wtorek, 31 października 2023

SKIN CYCLING Z KOSMETYKAMI L'OREAL PARIS od Pure Beauty

SKIN CYCLING Z KOSMETYKAMI L'OREAL PARIS od Pure Beauty

 


Skin cycling to najnowszy trend kosmetyczny, który podbija internet, a jego twórcą jest dermatolog! Myślę, że to świetny sposób na przemyślenie kwestii pielęgnacji skóry. Zasadniczo cykle skórne to 4-dniowa (lub 3-dniowa) rutyna, która włącza składniki aktywne w dni rekonwalescencji. Poranna rutyna skóry jest taka sama, natomiast wieczorna rutyna różni się w zależności od dnia.  Dziś właśnie chciałabym Wam pokazać kosmetyki, które używamy właśnie przy tej metodzie. Prezentowany zestaw mam dzięki Pure Beauty i dziś nastał dzień by pokazać go Wam bliżej. Tym razem w pudełku znalazło się aż 5 kosmetyków marki L'oreal Paris, które część znam a niektóre są jeszcze dla mnie nowością. To dzięki Nim nowy trend jakim jest Skin Cycling pomaga w świadomwej pielęgnacji, która jest dla Nas kobiet bardzo ważna.


 1. Krok pierwszy - złuszczanie


W tym celu posłuży Nam Tonik peelingujący z 5% kwasem glikolowym i ekstraktem z arbuza Revitalift

L'Oréal Paris Revitalift Złuszczający Tonik z kwasem glikolowym zawiera 5% kwasu glikolowego o działaniu wygładzającym, a także ekstrakt z arbuza, sok z aloesu oraz pantenol, które wspierają działanie nawilżające produktu. Optymalne, 5% stężenie kwasu glikolowego sprawia, że tonik jest odpowiedni nawet dla skóry wrażliwej. W składzie znajduje się nie tylko kwas glikolowy, ale również HEPES, by balansować jego działanie. Formuła wzbogacona tymi składnikami złuszczającymi nadaje gładszą cerę już 30 sekund po zastosowaniu. Zawarty w toniku kwas glikolowy delikatnie złuszcza martwe komórki skóry i zostawia ją gładszą oraz rozświetloną.


2. Krok drugi - wygładzanie


Pomoże Nam w tym serum na noc do twarzy 0,2% retinol Revitalift Laser Pure Retinol

Serum na noc Revitalift Laser Pure Retinol powstało w oparciu o zastosowanie czystego retinolu - najsilniejszej pochodnej witaminy A, będącej jednym z najczęściej zalecanych składników dermatologicznych do skutecznej walki z oznakami starzenia, takimi jak niejednolita struktura skóry czy głębokie zmarszczki. Dzięki niezwykle silnej aktywności biologicznej, stymuluje regenerację komórek w głębokich warstwach naskórka, sprawiając, że skóra staje się zagęszczona i pogrubiona, co zapewnia wyraźny efekt odmłodzenia.
Co więcej, serum optymalizuje wchłanianie się czystego retinolu przez skórę, a jego formuła została wzbogacona kwasem hialuronowym i olejkami naturalnego pochodzenia, aby zapewnić odpowiedni komfort stosowania.
Badania kliniczne dowodzą, że po 4 miesiącach aplikacji, serum redukuje 36% zmarszczek, widocznie niwelując nawet te głębokie.


3. Krok trzeci i czwarty to regeneracja i odpoczynek

Serum do twarzy z 1.5% kwasem hialuronowym Revitalift Filler


Kwas hialuronowy to składnik występujący naturalnie w skórze, zdolny wiązać i zatrzymywać w niej cząsteczki wody, zapewniając jej odpowiednie nawilżenie i wygładzenie. Jednak już od 25 roku życia jego poziom zaczyna spadać, a skóra staje się przesuszona, traci sprężystość i uwydatniają się na niej zmarszczki.
Rozwiązanie? Wygładzające serum Revitalift Filler z 1,5% czystego kwasu hialuronowego, które codziennie dostarcza skórze porcję ultra-skoncentrowanego kwasu hialuronowego o wielopłaszczyznowym działaniu.
Formuła serum zawiera:
- makrocząsteczkowy kwas hialuronowy [0,5%] - tworzący na powierzchni skóry barierę zapobiegającą nadmiernej utracie wody, co zapewnia efekt nawilżenia;
- mikrocząsteczkowy kwas hialuronowy [1%] - wnikający w głębsze warstwy skóry, by stopniowo wypełnić zmarszczki od wewnątrz.

Water Cream z czystym kwasem hialuronowym i ceramidami Revitalift Filler


Ujędrniający krem do twarzy Revitalift Filler od L'Oréal Paris to Water-Cream wzbogacony o dwa rodzaje kwasu hialuronowego — podstawowego składnika każdej pielęgnacji, który występuje fizjologicznie w naszym organizmie od urodzenia, ale niestety, już od 25 roku życia jego poziom spada, więc warto go uzupełniać. Innowacyjność kremu przejawia się w zastosowaniu mikrowypełniającego kwasu hialuronowego. Jest to kwas hialuronowy nowej generacji, który charakteryzuje się szybkością działania: udowodniono, że ujędrnia skórę w zaledwie 1 godzinę. Krem zawiera również mikrocząsteczkowy kwas hialuronowy, który wspomaga ujędrnienie i przywrócenie skórze objętości oraz 3 rodzaje ceramidów, które wspierają funkcje bariery ochronnej skóry. Formuła została również wzbogacona o pielęgnacyjne składniki – niacynamid oraz glicerynę, by wesprzeć długotrwałe nawilżenie skóry.


4. Każdego dnia rano ochrona UV

Rozświetlający krem na dzień z SPF50+ Revitalift Clinical


80% oznak starzenia się skóry jest spowodowane przez promienie UV. Odkryj rozświetlający krem na dzień z witaminą C* i SPF50+ Revitalift Clinical od L’Oréal Paris, który każdego dnia wspiera ochronę skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, pomaga zapobiec pojawieniu się pierwszych oznak starzenia się skóry, a także zredukować przebarwienia oraz drobne zmarszczki.
Formuła kremu została wzbogacona o:
- witaminę C* - antyoksydant, który pomaga rozświetlić skórę;
- SPF50+ - filtr przeciwsłoneczny zapewniający bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB.


Jak sami widzicie, pudełko zawiera zestaw kosmetyków, które zawierają składy wzajemnie się uzupełniające podczas pielęgnacji. Trend Skin Cycling nie nadaje się dla cer, podrażnionych, wrażliwych czy w trakcie leczenia dermatologicznego. Wprowadzenie substancji aktywnych w przypadku tego typu skóry, może skończyć się podrażnieniami bądź stanem zapalnym. Pamiętajmy, że Skin Cycling podejmujemy wieczorami. Czyli w ciągu dnia należy stosować zwykły dzienny krem i koniecznie filtr SPF50, ze względu na złuszczające działanie kwasów i retinoidów nakładamy wieczorem. Efekty pielęgnacji według zasad skin cycling zauważycie już po kilku cyklach. Dzięki tej rutynie będziecie się cieszyć zdrową i promiennie wyglądającą cerą.



                                                  Pozdrawiam,



poniedziałek, 30 października 2023

"Kochaj i pisz" - Denise Hunter

"Kochaj i pisz" - Denise Hunter

 


Sadie Goodwin, kiepsko sprzedająca się pisarka, dostaje ostatnią szansę, by uratować karierę i kontrakt z wydawcą. W tym celu musi jednak zerwać z ulubionym gatunkiem i napisać romans. Aby znaleźć natchnienie, sama czyta powieści o miłości i przyjmuje zaproszenie od przyjaciółki do jej domku nad oceanem.
Nowe miejsce obfituje w nowe znajomości i pogawędki o literaturze, jednak problemem pozostaje wiecznie niezadowolony sąsiad Sam Ford. Nie podoba mu się obecność Sadie, a jeszcze bardziej jej plenerowa biblioteczka zorganizowana dla plażowiczów przy ich domu.
Kiedy jednak pisarka odkrywa w pozostawionej niedawno książce pierścionek, wydaje się, że Sam mógłby być pomocny w odnalezieniu właściciela i uratowaniu czyichś zaręczyn. A może nawet pasowałby na bohatera jej powieści…



Nie wiem czy wiecie ale są książki, które mimo nieznanej zawartości człowiek już po okładce wie, że będzie to doskonale spędzony czas właśnie z tą lekturą. Takie właśnie są książki od Denise Hunter. Autorka prócz włożonego serca w historie, które Nas rozpieszczają pozwala też cieszyć Nasze oko dzięki swoim barwnym oprawom. 
Jeśli chodzi o same wnętrze...to dzisiejsza propozycja "Kochaj i Pisz" to bardzo przyjemny romans, który czytało mi się wybitnie!
Opowiada o pisarce, której książki spotykają się z niezbyt dobrą sprzedażą. Chcąc utrzymać swoje miejsce w pisaniu , kobieta dostaje szansę napisania nowej powieści ale tym razem Jej wyzwaniem jest stworzenie romansu, który nie do końca jej jej gatunkiem literackim. Jednak by podjąć się wyzwaniu Sadie wyjeżdża do domku nad oceanem gdzie otacza się nowymi znajomościami jak i innym krajobrazem. Wszystko układało się całkiem dobrze gdyby nie sąsiad, który nie jest zachwycony obecnością pisarki. Początkowe niesnaski sąsiedzkie zmieniają się w coś, czego Oni Oboje się nie spodziewali przy tym odkrywając tajemnicę znalezionego pierścionka.  Jaki finał okaże się dla pisarki? Czy uda jej się obronić karierę pisarską?


Porywająca opowieść, wyjątkowa i pięknie napisana. Fabuła jest genialna. Ta książka wciąga od samego początku.​ Ciepła z pięknymi opisami, idealna na listopadowe dni ale i nie tylko! Po raz kolejny mogłam poznać lekki styl pisania autorki i także ta część mnie pochłonęła. Powieść dostarcza niezapomnianych wrażeń dzięki wspaniałej historii i  świetnie wykreowanym postaciom. Dlatego koniecznie powinniście sięgnąć po książkę" Kochaj i Pisz" Denise Hunter.



                                                          Pozdrawiam,



Arganove, Hydrolat do twarzy, ciała i włosów `Werbena`

Arganove, Hydrolat do twarzy, ciała i włosów `Werbena`

 

Hydrolaty to chyba moja największa miłość jeśli chodzi o pielęgnację. Ich szerokie zastosowanie bardzo dobrze wpływa nie tylko na skórę ale tez włosy czy ciało. Doskonale oczyszczają, tonizują i pielęgnują oraz wspaniale odżywiają i odprężają. Można używać je solo bądz dodawać do maseczek, balsamów czy kremów. Dziś chciałabym Wam przedstawić fajny hydrolat marki Arganove, który otrzymałam w ostatnim boxie od Pure Beauty.

"Naturalny hydrolat otrzymywany jest z najwyższej jakości liści werbeny w Maroku. Doskonale sprawdza się podczas codziennej pielęgnacji skóry normalnej i mieszanej. Skutecznie tonizuje i odświeża. Zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia. Pomaga łagodzić podrażnienia, stany zapalne. Reguluje wydzielanie sebum, przywraca skórze równowagę. Powoduje lepsze wchłanianie substancji czynnych. Ułatwia rozczesywanie włosów i sprawia, że stają się miękkie. Świeży, ziołowy zapach hydrolatu działa relaksująco i uspokajająco."


Hydrolat mamy w ciemnym, plastikowym opakowaniu z atomizerem, który się nie zacina i doskonale rozpyla pachnącą mgiełkę. Zapach hydrolatu należy do przyjemnych i bardzo odprężających. W jego składzie znajdziemy same dobroci między innymi woda z liści werbeny, która odmładza i regeneruje jak też kwas cytrynowy, działający antybakteryjnie.

Osobiście hydrolatu przeważnie używam do twarzy, tak też i było w tym przypadku. Po wieczornym demakijażu, po rannej pielęgnacji, hydrolat zawsze sprawdza się na medal. Świetnie koi, uspokaja cerę, łagodzi podrażnienia, przyjemnie nawilża, odpręża i odświeża. Nie zauważyłam jakiś skutków ubocznych typu ściągnięcia skóry, czy jakiegokolwiek dyskomfortu. Naprawdę fantastyczny hydrolacik, który umila codzienną pielęgnację i sprawia, że skóra dostaje to czego właśnie potrzebuje. Dodam jeszcze, że kosmetyk jest 100% wegański ;)

Serdecznie Wam polecam wypróbować a nóż widelec i Wam przypadnie do gustu. Zachęcam też do subskrypcji kosmetycznych niespodzianek od Pure Beauty, dzięki którym macie możliwość poznania właśnie takich perełek. 



                                                        Pozdrawiam,







"Oblicze zła" - Mariusz Leszczyński

"Oblicze zła" - Mariusz Leszczyński



Brutalna zbrodnia, seria morderstw, obsesja zemsty i niewyjaśniona sprawa Kata.

Kiedy Tomasz Sadowski pojawia się w życiu Anny Klimczak, jest już za późno, żeby cokolwiek zmienić. Machina zemsty ruszyła. Młoda pani mecenas stanie się elementem rozgrywki w grze, w której karty rozdaje motywowany żądzą zemsty mężczyzna. On nie ma już nic do stracenia. Ona może stracić wszystko. Mimo to kobieta nie cofnie się. A jej determinacja wzrośnie, gdy okaże się, że zatajono przed nią rodzinną tajemnicę.

Kto jest katem, a kto stanie się ofiarą? Czy Anna zdoła ocalić siebie? Czy zło ma zawsze tę samą twarz? Mariusz Leszczyński w najnowszej powieści przedstawia niejedno jego oblicze.


Lekarstwo by przetrwać ten deszczowy i ponury okres? Sięgnąć po książki, zwłaszcza te, które mocno odbijają się w Naszej pamięci nie dając zapomnieć o faktach, które dopiero co poznaliśmy. Mroczne, czasem krwawe, pełne tajemnic, bólu, niesprawiedliwości. Tak między innymi jest powieść Pana Mariusza Leszczyńskiego "Oblicze zła".  Opowiada losy Tomasza Sadowskiego, zatraconego w żałobie po stracie rodziny w wypadku samochodowym. Nie byłoby w tym nic mrocznego jak fakt mataczenia w śledztwie osób, które uskuteczniały niewyjaśnienia sprawy. To wszystko powodowało, że Jego ból, strata jak sama żałoba przyjęła inny obrót jej przeżywania. Nie przez przypadek poznaje mecenas Annę Klimczak, dla której owe spotkanie miało być kolejną podpisaną umową z klientem a okazało się drogą bez powrotu i śmiercią niewinnych osób. 
Czy Tomasz Sadowski to bezwzględny zabójca, który wciąż prowadzi śmiertelną grę? Czy zemsta potrafi przykryć resztki sumienia i człowieczeństwa? Jak zakończy się znajomość Tomasza i Anny?


"Oblicze zła" zarówno w życiu jak i książce ma początkowo, niezapowiadający nic, spokojny obraz . Pierwsze strony książki to delikatne wprowadzenie czytelnika w codzienność bohatera. 
 Lekkie pióro, budowanie klimatu i napięcia, ciekawa fabuła, elementy zagadki, śledztwa, to wszystko sprawia,  ze z kartki na kartkę sprawa nabiera tempa. Zamiast siorbania herbatki zaczyna się obgryzanie paznokci i typowanie...kto kogo i dlaczego a może jak to możliwe?
Czuję, że toczyłam z bohaterami tę walkę o odkrycie prawdy, odkrywając kolejne kawałki tej skomplikowanej układanki. Sekrety z przeszłości, szantaże, manipulacje, przemoc, śmierć niewinnych osób, i  druga twarz, która wychodzi z czeluści kłamstw skrywanych od dawna! Och, co to była za historia! Czytało mi się ją wyśmienicie, chcąc jak najszybciej poznać zakończenie i zrozumieć niejasne zachowania jak i motywy bohaterów. Pozostaje mi tylko polecić tę pozycję. Jak nie macie przeszkód "domowych" to przeczytacie ją w dwa wieczory. Naprawdę warto.


                                                       Polecam,



Copyright © 2016 My women's world , Blogger