sobota, 1 grudnia 2018

Thierry Mugler-La Rosa Angel



Zima już tuż tuż. Czas by zaopatrzyć się w ciepłe koce, skarpetki , przycupnąć przy gorącym kominku i z lekka zatracić się w ulubionym zapachu. Jakim? Moim na pewno jest Thierry Mugler La Rosa Angel. Jest to zapach z 2006 roku, którego twórcą kompozycji zapachowej jest Olivier Cresp. Nutami głowy są kumaryna, różowy pieprz i bergamotka. Nutami serca jest śliwka i róża bułgarska, natomiast bazą są wanilia, paczula, ciemna czekolada i karmel. 


Uwielbiam twórczość zapachową Thierrego Muglera. Jego perfumy niestety nie są dla wszystkich. Zarówno męskie jak i damskie nuty urzekają lub sprawiają, że się ich nienawidzi. Już od pierwszego kontaktu ze skórą można stwierdzić, czy jest to Wasza bajka a może koszmar. Na szczęście u mnie była to miłość od pierwszego wejrzenia, którą była buteleczka Alien. To od nich zaczęło się moje uczucie do orientalnych i jakże nietuzinkowych zapachów. Apetyt rósł w miarę jedzenia i moja żądza nabrała ochoty na kolejną buteleczkę. La Rosa Angel pachnie niemal identycznie jak standardowy Anioł ale tylko przez pierwsze sekundy. Dopiero pózniej przepięknie rozkwita na skórze uwydatniając kwiatowo-cytrusowy ogon. Róża, która jakby gra tu też pierwsze skrzypce, skąpana jest pieprzem nadając smacznej pikanterii. Gdyby było za nudno, za owocowo wkradają się też słodkie i jadalne nuty śliwki z czekoladą czy karmelu i paczuli. Całość jest mroczna, lekko kremowa i bardziej przyjazna. 


La Rosa Angel to bardzo urocza kompozycja z kwiatową lekkością ale  utrzymującą dalej ognisty charakter. Świetnie ułożone, wyraznie ugłaskane i nadal mega trwałe. Zapach dla kobiet zdecydowanych, które lubią jak ciągnie się za nimi ogon kobiecości, stylu, elegancji i romantyzmu. Wersja idealna zarówno na dzień jak i na wieczór ale tylko zimą, kiedy za oknem siarczysty mróz a Twoją skórę i zmysły otula i rozpieszcza La Rosa Angel!


Pozdrawiam,


18 komentarzy:

  1. Kompozycja przyznam,że mnie zaintrygowała. Do końca jednak nie wiem czy dobrze ten zapach układałby się na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam pojęcia o istnieniu tego zapachu. miałam perfumy angel, jednak moim nr 1 jest alien, mam już kolejny flakon.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że ten zapach mógłby się spodobać mojej siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałaś mnie, choć są to perfumy, których nie kupiłabym w ciemno, nie mając okazji psiknąć się nimi wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spotkałam wcześniej nawet tego flakoniku, jestem zainteresowana :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam ani za różą, ani za pieprzem. Raczej nie byłby to zapach dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. buteleczka super :) ciekawe jak na żywo zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę go sprawdzić, lubię różowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś czuję, że by mi się spodobał ten zapach :) Tak kusząco go opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale widzę ulubione nuty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten zapach jest idealny dla mnie :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten zapach :) Jest niezwykle oryginalny i trwały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam i nie wiem czy by się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mnie ciekawi ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna kompozycja, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My women's world , Blogger