piątek, 9 sierpnia 2013

Nail Lacquer art de Lautrec - mój nowy nabytek ;)

Nail Lacquer art de Lautrec - mój nowy nabytek ;)

Przedstawiam Wam moją nową miłość do paznokci, którą niedawno odkryłam dzięki mojej bratowej ;)
Otóż moja bratowa kupiła sobie lakier, pomalowała na paznokciach i stwierdziła, że to nie jej kolor. Cóź, trudno się mówi, czasem tak bywa. No ale, żeby nie poszły pieniążki na marne, więc mi go ODDAŁA ;)  jupii;))

Powiem Wam ,że oniemiałam jak go sobie nałożyłam i zastanawiam się, co takiego mojej bratowej w tym pięknym kolorze nie odpowiadało??? Zresztą sami oceńcie, a może ja za bardzo się nim podniecam??


Nail Lacquer art de Lautrec - nr. 337



Buteleczka, piękna, inna, całkiem sporych gabarytów. Pędzelek zgrabniutki, dobrze się nim maluje.


 Zdecydowanie dwie warstwy wystarczają, by płytka nie miała prześwitów a widniał na niej piękny niebieski i to bardzo żywy kolor. Zauważyłam też, że podczas malowania nie czuć tak lakierem jak to bywa w przypadku innych. Migiem zasycha i jest fantastyczny!



 Jest trwały, nie odpryskuje przy byle uderzeniu paznokciem np. w lodówkę ;) Nie ściera się i spokojnie można z nim polatać do 4 dni ;)




 Cena: ok11-12 zł

Dostępne są on - line bądz też w stacjonarnych drogeryjkach. U mnie właśnie na osiedlu kobitka ma sklepik z kosmetykami i tam właśnie znalazłam całą wystawkę ;)) Już czaję się na kolejne kolorki, ale tym razem już sama sobie kupię ;)

A bratowej dziękuję ( Marcia buziaki ) ;*

Używałyście lakierów art de Lautrec?? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam

                              MAGDA

czwartek, 8 sierpnia 2013

HEAN HIGH DEFINITION EYESHADOW

HEAN HIGH DEFINITION EYESHADOW

Kochani, dzisiejszy dzień sprawił, że chyba w życiu nie wypiłam tyle wody, płynów wszelakich do picia co dzisiaj. Topię się pod nadmiarem potu, temperatury.... konam....

Ale żeby nie było aż tak smutno, to dzisiaj recenzja cieni, które skradły moje serce. Na początku jakoś nie miałam parcia na nie, mimo, że widziałam je u wielu blogerek i że równie dobre mają opinie. Nawet to mnie dzwinie jakoś nie zachęciło, nie wiem czemu, do dziś się zastanawiam nad tym faktem.

Na spotkaniu podlaskich blogerek otrzymałyśmy właśnie upominki od HEAN a w nich między innymi słynna paletka cieni. Więc zdecydowałam się, że sama macnę i zobaczę o co kaman.

No i co??? No i pytam się ja: CZEMU MUSIAŁAM TAK DŁUGO NA NIĄ CZEKAĆ!!!!

Jest rewelacyjna!!!!

HEAN HIGH DEFINITION - CAFFEE TWIST NR.408


 Rewelacyjne cienie w czterech odcieniach brązu. 3 są matowe, jeden perłowy ( drugi od lewej ). Pigmentacja pierwszej klasy. Nic się nie obsypuje, świetnie się nakładają i cudnie rozcierają. Razem z bazą pod cienie potrafia wydobyć głębię brązu.
Można kombinować z nimi po lekkie nudziaki idealne do pracy, jak po mocniejsze podkreślone oko, typu smokey eye ;)


Są bardzo wytrzymałe. Ja akurat nałożyłam cienie na korektor, bo baza akurat mi się skończyła. No i mija dzień a ja nadal wyglądam jakbym się przed chwilą malowała. Naprawdę są godne polecenia.



 Cienie dodatkowo mają bardzo przydatną informację na tyle opakowania. Chodzi o podział kolorów i ich zastosowania. Więc dla początkujących, takich jak ja, jest to fantastyczna ściągawka.
 Paletka ma standardowe, wygodne opakowanie z małym aplikatorem, którego nie używam ;)

Minusem jest dla mnie fakt, że kosmetyki HEAN, stacjonarnie są ciężko dostępne, przynajmniej u mnie mogę sobie pomarzyć ;(

Cena paletki: 12.99 zł



A teraz przedstawiam Wam makijaż, który zmalowałam dzięki tym pięknym czterem odcieniom ;)










Paletkę jak i inne kosmetyki HEAN możecie kupić sklepie on - line klik

Jestem mocno porażona tak dobrą jakością tych cieni. Myślę, że niedługo zrobię atak na sklep i skuszę się jeszcze na inne kolorki.
Ważna tez informacja : w sklepie HEAN istnieje też możliwość zakupu próbek. Więc jak ktoś ma ochotę na początek sprawdzić, czy kosmetyk będzie dla niego, to myślę, że jest to całkiem przydatna opcja ;)


Tymczasem idę się pomoczyć - of  kors -  we wannie  ;((

Buziaczki

                                MAGDA





poniedziałek, 5 sierpnia 2013

BingoSpa kuracja do włosów 40 ekstraktów - recenzja

 BingoSpa kuracja do włosów 40 ekstraktów - recenzja


Swojego czasu straszną sławą obeszły maski do włosów od Bingo Spa, działają podobno cuda i nie widy. Więc dzięki memu szczęściu nabyłam jedną i ja, w celu sprawdzenia, czy rzeczywiście jest taka cudotwórcza.
 Używałam na wszelkie sposoby, osobno, z olejami, z dodatkiem amli, żółtek i innych różności.

Więc czas na podsumowanie:



BingoSpa kuracja do włosów 40 ekstraktów




Od producenta:

Kuracja BingoSpa zawiera roślinny kompleks ponad 40 aktywnych składników, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek włosa i skóry głowy.

Dzięki nim kuracja BingoSpa do włosów:

  • wzmacnia cebulki włosów,

  • zapobiega wypadaniu włosów, działa ochronnie, głęboko oczyszcza skórę głowy,

  • działa przeciwtrądzikowo i przeciwłupieżowo,

  • reguluje nawilżenie,

  • reguluje wydzielanie sebum,

  • likwiduje podrażnienia skóry,

  • neutralizuje wolne rodniki,

  • poprawia ukrwienie skóry głowy,

  • chroni naturalny odcień włosów.

Kuracja BingoSpa kompleksowo uzupełnia niedobór składników niezbędnych do skutecznego odżywiania i kondycjonowania komórek włosów i skóry głowy.







Przede wszystkim maska posiada ogromne opakowanie, w którym mieści 500g produktu. Fajne, zielone, bardzo przyjemne opakowanie z odkręcanym wieczkiem. W środku mamy kosmetyk o lekkiej konsystencji o delikatnym i przyjemnym zapachu.


Maski używałam co 2-3 dni, nakładając odpowiednią ilość na włosy, przykrywając "turbanem" i czekałam do ok 2 godz. Trzeba pamiętać, żeby nie przesadzić z ilością ze względu na jej rzadką konsystencję, bo może delikatnie spływać po szyi ;) Nakładałam ją na skalp ( tak jak zaleca producent) ale nie omieszkałam położyć też po całości. W końcu trezba próbować wszelkich metod, by znalezć tą odpowiednią dla Nas )

Maska na początku  bardzo fajnie i przyjemnie zmiękcza włosy. Dużym plusem jest też całkiem efektowne nawilżenie. Moje końcówki nie są już suche, drętwe niczym siano.Jest bardzo lekka, przy czym nie obciąża i niweluje efekt uklepanych włosów. Nie plącze i nie kołtuni moich  ( do pasa ) włosów, wręcz przeciwnie - ułatwia ich rozczesywanie.
Włosy jak wypadały tak dalej się sypią, co przyznam, że nie wierzyłam , że maska akurat zmniejszy ten proces. Zawsze o tej samej porze mam problem z "łysieniem", więc nastawiłam się bardziej na mocne odżywienie i nawilżenie, co myślę, że całkiem dobrze się sprawdziło. Włosy są mocniejsze, gładkie, bardzo miękkie i puszyste i rzeczywiście bardziej nawilżone. Suchota na mej głowie się zmniejszyła, z czego jestem bardzo zadowolona.
Minusem jest fakt,że dostępna jest albo on - line ale w wybranych sklepach Tesco lub Auchan.

Jest to  dobra maska i do tego polskiej firmy a daje całkiem dobry  efekt  ;) Myślę, że jeszcze nie raz się skuszę, zważywszy że cena jest śmieszna bo 16 zł (on-line) a stacjonarnie można nabyć już za 14 zł. Więc jak dla mnie warto się skusić na takie " pół litra" ;)

Cena: 16zł / 500g
Do kupienia  :klik

                           
                                                     http://bingosklep.com/

A czy Wy macie swoje ulubione maski BingoSpa??

Pozdrawiam,


                            MAGDA

piątek, 2 sierpnia 2013

Zgarnij wakacyjny niezbędnik od CLEANIC!!

Zgarnij wakacyjny niezbędnik od CLEANIC!!
Kochani,

Dzisiaj postanowiłam Was rozpieścić. Razem z marką  CLEANIC  postanowiliśmy nagrodzić jedną z Was pięknym wakacyjnym boxem z produktami CLEANIC , ( tu możecie podejrzeć jak wygląda box klik )




  Zadaniem konkursowym jest utworzenie stylizacji / zdjęcia / grafiki bądź też po prostu opisu, który odpowiadałby na pytanie: Pokaż, co sprawia że jesteś Gotowa na każde spotkanie?





UWAGA!!!

Konkurs został przedłużony do 14 września!!!




Aby wziąć udział w konkursie należy:

1.Być publicznym obserwatorem mojego bloga
2. Polubić Fanpage bloga klik
3. Zostawić swój adres e-mail w komentarzu
4. Swoje propozycje wysyłajcie na adres: martaa-magdaa@wp.pl

1.Obserwuję jako:
2.Lubię Fanpage :
3.Email:


Regulamin:

1. Organizatorem konkursu jestem ja, autorka bloga http://mm-world-of-women.blogspot.com
2. Sponsorem nagród jest marka CLEANIC
3. Konkurs trwa od 02..08.2013r. do 14.09.2013r. godz.23.59
4. Produkty są nowe i nie używane, zgromadzone specjalnie na potrzeby tego rozdania/konkursu
5. By wziąć udział w konkursie musisz wypełnić formularz zgłoszeniowy.
6. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 7 dni od zakończenia rozdania.
7. Osoba, która wygra ma 7 dni, aby przesłać mi swój adres, jeśli tego nie zrobi, wylosuję kolejna osobę
8. Nagroda zostanie wysłana w ciągu 7 dni od dnia otrzymania danych teleadresowych i zostanie wysłana jedynie na terenie Polski.
9. Konkurs nie jest konkursem w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)


Życzymy miłej zabawy ;)

Pozdrawiam,

                                 MAGDA
Copyright © 2016 My women's world , Blogger