poniedziałek, 11 maja 2015

Olej z nasion czarnej porzeczki

Dzisiaj czas na kolejny olejek w pielęgnacji mojej i mojego faceta, który wybrałam ja do testów, dzięki uprzejmości firmy http://mazidla.com/. Otóż tutaj pozwoliłam sobie też poużywać zacnego olejku, by móc też dostrzec zalety w stosowaniu jego. Jak wiadomo olejku można używać nie tylko do twarzy, ale też do włosów, paznokci, maseczek czy innych mikstur. Ja probowałam kilka z nich i dzisiaj Wam o nich opowiem.

Olej z nasion czarnej porzeczki


 Nierafinowany olej z czarnej porzeczki uzyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno nasion "Ribes Nigrum".
Obok oleju z wiesiołka i ogórecznika, należy do Wielkiej Trójki olejów o bardzo wysokiej zawartości biologicznie czynnych NNKT, a szczególnie charakteryzujacego się specyficzną aktywnością biologiczną, kwasu gamma-linolenowego (GLA) - 15% - 20%.
Zawiera ponadto inne cenne kwasy tłuszczowe: linolowy (LA) , alfa-linolenowy (ALA), a co najważniejsze - rzadki kwas stearydynowy (SDA). Olej uzyskany z nasion czarnej porzeczki jest jedynym znanym źródłem dostarczającym zarówno GLA, jak i SDA, a kwasy tłuszczowe z serii omega-3 (ALA) i omega-6 (LA i GLA) zawarte są w nim w stosunku optymalnym (1/5) dla naszego organizmu. 
Kwas gamma-linolenowy (ALA) ma ogromne znaczenie dla skory. Zdolność organizmu do jego wytwarzania jest ograniczona, ponadto maleje z wiekiem. Zaaplikowany bezpośrednio na skórę z łatwością przenika w jej głąb, gdzie zostaje przekształcony min. w hormony prostoglandyny, które działają regulująco, przeciwzapalnie, przeciwalergicznie i ochronnie oraz przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu się skóry. 
GLA przywraca zaburzona równowagę fizjologiczną skóry, wbudowuje się w ceramidy cementu międzykomórkowego, wzmacnia barierę lipidową naskórka, chroni skórę przed infekcjami, hamuje rozwój alergii i likwiduje stany zapalne. Wpływa również korzystnie na krążenie krwi, a więc i strukturę i wygląd skóry, która staje się bardziej elastyczna i uzyskuje ładniejszy koloryt.
Na brak GLA skóra reaguje zwiększoną podatnością na alergie, nadmiernym rogowaceniem i złuszczaniem naskórka. Skóra staje się sucha i traci elastyczność, co znacznie przyspiesza tworzenie się zmarszczek.
Olej z nasion czarnej porzeczki stosowany jest w leczeniu wszelkiego typu podrażnień skóry, atopowym zapaleniu, egzemy, łuszczycy, świerzbiączce, łupieżu, wypadaniu włosów i łamliwości paznokci.
Wspomaga także leczenie trądziku młodzieńczego. NNKT, a szczególnie GLA, działają bakterio - i grzybostatycznie, przywracając prawidłowy skład flory bakteryjnej skóry. 
O wysokiej użyteczności kosmetycznej oleju decyduje również zawarta w nim frakcja niezmydlalna (1,5%-2,5%) w postaci fitosteroli i tokoferoli. 




 Olejek od http://mazidla.com/ otrzymujemy w ciemnej, szklanej buteleczce z prostą etykietą. Po odkręceniu koreczka mamy dozownik, który całkiem łatwo wypuszcza kropelki. Sam olejek jest o dziwacznej, zielonkowatej barwie i zapachu, który niestety nie przypomina mi czarnej porzeczki, choć nie jest to dla mnie minusem, ważne jest działanie.


W stosowaniu na twarz olej w moim przypadku spisuje się dobrze. Mimo dość gęstej konsystencji , nie powoduje, że olej wolno się wchłania. Olej z nasion czarnej porzeczki, jest bardzo łagodny, odżywia ją nawilża i uelastycznia zwłaszcza partie skóry szyi i dekoltu. Przy zastosowaniu z glinką kosmetyk zostawia skórę miękką i wygładzoną i nie mam potrzeby nakładania dodatkowej porcji  kremu- olejku na twarz.

Równie dobrze ten olej polubiły moje włosy. Używałam olejku solo na włosy jak i  w połączeniu z maską lub spiruliną. Po jego zastosowaniu włosy są naprawdę w świetnej kondycji, są odżywione, błyszczące a zwłaszcza końcówki mega nawilżone.



 Co do olejku to jestem bardzo zadowolona z jego działania jak i szerokiego zastosowania. Sprawdza się świetnie zarówno w pielęgnacji włosów jak i skóry. Doskonała wydajność, prosty skład, czegóż chcieć więcej? Teraz już wiem, dlaczego mój facet pokochał olejowanie i podkrada mi wszelkie olejki. Same plusy i szczerze do niczego się nie mogę przyczepić.

Cena: 36.30 / 60g
Dostępność: http://mazidla.com/


 Pozdrawiam,

MAGDA




14 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt, fajnie że się sprawdza. Chętnie wypróbowałabym go na włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i daj znac jak się u Ciebie sprawdzi ;)

      Usuń
  2. Chętnie wypróbowałabym ten olejek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie na włosach pewnie by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że istnieje taki olejek :) Fajny musi być, wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lista olejków, które mnie ciekawią rośnie, a moja skóra niespecjalnie je lubi... :(
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do nich podchodziłam jak pies do jeża, ale zaczynam się nimi zachwycać ;)

      Usuń
  6. o matko, kolejny olejek, który mi się teraz zamarzył :)

    OdpowiedzUsuń
  7. do glinki na twarz i na włosy chętnie bym go wypróbowała. szkoda, że nie pachnie jak porzeczka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nad tym ubolewam, ale dobre chociaż, że działanie ma świetne ;)

      Usuń