sobota, 6 kwietnia 2013

Wiosna na mych oczach ;)

Wiosna na mych oczach ;)
Kochani w końcu zaczynam czuć nadchodzącą wiosnę. Z tego tytułu postanowiłam sobie zrobić wiosenny makijaż.
Mało tego, chcąc to uczcić umalowałam się tak do pracy ;) Nie za intensywnie ale kolorowo. Dość szrości i ponurych odcieni.

Szalejmy Kochani ;)









I z fleszem pstryk ;)



Użyłam :





Dawno nie wstawiałam swoich amatorskich prac, ale przez zimę nie miałam weny twórczej. Teraz mam zamiar to nadrobić ;))

Teraz lęcę na obiadzik ;)

Buziaki,

                             MAGDA

piątek, 5 kwietnia 2013

Bingowy Kolagen do ciała

Bingowy Kolagen do ciała
Witajcie,

Kochani u mnie istna powódz!! Kalosze pilnie poszukiwane w rozm.39 !!! hehe
Wczoraj szłam do pracy do po kostki wody, ech. Niech się skończy ta zima, bo nie wyrabiam już!!!!

Dzisiaj natomiast moje kolejna recenzja kosmetyku od BingoSpa

BingoSpa-kolagen do ciała



 Od producenta:

Kolagen do ciała BingoSpa dzięki lekkiej konsystencji i wyjątkowo aktywnym składnikom, poprawia kondycję skóry, zapewnia jej piękny i atrakcyjny wygląd. 

Po 25 roku życia, w komórkach skóry zaczyna ubywać kolagenu, słabną włókna kolagenowe powodując utratę jędrności i elastyczności, pojawiają się zmarszczki. Aby utrzymać skórę w doskonałej kondycji, zachować jej zdrowy i młodzieńczy wygląd, należy dostarczać jej kolagenu. Kolagen BingoSpa sprawia, że skóra staje się gładka i sprężysta, promieniejąca młodzieńczym blaskiem. 
Kolagen do ciała BingoSpa do codziennej pielęgnacji, doskonale się rozprowadza i szybko wchłania, bez niemiłego uczucia lepkości. Pozostawia skórę jedwabiście gładką, odprężoną i pachnącą.






Moja opinia:

Kolagen ten jest blizniaczą wersją jedwabiu do ciała. Opakowanie takie samo, zmieniony tylko kolor etykiety. Normalna i oczywista butelka z aluminiową zakrętką ( błagam BingoSpa, dajcie dozowniki, bo idzie oszaleć )
Kolagenowy balsam posiada niezbyt gęstą i niezbyt treściwą konsystencję.Jak ja to mówię - gęsta ale jakby rzadka ;)) Rozprowadza się łatwo ale wchłania już nie koniecznie tak samo ;(

Zapach ma identyczny jak wersja z jedwabiem. Miły, przyjemny, świeży i delikatny.Ważne, że nie drażni i nie przywołuje o ból głowy.  Fajnie utrzymuje się na skórze choć krótko.

Czy kolagen spełnił obietnice producenta?? Myślę, że w pewnej części tak.  Pierwszy zauważony efekt to miła, delikatna i bardzo przyjemna skóra w dotyku. Jest to plus, który chciałabym , żeby każdy kosmetyk posiadał. Bo wspaniale jest czuć się komfortowo , czyż nie tak?
Moja skóra jest jedwabiście gładka, bardziej jędrna a nie już galaretowata w niektórych miejscach. Przy skubnięciu albo pociągnięciu za skórę, szybciej wraca ona na "swoje" miejsce. To dobry znak, że skóra  jeszcze reaguje i walczy z ubiegającym wiekiem hyhy ;(

Natomiast minusikiem jest słabe nawilżanie. Ja posiadaczka suchej skóry, muszę kłaść pokazniejszą wartstwę, by w miarę dobrze się czuć po kąpieli. Nie jest to idealny nawilżacz a raczej mleczko poprawiające estetyczny wygląd skóry. Nie jest zle ale też nie idealnie.
Tanie, w miarę wydajne mleczko, dla osób o mniej "suchotnej" skórze, chcących poprawić koloryt i jędrność, myślę,że będzie dobrym zakupem.

Cena: 12 zł./ 300 ml.
Dostępność: http://www.bingosklep.com/kolagen-ciala-bingospa-p-221.html

                                            http://www.bingosklep.com/index.php

Teraz z miłą chęcią wypróbowałabym maseczki BingoSpa. Wiosna woła a włosy moje wymagają specjalnej pielęgnacji. Więc trzeba się wziąć teraz za grzywę ;)

Może Wy kobietki polecicie jakąś sprawdzoną i dobrą??

Buziaczki

                               MAGDA

środa, 3 kwietnia 2013

Kwas L- mlekowy 80% od CosmoSPA

Kwas L- mlekowy 80% od CosmoSPA
Hej hoo,

Brrrr zima zima, Kochani a wiosny ni ma ;(( Ale pocieszam się troszkę faktem,że mam więcej czasu na doprowadzenie siebie do ładu ;)

Jednym z pomocników kosmetycznych jest właśnie mój drugi kwas AHA, który testuję od jakiegoś czasu i jestem zadowolona.


A mowa o :

Kwas L - mlekowy 80%  od CosmoSPA





Od producent:

Przeznaczony dla cery dojrzałej , tłustej, trądzikowej i mieszanej oraz dla osób u których występują plamy powierzchniowe, posłoneczne, potrądzikowe lub pojawiające się z wiekiem.Dodatkowym atutem kwasu jest to, iż wiąże wodę w wierzchnich warstwach naskórka dzięki czemu ładnie nawilża skórę.

Kwas mlekowy należy do grupy kwasów alfa-hydroksylowych (AHA), o działaniu złuszczającym, nawilżającym i przeciwstarzeniowym. W naturze kwas ten występuje w kwaśnym mleku, jogurtach, żurach i kiszonkach.
Kwas mlekowy występuje w dwóch formach optycznych L i D, z których tylko forma L-kwasu mlekowego posiada biologiczną aktywność i jest naturalnym składnikiem skóry i włosów. Jest on jedną z głównych składowych NMF- naturalnego czynnika nawilżającego, który odpowiada za odpowiednie nawodnienie naskórka. W kosmetyce wykorzystuje się głównie kwas L-mlekowy, który można otrzymać wyłącznie podczas naturalnego procesu fermentacji cukrów z udziałem bakterii mlekowych z rodzaju Lactobacillus.         
Właściwości i działanie kwasu L-mlekowego:
* wpływa na produkcję kolagenu skóry, powodując zwiększenie grubości i wzmocnienie skóry właściwej
* pomocny w przypadku przebarwień i niewielkich blizn potrądzikowych,
* odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu ognisk zapalnych, czyli wszelkiego rodzaju wyprysków i zaskórników, jest pomocny przy trądziku
* tylko forma kwasu L-mlekowego stymuluje produkcję ceramidów w skórze, dzięki czemu wpływa na uszczelnienie bariery lipidowej naskórka, zmniejsza utratę wody ze skóry (obniża TEWL - przez naskórkową utratę wody) i sprzyja lepszemu nawilżeniu skóry, która staje się bardziej elastyczna i miękka
* reguluje odnowę komórkową skóry, poprzez usunięcie zbędnych zrogowaciałych komórek, dzięki czemu poprawia się struktura i koloryt skóry * podnosi poziom glikozaminoglikanów, związków, które jak gąbka chłoną wodę i zapewniają odpowiednie nawodnienie głębszych warstw skóry
* spłyca drobne zmarszczki powierzchniowe i poprawia elastyczność i jędrność skóry, jest składnikiem przeciwstarzeniowym
* polecany także do pielęgnacji ciała i skóry włosów, pomocny w przypadku rogowacenia, łuszczenia i przesuszenia skóry
* zwiększa skuteczności działania innych preparatów kosmetycznych; skóra przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne zawarte w kremach   






Moja opinia:

Jak wcześniej nie miałam zielonego pojęcia o tego typu kosmetykach, a jeśli już zasłychnęłam, to myślałam , a gdzie tam, jakieś kwasy będę kłaść na gębę. A teraz odkryłam w nich cudowną moc.
Pierwszym moim kwasem był kwas glikolowy, który całkiem dobrze się przyjął, recenzja klik.   Teraz mam inny o dość mocniejszym stężeniu.

Kwas otrzymałam w szklanej, ciemnej buteleczce o poj. 30 ml. Czyli całkiem sporo i na pewno starczy na długo.
Buteleczka posiada wspaniałą pipetkę, która fajnie i przede wszystkim ostrożnie pozwala nam nabyć kwasu.

Kwasu używam w dawce 2:0.5 przy czym ( 2-woda/ 0,5- kwas)

Kwas przy aplikacji nie piekł mnie ani nie szczypał, za to zapach jakiś dziwny miał przypominający fermentujący kefir , czyli adekwatny do nazwy kosmetyku ;))

Po pierwszym zastosowaniu zauważyłam już ( tak tak, po pierwszym ), lepsze nawilżenie skóry. Po zmyciu wodą twarzy i wysuszeniu, przejechałam dłonią by sprawdzić czy nic się nie dzieje. A tu zaskoczenie, gładka skóra jak nigdy. No i uczucie nawilżenia zamiast ściągnięcia- o to mi chodziło!!
Po 3-tygodniowym stosowaniu kwasu na twarz, szyję i dekolt  zauważyłam sporą różnicę. Cera stałą się jednolita kolorem, blizny po starych wypryskach stały się mniej widoczne. Skóra jest nawilżona jak po dobrym kremie.
Jeśli chodzi o szyję, stała się bardziej elastyczna, a mój dekolt w końcu wypiękniał. Stosowanie kwasu L-mlekowego sprawiło, że moje początkujące zmarszczki zostały spłycone.
Używałam na przemian, osobno a czasem razem z maseczką. Nie ukrywam ,że się bałam, bo w końcu to kwas a nie jakiś żel, czy tonik. Ale na szczęście, poczytałam morze informacji i teraz mniej więcej wiem jak korzystać by nie zrobić sobie krzywdy.
Zostało mi ponad połowę buteleczki i tak dumam jakby tu zrobić by użyć go na włosy. Podobno kwas ten pomaga przyspieszyć porost włosów. Ale jaka receptura obowiązuję, to nie mam zielonego pojęcia. Muszę znowu zanurkować w wujka Googla ;)

Myślę, że jak go do końca zużyję, to będę piękna i młoda hyhy. Oby oby kochani, bo zaczynam czuć miłości do tych kwasów ;)

Cena: 17 zł
Dostępność: http://www.cosmospa.com.pl/



A może Wy macie jakieś przepisy, by ciekawie i efektownie zastosować kwas L-mlekowy??

Pozdrawiam

                              MAGDA

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Szampon borowinowy i 7 ziół od BingoSpa

Szampon borowinowy i 7 ziół od BingoSpa

Witajcie Kochani,


Nie wiem jak Wy ale dziwnie się czuję z myślą, że dziś Prima Aprilis i Lany poniedziałek ;(( W taką pogodę za oknem prędzej pasuje mi drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia hehe. Pierwszy dyngus, gdzie chyba nigdzie nie będzie ludzików goniących z wiadrami, ewentualnie atak śnieżkowy ;))

Dzisiaj natomiast mam dla Was krótką recenzję pewnego szamponu.

BingoSpa - Szampon Borowinowy i 7 ziół







 Od producenta:

 Opis produktu
Szampon borowinowy BingoSpa zawiera starannie dobrana kompozycja siedmiu naturalnych ekstraktów ziołowych:
  • z rozmarynu,
  • szałwii,
  • nasturcji,
  • łopianu,
  • cytryny,
  • sosn,
  • rukwii,
które wzmacniają cebulki włosowe, działają tonizująco. Szampon BingoSpa pomaga włosom odzyskać sprężystość, elastyczność i puszystość oraz powoduje, że mniej się przetłuszczają. Włosy są optymalnie nawilżone i odżywione na całej długości. Odzyskują witalność i sprężystość, są pełne blasku, miękkie i delikatne w dotyku.






 
Moja opinia:

Jeszcze nie miałam okazji testować szamponów z Bingo Spa, więc bardzo się ucieszyłam i byłam ciekawa jak sprawdzi się i czy bedzie godny polecenia.

Otóż szampon posiada opakowanie takie samo jak w większości kosmetyków BSPA. Plastykowa butelka z białą etykietą informującą, która strasznie się brudzi podczas kontaktu z wodą.

Minusem dla tego kosmetyku jest fakt posiadania beznadziejnej zakrętki aluminiowej  , którą za każdym razem trzeba odkręcać. Zamiast tego wygodniejszy byłby dozownik, ale jeśli ktoś posiada swój, pasujący, oczywiście można zrobić podmiankę.

Szampon posiada dziwnie ciągnącą się konsystencję. Jest to mój pierwszy kosmetyk z tak dziwaczną, galaretowatą formą ;) Dlatego w tej sytuacji naprawdę idealnym rozwiązaniem jest pompka. Kolor dziwnie, przezroczyście czerwony, przypominający mi napar z herbatki owocowej.

Zapach powiedziałabym, że miły, świeży , gdzieniegdzie można i wyczuć aromat borowiny. Niestety po umyciu nie wyczuwam już go na włosach. Więc jak widać nie tylko chwile są ulotne.

Pierwsze co zauważyłam, to świetne nabłyszczenie. Szampon sprawia, że włosy lśnią i dodaje im blasku. Są delikatne i mięciutkie w dotyku. Nie puszą się i nie elektryzują.   Włosy stały się łatwe w rozczesywaniu, nie plączą się i zauważyłam tez zjawisko, które bardzo nie zaintrygowało. Otóż moi drodzy, szampon ten przyczynił się do mniejszego i rzadszego przetłuszczania się nie tylko włosów ale również i skalpu. Jest to dla mnie plus i to duży, ponieważ nie muszę już dodatkowo stosować preparatów niwelujących ten defekt.
Mimo posiadania w składzie SLS, szampon zawiera wiele bogatych składników a w tym ekstrakty ziołowe, których jest całkiem sporo w tym 200mg ekstraktu z samej borowiny.


Ogółem jest do dobry i w miarę wydajny szampon, fajny ale nie idealny. Ale sprawdziłam i wiem, że należy do grupy kosmetyków neutralnych. Nie robiących szkody ani też znacznej rewelacji. Czyli jednym słowem jest OK.

 

Cena: 10zł / 300ml

Dostępność: tu 

 

                                                   http://www.bingosklep.com/index.php

 

A teraz idę może komuś zmajstruję psikusa, bo jakoś jeszcze nie miałam okazji ;))

 

Buziaczki,

 

                            MAGDA  

Copyright © 2016 My women's world , Blogger