czwartek, 1 maja 2014

Relacja ze spotkania blogerek w Białymstoku!!!

Relacja ze spotkania blogerek w Białymstoku!!!

Dzisiaj chwalę się moimi relacjami, jakie towarzyszyły mi 26.04.2013 w Białymstoku!!!! Tego pięknego i pamiętnego dnia miałam zaszczyt spotkać się z blogerkami urodowymi. Część z nich już znałam a druga część była dla mnie wielką niewiadomą. Kilka  " nowych " dziewczyn kojarzyłam z ich własnych blogów, które podczytuję. Na miejscu kiedy się zjawiłam, moim oczom ukazało się 15 twarzy, z czego jedną była córcia Magdy, którą całuję i ściskam :*

Pierwszy raz nie wiedziałam na kogo mam wzrok podziać, ale zobaczcie same ;))


Dodam, że to spotkanie było niezywkłe, dlaczego?? Otóż organizatorki Magda I Ola wpadły na GENIALNY pomysł by wesprzeć Hospicjum dla dzieci w BIałymstoku. Tym sposobem każda z Nas przyniosła artykuły szkolne typu, kredeczki, mazaczki, bloki iTP. Jak dla mnie akcje tego typu są strzałem w dziesiątkę. Nas to niewiele kosztuje a za to radość na twarzach dzieciaczków jest bezcenna ;) Dziewczyny czapki z głów!!
A oto co udało nam się zebrać ;)



12 książek od wydawnictwa FLOSART, 16 książek ( od nas ), 16 bloków, 4 kremy od BETASKIN, 15 zeszytów, 4 notesy, 7 papierów kolorowych, 5 bibułek kolorowych, 1 miś, 6 zestawów naklejek, temperówka, 1 farby plakatowe, 1 małe puzzle, 1 zestaw pędzelków, 1 farby akwarelowe, 1 farby w tubkach, 2 kleje, 1 zestaw kolorowej kredy , 3 zestawy ołówków, 2 zestawy długopisów, 16 zestawów mazaków, 11 opakowań plasteliny, 18 opakowań kredek świecowych, 14 zestawów kredek ołówkowych, 8 kolorowanek od wydawnictwa PROMIC, 60 kolorowanek ( od nas ).



Podziękowania należą się też dwóm wydawnictwom, które równie chętnie wsparły pomysł z Hospicjum .
  Promic oraz Flosart  Dziękujemy!!!


Ale to nie koniec. Również Beta-Skin, zechciała Nas zaskoczyć i również obdarowała dzieciaczki pełnowymiarowymi kremami  Beta-Skin Natural Active Cream. 

Idąc dalej moje drogie, czas zacząć przedstawienie, czyli to co tygryski lubią najbardziej... plotki, ploteczki, mroczne opowiadania z krypty no i wymiana zdań na temat kosmetyków ;))
Cała nasza gromadka spotkała się w restauracji La Bella, gdzię już było " dziewicze" spotkanie w listopadzie. Po zamówieniu pysznych sałatek, przeszłyśmy do puntku kulminacyjnego , którym była obecność Pani Ani wraz z mężem z http://www.ana-collection.pl/

Pani Ania jest bardzo utalentowaną osobą, gdyż prowadzi sklep nie tylko z kosmetykami markoańskimi, ale również tworzy sama biżuterię jak i ostatnio projektuje ubrania. Zazdroszczę takiego talentu i organizacji i podzielnej uwagi.




Udało Nam się również zaszczycić pokazu, który polegał na rytuale Hammam. Nie wiem jak Wy ale ja jak słyszę " egzotyczne" wyrazy, to aż wiercę się z podekscytowania co to może być ;)) Otóz Hammam to nic innego jak dokładna pielęgnacja twarzy., ale to nie byle czym. Żeby nie być gołosłownym pokazuję zdjęcia, gdzie poddaje się temu zabiegowi Karolina, która od tamtej pory kojarzy mi się z mega gładką cerą i papką na twarzy ;)





Po wysłuchaniu Pani Ani i jej męża, który również dotrzymywał kroku dotyczącej wiedzy marokańskich cudów, dostałyśmy upominki, w którym również znalazł się zestaw do Hammam.



Poniżej macie też przedsmak kosmetyków, które możecie zakupić w sklepie u Pani Ani http://www.ana-collection.pl/




Kolejną niespodzianką, dzięki której oczy mi się zaświeciły to kurier. Ale nie na jego widok się zaśliniłam a raczej na widok tortu!!! Tak, tak kurier przywiózł tort, który Ola uknuła wraz z http://www.tortyonline.pl/






Bo opustoszeniu swojego talerzyka, nastąpiła chwila zabawy w Mikołaja ;)) Organizatorki wręczyły Nam upimnki od firm, którym również osobiście dziękuję ;)






                                                 A tutaj dziękujemy sponsorom za upominki ;)







                                                                             A takie smakołyki dostałyśmy :)




































A na koniec nie pozostaje mi podziękować wszystkim razem jak i każdemu z osobna jak i firmom, które zechciały upamiętnić Nasze spotkanie i przybycie Pani Ani z mężem.


wtorek, 29 kwietnia 2014

Argan i keratin czyli arganowa odżywka 8w1 !!!

Argan i keratin czyli arganowa odżywka 8w1  !!!

Piękna dziś pogoda, więc korzystam ze słońca ile się da, bo weekend majowy zapowiadają zimny i deszczowy :(  Dzisiaj też porobiłam troszkę zdjęć, ale ich jakoś wyszła nie taka jaką chciałam, no ale cóż. Niedługo będę posiadaczką nowego sprzętu, więc pocieszam się tym faktem, a na chwilę obecna prezentuję Wam odżywkę do włosów .


Arganowa odżywka 8w1 do włosów farbowanych, rozjaśnianych i zniszczonych - kompleksowa odbudowa + ochrona koloru.




                                                                        Skład odżywki oraz obietnica producenta:

Produkt z serii - Argan + Keratin. Seria oparta na technologii Pro-repair 4D™ gwarantuje, według producenta, natychmiastową poprawę wyglądu i kondycji włosów farbowanych, rozjaśnianych i zniszczonych. Innowacyjna formuła oparta na Double Smart 4D Salon Complex™, bogata w olejek arganowy i płynną keratynę naprawia uszkodzenia zarówno na powierzchni włosów, jak i w ich wnętrzu, wzmacnia i odbudowuje strukturę włosów oraz regeneruje, odżywia i głęboko nawilża.



Pewnie kojarzycie całą wersję arganowych kosmetyków od Eveline. Jest w niej szampon, odzywka i maska do włosów. Osobiście posiadam całą trójkę ale jako ostatnią testowałam na swoich włosach właśnie odżywkę. Spodziewałam się podobnych efektów jak po pozostałej dwójce, jednak to nie jest to czego się spodziewałam.


Opakowanie odżywki ma identyczną szatę graficzną jak szmapon i maska arganowa. Mieści się w tubce o pojemności 200 ml.. Jej konsystencja jest gęsta o lekko zabarwionym kolorze i zapachu... budyniowym. Podczas nakładania na włosy nie spływa i łatwo się ją rozprowadza.  Używałam jej na całe włosy. I tu dziwna sprawa się zaczyna bo......




Włosy po spłukaniu wodą i wysuszeniu u nasady aż do ramion rozczesywały się wspaniale, ale od ramion w dół kołtun gonił kołtuna. Nie wiem czym to spowodowane. Przeważnie odżywki i maski albo działały po całości alo w ogóle. Mało tego nie tylko z rozczesywaniem taki efekt był. Nawilżenie również zauwżalne od góry do ramion a potem suchota jak była tak i nie drgnęła, a przecież w składzie mamy zawartość olejku arganowego!!! Jak dla mnie jest to wielki zawód, bo najbardziej nastawiałam się na nawilżenie końcówek a tak się nie stało, co skutkiem było obcięcie ich :(
Kolejną rzeczą jaką zauważyłam to blask jaki odżywka nadaje moim włosom oraz że ich nie obciąża. I tu się bajka kończy o odżywce arganowej Eveline Cosmetics. To co uwidziałam i poczułam podzieliłam się z Wami. Moje włosy jakoś zbytnio nie odczuły arganowej terapii i wiem, że do tej odżywki raczej już nie wrócę, zdecydowanie wolę maskę z tej serii, która bardziej pozytywnie zadziałała.

Cena: ok. 20 zł ale mozna często natrafić na promocję.

Lubicie serię arganową od Eveline Cosmetics?? Jakie są Wasze wrażenia??

Pozdrawiam,


MAGDA


niedziela, 27 kwietnia 2014

Wyniki zabawy!!!!



Kochani wcale bym zapomniała o wynikach. Jestem w domciu i oglądam transmisję z mszy KANONIZACJI Jana Pawła II i jestem poruszona. Jakoś naszło mnie na wspomnienia Naszego Papieża, który był wspaniały i jedyny w swoim rodzaju!!!

Ale nie chcę Wam tu smęcić, bo pewnie po części z Was to nie interesuje, więc przechodzę do wyczekiwanych wyników.

Otóż dueci kosmetyków z Eveline Cosmetics zgarnia.......


anioleek89

Kochana serdecznie Ci gratuluję i czekam do środy na Twój adres  martaa-magdaa@wp.pl

A ja uciekam oglądać dalej ;**

Pozdrawiam Was w tym pochmurnym ale jednocześnie tak pięknym dniu dla Nas.


MAGDA

czwartek, 24 kwietnia 2014

Mandarin Cranberry od YC !!!

Mandarin Cranberry od YC !!!

Dzisiaj skorzystałam z pogody i zaczełam swój sezon na opalanie. Jeszcze nigdy w swoim życiu nie opalałam się w kwietniu, tak więc wybrałam się z motyką na księżyc. Wyszłam na balkon, klapnełam sie na leżak i myślałam, że zwątpię taki zimny przenikliwy wiatr mnie zastał. Jednak po chwili czułam ciepłe słoneczko i tak poleżałam godzinkę. Teraz dopiero wyłazi mi burak, spiekłam się na maxa!!! A jutro do pracy ;((

Żeby zapomnieć o boleściach i mojej głupocie przedstawiam Wam kolejną tartę od Yankee Candle  klik .


Mandarin Cranberry


Od producenta:

W pełni tętniące życiem, uczucie owocowych słodkości – słonecznych mandarynek i rześkiej, kruchej żurawiny.



Przy zamawianiu wosków pamiętam, że mocno się zastanawiałam nad tym, czy go brać czy nie. Nie wiem, coś mi w nim nie leżało, nie przemawiał do mnie. Jednak skusiłam się ale i tak zostawiłam go na koniec, bo po prostu nie ciągnęło mnie do niego. Dzisiaj przyszła jego pora, odpalam i pukam się w czoło po raz setny!!!! Dlaczego??



Mandarin Cranberry  możecie nabyć go tu http://www.goodies.pl/104-woski-zapachowe to zlepek soczystych owoców. Intensywne, kwaśne i zarazem słodkie mandarynki, dopiero potem idzie za nimi żurawinka, ale nie jest ona cierpka jak zapewnia producent. Jest wspaniały zapach, przedstawiający aromat prawie że prawdziwych owoców.  Myślałam że duet mandarynki z żurawiną w końcowym efekcie da chłodny zapach, jednak tutaj " soprajsik" sie okazał.Nie wyczuwam tutaj zero chemii, sztuczności i innych dodatków, zapach jest prawdziwy i realny. Dla mnie jest to mega egzotyczny, mega wakacyjny, dodający energii oraz pobudzający wosk!!!! Jednym słowem to jakbym miała miskę pokrojonych mandarynek a w niej moja zanurzona twarz ;)) Czemu ja go nie chciałam wziąć, ale ważne że jednak znalazł się w koszyku, bo warty jest nie jednego zakupu!!!!




Mandarin Cranberry to mój hicior, który znajdzie się w pierwszej trójce. Prawdziwie owocowy, intensywny, otulacjący całe pomieszczenie i mega wydajny. Jest on moim czarnym koniem wśród tart YC, miłe zaskoczenie a nawet rzeknę, że nowa miłość!!!!

Cena: 9zł

Dostępność : http://www.goodies.pl


Na koniec chciałam Wam pochwalić się nowym nagłówkiem na blogu. Mam nadzieję, że Wam się podoba, bo mi bardzoo!!!! A taki piękny new look zawdzięczam mojej kochanej Lusi z bloga  Moje Eldorado   .  Lusiaczku jesteś wielka :***



Pozdrawiam,


MAGDA
Copyright © 2016 My women's world , Blogger