Hej hoo,
Brrrr zima zima, Kochani a wiosny ni ma ;(( Ale pocieszam się troszkę faktem,że mam więcej czasu na doprowadzenie siebie do ładu ;)
Jednym z pomocników kosmetycznych jest właśnie mój drugi kwas AHA, który testuję od jakiegoś czasu i jestem zadowolona.
A mowa o :
Kwas L - mlekowy 80% od CosmoSPA
Od producent:
Przeznaczony
dla cery dojrzałej , tłustej, trądzikowej i mieszanej oraz dla osób u
których występują plamy powierzchniowe, posłoneczne, potrądzikowe lub
pojawiające się z wiekiem.Dodatkowym atutem kwasu jest to, iż wiąże wodę w wierzchnich warstwach naskórka dzięki czemu ładnie nawilża skórę.
Kwas mlekowy
należy do grupy kwasów alfa-hydroksylowych (AHA), o działaniu
złuszczającym, nawilżającym i przeciwstarzeniowym. W naturze kwas ten
występuje w kwaśnym mleku, jogurtach, żurach i kiszonkach.
Kwas mlekowy występuje w dwóch formach optycznych L i D, z których tylko forma L-kwasu mlekowego posiada biologiczną aktywność i
jest naturalnym składnikiem skóry i włosów. Jest on jedną z głównych
składowych NMF- naturalnego czynnika nawilżającego, który odpowiada za
odpowiednie nawodnienie naskórka. W kosmetyce wykorzystuje się głównie kwas L-mlekowy, który można otrzymać wyłącznie podczas naturalnego procesu fermentacji cukrów z udziałem bakterii mlekowych z rodzaju Lactobacillus.
Właściwości i działanie kwasu L-mlekowego:
* wpływa na produkcję kolagenu skóry, powodując zwiększenie grubości i wzmocnienie skóry właściwej
* pomocny w przypadku przebarwień i niewielkich blizn potrądzikowych,
* odblokowuje
pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu
ognisk zapalnych, czyli wszelkiego rodzaju wyprysków i zaskórników, jest
pomocny przy trądziku
* tylko forma kwasu L-mlekowego stymuluje
produkcję ceramidów w skórze, dzięki czemu wpływa na uszczelnienie
bariery lipidowej naskórka, zmniejsza utratę wody ze skóry (obniża TEWL -
przez naskórkową utratę wody) i sprzyja lepszemu nawilżeniu skóry,
która staje się bardziej elastyczna i miękka
* reguluje odnowę
komórkową skóry, poprzez usunięcie zbędnych zrogowaciałych komórek,
dzięki czemu poprawia się struktura i koloryt skóry * podnosi poziom
glikozaminoglikanów, związków, które jak gąbka chłoną wodę i zapewniają
odpowiednie nawodnienie głębszych warstw skóry
* spłyca drobne zmarszczki powierzchniowe i poprawia elastyczność i jędrność skóry, jest składnikiem przeciwstarzeniowym
* polecany także do pielęgnacji ciała i skóry włosów, pomocny w przypadku rogowacenia, łuszczenia i przesuszenia skóry
* zwiększa
skuteczności działania innych preparatów kosmetycznych; skóra
przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne zawarte w
kremach
Moja opinia:
Jak wcześniej nie miałam zielonego pojęcia o tego typu kosmetykach, a
jeśli już zasłychnęłam, to myślałam , a gdzie tam, jakieś kwasy będę
kłaść na gębę. A teraz odkryłam w nich cudowną moc.
Pierwszym moim kwasem był kwas glikolowy, który całkiem dobrze się przyjął, recenzja
klik. Teraz mam inny o dość mocniejszym stężeniu.
Kwas otrzymałam w szklanej, ciemnej buteleczce o poj. 30 ml. Czyli całkiem sporo i na pewno starczy na długo.
Buteleczka posiada wspaniałą pipetkę, która fajnie i przede wszystkim ostrożnie pozwala nam nabyć kwasu.
Kwasu używam w dawce 2:0.5 przy czym ( 2-woda/ 0,5- kwas)
Kwas przy aplikacji nie piekł mnie ani nie szczypał, za to zapach jakiś dziwny miał przypominający fermentujący kefir , czyli adekwatny do nazwy kosmetyku ;))
Po pierwszym zastosowaniu zauważyłam już ( tak tak, po pierwszym ), lepsze nawilżenie skóry. Po zmyciu wodą twarzy i wysuszeniu, przejechałam dłonią by sprawdzić czy nic się nie dzieje. A tu zaskoczenie, gładka skóra jak nigdy. No i uczucie nawilżenia zamiast ściągnięcia- o to mi chodziło!!
Po 3-tygodniowym stosowaniu kwasu na twarz, szyję i dekolt zauważyłam sporą różnicę. Cera stałą się jednolita kolorem, blizny po starych wypryskach stały się mniej widoczne. Skóra jest nawilżona jak po dobrym kremie.
Jeśli chodzi o szyję, stała się bardziej elastyczna, a mój dekolt w końcu wypiękniał. Stosowanie kwasu L-mlekowego sprawiło, że moje początkujące zmarszczki zostały spłycone.
Używałam na przemian, osobno a czasem razem z maseczką. Nie ukrywam ,że się bałam, bo w końcu to kwas a nie jakiś żel, czy tonik. Ale na szczęście, poczytałam morze informacji i teraz mniej więcej wiem jak korzystać by nie zrobić sobie krzywdy.
Zostało mi ponad połowę buteleczki i tak dumam jakby tu zrobić by użyć go na włosy. Podobno kwas ten pomaga przyspieszyć porost włosów. Ale jaka receptura obowiązuję, to nie mam zielonego pojęcia. Muszę znowu zanurkować w wujka Googla ;)
Myślę, że jak go do końca zużyję, to będę piękna i młoda hyhy. Oby oby kochani, bo zaczynam czuć miłości do tych kwasów ;)
Cena: 17 zł
Dostępność:
http://www.cosmospa.com.pl/
A może Wy macie jakieś przepisy, by ciekawie i efektownie zastosować kwas L-mlekowy??
Pozdrawiam
MAGDA