wtorek, 15 października 2013

Krwawiąca rana czyli przygotowania do Halloween

Krwawiąca rana czyli przygotowania do Halloween

Kochani, nie wiem jak Wy, ale ja jak nie mam ochoty na nic, nie mam weny twórczej, no nie chce mi się dosłownie nic. Ogarnia mnie legat i właśnie z tego legactwa często nachodzą mnie kombinacje alpejskie.

Dzisiaj nie dość, że światła brak, zdjęć nie dałam rady zrobić, więc umalowałam sobie rękę. Naszło mnie na humor z krwawego filmu. Niestety nie mam drygu, więc wybaczcie za niedoskonałości, ale jest to moje dziewicze dzieło ;) Mile widziane wskazówki na poprawę efektu ;)

                                                                               Krwawiąca ranka






Mam nadzieję, że na zabawę Halloween mogę spokojnie iść ;) Szczerze to spodobała mi się taka zabawa w inicjowanie ran ;) Jutro może znowu coś uknuję ;) Kto wie, co mi do głowy strzeli :D

Pozdrawiam

                         Magda

poniedziałek, 14 października 2013

Nawilżający krem do ciała Gorgeous Goddess od Dear Body

Nawilżający krem do ciała Gorgeous Goddess od Dear Body




Zawsze czułam zazdrość o Anglię i jej szeroki asortyment. Począwszy od odzieży, spożywki, chemii, sprzętu AGD czy  RTV, kończąc na kosmetykach. Jeśli chodzi o te ostatnie, to jakieś namiastki można upolować na allegro, bądz ewentualnie na ebay-u. Lecz to nie to samo, no ale jak powiadają z braku laku dobry kit :D

Ostatnio wpadły mi w łapki kosmetyki, które przypominają mi wizualnie Bath & Body Works ale w wersji angielskiej i mało tego, można je dostać w PL ;))


                                   Nawilżający krem do ciała Gorgeous Goddess od Dear Body




Od producenta:

Krem do ciała inspirowany zapachem piżma i frezji doskonale pielęgnuje i nawilża ciało. Niepowtarzalna konsystencja i zmysłowy zapach sprawią, że poczujesz się zniewalająco sexy.


Skład:



 Zacznę jak zwykle od opakowania, na które warto zwrócić uwagę. Szczerze to samo wpada w oko. Jest mocno wyraziste, fajne połączenie panterki z koronką w barwach intensywnego fioletu z turkusowymi wstawkami. Opakowanie różni się też tym, że jest bardziej płaskie i może lekko pasuje pod krem do rąk niż do ciała, ale to akurat dla mnie nie ma różnicy.

Krem o aksamitnej konsystencji, gęstszy od typowego balsamu, bardziej treściwszy, ale nie jest typowo masłowaty jak w przypadku maseł do ciała. Krem dobrze się rozprowadza, szybko wchłania i nie zostawia tłustego filmu.


Ci co mnie znają już troszeczkę, to wiedzą, że jestem zapachowcem :D Dużą uwagę zwracam na zapach jaki posiada kosmetyk. Tutaj mamy styczność z bardzo kobiecym i zmysłowym aromatem. Lekko słodkie mieszające się z pikanterią, po czym na ciele zostaje świeży, dziki powiew tajemniczości.

 Krem fajnie odżywia skórę przy czym ładnie ją wygładza. Idealnie wnika w głąb skóry nadając jej aksamitną miękkość i połysk. Bardzo lekko daje się rozprowadzić dzięki swej konsystencji i tak samo dobrze wnika w głąb skóry odżywiając ją i pielęgnując.  Nawilżanie zaliczyłabym na 4+, przy mojej bardzo suchej skórze zwłaszcza jesienią i zimą potrzebuję czegoś mocniejszego i bardziej skuteczniejszego. Nie mniej jednak jest to dobry krem  i stosuję go na partie, gdzie skóra jest mniej wymagająca ;)



Balsam silnie regeneruje skórę, zapewniając jej długotrwałe nawilżenie i ochronę. Świeży zapach poprawia samopoczucie i dodaje witalności.Do tego piękny, miły dla oka design, który cieszy me oko ;)

Kosmetyk nie podrażnia, nie uczula , za to pozostawia skórę pachnącą i jedwabiście gładką.








Jeśli chodzi o minusy to cena, nie jest najniższa, ale są to kosmetyki z Anglii, więc trochę kosztują, ale i tak nie jest tak źle. Na pewno jeszcze kupię, jak tylko  skończę to opakowanie.

Cena: 26.99 zł / 200 ml
Dostępne: drogeria Hebe  lub on- line www.dearbody.pl

link do fb:https://www.facebook.com/pages/Dear-Body-London/236488236500947




Lubicie takie eleganckie kremy??

Pozdrawiam

                      MAGDA

niedziela, 13 października 2013

Z chęcią się podzielę ;)

Z chęcią się podzielę ;)


Kochani wczoraj miałam małe jesienne porządki. Przekładając z miejsca na miejsce, kilka rzeczy poleciało do kosza bo terminy się pokończyły. Tak to jest jak się kupuje na gromadę więcej niż jest się w stanie zużyć.

Dwa kosmetyki z kolorówki postanowiłam oddać którejś z Was, of kors daty są jak najbardziej dobre. Bazy Hean mam dwie, więc jedną NOWĄ się podzielę, a cień z PEASE użyty był dosłownie 2 razy. Więc jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam do zabawy!!







Aby wziąć udział w rozdaniu należy obowiązkowo:
 
1. Dodać mój blog do obserwowanych
2. Zostawić adres email.



REGULAMIN:
 
1. Organizatorem i sponsorem nagród jestem ja: mm-world-of-women.blogspot.com
2. Kosmetyki, z wyjątkiem cienia PEASE- są nowe.
3. W rozdaniu wyłonię tylko jednego zwycięzcę.
4. Wyniki ogłoszę w przeciągu 1-5 dni od zakończenia rozdania (w zależności od tego ile będzie zgłoszeń)
5. Osoba, która wygra, proszona jest o wysłanie swojego adresu w terminie do 3 dni od losowania. W przypadku braku adresu, losuję kolejną osobę.
6.  Nagrody zostaną wysłane najszybciej jak tylko to będzie możliwe (myślę, że w granicach tygodnia).
7. W rozdaniu udział mogą brać zarówno osoby z Polski jak i z zagranicy, jednak wysyłka jedynie na terenie Polski
8. Zastrzegam sobie prawo do zmiany w regulaminie. 9. W rozdaniu nie mogą brać udziału osoby prowadzące blogi typowo rozdaniowe!
10. Do rozdania nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
11. Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).



Serdecznie pozdrawiam

                           MAGDA

sobota, 12 października 2013

Marmurek po raz pierwszy...

Marmurek po raz pierwszy...

Szał ciał na temat lakierów marmurkowych się zrobiło, że aż mnie naszło na nie. Jednak nie mogłam nigdzie ich u siebie znalezć, więc sobie je odpuściłam. Aż pewnego dnia szłam sobie a raczej wracałam ze szpitala z wynikami, przechodzę obok kiosku patrzę i nie dowierzam !!!! Co widzę na oknie wystawowym??? Marmurkowe LEMAXY!!!!!!!!!!

Nie zastanawiając się weszłam i kupiłam 3 sztuki, te co najbardziej przypadły mi do gustu ;)

Dziś przedstawiam jednego z nich ;)


Ten kolor wpadł mi pierwszy z całej kolekcji. Wygląda na szara mieszankę z odrobiną bieli z milionem małych, czarnych drobinek. Fajny, delikatny, powiedziałabym nawet, że mleczny kolor podchodzący pod stracciatellę.




Konsystencja lakieru jest dość rzadka, lecz nie stanowi to problemu z aplikacja. Nie rozlewa się na skórki i mega plusem jest jego szybkie schnięcie!!!! Zdziwiło mnie to bardzo, bo myślałam, że przez drobinki okres "suszenia" jeszcze bardziej się wydłuży. A tu taka niespodzianka!!!
Co do krycia - idealnie wygląda przy 3, mocniejszy i intensywniejszy efekt marmurka ale i przy 2 też jest nie najgorzej, choć już wygląda nie co delikatniej.
Po pomalowaniu bałam się , że ten drobny maczek, będzie mocno upierdliwy i że będzie odstawał. Miałam już wizję zahaczania o wszystko i jeden wielki nerw. No ale kolejny plus - nic takiego się nie wydarzyło!!! Drobinki są leciutko wyczuwalne ale bardziej w subtelny sposób i nie ma opcji by gdziekolwiek i o cokolwiek zaczepić.
Trwarłość też mają zadowalającą . Spokojne 4 dni, bez odprysków, żadnych starć, nic.







Tutaj macie porównanie Lemax - "stracciatella"  2 warstwy kontra 3 ;)




Jak widzicie obydwie wersje są przyjemne dla oka ale 3-cia wydobywa jakby więcej z siebie, z koloru i całkowitego wyglądu marmurka.



Buteleczki Lemax- ów mają kilka wersji, po okrągłe " baryłki" do podłużnych - kwadratowych a nawet widziałam buteleczki w kształcie gwiazdek ;)  Minusem też jest, że marmurki nie posiadają nazw, numerków nic, więc trzeba sobie chyba samemu je nazwać. Tak myślę, że może producent ominął ten fakt, gdyż w wydaniu jest ich tylko 5 sztuk. Czyżby się nie opłacało??

Cena: ok 4zł/ 12 ml.
Dostępne: allegro, osiedlowe drogerie, nawet kioski ;)

Podobają Wam się marmurkowe Lemaxy??

Pozdrawiam

MAGDA




Copyright © 2016 My women's world , Blogger