niedziela, 6 stycznia 2013

Serum czekoladowo-papajowe od BingooSpa

Serum czekoladowo-papajowe od BingooSpa
Witam Was Kochani,

W ostatnim czasie postanowiłam sobie, że swoją pielęgnację ciała będę uzupełniać tylko w masła odżywcze. Jak na razie rezygnuję z balsamów, mleczek, pianek a zamieniam je na przeróżne masła, które mam zamiar regularnie poznawać ;)

Jednym z nich jest już serum od BingoSpa, które już dawno wykończyłam, ale niestety moje roztargnięcie nie zna granic i wyrzuciłam opakowanie. Na szczęście jakimś trafem znalazłam zdjęcia, które robiłam na samym początku, bo żeby nie one, recenzji pewnie by nie było ;)


BingoSpa serum czekoladowo-papajowe


  
 Od producenta:

Serum BingoSpa sprawi by pielęgnacja Twojej skóry stała się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wielecennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry.
Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein.


Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to:
-psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid, 
-nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina 
-antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych.





Moja opinia:


Pewnie będę się powtarzała, bo większość z Was już je miała i o nich pisała. Więc ja tak pokrótce swoje pięć groszy wcisnę ;)

No jak widzimy opakowanie, standardowe, zakręcany, plastykowy słoiczek. W środku mamy 150 g serum o zapachu bardzo przyjemnym. Tak się czasem zastanawiam, czy jest jakiś produkt, kosmetyk na tym świecie co nie spodoba mi się jego zapach???

Wracając, serum pachnie czekoladą i papają.  Za każdym razem jak go używałam ( niestety już mi się skończył) przypominały mi się wakacje w Egipcie. Tam papaje miałam i na śniadanie i na obiad i na kolacje - obłęd ;)
 

Konsystencja serum jest gęsta, zbita i wygląda jak masło do ciała. Podoba mi się taka forma, bo kosmetyk nie przelewa się przez ręce i dobrze się go rozprowadza na skórze. Po aplikacji skóra jest całkiem dobrze nawilżona, wygładzona i ładnie pachnie, choć krótko. Osoby szukające mega nawilżania dla mega przesuszonej skóry raczej będą zawiedzione. Jest to typowe "masło" do codziennej pielęgnacji ciała.

 Stosowałam serum codziennie wieczorem i takie opakowanie starczyło mi równiutko na 3 tygodnie, przy czym nie żałowałam sobie.

Cena : 16zł

Dostępność : BingoSklep

Kosmetyki BingoSpa dostępne są również w sklepach Tesco. Ostatnio byłam i widziałam, wszelkie szampony, maski, odżywki ;) Także jak macie u siebie taki sklep to jest świetna sprawa. Nie musicie kupywać on -line ;)






Mówiłam,że będzie krótko ??Teraz uciekam  bo goście schodzą ;))

Buziaczki,

                            MAGDA

sobota, 5 stycznia 2013

Coś innego ...

Coś innego ...
Cześć Kochani,

Dzisiaj szybki post ale niekosmetyczny. Otóż miałam przed świętami możliwość testowania razem z chrześniakiem pewnego gadżetu, który bardzo mnie ciekawił.
A że wiadomo w święta Mikołaj przychodzi, był to też idealny czas by wręczyć małemu taki upominek.

Zapraszam na zdjęcia, które niestety nie są perfekcyjnej jakości, ale uwierzcie nie dało się inaczej.


Bańki Tuban - Hop Hop





 Od producenta:
 
Rekord Guinnessa nr 1
Najwięcej osób w bańce mydlanej 

Udało się pobić ten rekord 2 grudnia 2012 roku w Multikinie Kraków.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom i organizatorom.
Zamknięte zostały 192 osoby, poprzedni rekord to 182 osoby w jednej bańce.  

                       

Rekord Guinnessa nr.2

Najwięcej podbić jednej bańki mydlanej

Rekord został pobity 1 grudnia 2012 roku.
Udało się podbić jedną bańkę 309 razy, poprzedni rekord został ewidentnie pobity, wynosił 195 podbić.


 HOP HOP Bańki to unikarlna zabawka edukacyjna. TUBAN jako specjalistaw z dziedziny baniek mydlanych, opracował zestaw który umożliwia czarowanie bez znajomości magii. Każdy wie, że przy próbie złapania bańki mydlanej, pęka ona bezpowrotnie. Zestaw HOP HOP Bańki daje możłiwość zatrzymania bańki na dłużej, złapania jej do ręki, obracania, zgniatania, zakręcania, podbijania, żąglowania ... Wszystko dzięki magicznej rękawiczce oraz niezbędnym akcesoriom.

                                                                bańka w bańce ;)


Moja opinia:

Myślę,że prawie każdy z Was miał styczność w życiu z bańkami mydlanymi i ja za czasów małej dziewczynki wspominam je bardzo przyjemnie. Żałuję tylko,że w tamtych czasach nie było aż tak rozpowszechnionego asortymentu w tej dziedzinie. Na szczęście mogłam sobie przypomnieć zabawę mydlaną właśnie dzięki bańkom Tuban - bo bańki Hop Hop, nie są zwykłymi bańkami.

Bańki znajdują się w tekturowym, kolorowym pudełku, gdzie zawarta też jest dokładna instrukcja jak się nimi obsługiwać. Całość jest bardzo kolorowa i przyjemna dla oka.
Jak widać na zdjęciu powyżej w środku znajdujemy 2 dość grube rurki do robienia baniek, 2 buteleczki płynu oraz 2 rękawiczki. Rękawiczki niestety są dość pokaznych rozmiarów i pasują bardziej na dorosłą dłoń. Tak więc do dzieła musiał wkroczyć mój brat, który robił bańki i zaczął nimi najnormalniej na świecie odbijać. Na początku  aż wstyd się przyznać ale nie szło nam to za dobrze. Wypuszczane kule pękały i nie dało się złapać ani jedenj. Z czasem brat  nabrał wprawy i przy delikatnym złapaniu udawało mu się odbijąć bańką nawet do 30 razy  ;)) Kupa śmiechu, zabawy i ganiania. Co zauważyłam to że bańki dzięki rurce wychodzą strasznie duże. Najfajniejsze był też moment pokrycia dywanu przez bańki, dopiero ciekawska łapka chrześniaka sprawiła,że poznikały.
Bańki Tuban są naprawdę fajną formą edukacji dla dzieci, mogą pomóc w nauce liczenia, w koordynacji ruchów dziecka i przy tym świetnie się bawiąc.
Fajna zabawa nie tylko dla najmłodszych bo uwierzcie mi na słowo, sama byłam podekscytowana.

Cena takiego zestawu : 30 zł.

Zapraszam Was na stronę internetową http://www.tuban.pl/, tam znajdziecie wiele innych rodzai zabaw tego typu oraz na fanpage klik







Pozdrawiam 

                      MAGDA

piątek, 4 stycznia 2013

Lato wróć ;)

Lato wróć ;)
Cześć kochani,

Dzisiaj niestety nie będzie żadnej recenzji ponieważ dopadła mnie grypa.....znowu ;( Nie mam siły, wszystko mnie boli i zaraz wskakuję pod ciepły koc bo czuję w kościach, że szybko mi nie odpuści.

Dlatego wstawiam kilka fotek mojego makijażu, który zrobiłam już jakiś czas temu. Więc akurat jest okazja by Wam go pokazać.










Do makijażu użyłam:


- baza Virtual,
- korektor Maybelline Super Stay 24h
- paletka Sleek Sunset ( odcień pomarańczowy)
- cień Flormar nr 101
- cień Paese nr. 650
- czarny eyeliner pen Essence
- maskara N.Y.C .


A teraz zmykam się kurować.. ech.. mam już dość niby zimy nie ma a człowiek chory ;(

Pozdrawiam,

                                 MAGDA

środa, 2 stycznia 2013

tianDe - aloesowa maseczka peel -off

tianDe - aloesowa maseczka peel -off
Witajcie,

Dziś niestety przyszedł czas pwrotu do rzeczywistości, koniec świętowania, objadania się i leniuchowania. Trzeba wziąść się w garść. Tak więc po powrocie do domku rozebrałam do naga moją choinkę. Niestety troszkę przeszkadzała zwłąszcza wtedy kiedy odwiedzał mnie chrześniak. Tak więc baj baj i do za rok ;))

A teraz pijąc cieplusią uwaga.... kawę zbożową zabieram się do pisania.


tianDe - aloesowa maseczka peel-off


  
Składniki:
 ekstrakt z aloesu, witamina C, karoten, wyciąg z wodorostów.



 Od producenta:


Posiada właściwości antybakteryjne, usuwa stany zapalne, pomaga przy leczeniu trądziku. Oczyszcza pory, usuwa toksyny, podnosi poziom elastyczności skóry.






Moja opinia:

Jest to maseczka typu pee-off, dla niezorientowanych- nie musimy jej zmywać, po prostu nakłAdamy, czekamy aż wyschnie i zdejmujemy ;)

Maseczka mieści się w bardzo wygodnej tubie o pojemności 80gr.
Konsystencja przypomina balsam do ciała. Nie jest zle, pod warunkiem ,że aplikujemy ją pędzlem. Palce w tym przypadku odradzam ;)
Maseczka ma zapach.........zapach inny,intensywny, świeży i sama nie wiem co mi przypomina. Może aloes ale w bardzo małej ilości,może algi albo te wodorosty mi nieznane tak pachną . Pierwszy raz w życiu mam problem z ocenieniem zapachu. Przypomina świeżą mieSzankę wszelkich proszków i płynów do prania. Wiem dziwnie to zabrzmi ale ja tak to czuję. Mało tego podoba mi się a nawet bardzo. Po zdjęciu maseczki dobrze ,że mam krem bezzapachowy, to wcieram go a upajam się jeszcze zapachem peel-offka ;)

Działanie tego kosmetyku ma zmniejszyć nam czarne kropki, uelastycznić, oczyścić i nawilżyć twarz. No i... pierwsze co zauważyłam, to straszne przywarcie maski do skóry. Jak zrywałam to miałam wrażenie ,że razem z buzią ją zdzieram. Mało tego, potem dobre pół godziny miałam delkatnie czerwoną twarz i też lekko piekła.Efekt peel-offa ;) Dlatego używam jej w dni wolne lub wieczorkami, kiedy nie muszę wychodzić.

Ale co jak co kobieta dla urody musi pocierpieć, bowiem aloesek sprawił,że moje "czarne kropki" zbladły, gdzieś pouciekały ;)) Tak jak producent obiecał twarz również się rozjaśniła i nabrała promiennego koloru. Fantastyczna sprawa, mówię Wam. Strasznie mnie cieszy ten fakt znikających porów.
Następna sprawa, rewelacyjne nawilżanie, szczerze to i kremu już nie powinnam używać po niej ale z przyzwyczajenia to robię. Twarz miękka, gładka i czuję się bardzo komfortowo. Co więcej, efekt ten utrzymuje się przez dobre 2 dni. Zdziwieni moje nie znało końca, kiedy to odkryłam ;)

Maska schnie ok pół godzinki. No i jak w przypadku tego rodzaju niestety dobrze jest leżeć i nic nie mówić. Bo nawet jakbyście chciały to ciężka sprawa hehe. Ja ostatnio próbowałam mandarynkę spałaszować, to tylko ochoty sobie narobiłam i skończyło się na wąchaniu jej  bo nie mogłam buzi otworzyć hyhy;).

Maseczka jest w miarę wydajna, użyłąm jej 4 razy a zostało mi jeszcze prawie połowa tubki.

Minusem jest dostępność bo jedynie on-line ;( a dokładnie tu http://www.tiande.pl/

Cena takiej przyjemności to: 31 zł


Na stronie producenta mają fajną ofertę dla osób, które chciałyby sobie dorobić. Można zostać konsultanką kosmetyków tianDe i sprzedawać je swoim znajomym. Zachęcam do odwiedzenia ich strony, tam się dowiecie więcej na ten temat.

Ja niestety mam za mało czasu na wszystko bo na pewno bym skorzystała.

                                                                        http://www.tiande.pl/


Kosmetyk dostałam w ramach współpracy z firmą  http://www.tiande.pl/ , co nie miało wpływu na moją ocenę.

A Wy kochani znacie dobre maseczki peel- off?? Polecacie jakąś?


Buziaki,

MAGDA

Copyright © 2016 My women's world , Blogger