Dawno nie pisałam Wam nic o moich pachnących zdobyczach. Niestety ostatnio brakuje mi czasu i mam lekki chaos, który mam nadzieję, że niedługo zniknie. Sama sytuacja lekko przypomina chociażby z nazwy wosk Storm Front od Kringle Candle , który dostaniecie na Goodies.
Storm Front powalił mnie swoim zapachowym piorunem. Szczerze, to spodziewałam się bardziej rześkiego aromatu ale ten również mnie poraził. Zapach odpowiedni na każdą porę roku, uważać trzeba z nadmiarem, bo można totalnie się przy nim rozpłynąć. Chcesz porządnej dawki męskiej adrenaliny, śmiało sięgnij po Storm Front od Goodies Cena: 12 zł.
Wosk (Breakable Wax Potpourri) marki Kringle Candle o intrygującym zapachu zawierającym nuty lawendy, ciepłego bursztynu i rzadkich gatunków drewna
Jest to zdecydowanie męski klimat. To wosk należący do grona fanek, które uwielbiają poranne golenie swoich mężczyzn. Zapach wody kolońskiej i widok świeżego faceta, człapiącego z łazni, chyba każda z Nas lubi. Bardzo intensywny, głęboki, lekko tajemniczy i pikantny. Powiedziałabym też, że i taki zadziorny wręcz uzależniający. Storm Front bardzo fajnie pomieszał lawendę z drewnem nadając im mocnego a zarazem lekkiego i świeżego powiewu. Jest to zapach naprawdę intrygujący i bardzo zmysłowy zapach, którego nie ma się dość!
Storm Front powalił mnie swoim zapachowym piorunem. Szczerze, to spodziewałam się bardziej rześkiego aromatu ale ten również mnie poraził. Zapach odpowiedni na każdą porę roku, uważać trzeba z nadmiarem, bo można totalnie się przy nim rozpłynąć. Chcesz porządnej dawki męskiej adrenaliny, śmiało sięgnij po Storm Front od Goodies Cena: 12 zł.
Pozdrawiam






