niedziela, 7 września 2014

Perfumowany żel pod prysznic Kylie Minogue

Kochani czy u Was też taka piękna pogoda??? Mamy wrzesień i to do tego jak słoneczny i cieplutki. Miałam w planach iść na spacerek, ale niestety mam gości w postaci grzybów, które niestety muszę obrać i zrobić ;)
Zanim jednak wezmę się za robotę mam dla Was recenzję żelu pod prysznic z lekka z innej bajki.

Kylie Minogue Pink Sparkle


Skład:



Lubię czasami zamienić zwykły, standardowy żel pod prysznic na perfumowaną wersję. Może dlatego, że ogólnie lubię używać kilku kosmetyków na raz, czy to balsamy, czy żel pod prysznic. Dzisiaj ten jutro tamten ;)Taki misz masz w łazience i podczas kąpieli  ;) Żel Kylie Minogue kupiłam za grosze w TKMAXIE, razme z balsamem innej wersji. Tam zawsze można nabyć świetne kosmetyki za świetną cenę, nie wspomnę o ciuchach.


Jego opakowanie to standardowa, plastykowa tubka, w delikatnym , różowym kolorze. Jego konsystencja jest dość gęsta ale bardzo łatwo się rozprowadza i fantastycznie pieni. A zapach??? Kylie Minogue kobieta drobna, delikatna, bardzo kobieca stworzyła zapach idealnie dobrany do swojej osoby. Jest intensywny ale nie nachalny, kobiecy ale z nutką dziewczęcej gracji. Bardzo radosny, energiczny i pobudzający zmysły. Połączenie owocowych nut z kwiatowymi zwłaszcza wanilii, grejpfruta, konwalii, jaśminu i piżma  nadaje przyjemnego i ciepłego zapachu.



Sam żel w sobie robi to co ma robić. Dobrze oczyszcza skórę, świetnie się pieni i przeznaczony jest również jako płyn do kąpieli.  Po umyciu  czuję się nie tylko fajnie odświeżona, ale też zrelaksowana, gdyż aromat kosmetyku otula całe ciało i pachnie dość długo na skórze. Jedynym minusem jest lekkie wysuszenie skóry, po jego zastosowaniu.  Wtedy to zmuszona jestem użyć balsamu o innym zapachu a wtedy to wiadomo aromat Pink Sparkle idzie w zapomnienie. A przecież chciałam poczuć się choć trochę jak Kylie Minogue :D

Ogólnie fajny żel, bardzo pachnący i mimo tego nieszczęsnego wysuszania, lubię sobie czasem sprawić taką perfumowaną kąpiel. Wersja solo raczej jest nie dostępna, jedyny zakup możliwy to w zestawie z perfumami bądz okazja w TKMAXIE ;)

Używacie perfumowanych komsetyków??

Pozdrawiam,

MAGDA


18 komentarzy:

  1. No wrzesień przypomina Nam jeszcze troszkę o lecie, którego mi tak brakuje...
    Co do żelu to chciałabym go powąchać, zaciekawiłaś mnie. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za żelami pod prysznic w takich tubkach, a zapach musi być bardzo fajny :) Może kiedyś skuszę się jak trafię na niego w TKmaxx :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja niepodatna na wysuszanie skóra zapewne nie odczułaby negatywnych skutków :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam zawsze otwarte na raz kilka żeli i balsamów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam czasem perfumowanych balsamów, ale żeli nie lubię : p wole zwyczajne : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie, szkoda tylko, że wysusza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie kuszą mnie kosmetyki gwiazd. Przeważnie nie podpasowują mi swoim zapachem i po Twoim opisie zapachu myślę, że ten także by mi nie podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Często buszuje w TK maxie jednak zawsze jest tak duży wybór ze nie mogę się zdecydować i wychodzę z pustymi rękami ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten, żel i z Byonce Pulse, pachną przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuszący, chętnie bym 'poniuchała' ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. z kosmetyków gwiazd miałam kiedyś tylko perfumy Beyonce puls.. ale jakoś mnie nie podjarało;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla tego zapachu bardzo chciałabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś balsam z drobinkami Celinę Dion :P

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawi mnie zapach :)
    Dziękuje za komentarz i zapraszam do mnie ♥
    fashion-madam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś nie przepadam z balsamami gwiazd ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio chyba za rzadko bywam w TkMaxxie ;) Szkoda, że produkt wysusza skórę - jakieś mazidło będzie maskować jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie mogę używać żeli które wysuszają, bo nienaiwdzę balsamowania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mi osobiscie jakos nie podchodza te perfumowane zele ;)

    OdpowiedzUsuń