poniedziałek, 1 września 2014

Ulubieńcy sierpnia

Kochani no i mamy 1 września, lato już za nami, wakacje też, czas przestawić się chyba na jesienną chandrę ;) Ja jeszcze powspominam sobie piękne i słoneczne dni lata, pisząc Wam posta o moich ulubieńcach sierpnia, których używałam często i gęsto ;)

Ulubieńcy sierpnia


1. IsaDora gel eyeliner - do tej pory kreski "malowałam" eyelinerem w pisaku i byłam zadowolona. Jednak w sierpniu sięgnełam po żelowego cudaka i znowu się zakochałam. Kremowa konsystencja głęboki czarny odcień, szybko wysycha, jest długotrwały, wodoodporny, nie pozostawia śladów na powiece. Precyzyjny aplikator umożliwa wykonanie zarówno cienkiej jak i grubej kreseczki. Odpowiedni dla wrażliwych oczu, nie uczula i nie podrażnia.


2. MAC Cool Liquid Powder puder rozświetlający - mój odcień to Honey Rose - piękny opalizujący brąz w połączeniu z różem daje fenomenalnie rozświetloną cerę. Może być używany jako puder na całą twarz, lub rozświetlacz na kości policzkowe czy pod łuk brwiowy. Osobiście wolę nanosić go tylko i wyłącznie na kości policzkowe. Dodatkowo po aplikacji czuć delikatne chłodzenie, które latem jest bardzo porządane. Honey Rose podkreśla opaleniznę, nie zostawia plam ani smug, gdyż posiada  bardzo lekką i sypka konsystencję!!!  Uwielbiam go ponad wszytko!!!


3. Rimmel Lasting Finish by Kate Moss  nr. 101-  delikatny, cukierkowy, matowy róż. Fajnie komponuje się z opaloną cerą.  Aksamitna konsystencja, ,ładny zapach, nie podreśla skórek. Łatwo i równomiernie się rozprowadza, nie zbiera się w koncikach ust i jest bardzo wydajna!
 

4. Carmex Mint - owe balsamy chyba każdy zna. Mam prawie wszystkie wersje, jednak opcja miętowa jest idealna na lato. W porze wakacyjnej rzadko mi pękają usta, jednak  nie ztego powodu jej używałam. Otóż w sierpniu były maksymalne temperatury i używanie Carmex Mint to istna ulga dla ust. Fantastycznie chłodzi i sprawia, że choć na chwilę zapomniałam o upale.


5. Fitomed Płyn Oczarowy z kwiatem pomarańczy - wcześniej miałam wersję lawendową i ją pokochałam tak teraz kolejna miłość. Mgiełka, która nie pachnie owocem pomarańczy tak jakby się chciało, mimo to zapach zaliczam do ładnych i bardzo pobudzających. Stosowana na oczyszczoną twarz o dziwo nie wysusza, wręcz nawilża i  odżywia ją. Świetna w upały, ożezwia i do tego jest bardzo wydajna i tania!


6. Calvin Klein Euphoria balsam do ciała. Perfumy tego zapchu już mi się kończą, więc sięgnełam po owy balsam, który pachnie identycznie i bardzo intensywnie. Codzienne stosowanie go prócz nadania skórze fenomenalnego zapachu, świetnie ją nawilżał no i jaka oszczędność w perfumkach :)


Tak więc, prezentują się moi ulubieńcy, których używałam przez ostatni miesiąc. Cała szóstka spisała się i sprawdziła się bez zarzutów. Szczerze polecam i szczerze wrócę do nich jezcze nie raz, bo naprawdę warto!

Wpadł Wam w oczko, któryś z moich ulubieńców ??

Pozdrawiam,

MAGDA

44 komentarze:

  1. Bardzo lubię eyelinery w żelu, ostatnio tylko takich używam :) szminka ma przepiękny odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam miętowe kosmetyki, więc z chęcią wypróbowałabym ten balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Carmexa swojego musze otworzyć : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówi się, że Euphoria to oklepany i nudny zapach jednak dla mnie... to ideał! Uwielbiam go. To kwintesencja kobiecości!
    Pozdrawiam, Kasia
    http://wearefashionkilla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i oklepany ale "żywotny i niezapomniany" ;)

      Usuń
  5. Powiem Ci ze niczego nie znam, ale linery w żelu lubię:) Euphorie kiedys miałam perfumy, piękny zapach ale bolała mnie po nik głowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh mnie głowa boli tylko po Opium, resztę zapachów znoszę pozytywnie ;)

      Usuń
  6. eyeliner w sloiczku uwielbiam mam taki z chińskiego marketu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna pomadka i puder rozświetlający.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  8. Żelowy eye liner? Nie powiem , calkiem ciekawa sprawa! :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tego Calvin Klein Euphoria i myśle, że jak dostane gdzieś na promocji to sobie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zamierzam kupić zapach Euphoria . szkoda, że Twój już się skończył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety jest już ku wyczerpaniu... dobrze, że mam ten balsam ;)

      Usuń
  11. Perfumy CK są świetne, więc zapachowo balsam powinien również być spoko. Ciekawe produkty, ale z tych wszystkich miałam tylko balsamik do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadkę Kate mam w niemal identycznym odcieniu 102 i też bardzo często jej używałam przez wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cool Liquid Powder mam w dwóch odcieniach i przyznam, że zdecydowanie zbyt rzadko po niego sięgam. Honey Rose prezentuje się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam go tylko latem, bo zimą jakoś mi on nie leży ;)

      Usuń
  14. A ja swojego miętowego Carmexa zgubiłam i bardzo żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Michasia, kosmetykówe u mnie zapomniałaś, Carmexa zgubiłaś, Ty chyba miłością na maxa żyjesz ;)

      Usuń
  15. Nie znam żadnego z kosmetyków, dużo jednak dobrego słyszałam już o płynie oczarowym.

    OdpowiedzUsuń
  16. No i skusiłaś mnie tym eyelinerem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi cieszę się, bo jest rewelacyjny ;)

      Usuń
  17. Muszę w końcu kupić jakąś szminkę z Rimmela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz żałowała zakupu ;)

      Usuń
  18. Ojej, Kochana, jakie fajne te Twoje ulubieńce :) Szminka ma przepiękny kolorek, puder MACa też świetny, bardzo chcę wypróbować płyn Oczarowy z kwiatem pomarańczy, czytałam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają ;))) Ja też dużo czytałam o oczarowym płynie, aż w końcu go mam :)

      Usuń
  19. ladny kolor tej pomadki :)
    do carmexu sie nie przekonam :D ale hmm tej wersji nigdy nie miałam, więc może akurat bym go polubiła ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawi ulubieńcy :) znam ten płyn oczarowy z Fitomedu, zaliczam go spokojnie do ulubieńców lata :)
    Z pozostałych kosmetyków ten puder rozświetlający z MAC na pewno bym polubiła. Żadnego balsamu z Carmex jeszcze nie miałam, muszę w końcu wypróbować ten hit blogosfery :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Carmex mi nie podpasował, a na MACa mam ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście MACzek wpadł mi w oko ;-))

    OdpowiedzUsuń
  23. strasznie mnie szmineczka ciekawi :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Euphorie także lubię, piękny zapach :) Nie miałam balsamu, a perfumy i żel pod prysznic, ale ta woń jest przepiękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten carmex świetnie chłodzi usta :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Żelowy eyeliner aktualnie używam od Maybelline ;-) Miętowy Carmex i u mnie na ustach tego lata gościł ;-) Szminke Rimmela by Kate mam fuksjową ze standardowej liníi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. EUPHORIA jest fantastyczna - zapach wprost fenomenalny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Co do Carmexu - polecasz bardziej taki jak na zdjęciu czy taki w sztyfcie? I lepiej zapachowy czy zwykły? Bo chcę kupić i się zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja mam płyn fitomedu ale rózany i też moze wskoczyc do moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z chęcią sprawdziłabym ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię Carmex. Wodę oczrową mam, ale z e-naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My women's world , Blogger