piątek, 12 lutego 2016

Cozy Cabin i Slate od Kringle Candle

Cozy Cabin i Slate od Kringle Candle
Dzisiaj kolejny post zapachowy dzięki świeczkom od Kringle Candle. Długo długo nie miałam czasu by spokojnie usiąść w fotelu z ulubioną książką i ulubionymi zapachami w tle. Na szczęście wczorajszy wieczór jak i dzisiejszy należy do tych, w których o niczym innym nie myślę, tylko wtapiam się w otulający mnie dookoła zapach.
 

Cozy Cabin

Mieszanka aromatów z kominka, drzewa cedrowego, klonu z odrobiną sosny i chłodnego powietrza. Poczuj się jak na wakacjach w przytulnej chatce w górach.


Zacznę może od Cozy Cabin. Jest to zapach, który zadziwił mnie od pierwszego powąchania. Jest inny, nietypowy i szczerze powiem, że zachwycający to swoją "innością". Nie jest to propozycja ani kwiatowa ani owocowa. To aromat prosto z kominka bądź ogniska. Mam wrażenie, że mam w domu gdzieś niedopalony kawałek drewna, który cichutko tli się ulatniając swoją woń. Bardzo przyjemny i otulający aromat palonego drewna z odrobiną słodyczy w tle. Od razu w głowie kotłuje się obraz przytulnej chatki w górach, na zewnątrz wieje wiatr i pada śnieg, dookoła zaspy a  dwoje kochanków, przytuleni ze sobą, przy blasku ogniska, no taki właśnie jest Cozy Cabin!!!



Slate
Slate to oryginalny zimny zapach ziemi po letnim deszczu. Bardzo zmysłowy i silny zapach.


Producent opisuje go jako zapach ziemi po letnim deszczu. Jednak po mojemu nie ma tu nic wspólnego z owych obietnic, poza mocnym i intensywnym zapachem. Slate to typowy mężczyzna z charakterem, który swoją obecnością powoduje, że nie można się skupić na niczym innym tylko na Nim. To Właśnie Slate sprawia, że w domu kiedy tęsknię za swoim facetem, odpalam świeczkę i mam chociaż namiastkę chwil spędzonych z Nim. Zapach bardzo męski, wyczuwalna woda kolońska ale ta z wyższej półki. Świeży, nieprzytłaczający i powiedziałabym, że mocno uwodzicielski. Jest to propozycja dla miłośniczek  zapachów podobnych do męskich  perfum i to nie byle jakich. 


Obie świeczki jak dla mnie są rewelacyjne. Każda z nich odzwierciedla coś innego, to coś, co sprawia, że totalnie można odlecieć. Ich realność ich unoszący się zapach powoduje, że człowiek może się zatracić. Mój nos jest bardzo wyczulony na akcenty nietypowe, które rzadko można gdzieś spotkać, tym bardziej w  świeczkach, a tu proszę jaka niespodzianka! Doskonałe wyważenie zarówno tych ostrych nut jak i tych lżejszych, które w całości dają niepowtarzalny i nie do zapomnienia zapach.

Cena: 9zł ( aktualnie trwa promocja)
Dostępność: http://icandle.pl/



Pozdrawiam


wtorek, 9 lutego 2016

Mini rozdanie z Rapan Beauty

Mini rozdanie z Rapan Beauty
Cześć Kochani, dzisiaj szybciutko. Przybywam do Was z postem a raczej z mini rozdaniem. Do wygrania będzie maseczka firmt Rapan Beauty. Jeśli nie znacie, to będzie dla Was doskonała okazja by wziąć udział w zabawie, zostawić, swoje zgłoszenie i trzymać kciuki, by owa maska trafiła w Wasze łapki.



Co trzeba zrobić??? Otóż żadnych zbędnych pytań, quizów, nie będzie, wystarczy, że jesteście/ będziecie obserwatorami mojego bloga, polubicie fanpage Cobest i zostawicie adres e-mailowy.
Wzór:

1. Obserwuję :.....
2. Lubię fanpage Cobest:.....
3. Email:......


Zabawa trwa równo 3 tygodnie czyli do 1 marca. Potem w ciągu 3 dni ogłoszę szczęśliwca, który będzie testował ową glinko - masczkę.  Miłej zabawy Kochani!

REGULAMIN:

1. Organizatorem  rozdania jestem ja: mm-world-of-women.blogspot.com
2.W rozdaniu wygrywa tylko 1 osoba
3. Wyniki ogłoszę w przeciągu 1-3 dni od zakończenia rozdania (w zależności od tego ile będzie zgłoszeń)
4. Osoba, która wygra, proszona jest o wysłanie swojego adresu w terminie do 3 dni od losowania. W przypadku braku adresu, losuję kolejną osobę.
5.  Nagrody zostaną wysłane najszybciej jak tylko to będzie możliwe (myślę, że w granicach tygodnia).
6. W rozdaniu udział mogą brać zarówno osoby z Polski jak i z zagranicy, jednak wysyłka jedynie na terenie Polski
 7. Zastrzegam sobie prawo do zmiany w regulaminie. 9. W rozdaniu nie mogą brać udziału osoby prowadzące blogi typowo rozdaniowe!
 
8. Do rozdania nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
9. Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).



Pozdrawiam,





sobota, 6 lutego 2016

GlySkinCare - Krem pod oczy z olejem arganowym

GlySkinCare - Krem pod oczy z olejem arganowym
Dziś sobota, prawie już pó jejł minęło a ja dopiero sobie wstałam. Pierwsze co, to pyszna kaweczka, żeby się zobudzić i post, który czeka już kilka dni, więc pora by go opublikować.
Przez ostatnie tygodnie a dokładnie od Nwego Roku używałam kremu pod oczy. Okolice te, po 30-stym roku życia dość szybko ulegają zmianie. Worki, lekko zapadnięte powieki a u mnie jedna, koszmarna zmarszczocha, która kiedy wstaje to jest tak widoczna, że mam ochotę ją wyciąć! Dlatego też im prędzej sięgnęłam krem, typowo do pielęgnacji okolic oczu.


Krem pod oczy od GlySkinCare obiecuje nam głębokie nawilżanie, poprawę elastyczności, jędrności skóry wokół oczu, jak również opóznić procesy jej starzenia się. Kosmetyk posiada składniki aktywne takie jak: olej arganowy,betainę, wyciag z drożdży, różeniec górski, liście zielonej herbaty oraz nasiona róży piżmowej. Część z nich to dla mnie istna nowość, bo ani ja nie słyszałam o  różeńcu górskim bądz róży piżmowej, dlatego moja ciekawość była o wiele większa.


Opakowanie kosmetyku muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. Turkusowy kartonik z mieniącymi się srebrnymi napisami a w nim równie piękna tubka o pojemności 15 ml. Aplikacja równie łatwa, przez cieniutki otworek wydobywa Nam się odpowiednia ilość produktu. Konsystencja kremu jest dość treściwa, gęsta i bez zapachu.


Krem stosowałam rano i wieczorem z większym naciskiem na wieczór. Na czystą skórę nakładałam krem wmasowując go okrężnymi ruchami wokół oczu. Masaż taki robiłam zawsze 15-20 min. przed nałożeniem makijażu, badz  olejku wieczorem. Krem szybko się wchłania, nie roluje się i świetnie nadaje się pod makeup.


Efekt końcowy stosowania arganowego kremu pod oczy to naprawdę dobre nawilżenie. Ja mam tendencję do wysuszania się tych okolic, zwłaszcza po demakijażu czy rannej kąpieli. Po użyciu kremu moja skóra jest nawilżona, bez uczucia ściągnięcia i bardzo miła w dotyku. Ranna zmarszczka pod okiem robi się mniejsza  a w ciągu dnia bardzo szybko znika. Czuję, że skóra tam jest bardziej ujędrniona i odżywiona. Dostała blasku i nie jest już taka szara ( ranne lekkie worki a raczej już ich brak) .


Podsumowując. Osobiście jestem zadowolona z tego kremu. Poza wyglądem wizualnym jak samym działaniem sprawił, że nie tylko skóra wokół moich oczu jest zadowolona ale również ja sama.   Świetny kosmetyk dla Pań czy też Panów właśnie borykających się  z początkową fazą spadku kolagenu w okolicach oczu. Wiek 30+ to czas, żeby konkretnie zacząć dbać i nie dopuszczać, by oznaki upływu czasu widoczne były na Naszych twarzach. Myślę, że arganowy krem pod oczy od GlySkinCare będzie dobrym początkiemy w walce z tym problemem.

Cena: 39zł
Dostępność: http://diagnosis.pl/



Pozdrawiam


poniedziałek, 1 lutego 2016

KOSMED odżywka witaminowa z kolagenem

KOSMED odżywka witaminowa z kolagenem
Moja pielęgnacja paznocki ogranicza się do standardowych odżywek, ewentualnie raz na miesiąc robię sobie a raczej moim dłoniom i paznokciom małe SPA, o którym napiszę w oddzielnym poście. Odżywki, które regularnie stosowałam to znane już wszystkim odżywki z Eveline Cosmetics, moja ulubiona to diamentowa, rzecz jasna. No ale wracając do sedna sprawy, ostatnio na spotkaniu blogerek otrzymałam odżywkę do paznokci od KOSMED. Po zdjęciu hybryd zaczęłam ją stosować a w jakim celu???



 Ogólnie z natury mam bardzo mocne i twarde paznokietki - po tacie tak mam ;) Odżywki jak stosuję to już naprawdę w extremalnych warunkach jak już faktycznie coś się dzieje, albo jak mi się złamie paznokieć i chcę żeby szybciej odrósł, albo najzwyczajniej stosuję pod lakier jako bazę. Po dłuższym stosowaniu można zauważyć czy kosmetyk działa, czy wpływa na coś czy też nie.


Odżywka od KOSMED jest dla mnie jedną wielką zagadką. Zacznę od buteleczki, która niczym nie wyróżnia się od innych, a jednak nie znajdziemy na niej składu i nie wiadomo co nakładamy na pazurki. Przezroczysta, "lakierowata" konsystencja, która na płytce nadaje lekkiego połysku. Zapach powiedziałabym, że dziwny, niby to zapach lakieru ale z domieszką likieru migdałowego, który na paznokciach natomiast pachnie znowu inaczej. Czasami ruszając , gestykulując rękoma blisko nosa, zastanawiałam się co tak dziwnie pachnie, teraz już wiem. Odżywka od KOSMED.


Jeśli chodzi o działanie. Tutaj sama nie wiem co napisać. Na moje zdrowe paznokcie nie podziałała bo nie miała jak. Rozdwojonych nie mam, połamanych nie, no może jeden, twarde jak były przed, to są i po, więc ciężko mi jest coś stwierdzić. Na pewno wiem, że nie zrobiła ona krzywdy moim pazurom. Myślę, że może przy bardziej wymagającej płytce efekty byłyby bardziej widoczne??? Za buteleczkę o pojemności 9ml płacimy ok 7zł, dostępne w aptekach.


A u Was jakie odzywki sprawdzają się na pazurkach??



Pozdrawiam


Copyright © 2016 My women's world , Blogger