sobota, 30 marca 2024

Nowy trend w pielęgnacji #SKINSTREAMING

Nowy trend w pielęgnacji #SKINSTREAMING


Kochani za pośrednictwem Pure Beauty mam okazję poznać nową formę pielęgnacji zwaną Skin Streaming i jest ona rekomendowana przez dermatologów. To trend w którym wysoko jakościowe dermokosmetyki odpowiadają na potrzeby naszej skóry, poprzez odpowiednie składniki aktywne. W boxie znalazłam 4 kosmetyki, które gościły ze mną codziennie!


1) Pierwszy i najważniejszy krok to łagodne oczyszczanie skóry z "Nawilżającą emulsją do mycia" CeraVe
Idealna dla skóry normalnej i suchej. Delikatnie oczyszcza i odbudowuje barierę ochronną skóry.
Nawilża ją i regeneruje poprzez zawartość 3 kluczowych ceramidów i kwasu hialuronowego.




2) Czas na Serum dopasowane do potrzeb naszej skóry. Tym razem od marki Vichy mamy serum na przebarwienia i zmarszczki Liftactiv Specjalist B3
Przywraca skórze jednolity blask i koloryt. Formuła serum zawiera 5%niacynamidu aby zmniejszyć widoczność przebarwień, kwas glikolowy i witaminę Cg.



3) Następnie odpowiednie nawilżenie z "Prebiotycznym kremem nawilżającym TOLERIANE SENSITIVE "LA ROCHE-POSAY
To kosmetyk, który ulepsza działanie serum.
Zapewnia intensywne i długotrwale nawilżenie, przy tym koi i wycisza podrażnienia. Zawiera gliceryne, Ceramidy i wodę termalną z La Roche-Posay, dzięki temu eliminuje uczucie pieczenia, ściągania, suchość I zaczerwienienia. Konsystencja jest lekka i szybko wchłaniająca.



4) Nie zapominajmy o codziennej ochronie SPF na dzień.
VICHY CAPITAL SOLEIL UV-AGE DAILY SPF50+ to lekki Fluid przeciw oznakom fotostarzenia.
Oparty na opatentowanej technologii Netlock i aktywnych skl.przeciwstarzeniowych: 4% peptydów oraz 2%niacynamidu, tworzy warstwę ochronną przed promieniowaniem UVA/UVB.
Szybko się wchłania, nie bieląc skóry. Zapewnia lekkie krycie, ujednolicając wygląd skóry.
Zapobiega oznakom fotostatzenia, nawilża i ujędrnia.






SKINSTREAMING to powrót do podstaw w pielęgnacji skóry 💙
Czy zgadzacie się ze mnę, że niewiele potrzeba, aby nasza skóra nam podziękowała?🥰

Słyszeliście o nowym trendzie w pielęgnacji skóry #skinstreaming ?




                                               Pozdrawiam,



środa, 27 marca 2024

Biolaven, Dezodorant w kulce

Biolaven, Dezodorant w kulce


Jak tam Kochani czujecie już wiosnę? Ja w końcu wracam do żywych. Ta zima jakoś w tym roku mnie wykończyła. Teraz kiedy słońca coraz więcej czuję, że mój organizm również to odczuwa. W ostatnim boxie Pure Beauty znalazłam naturalny dezodorant w kulce marki Biolaven. Testuję go już kilka dni i  mogę śmiało go polecić ale zanim to zrobię, przeczytajcie mój wpis na jego temat ;)

Naturalny dezodorant, zawiera kompleks ekstraktów o właściwościach ściągających (kora dębu, liść szałwii lekarskiej i kwiaty lawendy) i wraz ze składnikami absorbującymi pot, niweluje nieprzyjemny zapach. Kombinacja olejków eterycznych z bergamotki i lawendy w połączeniu z aromatyczną kompozycją winogronową pozostawia uczucie pachnącej świeżości i komfortu przez dłuższy czas.

Biolaven dezodorant mamy zamknięty w plastikowym, lekkim i poręcznym opakowaniu. posiada wygodny aplikator w postaci kulki, która nie zacina się i nie przecieka. Konsystencja produktu jest biała, kremowa i posiada ładny, lawendowy zapach, który nie każdemu może się spodobać. Ma delikatną formułę, która nie podrażnia i dzięki Bogu nie brudzi ubrań. Fajny, przyjemny dla skóry naturalny skład bez zawartości soli aluminium. Jeśli chodzi o działanie, to jest tu kilka kwestii. Otóż dezodorant świetnie się spisuje ale tylko wtedy, kiedy to nie macie bardzo dużego i uporczywego problemu z potliwością. Wtedy kulka Biolaven może być za słaba. Dla mnie właśnie teraz na początku wiosny spisuje się idealnie. Pachy są odświeżone, przyjemnie pachną i dla mnie jest to świetna sprawa. Dezodorant na pewno niweluje brzydki zapach, jest delikatny dla skóry i idealny do stosowania na co dzień.  Musicie pamiętać, że nie jest to antyperspirant tylko dezodorant i kwestia czego potrzebuje Wasza skóra w danym momencie. Jeśli przyjemnego odświeżenia i komfortu to zdecydowanie Wam go polecam! Jeśli szukacie czegoś do głębszych zadań to proponuję sięgnąć po typowy "zaklinacz potu" ;)




                                                      Pozdrawiam,



niedziela, 24 marca 2024

PURE BEAUTY, BOX CLEAN GIRL

PURE BEAUTY, BOX CLEAN GIRL

 

Kochani, dziś przychodzę do Was z bardzo fajną akcją, która nazywa się #cleangirl i składa się z dwóch kroków pielęgnacji twarzy oraz pielęgnacji włosów. Kosmetyki, które towarzyszą temu wyzwaniu są marki Garnier i to one będą cieszyć naszą skórę i włosy! Box Clean Girl otrzymałam od Pure Beauty. Zawartość jest zacna i na pewno część kosmetyków znacie chociażby z widzenia. Jeśli nie, to zapraszam na  poznanie nowego trendu i kosmetyków jemu towarzyszących. 


W pierwszym etapie mamy CLEAN GIRL SKIN. Czyli idealnie oczyszczona cera uzyskana odpowiednią pielęgnacją a takową otrzymamy dzięki DOUBLE CLEANSING czyli podwójnemu oczyszczaniu i w tym celu posłużą Nam takie kosmetyki jak :

GARNIER Skin Naturals Płyn Micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Płyn micelarny przeznaczony do skóry wrażliwej o potrójnym działaniu. Szybko i skutecznie usuwa makijaż, oczyszcza skórę z nagromadzonych zanieczyszczeń oraz koi twarz, oczy i usta. Produkt testowany dermatologicznie i okulistycznie.


GARNIER Pure Active Nawilżająca Emulsja Oczyszczająca


Produkt do oczyszczania skóry twarzy do codziennej pielęgnacji. Łagodnie ale skutecznie oczyszcza całą twarz - usuwa resztki makijażu, nadmiar sebum i zanieczyszczenia. Przyczynia się do regulowania wydzielania sebum. Zapobiega przesuszaniu skóry i wzbogacony jest kwasem hialuronowym, glinką i ceramidami. Do każdego rodzaju skóry, również tej wrażliwej.


GARNIER Skin Naturals Nawilżająca maska do twarzy z witaminą C


Dzięki połączeniu witaminy C oraz kwasu hialuronowego maska działa rozjaśniająco, odżywczo, wygładzająco i odżywczo. Znakomicie nawilża oraz wyrównuje koloryt skóry, która dostaje subtelnego blasku i wygląda zdrowiej i piękniej. Wygodna forma maski w tkaninie, która  pozwala na łatwą i przyjemną aplikacje.


Kiedy to podwójne oczyszczanie twarzy za nami czas na Clean Girl Hair. do tego celu idealnie posłużą Nam produkty Garnier Fructis Goodbye Damage, które sprawią, że włosy będą gładko zaczesane i maksymalnie wygładzone, jak przystało na #cleangirl


GARNIER Fructis Goodbye Damage szampon odbudowujący


Nowa formuła wzbogacona płynną keratyną roślinną i ekstraktem  olejku z Amli, odbudowuje powierzchnię włosa, uzupełnia ubytki włosów spowodowane ich stylizacją oraz intensywnie odżywia dla mocniejszych, bardziej błyszczących włosów. Formuła wegańska. Bez sztucznych barwników.


GARNIER Fructis Goodbye Damage odbudowująca odżywka


To innowacyjny produkt przeznaczony dla osób zmagających się ze zniszczonymi włosami. Podobnie jak szampon zawiera ekstrakt z olejku z amli oraz płynną keratynę roślinną, której zadaniem jest naprawienie uszkodzeń włosa spowodowane ich stylizacją. Dzięki temu włosy są silniejsze, odbudowane i mają zdrowy wygląd.


GARNIER Fructis Goodbye Damage Krem bez spłukiwania 10w1


Formuła zawiera słynny ekstrakt z olejku z owoców amli, płynnych protein roślinnych białek z cytryny i witaminy B3 i B6. Włosy stają się mocniejsze, gładsze, chronione przed wysoką temperaturą i uszkodzeniami. Nie klejąca się, lekka formuła oraz bogaty skład sprawia, że drogocenne substancje wnikają w strukturę włosa, regenerując go i dogłębnie nawilżając.



Bardzo się cieszę, że dzięki
Pure Beauty mogę poznać tak wspaniałe trendy, które świetnie wpływają na stan mojej skóry jak i włosów. Cała Ja jestem ogromnie rozpieszczana dzięki tym świetnym boxom, które mnie non stop zachwycają. #cleangirl to kolejna akcja, która pozostaje ze mną na dłużej jak też kosmetyki, które przy codziennym stosowaniu spisują się znakomicie!!


Czy wam też odpowiada taka pielęgnacja?
Jeśli tak to szybciutko dołącz do drużyny #cleangirl

Materiał reklamowy @purebeauty_pl @garnierpolska

#garnier # skincare # haircare # cleangirl



                                                  Pozdrawiam,



sobota, 23 marca 2024

"Moonshine Kiss" - Lucy Score, Claire Kingsley

"Moonshine Kiss" - Lucy Score, Claire Kingsley

Nie było przystojniejszego faceta od Bowiego Bodina. Poza oszałamiającą urodą miał cudowny charakter: był troskliwy, uczynny i zawsze można było na niego liczyć. Cassidy Tucker marzyła o nim już jako mała dziewczynka. Jako nastolatka wytrwale kibicowała szkolnej drużynie bejsbolowej tylko ze względu na czołowego miotacza, którym był właśnie Bowie. Ale dla niego Cassidy była od zawsze jedynie przyjaciółką. Nazywał ją swoją siostrzyczką i nic nie wskazywało na to, że coś mogłoby się zmienić.

Kiedy Cassidy dorosła, została zastępczynią szeryfa. Nadal ukradkiem kochała Bowiego i nadal była wyłącznie jego przyjaciółką. Niekiedy próbowała szczęścia z kimś innym, za każdym razem jednak ponosiła porażkę. W końcu doszła do wniosku, że lepiej dać sobie spokój z życiem miłosnym i zająć się pracą. Na przykład starą sprawą zaginięcia Callie Kendall. Był to dość dziwny przypadek. W śledztwie wypłynęło nazwisko ojca Bowiego. Zaangażowanie Cassidy w tę sprawę nadszarpywało przyjaźń z Bodinami. A potem nastąpiło coś, co raptownie zmieniło bieg wydarzeń...

Małe miasteczka zawsze mają jakieś tajemnice. Ludzie wiedzą o sobie różne rzeczy, a skrywane głęboko sekrety niekiedy wychodzą na jaw. W Bootleg Springs różnie mówiło się o rodzinie Bodinów. Bowie chciał być uczciwy. Związał siebie samego pewną obietnicą. Dotrzymanie jej wymagało jednak poświęcenia. Cassidy o tym nie wiedziała... ale i tak w głębi serca była przekonana, że pozostały jej tylko marzenia. W prawdziwym życiu przystojny Bowie nie był jej pisany.

Prawdziwe życie bywa głupie... i tak bardzo niesprawiedliwe!


"Moonshine Kiss " autorstwa duetu Lucy Score i Claire Kingsley to już trzeci tom serii pod tytułem "Tajemnicze miasteczko Bootleg Springs". Choć poprzednich nie czytałam, to na szczęście autorka postarała się by tego braku podczas czytania się nie odczuło ale zaległości warto nadrobić. 
Małomiasteczkowy romans, w którym główną rolę gra Cassidy, którą targa wieczne uczucie do brata swojej najlepszej przyjaciółki - Bowiego,. On jednak , z dystansem podchodzącym do dziewczyny, nie bez powodu stara zachować się zdrowy rozsądek wobec Cassidy, którą traktuje jak siostrę....Do czasu kiedy to pewne wydarzenia sprawią, że uczucia obojga zmienią tok sprawy. Śledztwo, które prowadzi Casssidy w sprawie zaginięcia Callie Kendal odkryje niespodziewane tajemnice, jak i otworzy skrywane dawno uczucia. 
Co takiego odkryje Cassidy? Czy dawno skrywane uczucie połączy dwoje przyjaciół?


Bardzo udana książka. Fantastyczni bohaterowie, jeszcze lepsze wątki, łącząca w sobie mnóstwo pozytywnych emocji. Lekka, pełna humoru jak też ciekawych i rozgrzewających do czerwoności momentów. 
Całość napisana jest przyjemnie i czyta się szybko. Bardzo mi się podoba, że książka ma krótkie rozdziały, dzięki czemu kartki jeszcze szybciej się przewracają ;) Podczas czytania skupiamy się nie tylko na relacjach rodzinnych, przyjacielskich ale też na problemach bohaterów czy też samego miasteczka. "Moonshine Kiss" to doskonała propozycja na sobotnie popołudnie, a ja sama muszę koniecznie i szybciutko nadrobić poprzednie serie, ;)


                                                       Pozdrawiam,









Copyright © 2016 My women's world , Blogger