wtorek, 25 października 2022

Manu Natu - naturalny tonik do twarzy Napar z Melisy

Manu Natu - naturalny tonik do twarzy Napar z Melisy


Tonik do twarzy.... to jeden z niewielu kosmetyków, nad którym rozwodzę się milion razy zanim go kupię lub użyję. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do przesuszania się i raczej bez skłonności do podrażnień. Jednak po użyciu toników mam dziwne uczucie pieczenia właśnie i to w okolicy "poduszek" nosa. Niby nic ale jednak jest do uporczywe doznanie, które dyskwalifikuje tonik w mojej pielęgnacji...dopóki nie znajdę tego jedynego. Ostatnio miałam przyjemność testować produkty marki Manu Natu. Jednym z kosmetyków jaki znalazł się w paczce był wybrany właśnie przeze mnie naturalny tonik do twarzy Napar z Melisy. Czy udało mi się go wykończyć? Czy jest to kolejny zły wybór a może okazał się hitem? Tego dowiecie się w poście poniżej.


Naturalny tonik do twarzy Napar z Melisy słynie z niezwykłych właściwości kojących. Zmniejsza zaczerwienienia skóry, opuchliznę, wycisza naczynka, a także działa przeciwzapalnie. Doskonale nawilża i zmniejsza uczucie świądu. Mgiełka z melisy sprawdzi się idealnie u osób z wrażliwą i suchą cerą skłonną do reakcji alergicznych. Mogą również po niego sięgnąć osoby z cerą trądzikową, tłustą i mieszaną.

Jak dla mnie świetny tonik, który koi skórę po każdej aplikacji. Wygodny atomizer rozpyla produkt perfekcyjnie nie zalewając twarzy. Jego delikatna formuła nie pozostawia uczucia lepkości. Ogromny plus za tak bezpieczny, naturalny skład, w którym nie znajdziemy żadnych sztuczności. Podoba mi się również zapach toniku - orzeźwiający, lekko ziołowy, ale bardzo umila codzienne stosowanie.


Kosmetyk idealnie nadaje się do codziennego stosowania po myciu twarzy. Tonik bardzo przyjemnie odświeża skórę oraz doskonale ją tonizuje i przygotowuje pod dalszą pielęgnację. Po zastosowaniu skóra jest miękka i gładka. Przy tym tonik jej nie podrażnia ani nie uczula. To naprawdę bardzo dobry tonik o przyjemnym zapachu, bezpiecznym i naturalnym składzie oraz sporej wydajności. Bardzo polecam jego zakup jak też wdrożenie go do codziennej pielęgnacji . Podsumowując...chyba znalazłam swój idealny tonik...W KOŃCU!

Koniecznie dajcie znać jakich wy toników obecnie używacie ? Znacie produkt marki Manu Natu


wtorek, 18 października 2022

Laq - prosto i naturalnie a do tego bardzo pachnąco!

Laq - prosto i naturalnie a do tego bardzo pachnąco!

 


Marka Laq to marka kosmetyków bazująca na naturalnych składnikach. Wśród kosmetyków znajdziemy żele pod prysznic, musy do ciała, peelingi, żele/kremy do twarzy zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Mało tego marka rozbudowała swój asortyment poszerzając o dział dziecięcy jak też i świece zapachowe.Także dla najmłodszych znajdziecie mnóstwo pachnących i kolorowych cudowności do kąpieli. Szata graficzna marki jest specyficzna, inna, kolorowa, przyciągająca. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kosmetyki, które zostały dopasowane specjalnie dla moich potrzeb. Jako, że kocham i wielbię mocne wręcz i wyraziste zapachy Panie ze sklepu Laq skomponowały mi zestaw kosmetyków, o którym właśnie słów dziś kilka :)


KOCICA PIWONIA

Kultowa już seria o sensualnym zapachu ekskluzywnych perfum. Zapach ten odzwierciedla wszystkie oblicza kobiecej natury: zmysłowość, dzikość, tajemniczość, seksapil i elegancję. Dla kobiet takich, jak nasza Kocica: silnych i zdecydowanych, znających swoją wartość i potrafiących wykorzystać swoje atuty!

Nuty zapachowe:

Głowy: pomarańcza, nerola

Serca: kwiat piwonii, kwiat pomarańczy, jaśmin, gardenia

Podstawy: paczula, wanilia, Tonka






Forma musu bardzo do przemawia. Już po odkręceniu słoiczka wydobywa się z niego piękny, zmysłowy, perfumowany zapach a kolor cukierkowego różu jeszcze bardziej podkręca wypieki na twarzy! Kosmetyk ma zbitą konsystencję, która w kontakcie z wodą zaczyna się rozpuszczać. Ku mojemu zdziwieniu mus świetnie domywa skórę z makijażu, jednocześnie nie przesusza jej i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Efektem końcowym jest przyjemna, miła w dotyku skóra i do tego bardzo dobrze oczyszczona z akcentem odżywienia i nawilżenia. W dodatku jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość   aby dobrze oczyścić skórę.




Kolejny produkt o zmysłowym zapachu tym razem w formie masełka, które kryje w sobie bogactwo masła shea, oleju konopnego, z pestek malin, arbuza oraz witaminę E. Jako posiadaczka cery mieszanej ze skłonnością do przesuszania się wersja masełka jak najbardziej przypadła mi do gustu. Gęsta, zwarta i tłusta formuła ale wystarczy zanurzyć palec bądź szpatułkę by wydobyć odrobinę produktu, który pod wpływem ciepła roztapia się po czym gładko aplikuje na skórę. Masło pozostawia delikatnie tłustą warstwę, która nie każdemu może odpowiadać. Posiadaczki suchej skóry na pewno będą zachwycone. Jest to też świetny opcja na pielęgnację cery zimą. Dodatek kompleksu nawilżającego zawierającego  alantoinę, d-pantenol, balsam Copaiba i oliwę z oliwek wzmacnia barierę ochronną skóry, świetnie ją nawilżając i cudownie odżywiając. Skóra jest natłuszczona, mięciutka i ukojona a do tego tak wspaniale i zmysłowo pachnąca!!




Naturalny peeling myjący z ekstraktami roślinnymi i masłem shea o zapachu magnolii i różowego pieprzu... brzmi dziwnie i intrygująco. Jeśli chodzi o zapach jest delikatny i bardzo elegancki. Kojarzy mi się ze stertą płaszczy ciotek na imieninowym wieszaku, który każdy pachnie inną mieszanką perfum. Ciekawe doznanie zapachowe, które rzadko spotykam w kosmetykach a ja lubię taką "inność". 
Kicica Magnolia to opcja dla leniwców, która łączy w sobie funkcję peelingu i żelu pod prysznic. Ma konsystencję delikatnego musu, który po kontakcie z wilgotną skórą zaczyna się pienić. Kryształki cukru dość szybko się rozpuszczają jednocześnie przyjemnie peelingują całe ciało. Skóra jest doskonale oczyszczona i odświeżona a dzięki peelingowi wygładzona, miękka i przyjemna w dotyku. Mus po kąpieli pozostawia delikatny film ale dla mnie jest on zbawienny bo dzięki temu mam wspaniale nawilżoną skórę i przy tym bardzo pachnącą. Warto wspomnieć, że mus posiada też właściwości ujędrniające oraz antycellulitowe dzięki zawartości ekstraktu z zielonej kawy, cynamonu, imbiry oraz papryki. Jak dla mnie to chyba mój faworyt, który posiada wszystko co powinien mieć doskonały kosmetyk do pielęgnacji ciała. Żel- peeling-balsam - piękny zapach- to wszystko w jednym opakowaniu!

 


Żel do mycia rąk i ciała SENSUAL

Kolejny produkt, który na dzień dobry powalił mnie zapachem. Wytworny, elegancki i jakby luksusowy zapach, sprawia, że nawet mycie rąk może być sexowne! Dość spora butelka bo aż 500 ml z wygodnym dozownikiem zawiera bardzo gęstą konsystencję, która pieni się fenomenalnie. Dlatego też żel jest bardzo wydajny i naprawdę wystarczy go tylko odrobina. Powstała, pięknie pachnąca piana dobrze oczyszcza skórę zarówno ciała jak i samych dłoni. Kosmetyk nie wysusza i nie podrażnia, robi doskonale to do czego został stworzony.



No cóż mogę napisać więcej...Jestem zachwycona, wręcz zakochana! Nie spodziewałam się takiego uwielbienia do kosmetyków marki LAQ. No ale tutaj na mój zachwyt składa się wszystko! Nietuzinkowe szaty graficzne, ich kolorystyka, nazwy, konsystencje, skład, zapach...co daje kosmetyk dokonały jak nie idealny! Po każdym z tych produktów mam niedosyt, chciałabym więcej i więcej ale to w pozytywnym znaczeniu. Mój nos szaleje z luksusowych mieszanek zapachowych, moja skóra rozpływa się w błogim ukojeniu a ja sama nie wiem co dalej począć! Chyba czas zrobić większe zapasy :) 


                                                       Pozdrawiam




poniedziałek, 17 października 2022

ARTEGO Dwufazowy spray termoochronny do włosów Thermo Shimmer

ARTEGO Dwufazowy spray termoochronny do włosów Thermo Shimmer

 


Moje włosy nie należą do tych co dadzą się z łatwością nakręcić na wałki, lokówkę czy wyprostować prostownicą. Efekt jako taki może jest ale niestety krótkotrwały. Są słabo podatne na jakiekolwiek zabiegi przez co rzadko zdarza mi się sięgać po wszelkie urządzenia  upiększające grzywę. Jedyny sprzęt jaki posiadam w domu to suszarka, którą używam jak już muszę. W swojej pielęgnacji włosowej nie mam też zbytnio kosmetyków do stylizacji oraz tych, które chronią włos przed wszelkimi ubocznymi skutkami jakie wyrządzają silne i ciepłe podmuchy czy wysokie temperatury. Jedynym kosmetykiem, który mam i posiadam jak i też polubiłam jest dwufazowy spray termoochronny od Artego, który znalazł się w boxie od Pure Beauty.


Artego Touch Thermo Shimmer - spray termoochronny to produkt w postaci lekkiej mgiełki, który charakteryzuje się dwufazową formułą. Zadaniem pierwszej jest ochrona włosów przed szkodliwym działaniem ciepła, płynącym z otoczenia oraz zapewnienie nawilżenia i pomoc w jego utrzymaniu. Druga faza uszczelnia i wygładza rozdwojone końcówki, dzięki czemu włosy stają się mocniejsze. Skuteczność sprayu ochronnego Artego Touch Thermo Shimmer wynika z dobrze opracowanej receptury, w której znajdziemy między innymi:

  • fitokompleks z zielonych orzechów włoskich – stanowi bogactwo molekuł i witamin, chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych;
  • wyciąg z liści oliwek – regeneruje i nawilża;
  • wyciąg z nasion jęczmienia – łagodzi, chroni i nawilża;
  • technologię MACROPRO – wykazuje właściwości pielęgnujące, a dodatkowo chroni i nawilża.
Spray charakteryzuje się ładnym, świeżym zapachem, który długo pozostaje na włosach. Produkt jest prosty w użyciu i nie obciąża pasm.
Zalety stosowania sprayu Artego Touch Thermo Shimmer:
  • ochrona włosów przed szkodliwym działaniem wysokiej temperatury;
  • nawilżenie i utrzymanie nawilżenia;
  • wygładzenie i wzmocnienie końcówek;
  • usprawnienie regeneracji;
  • odżywienie;
  • wzmocnienie;
  • lekka formuła nie obciąża włosów.

Jedyny kosmetyk do zadań specjalnych ale o jakże cudownym zastosowaniu, który daje mi tyle satysfakcji, co nie jedna lokówka czy prostownica. Dostajemy go w ochronnym kartoniku, który skrywa w sobie ciemną butelkę z wymienną końcówką do możliwości spryskiwania. Oczywiście przed każdym użyciem należy porządnie wstrząsnąć butelką, gdyż konsystencja kosmetyku jest dwufazowa. Należy połączyć ze sobą dwie aktywne substancje by móc pasmo po pasmie nanieść, następnie dokładnie rozczesać, wysuszyć i wystylizować wedle uznania bądź tak jak ja pozostawić i cieszyć się ich lekkością i delikatnym nabłyszczeniem. Thermo Shimmer to nie tylko pomoc dla włosów przed korzystaniem z urządzeń do stylizacji ale też dla tych którzy np. lubią odzywki w sprayu i to do tego bez spłukiwania. Skład sprayu jest na tyle zacny z naturalnymi dodatkami , że pomaga włosom odbić się na różnych płaszczyznach. Przy zastosowaniu Thermo Shine moje końcówki przestały być suche jak wiór, włosy nie elektryzują się, fajnie się rozczesują, są wygładzone, nabrały stałego blasku i wyglądają o wiele zdrowiej. Spray jest bardzo wydajny, wygodny w użyciu i do tego pięknie pachnie.


Jak same wiecie nasze włosy narażone są na częste działanie wysokich temperatur, mogą ulec zniszczeniu. Gorąco sprawia, że kosmyki stają się przesuszone, zaczynają się rozdwajać i mają skłonność do wypadania. Kiedy na dworze upały lub sięgamy po domowe urządzenia do stylizacji włosa to zdecydowanie postaw na spray termoochronny od Artego, który zredukuje działanie ciepła a Twoje włosy będą cieszyć się nie tylko piękną fryzurą ale i doskonałą jakością włosa.



                                                       Pozdrawiam,




piątek, 14 października 2022

Biomadent - Naturalna pasta do zębów jaśmin +mięta

Biomadent - Naturalna pasta do zębów jaśmin +mięta



Dziś nietypowa recenzja bo dotyczy pasty do zębów. Nie pamiętam kiedy ostatnio rozpisywałam się właśnie nad tego rodzaju produktem. Dziś ma to miejsce dlatego, gdyż owa pasta zasługuje na większe i szersze grosze odbiorców. Jest ona dość inna, specyficzna i na długo zostaje w pamięci. To dzięki kolejnej edycji Pure Beauty w pudełku Collect Memories  znalazłam swojego faworyta o który dziś chciałam napisać słów kilka. Jeśli jesteście ciekawi co to za cudo, zapraszam na dalszy wpis.

Pasta do zębów Biomadent posiada opakowanie standardowe. Ochronny kartonik a w środku tubka o pojemności 100 ml. Plus za szatę graficzną, która jest przyjemna i wpada w oko. Biało turkusowe kolory przyciągają oko dzięki temu pasta wydaje się być jeszcze bardziej "atrakcyjniejsza" o ile można tak to nazwać ;) Oczywiście pastę stosujemy klasycznie jak każdą inną czyli rano i wieczorem, kto woli i lubi to i nawet w ciągu dnia przez około 2 minuty .


Pasta ma konsystencję dość zbitą i gęstą, barwy białej i niespotykanym zapachu jak i smaku. Połączenie mięty i jaśminu...coś niezwykłego. Początkowo może przypominać zapach sztyftu do nosa... jednak podczas szczotkowania zębów fajnie rozbrzmiewa akcent jaśminu i mięty co daje przyjemne uczucie odświeżenia. Pasta nie szypie w język pieni się  dość dobrze. Produkt bardzo dobrze oczyszcza zęby, delikatnie je poleruje i sprawia, że stają się gładkie, czyste i lśniące. Dodatkowo skutecznie usuwa płytkę nazębną i zapobiega osadzaniu się kamienia. Pasta zapewnia świeży oddech jak i ochronę dziąseł.  

Warto wspomnieć, że pasta Biomadent jaśmin + mięta jest produktem wegańskim i posiada aż 95% składników aktywnych pochodzenia naturalnego. Znajdziemy w niej między innymi :

  • ekstrakt z jaśminu – działanie łagodzące i nawilżające
  • kwas hialuronowy – silne nawilżanie i regeneracja śluzówki, łagodzenie podrażnionych dziąseł
  • naturalne krzemionki – zapewniają skuteczne oczyszczanie
  • miętowo-jaśminowy aromat – odczucie orzeźwienia i pielęgnacji
  • kompleks ochronny – zapobiega osadzaniu się kamienia nazębnego, tworzy warstwę ochronną dla zębów i dziąseł, przedłużający odczucie świeżości.

Bardzo polecam wypróbować pasty marki Biomadent. Są nie tylko "smakowo" inne ale mają naturalny skład, są bezpieczne i cenowo naprawdę przystępne. A efekt przyjemny nie tylko dla zębów ale i posiadacza czystych i odświeżonych siekaczów ;)


                                                         Pozdrawiam,




Copyright © 2016 My women's world , Blogger