wtorek, 31 marca 2026

SYLVECO PURE LINE Balsam do ust CHERRY KISS


 Wiosna to piękny czas. Pogoda zaczyna dopisywać i jakoś tak człowiekowi przybiera więcej energii i chęci do działania. Dodatkowo w najnowszym boxie od Pure Beauty znalazłam same wspaniałe nowości kosmetyczne, które aż się prosiły o szybkie testy. Dziś właśnie wjeżdża recenzja produktu do ust, który idealnie wkroczył ze mną w początki wiosny. Tym produktem jest balsam do ust od Sylveco. 

Sylveco Pure Line Cherry Kiss to balsam do ust inspirowany soczystą nutą wiśni. Naturalne oleje i woski intensywnie odżywiają, zapewniając miękkość i gładkość. Idealny dla osób, które pragną połączenia pielęgnacji z owocowym aromatem.Cherry Kiss to balsam, który łączy lanolinę, olej arganowy i słonecznikowy, aby zapewnić głębokie nawilżenie i regenerację ust. Wosk kandelila tworzy ochronną warstwę, a witamina E działa antyoksydacyjnie, chroniąc przed wolnymi rodnikami. Dodatek olejku ze skórki pomarańczy i aromatu owocowego nadaje produktowi wyjątkowy, słodko-cytrusowy zapach. To idealny wybór na co dzień, szczególnie w chłodne dni, gdy usta potrzebują dodatkowej troski.

Zacznę od tego , że balsam można dostać w kilku wariantach zapachowych. Mi trafiła się wersja wiśniowa ale jest też coś dla fanów kawy, jak też pomarańczowego orzeźwienia. Ogólnie przyznam się , że jako fanka kawy myślałam, że trafi mi się też i ta wersja, kiedy zobaczyłam jednak wiśniowa propozycję, lekko mina mi zrzędła. Balsam jednak kilka razy mnie zaskoczył i to bardzo miło. Otóż opakowanie mamy w formie kartonika. Tubka bo taki format przybiera Nasz balsam, jest odkręcana i bardzo szybko można wycisnąć produkt. Jak się okazało konsystencja balsamu jest bezbarwna, co mnie zdziwiło bo spodziewałam się koloru krwistego. Dość zbita i gęsta formuła ale pod wpływem ciepła bardzo przyjemnie sunie po ustach automatycznie pokrywając je aksamitną warstwą. Usta bardzo szybko się regenerują, są mięciutkie i natłuszczone. Czuć bogate zestawienie olei, które balsam posiada a dzięki nim odżywienie, wygładzenie i sam komfort jest doskonały. Jeśli chodzi o zapach. Moje pierwsze odczucie, pierwszy węch i wspomnienia dotarły do gumy donald z lat 80-tych, potem szybko wchodzi ona- cała na czerwono, wiśnia ale też taka z czasów kiedy byłam mała. Bardzo przyjemne doznanie i przywrócenie czasów, które przywołują łezkę w oku. Zarówno sam zapach jak i działanie przyjemnie mnie zaskoczyły. 


Balsam do ust Cherry Kiss to miła niespodzianka, która ładnie pielęgnuje usta ale też wprawia w  cudowny nastrój poprzez swój aromat. Taki zacny kosmetyk, znalazłam w boxie Beela Vita, który możecie również nabyć poprzez subskrypcję lub zakup jednorazowy. Opcji wiele a przyjemności jeszcze więcej.




                                                        Pozdrawiam,




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 My women's world , Blogger