piątek, 2 stycznia 2015

Kolagenowa kuracja do włosów od BingoSpa

Witam Was Kochani w Nowym Roku 2015!!!! Mam nadzieję, że będzie on dla Was i dla mnie o wiele, wiele przychylniejszy!!!
Teraz przyszedł czas na pierwszy w tym zacym roku wpis ;) Oczywiście dotyczy kosmetyków do włosów, bo ostatnio tylko na nich się mocno skupiam.

BingoSpa - kuracja kolagenowa do włosów


Od producenta:

Kuracja Kolagenowa BingoSpa to profesjonalny zabieg na włosy, który możesz wykonać samodzielnie.
Kuracja Kolagenowa BingoSpa zawiera 6600 mg/dm3 kolagenu.
Kuracja Kolagenowa BingoSpa:
  • regeneruje i przywraca sprężystość włosom wnikając w najgłębsze warstwy włosa, 
  • nawilża i uelastycznia skórę głowy, 
  • wzmacnia cebulki włosów, 
  • zapobiega wypadaniu włosów, 
  • wspomaga proces powstawania komórek włosów,


 Maski od BingoSpa są bardzo znane w blogosferze. Począwszy od maski drożdżowej czy słynnej kuracji do włosów z 40 aktywnymi składnikami a dzisiaj kończąc na kolagenowej. Dwie pierwsze bardzo polubiłam, bo działały bardzo pozytywnie na moich włosach, tak też spodziewałam się po tej "Pani" ;)


 Opakowanie maski to standardowa, ale tym razem wielka, bo aż litrowa "bandorka".
W środku mamy idealnie gęstą konsystencję o iście męskim zapachu. Czuć wyrazną nutę męskiej wody kolońskiej i to bardzo przyjemnej dla nosa.  Kosmetyk nakładałam na włosy 1-2 godz przed kąpielą, następnie zmywałam. Czasem też dodawałam do niej olejek, naftę czy też inne specyfiki, ale częściej lądowała ona solo.


Pierwszy zauważalny rezultat kolagenowej kuracji to idealne, bezproblemowe rozczesywanie włosów. Kołtun, który dość często i gesto mi się robi na długości włosa, po prostu znika za pociągnięciem grzebienia no może dwoma ;) Kolejna sprawa to fajne, lekkie włosy w dotyku bardzo błyszczące oraz fakt, że nie obciąża ich. No i tutaj byłoby chyba wszystko co mam to napisania jeśli chodzi o plusy, pozytywne efekty tej kuracji. Za cenę 32 zł dostajemy cały litr produktu - jak dla mnie jest to dość za bogato jeśli chodzi o ilość. Jeszcze może żeby kosmetyk działał celująco to przeżyłąbym taką pojemność, ale niestety masce w skali 1:5 daję 3 i to naciągane, więc też nie wiem, kiedy ją wykończę. Zdecydowanie lepsze i bardziej efektowne były poprzednie Bingowe Maski, tą sprawdziłam, wypróbowałam ale nie wrócę do niej.

Cena: 32 zł
Dostępność: http://bingospa.eu/pl/p/

Lubicie maski od BingoSpa? Macie swoje ulubione?



Pozdrawiam,

MAGDA

29 komentarzy:

  1. Jeszcze nie mialam hmm:) Szczęśliwego nowego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ochotę na maskę Bingo ale nie wiem kompletnie na jaką się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem fanką masek z Kallosa albo z Balea

    OdpowiedzUsuń
  4. Do kosmetyków Bingo Spa podchodzę lekko sceptycznie, a maska o pojemności 1 litra to dla mnie zdecydowanie za dużo. Tym razem się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z ceną faktycznie ich poniosło. Tym bardziej, że szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też przeraża pojemność... ciekawa jestem na przykład Kallosa.... ale co ja zrobię jak mi sie nei sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie stosowałam jej, ale mogłabym się skusić ze względu na to, że ułatwia rozczesywanie włosów. Ostatnio moje włosy przezywają jakiś kryzys i końce nie chcą się kompletnie rozczesywać ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o pielęgnację włosów - w moim wypadku ograniczam ją do minimum "mycie,suszenie,prostowanie" :p

    OdpowiedzUsuń
  9. prawdę mówiąc nie miałam jej :) za droga jak dla mnie zwłaszcza, gdy mogłaby się nie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moją pierwszą dotychczas testowaną jest maska z pięcioma algami - powiem szczerze że świetnie się spisuje :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie 1 litrowe starczyło by mi do końca świata:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam jakąś kurację od Bingo Spa, ale z zieloną etykietą. Jeszcze jej nie próbowałam :) Mam nadzieję, że moja wersja się spisze trochę lepiej, bo pojemność faktycznie duża :P

    OdpowiedzUsuń
  13. "bingo spa" ech że tak powiem o firmie ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie maski do włosów tej marki zupełnie nie przekonują. Owszem, nie są złe, ale też nie powalają. Za to bardzo lubię peelingi do twarzy tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze wspominam maskę BingoSpa 40 aktywnych składników. Tej opisanej przez Ciebie nawet wcześniej nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moze będzie okazja, aby tę trójkową maskę skonczyc :) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie próbowałam szczerze mówiąc jeszcze nic tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam maskę BingoSpa 40 aktywnych składników i była fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam, ale bardzo ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam nic z Bingospa. Pod względem masek do włosów wygrywa u mnie Kallos :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam tej maski :) Ja mam kolagen pod prysznic i strasznie śmierdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety jeśli chodzi o włosy jak byłam leniwa tak dalej jestem. Nie umiem tego używać, nie mam cierpliwości. Poza tym wszystkie maski obciążają mi włosie :/

    OdpowiedzUsuń
  23. ja niczego d włosów z BingoSpa nie miałam, mam bardzo wrażliwą skórę głowy, szczególnie ostatnio .

    OdpowiedzUsuń
  24. Do tej pory żadnej maski BingoSpa nie miałam, raczej się to nie zmieni. Miałam kilka różnych produktów BingoSpa i 90% z nich ma dziwny zapach, niby taki przyjemny a śmierdzi chemią :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę spróbować, przyda się :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeżeli chodzi o maski to wolę te o mniejszej pojemności a lepszej skuteczności :)

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię osmetyki ułatwiające rozczesywanie zazwyczaj są tez wygładzające przez to i włosy wyglądają całkiem ładnie

    OdpowiedzUsuń
  28. nie probowalam ale chyba bede musiala cos zmienic w tym kierunku :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajna bo nie zawiera SLS, zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń