Ostatnio zachciało mi się lakieru delikatnego, nie bezbarwnego lecz z delikatnym, mlecznym kolorkiem. Nie wiem z jesienią mój temperament gaśnie czy co??
No i takim sposobem kupiłam sobie lakier MANHATTAN.
MAHATTAN - Pro French Nailife Hardener- lakier wzmacniający french manicure
Nie jest to zwykły lakier kolorowy, ale lakier przeznaczony do wykończenia French manicure nr. 61G. Jednak wzięłam go ze względu na jego mleczno - liliowy kolor. Chodził za mną taki odcień no i chodził , chodził aż się uchodził ;)
Malowanie paznokci to czysta przyjemność. Buteleczka wygodna o pojemności 11 ml., pędzelek również łatwy w użyciu. Konsystencja nie za rzadka, nie za gęsta. Świetnie rozprowadza się na paznokciach. Malowanie paznokci Pro French to czysta przyjemność lecz też nie do końca.
Kolor piękny, po pierwszej warstwie wygląda świetnie, po drugiej jeszcze lepiej i na dodatek schnie szybko, co zaskoczyło mnie totalnie. Miałam ochotę nałożyć trzecią, ale jednak dwie wystarczyły by nadać im efekt o jaki mi chodziło, czyli delikatnych pazurków. Może następnym razem. Mimo to zauważyłam, że na paznokciach zostawia spore smugi. Dopiero kolejna warstwa zakrywa tą niedoskonałość.
Co do jego trwałości, to tragedia. Jeden dziEń, a raczej pół dnia wyglądał zjawiskowo, patrzyłam się i podziwiałam. Kolejnego dnia, kiedy to trzeba było ogarnąć w domu, czyli zmywanie, sprzątanie itp, lakier nie dał rady i poległ. Boki i końcówki poodpryskiwały migiem. Na środku porobiły się bąble z odstającym i już prawie odpadającym lakierem.
Plusem jest też to, że nie musiałam używać zmywacza by go usunąć z płytki. Wystarczyło paznokciem jak scyzorykiem poskrobać i lakier sam poodskakiwał. Szybko, łatwo i bez problemu.
Cena: ok. 11 zł
Nie jestem zadowolona z tego lakieru. Kolor może ma i ładny, ale jakościowo nie koniecznie. Szkoda, bo spodziewałam się lepszych efektów a tu takie marne zaskoczenie.
Miałyście okazję używać lakierów Manhattan Pro French??
Pozdrawiam
MAGDA

























