziej, więc zostaje tylko poczta pantoflowa i dobre chęci koleżanek - blogerek ;) Takim o to sposobem nabyłam słynne mini żele antybakteryjne do rąk, które skradły moje serce.

Paris Amour vs Twelight Woods żele antybakteryjne do rąk


 Posiadam w swoich zasobach kilka wersji zapachowych, ale dzisiaj opiszę Wam tylko dwie, których używam. Pierwszymi żelkami, którę Wam przedstawię są słynna Paris Amour oraz Twilight Woods.  Jest to kropla w morzu, jakie posiada cały asortyment żelków Bath & Body Works, do wyboru do koloru i do zapachu jaki się chce. Więc jak macie dostęp do stacjonarnego sklepu w Warszawie to zaparaszam, choćby tylko poatrzeć, bo jest na co ;)


Same żele mają bardzo przyjemne opakowanie. Palstykowe buteleczki w malutkich rozmiarach, idealnych do torebki. Posiadają dozownik, bardzo solidny, zatrzask nie otwiera się samoistnie, przez co nie ma obawy, że może wylać się kosmetyk. Na każdej buteleczce śliczna etykieta odzwierciedlająca daną serię zapachową a z tyłu mały epizodzik z przyjemnym składem od producenta.


Konsystencja żeli antybakteryjnych Bath & Body Works jest dość wodnista ale dzięki wspomnianemu wcześniej dozownikowi aplikuje Nam odpowiednią ilość, bez rozlewania się z nadmiarem. Paris Amour   w swoim sercu skrywa brokat, który po rozprowadzeniu na dłoń fajnie je rozświetla, natomiast Twelight Woods daje nam granatowe granulki, które o dziwo na dłoni rozpuszczają się w expresowym tempie.


Zapachowo, żelki pachną obłędnie. Każdy inaczej ale każdy posiada swoją moc. Paris Amour to słodka, uwodząca kobietka, która kusi swoim dziewczęcym urokiem. Natomiast Twelight Woods to kobieta demon, pełna sexapilu, pewności siebie i mrocznych ale pobudzających zmysły tajemnic. Obydwa zapachy rewelacyjne, choć TW zdecydowanie bardzo mój!!!

Przy aplikacji żelu od razu można wyczuć alkoholową moc, jedna mija ona w ciągu sekundy a daje wspomniany zapach. Żel szybko wchłania się w skórę dłoni, nie wysusza ich, rączki się nie lepią i pachną przez ok 1.5 godziny! Nie wiem jak jest ze skutecznością zabiajania bakterii ale chyba wychodzi na plus, bo już smaoistnie człowiek odczuwa, że dłonie są czystsze, bardziej odświeżone i o dziwo całkiem przyjemnie gładkie.

Używając osobiście żeli antybakteryjnych Bath & Body Works teraz wiem czemu taki zachwyt wokół ich " osoby". Małe ale mają to, co większość tych " dużych" nie ma. Za sam wygląd, plus zapach, działanie i rewelacyjną wydajność, podzielam koleżanek i kolegów zdanie.

Cena: 7.99 zł
Dostępność: sklep stacjonarny w Warszawie,lub dobra wiadomośc dla Białostoczanek, dostępnse są stacjonarnie na http://www.wyspazapachow.com/

Używacie takich żeli, czy unikacie takich gadżetów??

Pozdrawiam.

MAGDA

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam te żele! Za każdym razem jak jestem w Warszawie to uzupełniam braki:D Paris to mój ulubiony zapach, chociaż lubię jeszcze strawberry cheseecake :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeli nie znam, ale miałam kiedyś balsam do ciała w wersji Paris Amour - piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i kocham! TW musze kupic i to koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Paris Amour, to chyba zapach dla mnie :) Ja do tej pory byłam zadowolona z Carex-ów, ale z tego co widzę w ofercie sklepu Wyspa Zapachów w B-stoku też się pojawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dobrze, ze ten alkoholowy zapach się dlugo nie trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam dwa takie cuda i spisują się okej ;)) Ale jakoś nie zachwycam się tam mocno nimi ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. gdybym miała wybierac bym brala ten bez brokatowych drobinek;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Żele nie skradły mojego serca, ale z wielką przyyjemnością kupiłabym jakąś mgielkę z bath & body works. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba sobie je zamówię, są tanie , nie sądziłam, że będą tak długo pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tych nie miałam jeszcze okazji używać, bo nie mam do nich dostępu ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nad brokatową wersją musiałabym się zastanowić, bo nie jestem całkiem przekonana :) za to granulki brzmią świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo je lubię! ale mam inne zapachy ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego typu żele są bardzo przydatne :) Też mnie te kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Same żele mają bardzo przyjemne opakowanie. Palstykowe buteleczki w malutkich rozmiarach, idealnych do torebki. Posiadają dozownik, bardzo solidny, Sales

    OdpowiedzUsuń